Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Macia napisał(a):
Czyli coś się w końcu ruszyło. Trzymam kciuki!

Kciuki są zawsze mile widziane:)

yolaantaa napisał(a):
Szkoda,bo Olinka znów będzie musiała sie przyzwyczajać do nowego miejsca,a tutaj na pewno czuje się dobrze..>Ja bym nie mogła być DT,bo nie umiała bym się rozstać....

To prawda ale bez domow tymczasowych , wiele psiakow nie mialoby szansy na dom:)

jola_li napisał(a):
Oby chętny dom okazał się TYM :)!


Joluś, jakos jestem spokojna, nie spieszymy sie z adopcją, jak bedzie trzeba to poczekamy, dziekuję Kochana:)

Posted

Bardzo cieszymy się, że zaczęły się telefony w sprawie adopcji Oli, ale z powodu jej delikatności będziemy bardzo rozważnie podejmować decyzję o domku.
Możecie być pewne, że Olisia pójdzie tylko tam, gdzie będzie mogła być szczęśliwa i bezpieczna:-)

Posted

Mattilu napisał(a):
Cos wiadomo z tym domkiem?


Byly trzy propozycje na razie, rozmawiam, korensponduję a domek od Bonsai po jednym tel. juz sie nie odezawal i nie odeslal wypelninej ankiety.
Duzo osob chce psa na juz bez stawiania im jakich kolwiek warunkow, niestety coraz wiecej jest takich adopcji dlatego " byle tylko ktos chcial psa" jak sie dowiedzialam od Panstwa, ktorzy tez pytali o Oli.
Coraz częsciej tez nie ma wizyt przedadopcyjnych w ostatecznosci jada "przyszywani wlasciele" z psem do potencjalnego domku i tam go zostawiają.

Posted

Ellig napisał(a):
Byly trzy propozycje na razie, rozmawiam, korensponduję a domek od Bonsai po jednym tel. juz sie nie odezawal i nie odeslal wypelninej ankiety.
Duzo osob chce psa na juz bez stawiania im jakich kolwiek warunkow, niestety coraz wiecej jest takich adopcji dlatego " byle tylko ktos chcial psa" jak sie dowiedzialam od Panstwa, ktorzy tez pytali o Oli.
Coraz częsciej tez nie ma wizyt przedadopcyjnych w ostatecznosci jada "przyszywani wlasciele" z psem do potencjalnego domku i tam go zostawiają.

Hmm, to może żywiołowość Peppera była tylko wymówką, bo po prostu nie chcieli wizyty przedadopcyjnej, a nie potrafili powiedzieć tego wprost?

Posted

Nutusia napisał(a):
Ale chyba tylko wtedy zostawiają, jeśli wszystko wygląda w porządku i mogą się nie martwić o przyszłość psiaka?...


Ano wlasnie nie, tylko byle upchnąć, zadnych ankiet, dluzszych rozmow itp.

Posted

Bonsai napisał(a):
Hmm, to może żywiołowość Peppera była tylko wymówką, bo po prostu nie chcieli wizyty przedadopcyjnej, a nie potrafili powiedzieć tego wprost?


Tak wlasnie myslę, moze rowniez to ,ze np. nie cala Rodzina zgadza sie na adopcję...

Posted

Ellig napisał(a):
Tak wlasnie myslę, moze rowniez to ,ze np. nie cala Rodzina zgadza sie na adopcję...


Możliwe. Albo rodzice nie zgadzają się na to, by ktoś ich odwiedzał. Dziewczyna zrobiła na mnie całkiem niezłe wrażenie, ale bez poznania rodziny nigdy bym jej psa nie wydała.

Posted

Bonsai napisał(a):
Możliwe. Albo rodzice nie zgadzają się na to, by ktoś ich odwiedzał. Dziewczyna zrobiła na mnie całkiem niezłe wrażenie, ale bez poznania rodziny nigdy bym jej psa nie wydała.

Ja też nie, wyraźnie się "zacięła" kiedy powiedzialam o wizycie, potem wysłałam ankietę, którą powiedziała ,że zaraz wypełni i odesle , miała też obejrzec Oli i sie już nie odezwała.

Posted

Ellig napisał(a):
Ja też nie, wyraźnie się "zacięła" kiedy powiedzialam o wizycie, potem wysłałam ankietę, którą powiedziała ,że zaraz wypełni i odesle , miała też obejrzec Oli i sie już nie odezwała.



A ja nie płaczę z tego powodu. Ludzie nie mieli wcześniej psa, a Oli jest suną która wymaga cierpliwości i umiejętności postępowania z psiakami lekko wycofanymi. W sumie dobrze, że się nie odezwała.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
A ja nie płaczę z tego powodu. Ludzie nie mieli wcześniej psa, a Oli jest suną która wymaga cierpliwości i umiejętności postępowania z psiakami lekko wycofanymi. W sumie dobrze, że się nie odezwała.

Tez tak mysle.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
A ja nie płaczę z tego powodu. Ludzie nie mieli wcześniej psa, a Oli jest suną która wymaga cierpliwości i umiejętności postępowania z psiakami lekko wycofanymi. W sumie dobrze, że się nie odezwała.

Ewunia nie o tym domku myslisz, ten sie nie wycofal, mielismy kilka dlugich rozmow i Panstwo postanowili poczekac z adopcją psa az Ich najmlodsze dziecko pojdzie do przedszkola, chodzi o czas, nie zdawali sobie sprawy z tego jakie dojda Im obowiazki i jak trzeba przygotowac dzieci na obecnosc psa w domu.:)

Mattilu napisał(a):
Tez tak mysle.


inka33 napisał(a):
Olinko, w końcu znajdzie się TEN domek dla Ciebie, wiesz...? :kciuki:

Tez tak myslę, wyroznilam Oli ogloszenia na tablicy, niestety bardzo podrozaly...

Gusiaczek napisał(a):
Olisiu, nad ranem przyszłam się przywitać :)


Witamy sie serdecznie!:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...