Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Morganka będzie się odchudzać?:lol:

Odchudzamy się w takim razie we trzy , ja, Mordzia i kotka mojej mamy , którą mam teraz pod opieką. Mama strasznie ją spasła , ja siebie też , więc od jutra listek sałaty przez cały dzień ...:placz: ( no dobra DWA listki )..:eviltong:

Posted

dolaczam do tej silnej grupy , ja dla odmiany nie jem bo mi wciaz niedobrze, i po cichu marze o skutkach odchudzajacych typu zanik pewnych krągłości...
Mordzian chyba kupie karme light, Wy sie smiejecie, ale ona NAPRAWDE sie poszerzyla i i choc czesciowo to z powodu futra (pieknie jej rosnie, nie nadazam z podstrzyganiem) to NIEWATPLIWIE przybylo tu i tam...:shake:

Posted

Ale wiesz to cieszy ,że zarasta ładną sierścią :loveu: , roboty więcej niestety, ale fajnie , bo to duma dla właściciela , a widać,że Morgana wypieszczona królewna , no te zdjęcia na kanapie ( zwłaszcza to z opuszczonym wzrokiem winowajcy :lol: ) cudne!!

Posted

Rozliczenie:
dla morgany otrzymałam od Han&Dom 100 zł:loveu: :loveu:
Z bazarku mam 138 zł:loveu: :loveu:
Razem do przelania 238 zł..:multi:
Przelew zrobie w najblizszy poniedziałek.
Dorothy - moze powoli mozna juz umawiac sterylkę? :lol:

Posted

Wprowadziłam przelew na 238 zł. Pieniądze zejda z mojego konta jutro - u Ciebie Dorothy powinny byc jutro po południu lub we wtorek. Bardzo Cie prosze o potwierdzenie tu na watku, ze przelew dotarł, aby wszyscy darczyncy mogli sobie potwierdzic wpływ (od tej historii z gromikiem bardzo pilnuję, zeby rozliczyc sie oficjalnie z kazdej złotóweczki..)

Posted

figa33 napisał(a):
Aniu, Dorothy wyjechała na tydzień..i nie wiem czy ma dostęp do netu.


aha - nie doczytałam..:oops:
dzięki figa33:loveu:
to nic - poczekam..:lol: Najważniejsze ze pieniadz ode mnie wyszedł - i idzie w kierunku dorothy. Najbardziej zawsze sie boje, ze o czymś zapomne i nie wysle..

Posted

Powinien być zakaz robienia tak wzruszających filmików! :placz::placz::placz:

Cudowna Mordzianka, jest nie do poznania.

Posted

watek upadl nisko...:-(
wrocilysmy, Morgana wypoczeta i zadowolona
staje juz na lapce caly czas choc nieco utyka, lapka jest nieco przekrzywiona w bok (sama stopka) i pazury scieraja sie pod kątem.
Jutro jedziemy do weta na ogledziny.
ja niestety zaraz po przyjezdzie musialam odwalic kupe zaleglej roboty, ponadto dzis przezylam kontrole sanitarno-weterynaryjna naslana mi przez sasiadow z powodu zwierzat, poniewaz nadal niektorym tu bardzo przeszkadzam, a moje konie o psach nie mowiac to juz w ogole.
Czemu ludzie sa tacy? :-(
sami nic dobrego nie robia, a pod innymi kopia dolki..
ta osoba ktora na mnie doniosla i wydzwaniala do gminy to nie zadna wsiowa baba tylko pani lekarz pediatra....:shake: trzesie ją na moj widok...
a wczoraj pies zabil mojego rudego koteczka:placz:
mam zalobe, nie moge przestac plakac, nie umiem zapomniec. Umieral mi na rekach z przetraconym karkiem, nic juz nie moglam zrobic, dlugo tulilam stygnace rude cialko...:-( czemu jest tak ciezko czasem...:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...