AniaB Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 a ja niestety z moim stałym tematem.. wczoraj nadeszła ostatnia juz bazarkowa wpłata od monia i toffi - 10 zł za reczniczek. Tym samym zakończylismy zbiórke wpłat za bazarek dla morgany kwotą 138 zł!!! przelew zrobie w piątek najblizszy - bo jestem na delegacji od jutra.. Jak przesle pieniażi napisze tu na wątku.. WSZYSTKIM LICYTUJĄCYM BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!! SZCZEGÓLNE PODZIĘKOWANIA RÓWNIEŻ DLA ANIAC50 ZA FANTY NA BAZAREK!!!! Quote
Dorothy Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 jestem jestem...tylko ledwo chorowac skonczylam, to mi przywiezli dwie wywrotki tlucznia pod stajnie zalatwione na lewo, i pan to koparka tylko wrzucil bo nie mial miejsca tam zeby to porzadnie rozprowadzic, i ja wczoraj caly dzien... lopata, grabie, taczka, wiadro, i dawaj te kilka ton tłucznia na gladko na placu. Sama... Efekt- polamany kregoslup, niemoznosc spania z bolu oraz na rekach bąble od sztyla, niektore pęknięte.:-( nie mialam sily pisac. Za to na pocieszenie zalaczam dowody, jak to niektore pso-osoby wędrują z budy na salony, i na tychze salonach rozpychaja sie po kanapach :evil_lol: Quote
kaLOlina Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 a mordzian piekna!!!!!! jak ladnie wyglada czarnuszek na tej kanapie:) Quote
figa33 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Morgana faktycznie baaaardzo dostojna na kanapie!!... Aniołek:angel:? Quote
LALUNA Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Ale jakis taki smutny aniołek. JA poprosze zdjecie uśmiechniętej Morgany. :cool3: JAk łapka? POdpiera sie? Quote
Dorothy Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 powody są dwa- po pierwsze jest smutna rzeczywiscie, bo ja jestem smutna. Po tej chorobie jestem bardzo slaba, a juz jestm sama, pomocy nie mam, i glupie sprzatniecie boksow kladzie na lopatki. Nie mowiac o atrakcjach typu kamien przed stajnia. Chodze przybita i tyle. Druga sprawa- ona na tej kanapie byla NIELEGALNIE. Normalnie to wchodzi jak JA LEZE, kiedy ją zawolam. A od czasu do czasu wpada na pomysl ze ot, tak, wlezie sobie na kanape. Wlazi i w napieciu wpatruje sie we mnie. Albo w podloge. A ja wtedy mowie znaczaco - MORGANA.... i Morgana predziutko zlazi. na pierwszym zdjeciu- wlazla i jest zadowolona ze wlazla :-) a ja czailam sie za rogiem i ja przylapalam na tym zdjeciu juz sie pokapowala ze widze i wpatruje sie w podloge :-) a tu na straży drzwi balkonowych. Zwróćcie uwagę na czystość owych drzwi :p na lapie Mordzian sie podpiera, choc oszczednie. I zaczelka mi sie poszerzac w partii zeber :-( chyba przez to ze malo spacerujemy przez ostatni czas w porownaniu z tym co przedtem ... Nie wiem moze jakas lajtowa karme? Narazie jej gotuje .. CIOCIA FIGA JAK BYLO NA WCZASACH? Quote
Peter Beny Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 [quote name='Dorothy']powody są dwa- po pierwsze jest smutna rzeczywiscie, bo ja jestem smutna. Po tej chorobie jestem bardzo slaba, a juz jestm sama, pomocy nie mam, i glupie sprzatniecie boksow kladzie na lopatki. Nie mowiac o atrakcjach typu kamien przed stajnia. Chodze przybita i tyle. Druga sprawa- ona na tej kanapie byla NIELEGALNIE. Normalnie to wchodzi jak JA LEZE, kiedy ją zawolam. A od czasu do czasu wpada na pomysl ze ot, tak, wlezie sobie na kanape. Wlazi i w napieciu wpatruje sie we mnie. Albo w podloge. A ja wtedy mowie znaczaco - MORGANA.... i Morgana predziutko zlazi. na pierwszym zdjeciu- wlazla i jest zadowolona ze wlazla :-) a ja czailam sie za rogiem i ja przylapalam http://images27.fotosik.pl/67/2da9963b8162d02b.jpg na tym zdjeciu juz sie pokapowala ze widze i wpatruje sie w podloge :-) http://images23.fotosik.pl/67/93e16006e70fe35d.jpg a tu na straży drzwi balkonowych. Zwróćcie uwagę na czystość owych drzwi :p http://images13.fotosik.pl/44/c162e6b07e907773.jpg na lapie Mordzian sie podpiera, choc oszczednie. I zaczelka mi sie poszerzac w partii zeber :-( chyba przez to ze malo spacerujemy przez ostatni czas w porownaniu z tym co przedtem ... Nie wiem moze jakas lajtowa karme? Narazie jej gotuje .. CIOCIA FIGA JAK BYLO NA WCZASACH? Co tu wujek widzi :lol::lol::lol: Śliczna Morgana , a ty Dorotko zacznij dbać o siebie , bo zdrowie mamy niestety jedno :shake::shake: Pozdrawiam :razz: Trza było dać znać i by się ekipę zebrało i przyjechało pomóc :razz: Quote
Dorothy Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 jak zwykle nie pomyslalam :oops: ale w sobote wyjezdzam. Na tydzien!!:multi: sama nie moge w to uwierzyc... Quote
aniac50 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Odpoczynek zdziała cuda !!!A Morgana jak zwykle WSPANIAŁA z kanapą i bez.... Quote
Matusz Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 POMOC POTRZEBNA NA CITO http://www.dogomania.pl/forum/showth...61#post6573861 Quote
figa33 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Dorotko, było fajnie , ciepło, święty spokój,pies anioł ( z wyjątkiem odwiecznego polowania na koty :mad:) , no a teraz rzeczywistość. Zdjęcia Morgany super. Najbardziej podoba mi się to ostatnie w drzwiach balkonowych.Domowy ,śliczny , o bystrych oczkach piesek.:loveu::loveu: Dorotko to świetnie,że pojedziesz, oderwiesz się , tylko nic nie rób, leż i pachnij ;) Co najwyżej , wiesz, jakieś zajęcia typu " pójść do lasu czy nad rzekę ":hmmmm: Quote
Dorothy Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 a jak widzisz przemiane tej śmierdzącej kupki którą widziałaś w Warszawie w domowego Mordzian-pieska?? Eeech, bo ja wciąż nie dowierzam że ona tak wyglądała... fajnie ze udaly Ci sie wczasy, ja wybieram sie na tydzien i nie wiem jak bedzie z tym pachnieniem, bo oczywiscie beda konie, tylko ze inne... ale postaram sie odpoczywac, ODPOCZYWAC, i jeszcze raz ODPOCZYWAC. Quote
figa33 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 przemiana jest wielka , cudowna, Twoje domowe ciepełko to sprawiło:loveu::loveu: i te zdjęcia na kanapie....no no , Mordzian spryciulek ;) i bardzo dobrze!!;) Quote
LALUNA Posted August 23, 2007 Author Posted August 23, 2007 I zaczelka mi sie poszerzac w partii zeber :-( chyba przez to ze malo spacerujemy przez ostatni czas w porownaniu z tym co przedtem ... Nie wiem moze jakas lajtowa karme? Narazie jej gotuje .. Dorothy a nie masz gdzies mozliowsci aby Morgana popływała w jakims stawie lub rzeczce? Wtedy to bylaby najlepsza rehabilitacja dla niej. Quote
Dorothy Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 tu nie bardzo wszystko plytkie, same górskie strumienie ale tam gdzie bede tydzien jest fajna rzeka gleboka na metr. No i czysta jak krysztal...:roll: tam ja troche poplawie. Moze siebie tez... Quote
figa33 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Morgana pakuj się ! Miska , kocyk i w drogę !!:loveu::loveu: Tylko żadnych kłopotów dla Dorothy!:razz: Quote
weszka Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Dorotko super, że jedziesz! A Mordzianka z Tobą!!! Zdjęcie w drzwiach balkonowych super! Skąd ja znam takie zanosowane szyby :evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 weszka napisał(a):Dorotko super, że jedziesz! A Mordzianka z Tobą!!! Zdjęcie w drzwiach balkonowych super! Skąd ja znam takie zanosowane szyby :evil_lol: Zanosowane i załapkowane . Powyrywany silikon i upiorny pisk drapania pazurkami w szyby .:evil_lol: Też to znam :lol: Wypoczywajcie i nabierajcie sił . Bawcie się dobrze :loveu: Quote
Dorothy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 no moje okno balkonowe to brudne glownie od duzych wielkich lap bobtaila, ktory przeciska sie rura w strumyku pod spodem zeby tylko dostac sie do ogrodu, Hossy, ktora przeskakuje plot, a ostatnio i Klusiora, ktory za Bertem przelazi rura. I po co ja plot miedzy przodem a tylem domu robilam??:mad: Tylko sunia nie przelazi,a Sunia i tak nigdy nie wlazila i nie robila niczego, co zabronione... Musze podszkolic Morgane zeby procz stania w drzwiach jeszcze pilnowala i przeganiala tamte.... Quote
AnkaG Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Cześć Dorothy. Mordzianka piękniusia - widzę w niej sznupka chociaż fryzurka nie do końca zrobiona. ;) Wiem czepiam się ale ja mam cztery sznupki mini i dlatego oceniam fryzurkę. Się nie gniewaj. :p Baw się i odpoczywaj. Podziwiam cię za zapał i siłę. Ja mam tak zrypany kręgosłup, że w zasadzie to mi nie wolno nic dzwigać i zadnych ciężkich prac wykonywać. Jak opisujesz co zrobiłaś w danym dniu to mi szczena opada. :cool3: Quote
Dorothy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 hej hej!! bo ja nie wiem jak wyglada prawidlowa fryzura prosze zamiescic wytyczne :cool3: sznupek to sznaucer?? a robota, no wiesz, jak to na wsi, sama sie nie zrobi ;) czlowiek zahartowany, zycie inne, od rana w klapkach po rosie sie lata i pastuch naprawia, inwentarz oporzadza, gnoj wyrzuca, w obejsciu wiecznie cos do naprawienia, ostatnio sie brama oberwala wjazdowa, bo dziecko tak otwarlo ze...:-o brama wypadla z prowadnic, i wstawiac trza bylo, no to kto to zrobi ;) w zyciu nie sadzilam bedac w miescie urodzona i w bloku wychowana ze sobie z takimi rzeczami bede radzic, i ze to daje tyle satysfakcji, mimo wszystko, mimo ze to ciezka robota codzien, od switu-to do bloku NIGDY, nigdy spowrotem.......:-) Quote
AnkaG Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Pozwolę sobie wkleić jedną fotkę mojej Keysi. Strzyże ją fachowiec (nie ja). A sznupki to oczywiście sznaucery. Ostatni mój nabytek schroniskowy - Nuka w dniu zabrania ważyła 5,4 kg. Teraz waży 7 kg i ładniutko już wyglada. A zmiany charakteru kolosalne - jak u Mordzianki. :lol: http://img250.imageshack.us/img250/8307/p8200208ta3.jpg Quote
Dorothy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 cudny! Morgdzian brakuje tego ubarwienia, no i uszy ma naturalne. Sznaucerom nadal sie tnie?:-o Moglaby niezle wygladac wlasciwie obstrzyzona:razz: tyle ze... ona wazy 14 kg:placz: i te wypchane bosie...:shake: musimy sie zaczac odchudzac...:puppydog: Quote
AnkaG Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Eee to Mordzian jest raczej średniaczek. A czarne sznupki też są. A co do grubości. Sznaucery z natury to żarłoki. Moje tez by jadły, jadły i jadły. Ale ja ograniczam. Jedzą suchą karmę leit i gotowane w proporcjach: pól kurczaka, 2,5 kg marchwi, kilka pietruszek, kawałek selera i trochę ryżu. Wszystko jest mielone maszynką do mięsa z dużymi otworami. One nawet jednego ryżyka nie zostawią. Ja mam wszystkie czarno-srebrne. Dwie mają uszy kopiowane a dwie naturalne. Najmłodsza jest Nuka - ma ok. 4 lat. I ma naturalne uszka i ogon. :lol: Jest już u mnie 8 miesiecy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.