Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzieki! genialny link!
przydac sie moze :-)

dzis Mordzian.... zachecala nowego kolege do zabawy:multi::multi::multi:
z energia mlodej damy (wszak kobietom wieku sie nie liczy) przyskakiwala, przysiupy robila, poszczekiwala, krecila sie w kolko niczym w oberku:crazyeye:
kolega tez zrobil :-o
a ja to dopiero zrobilam:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
potem troszke sie pobawili!!:cool3:
SUPER, nie widzialam takiej Mordzian, zapewne chodzi o wielkosc kolegi, sa z Mordziana w tym samym rozmiarze)

co do Tofika, bo tak sie on nazywa (gdzies w archiwach dogo bedzie jeszcze pewnie watek z kwietnia 2006) to calkiem mozliwe, ze operacja nie bedzie konieczna, tylko zaordynuja mu leki. Niestety oba stawy biodrowe ma po urazach, w jednym sruby w drugim amputowana glowka kosci udowej) wiec lekarz mowi ze takie objawy moga towarzyszyc mu do konca zycia i nie sa zwiazane byc moze z przeszkadzaniem srubek. Zdjecia jada do konsultacji a byc moze ze nasz kawaler wroci do domu z torebka rimadylu (dzis dostalam dla niego) i inych lekow bez operacji.
Narazie- nieh dotrzymuje towarzystwa Mordzian. Ktora nota bene wlasnie wlazla na kanape z westchnieniem i uwila gniazdko na moim kocu.:shake:
Łobuz :diabloti:

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

troche zalalo :-(
trzeba przeczekac
strumyk wylal, wybilo studzienke, gejzer w drenu melioracyjnego rozerwanego pod ziemia na srodku ogrodu...
najbiedniejsze konie, dzis sterczaly w stajni
pierwszy raz w tym roku :-(
w tym potopie po prostu nie moglam ich puscic, z łąki zostaloby bagnisko.
A My z Morgana mimo to staramy sie nie poddawac...

Posted

pada nadal, z przerwami :-)
rozerwany dren meliracyjny ktory utworzyl wczoraj gejzer i fontanne tryskajaca z ziemi na pol metra zrobil dziure ma pol metra wglab, musialam to pozastawiac zeby tam zaden piesnie wpadl, normalnie jaskinia :-(
musze wolac ratunku w jakiejs spolce wodnej nie ma sily
poza tym bez zmian, grzezawisko

Morgana zaprasza Tofika do zabawy, mowie Wam cudowny widok, Mordzian krecąca dupka i robiaca przysiupy :loveu:

Posted

podobno ma jeszcze padać trochę w tym tygodniu a potem ciepło , nawet bardzo . Liczę właśnie na to bardzo ciepło:cool3: , mam nadzieję ,że sprawdzi się przepowiednia trochę osuszy błoto.

Fajnie się czyta o Morgance bawiącej się z kumplem!!:loveu:
To super ,że tak wywija i zaczepia go!
Fajnie się czyta też jak się sadowi na Twoim kocyku na łóżku...:evil_lol:

Posted

czarne chmury wisza nad gorami poki co :-(
Morda nauczyla sie drzec morde, hmm, brzydko brzmi hehe
mianowcie Mordzian rozwija talenty w zakresie stróżowania, i każdy niepokojący hałas komentuje szczekaniem :-) A nie daj Boże żeby ktoś zapukał, no pogadać nie można bo Mordzian zagłusza :-))

Ponadto dzis ze spaceru wszystkie wrociliśmy przemoknięte i Mordzian uznała za słuszne udać się na kanapę celem wysuszenia:diabloti:
trzy razy wołałam groźnie MORGANA a jak ja tak wolam to ona wie ze cos nie teges, więc złaziła, a potem znów hop, i dawaj ryć w poduchach i kocu....:evil_lol:

Posted

Fundacja AFN cały czas czeka na umowę adopcyjną Morgany,
skoro Morgana już nie jest na DT...

umowę podpisaną należy wysłać w 2 egzemplarzach na adres fundacji AFN.

Posted

jakby to powiedziec... pierwszy raz slysze o jakiejs umowie adopcyyjnej. Zadnej takowej mi nie zaproponowano ani nie dostalam, gdybym dostala dawno bym odeslala. To chyba w rekach AFN lezy, zeby mi ja przyslac do podpisu?
I czemu Fundacja AFN nie zwrocila sie z tym do mnie tylko uzywa Mateusza jako adwokata??
Intersujace.:p
Ostatnio wszyscy maja problemy z komunikacja i zalatwiaja wszystko przez posrednikow:p

Posted

[quote name='Dorothy']jakby to powiedziec... pierwszy raz slysze o jakiejs umowie adopcyyjnej. Zadnej takowej mi nie zaproponowano ani nie dostalam, gdybym dostala dawno bym odeslala. To chyba w rekach AFN lezy, zeby mi ja przyslac do podpisu?
I czemu Fundacja AFN nie zwrocila sie z tym do mnie tylko uzywa Mateusza jako adwokata??
Intersujace.:p
Ostatnio wszyscy maja problemy z komunikacja i zalatwiaja wszystko przez posrednikow:p

ja nie jestem adwokatem AFN:roll:

tylko jestem wolontariuszem AFN i mam prawo do tego żeby przypomnieć:p

a umowę można pobrać i wydrukować ze strony http://www.afn.pl/adopcje.htm
na samym dole...

trochę zainteresowania

i nie wiem jak to było, przy przekazywaniu Morgany czy osoba nie miała umów, bo powinna... ale ja już tego nie wiem...

Posted

[quote name='AnkaG']Z tego co pamiętam to Morgana miała na tymczas do Dorotki jechać ...

Tylko jakoś tak się ktoś zakochał i postanowił już nikomu nie oddać ...



zdaje się,że była to miłość od pierwszego wejrzenia i to z wzajemnością..:iloveyou:

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Milej i w dobrym tonie byłoby wysłać do Dorothy pw z zapytaniem, a nie tak formalnie na wątku...


moze byc formalnie, ale to nie bylo pytanie :-(
to bylo
Fundacja AFN cały czas czeka na umowę adopcyjną Morgany,
skoro Morgana już nie jest na DT...

umowę podpisaną należy wysłać w 2 egzemplarzach na adres fundacji AFN.


tak jakos.. jakbym sie uchylala z wszelkich sil, a fundacja surowo mnie napomina. Glupio tak...:shake:




Bylysmy dzis u lekarza na badaniach..

Morgana ma wade serca :-( :-(

Nie zamyka sie jej zastawka w sercu. Do konca zycia bedzie musiała brac tabletki
wspomagające prace serca, Latensin i Furosemid
tego nie da sie wyleczyć.
Jak nie bedzie poprawy po tabletkach mam przyjsc zmienimy terapie
ten Furosemid moze z czasem bedzie mozna podawac rzadziej, jesli sie poprawi po nim.

Nie wolno jej sie przesilac, nalezy uwazac na upały, dbac o zachowanie stałych pór i rytuałów, nie stresowac naglymi wydarzeniami, nie pozwlac na szalencze zabawy z innymi psami, jednym slowem- lezec na kanapie chrupac paluszki i ogladac Reksia;)

Posted

Ja zaglądam jak tylko mam chwilkę czasu . Morgana ma chyba to samo co Kobi , tylko Kobiemu ie dali lekarstw .
Moja ratlerka tez na to chorowała i dostawała furosemid . Sikała po tym strasznie i często nie zdążyła wyjść . Wszystkie wykładziny były w żółtych plamach , bo po tym jest bardzo żółty mocz.

Posted

:-)
dzieki kochane cioteczki, a moka1 to witamy szczegolnie!!:calus:
Morganka po tych lekach juz dzis pierwszego dnia nie zakaszlala ani razu, (kaszel byl od serduszka...) dlatego jestem dobrej mysli.
Tego furosemidu dostaje pol tabletki tylko, glownym stałym lekiem ma byc ten drugi podobno.
Mysle ze przy wsparciu lekami bedzie dobrze, moja kochana Mordzian ma naprawde najlepsza opieke :-)

Posted

Mordzianka słodka panienka w kolorowej obróżce:loveu: Nigdzie jej lepiej nie będzie , a Furosemid jest rzeczywiście bardzo moczopędny...Nie wiem jak u psów , ale u ludzi dlatego trzeba koniecznie podawać potas , zapytaj weta.

Posted

Furosemidu Morganka dostaje tylko polowke, wiekszych zmian z siusiu nie widze, a pani uprzedzila ze jak bedzie dobrze byc moze zmniejszymy dawke, np co drugi dzien.
Dzis robilam male testy i okazalo sie, ze Mordzian nie reaguje jak wola ja kto inny. Wabily ja trzy osoby, na zmiane, Mordzian Morgana Morganka zanecaly kielbaska itd, bo ja poszlam z konmi na pastwisko, a ona zostala na podworku
NIC
zero
nawet jak pdeszly, i wyciagaly rece, Morganka tylko odsunela sie na bezpieczna odleglosc nie odrywajac wzroku z kierunku w ktorym sie udalam. Zero, glucha na wezwania...:evil_lol:
Jestem wzruszona, wszystkie moje pozostale psy sa sprzedajne paskudy i kleja sie do kazdego kto przyjdzie :-)

Piesek Toffik jest po operacji, gwozdzie wyjete, w stawie byl potezny stan zapalny, kustyka teraz w opatrunku ze sztywna nozka jak kapitan Hak
zabawy z Morgana narazie odpadaja...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...