Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

musisz sie liczyc z tym ze moze nie byc sprawna do konca zycia...moze kulec...w najlepszym wypadku po intensywnym biegu...w najgorszym...

i ani operacja ani pozostawienie lapy nie dadza ci gwarancji...:( jesli szanse sa po rowno to uwazam ze lepiej nie ingerowac...bo to zawsze jednak JEST opreracja- narkoza, rana pooperacyjna itd... ale jesli jest opinia ze lepiej operowac...

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kalolina, wielu rzeczy nie da sie przewidzieć, ale każdy przypadek jest inny i trzeba rozważyć indywidualnie. Bo jednym się udaje innym nie. Moja koleżanka ma shelti. Wyskoczyła z kosza z roweru. Zerwała scięgna, na klinikach usztywnili łape. Po miesiacu dalej sie nie opierała i jak było tak było. Dopiero wtedy znalazła takiego weta który to zoperował. Udało sie na tyle ze pies wrócił do aktywnego życia, aczkolwiek nie dało się już rady przywrócić w pełni sprawnosc w łapie. Było za późno gdyby od razu była oprowana byłoby dużo lepiej. Gdyby zostawiła tak jak jest dalej w opatrunku byłaby kaleką i łapke trzebaby było w końcu amputować.
Trudno jest wyrokowac co jest lepsze i jak bedzie sie goić. Ale jedno jest pewne trzeba sie łapać każdej szansy o ile jest. A potem modlić aby wszystko się udało. Chociaż pamiętać ze nie wszystkie życzenia i prośby będa wysłuchane.

Posted

zgadzam sie zgadzam...kazdy przypadek jest inny...my nie operowalismy-ale tez inny byl typ zlamania...w sumie zlaman bo bylo ich kilka...

faktem jest ze operacja daje najlepszy rezultat jesli jest przeprowadzona zaraz po wypadku...

ja nie jestem przeciwnikiem- ale wiem tylko tyle co mowili mi chirurdzy tu w Poznaniu- drutowanie malych drobnych kosci to ciezka sprawa i spore ryzyko...

Dorota- poznasz opinie ekpertow...zadecydujesz...my bedziemy starali sie Ciebie wesprzec...finansowo...trzeba pamietac jak wielkie obciazenie to jest dla biednej Dorotki...



APELUJEMY O POMOC!!!!!!!

Posted

dziekuje Wam dziewczyny. Laluna czy moge poslac maila do tego doktora na ktorego podalas namiar na strone www? Moge sie powolac na Ciebie albo co? Odpowie?
nie opowiadaj mi tu ze daleko bo z Klusiorem na konsultacje oczu jechalam do Warszawy. A do Wrocka autostrada z Bielska prawie jest.
Ja dla psow wiele zrobie, zebym tylko miala za co...:-(

Morgana nie staje na tej lapie w ogole, ani teraz ani w opatrunku.

Posted

Moim zdaniem trzeba się umawiać i jechać, jeżeli facet jest naprawdę dobry i uczciwie powie co i jak to warto próbować,
a ile gość bierze za wizytę... bo trzeba by wiedzieć ile kasy potrzeba na już...

Posted

Dorotko pomyślę jeszcze o bazarku. :lol:

Dzisiaj dostałam od mojej fryzjerki nowy kaganiec materiałowy rozmiar średni.
Czy przydałby się tobie dla jakiegoś psiura? Jak nie to wystawię go na bazarku.

Posted

Laluna czy moge poslac maila do tego doktora na ktorego podalas namiar na strone www? Moge sie powolac na Ciebie albo co? Odpowie?

Pewnie że możesz, ale najpierw zadzwoń do niego i powiedz ze wysyłasz.
Tylko ze ja bym radziła Ci do Biezyńskiego z tym uderzyć. On jest najlepszy i ma olbrzymie doswiadczenie własne. Jezeli to jest tak trudna sprawa to trzeba jeszcze wieloletniego doświadczenia a on je zdobywał nie tylko w Polsce.
Telefon Ci też moge podać. I też mozesz sie powołac. Wystarczy ze powiesz border coliie ze zwichnietym nadgarstkiem

Posted

AniaB dziekujemy z Mordzian z calego serca za pamiec i za bazarki :calus:

jutro pomysle nad przygotowaniem maila i telefonami, ale mam straszna liste rzeczy do zrobienia PILNYCH I WAZNYCH
czemu ja nie wystepuje w trzech egzempolarzach?? Albo chociaz dwoch...:placz:

Posted

matusz pamietam, ale mam 5 psow z tego dwa w gipsie, zlituj ze sie blagam :placz:
tez mam swoje problemy uwierz mi...:-(

Aniu kaganiec mozesz wystawic na bazarku, moje psy baaardzo rzadko uzywaja takowego i ponadto nie mam sredniego psa chyba :oops:
tylko malutkie (Morgana) i wielkie (Hossa Klusior Bobtaile)

Posted

Dorothy napisał(a):
matusz pamietam, ale mam 5 psow z tego dwa w gipsie, zlituj ze sie blagam :placz:
tez mam swoje problemy uwierz mi...:-(


nie mam na myśli tylko Ciebie, ale inne cioteczki, które na początku pytały co to za sunia ta obok Morgany, interesowały się nią, a tera cisza...

Posted

rozliczam sie z bazarków dla morgany:

30 zł bazarek filizanki cytrynkowe - wpłata Aga76:loveu:
60 zł bazarek torby i okularki panterka - wpłata Han&Dom:loveu:
90 zł - wpłata własna Han&Dom - bez zadnego bazarku!!:loveu: :loveu: :loveu:
12 zł bazarek okulary czarne - wpłata aniac (odbieram, jutro osobiscie i przekazuję fant):loveu:

RAZEM 192 zł do przelania :multi: (pójda w sobote lub poniedziałek bo wtedy bede robić wszystkie swoje przelewy)

wszystkim uczestnikom bazarków bardzo bardzo dziękujemy!!

Posted

ania:loveu:

no to mamy dwie stówy dla morgany..

ps. matusz - życie jest takie, ze naprawde i ludzie i psy i inne zwierzaki miewaja wypadki i choroby;)..

Posted

Klusiorowi sie przyda, juz wisze w lecznicy 450 zl z zastrzykami wlacznie :-(
dzieki Bogu te pieniazki tam sa na AFN

Mordzianowi tez sie przyda...

Matusz wiem ze to poniekad moja wina ze psy sa w gipsie.
Moja wina bo jestem sama jak palec a na stanie cale wielkie stado. I czasem czegos nie dopilnuje albo przeocze, bywam zmeczona, wiesz, jestem tylko czlowiekiem, w dodatku kobieta lat 35 kilo 54 z przetraconym kregoslupem, a nie mlodym silnym facetem...:shake:

Moglabym wiec po prostu nie miec tego stada
nie pomagac
miec to w dupie
malowac paznokcie i popijac drinki z palemka
a w ogrodzie brykalby mi moze najwyzej york
no ewentualnie westie
a mnie bryka cale stado sierot psich i konskich i kocich
to co jest lepsze nie pomagac i nie beda zdarzac mi sie wypadki
czy pomagac mimo wszystko??....
naprawde STARAM SIE JAK MOGE:placz:


Dziekuje Wam najkochansze dziewczyny za bazarki i wplaty, nie wiem co bym bez Was zrobila, najprawdopodobniej zginelabym, i to nie jest tylko takie powiedzenie. Dzieki Wam sobie z tym wszystkim radze.

Kto to jest ten tajemniczy Han&Dom czy uchyli rąbka tajemnicy??

Wszyscy macie pozdrowienia od Mordziany no i serdecznosci ode mnie...

Posted

ech - dorothy - han&dom to nasz Anioł Opatrzosciowy, którego poznałyśmy wyadoptowując Mu Dośke przywieziona do Krakowa z Ligoty..
No i juz tak z nami został..:loveu: :loveu: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

widzę, że chyba teraz na mnie pospadają same gromy... cóż, jakoś to zniosę...

ech...

jak tak to macie żal ze Ostróda się nie odzywa na tym wątku... a pytam na co mamy się odzywać??

ja rozumiem Dorothy, ale takim sytuacjom można jakoś zapobiec, tym bardziej wiedząc jak się zachowują psy w danej sytuacji(myślę tutaj o onlinku)
tak samo można było zapobiec wyskoczeniu przez balkon Morgany, po prostu dać barierkę na balkon...

Posted

Mateusz ja znam Dorothy osobiście i proszę mi tu jej nie denerwować :angryy::angryy::angryy:
Ona robi co może , i tu trza pomóc ;)
Dorotka mam do odebrania laptop z naprawy w B.B. Wiec jak nazbieram na kasę za naprawę , to zajrzę i też coś dorzucę Morgance i Klusiorowi :lol::lol::lol:
Dam znak jak pojadę ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...