Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to co weszko - mozna gratulowac znów!!!!:multi: :multi: :loveu:

PS bazarki dla morgany troszeczke sie rozhulały - dzieki wszystkim cioteczkom - i tym podnoszacym i tym licytujacym!! Niby nic, ale zawsze jakis poczatek juz jest..Jeszcze brakuje tylko 563 zł..

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a co to jest Zw. Mł? :oops: weszko zdradz...

melduje ze po spotkaniu z dzika klacza zyje, tylko zarobilam kopa w brzuch bo zbyt nahalna bylam z ogladaniem kopyt. Zadna dzika klacz, wystraszona dziewczyna ktora bardzo bolaly i byc moze nadal bola nogi. Fakt, potrafi byc nerwowa, ale damy rade.

Posted

Ciotki pewnie się chłodzą:cool1:,chciałyśmy ciepło to mamy:razz: , w końcu to lato:loveu:

Morgana zaakceptowała nowy opatrunek? Pewnie nie ma wyjścia:razz:

Posted

Ja mam 2 stare psy - jamniczkę i ONkę. Jamniczka obie radzi, ale 14-letnia ONka nie za bardzo... leży i strasznie dyszy. Położyłam na niej mokry ręcznik ale jakoś się boję.

U mnie tylko 39 w cieniu.

Posted

katastrofa po prostu..

moja mastinka tez przelezała cały dzien..biedula stara juz jest..boje sie z nia wyjsć nawet na siku..
w mieszkaniu mam 30 stopni - na zewnątrz w cieniu jest 35..

wyniosłam wode ptakom i bezpańskim kotom - ale chyba wszystkie sie pochowały do piwnic..

nie moge mysleć o zwierzakach, którym dzis nikt nie dał wody..:-( :shake:

Posted

Część wszystkim. Nad morzem miałam suuuper pogodę - lało, lało i wiało. Nie byłam ani razu opalać się ....

Wpłaciłam maleńką kwotę na Morgankę.

Przeczytałam te naście stron. :shake:

Posted

U mnie 38 stopni w cieniu . W domu tempetatura zależy od piętra . Najlepiej jest w przyziemiu , 23 :lol: Nie wiem dlaczego moje głupole wolą leżeć na podwórku i jeszcze oszczekują sąsiadów :shake:
Jak rano byłam z psami na spacerku w lesie . to było jakoś tak dziwnie . Coś mi sie wydawało , że jest nie tak . Dopiero po długiej chwili zrozumiałam ...............nie śpiewał ani jeden ptak :roll: Trochę to było dziwne .

Posted

[quote name='AniaB']katastrofa po prostu..

moja mastinka tez przelezała cały dzien..biedula stara juz jest..boje sie z nia wyjsć nawet na siku..
w mieszkaniu mam 30 stopni - na zewnątrz w cieniu jest 35..

wyniosłam wode ptakom i bezpańskim kotom - ale chyba wszystkie sie pochowały do piwnic..

nie moge mysleć o zwierzakach, którym dzis nikt nie dał wody..:-( :shake:


wiesz co Aniu , też o tym myślę:shake::shake:

wystawiam na balkonie pojemniki z wodą , chociaż ptaki sra.. na potęgę .. trudno...posprzątam

Posted

U mnie w ogrodzie poją się ptaki, a na ogrodowym kranie (odkręcony tak, żeby zawsze wisiała na nim kropla wody siedzą stada os i pszczół. To akurat gorzej, bo jedna pszczoła mnie w tamtym roku dziabnęła w tyłek i tylko to, że sąsiad-pszczelarz ma zastrzyki mnie ocaliło. Ale on wcale tych pszczół nie poi, no bo inaczej chyba by do mnie nie przylatywały takimi chmarami?

Posted

cześć, przeczytałam jak sie użalacie nad swoimi zwierzakami i przypomniało mi się , jak byłam w niedzilę na plaży. Upał nawet po godz. 18, pełno ludzi na środku plaży rodzina z 3 chłopców i psem. Musieli siedzieć cały dzień. zero cienia, oni w wodzie, pies przy kocu. Nawet zadbany, ładna obroża i smycz. Biedak kopał sobie dziurę żeby się schować. Oczywiście zero wody dla niego. Obserwowałam to i mnie targałao. Zaczęli szykować się do wyjścia. Myślałam że może teraz podejdą z psem do jeziora, żeby się napił, ale nie, skąd. Sami obchlali się Oranżada i idą. Nie wytrzymałam, podeszłam do psa z napełnioną wodą foremką do piasku. Państwo bardzo się zdziwili i stwierdzili, że proszę , ale jemu się nie chce pić. Napewno!, w w 50-stopniowym upale! Pies się oczywiście napił, też trochę zdziwiony...
To niestety norma. Zastanawiałam się kto tu jest nienormalny. Ja, dającą cudzym psom pić, czy świat. Dodam, że świat patrzył na mnie z politowaniem...

Posted

Przeczytałam , co napisała Agata . Szkoda słów :shake: To chyba jakaś bezmyślność .
Jak się czuje Mordzia i kociątko ? Ciekawe czy u Dorotki upał , czy oberwanie chmury . :shake:

Posted

Drogie ciotki i wujkowie!

Dorothy bardzo teraz potrzebuje naszej pomocy.Morgana , teraz Klusek.To przerasta jej siły. Spróbujmy dorzucić choć trochę, każda wpłata jest ważna, nawet najdrobniejsza!! Ja też wyślę kasę.

Dogomaniacy nie zawiedźmy Dorothy!!

Posted

Ja finansowo niestety pomóc nie mogę. Wydałam 470 zł na operację mojej jamiczki a teraz wydaję fortunę żeby ją wyciągnąć z tego co jej podczas operacji spieprzyli. No i Polo po nosówce...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...