Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maksiu, żyj jak najdłużej. Tak bardzo mnie poruszyłeś, piesku. Jakoś wytrzymasz w tej budzie...

  • Replies 740
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rudakacha napisał(a):
Jak dziś miewa się Kłopotek? Jak radzi sobie z budą?


Maksymilian pod nieobecność Daśki ma do dyspozycji całą działkę. Czuje się jak Pan na włościach i obszczekuje każdego kto tylko przechodzi. Do tego stopnia się mu spodobało bycie na dworze, że teraz w domu najchętniej by nie siedział. :D Z soboty na niedzielę spała z nim pod jednym dachem Sarunia - Max w pokoju na narożniku, a Sarunia na jego legowisku w przedpokoju :) Jak to mi Daśka powiedziała:
- Zero warczenia i jak na dwoje staruszków przystało pełen szacunek! :)
Oby ta symbioza zagościła na stałe!

Poza tym Maxa rozsadza świetne samopoczucie! Wchodząc pod schodach skacze po dwa, po czym w połowie zjeżdża w dół - wciąż jednak zadowolony z siebie, jakby miał dwa latka! :D Wciąż też Max ma wilczy apetyt! Przy okazji donoszę, że moja siostra cioteczna Ania zakupiła dla niego za 50 zł suchą karmę Purinę! Dzięki Aniu! :Rose::Rose::Rose:

Posted

Cuś ściemniacie moje Panie...:razz: Podmieniłyście psiura i tyle! Skacze po dwa stopnie, akurat bo uwierzę:razz:! Zaraz się wyda, że zbierają na wakacje:mad: a Kłopotek to pretekst...;)

Posted

rudakacha napisał(a):
Cuś ściemniacie moje Panie...:razz: Podmieniłyście psiura i tyle! Skacze po dwa stopnie, akurat bo uwierzę:razz:! Zaraz się wyda, że zbierają na wakacje:mad: a Kłopotek to pretekst...;)


To,że jestem osobą,która wali prosto z mostu,to większość wie....uważam Twój post za conajmniej niestosowny,nie jestem przekonana co do słuszności tego wpisu....a na wczasach oststni raz byłam w styczniu2009 roku.

Posted

O ludzie! Na żartach się nie znacie?!:crazyeye: To miało być śmieszne... Oczywiście cieszę się, że Kłopotek radzi sobie tak dobrze w stosunku do pierwszych postów, gdzie prawie odchodził... Nie chcem ale muszem dodać, że mam w tym swój mały finansowy wkład. Matko boska, czytam jeszcze raz to co pow. i chyba zabrakło Daśce poczucia humoru a składam to na karb przemęczenia i czasem mało wdzięcznej pracy. Pzdr i ściskam Kłopotka.

Posted

też odebrałam wpis jako żart, objaw radości, że chłopakowi się tak poprawiło :)
na wielu wątkach na dogo ostatnimi czasy zrobiło się bardzo nie fajnie, nie pozwólmy żeby i u Kłopotka też tak się stało :shake:

Posted

Ok rozumię,ale czasami naprawdę mi nie do śmiechu...ja ogromnie się cieszę z poprawy stanu zdrowia Maksymiliana,jest naszym przyjacielem i myśl o jego odejściu napawa mnie żalem,z jednej strony wiem,że to nieuniknione,ale będę walczyła o Nigo dopóki jemu starczy sił.Czy ktoś lubi jazdę konną,wczoraj była u nas Pani z animalsów i doniosła mi o trzech konikach,które bardzo potrzebują kontaktu z człowiekiem,konie wyciągnięte z żeźni,bite pięściami itd.Ja ze swojej strony zamówiłam dla nich dwa worki ziarna i cztery kostki siana,ale nie dam rady do nich jeździć...może dacie się namówić na jazdę? Koniki są w miejscowości Warzno.

Posted

każda osoba obecna na wątku chce dla Kłopotka jak najlepiej i cieszy się z jego dobrego samopoczucia. Inaczej by nas tu nie było.
daska, naprawdę myślisz, że, biorąd pod uwagę wszystkie okoliczności, ktokolwiek pozwoliłby sobie na taki tupeciarski tekst...? nie bierz wszystkiego tak dosłownie, trochę dystansu.

Posted

Dziś mija miesiąc od nagłego pogorszenia stanu zdrowia Maksa... Dziś też Max zaczął gorzej oddychać, nie wiedział co się dzieje, był z tego powodu ogromnie pobudzony, chodził w te i nazad po mieszkaniu nie mogąc sobie z tym co odczuwał poradzić... Oczywiście wykonała Daśka telefon do Kliniki, która go prowadzi... usłyszała dwie ewentualności dotyczące jego stanu:
1. steryd, który bierze zatrzymuje płyny i zaczynał się od nich dusić
2. powiększył się nowotwór w płucach
Zalecono ponowne włączenie furosemidu, ale tym razem ma go brać 2 x dziennie. Po pierwszej tabletce oddech Maksymiliana się wyrównał...
Znów Cioteczki nam zagląda o niego strach w oczy... Daśka jest dzielna, nie dopuszcza do siebie w ogóle tej najgorszej ewentualności, że nadchodzi... Ja przyznać się muszę, że się boję... Nie macie pojęcia jak Daśka i Maksymilian się w sobie wzajemnie zakochali!!!!! Jaka się między nimi wywiązała więź! Proszę pomyślcie ciepło o Maksiu i trzymajcie za niego bardzo mocno kciuki!

Posted

Cioteczki, Daśce się popsuł laptop i nie wiadomo kiedy będzie miała naprawiony i czy w ogóle się uda go naprawić. Mamy ze sobą kontakt telefoniczny i będę przekaźnikiem tego co u Maksa... Otóż... Daśka jest przekonana, że ma on 7 żyć :) Pierwsze dostał, jak zabraliśmy go z ulicy, drugie po tym jak zadziałał steryd, który postawił go na nogi i trzecie teraz, dzięki furosemidowi, po którym unormowało się mu oddychanie, zero ziajania, a pycholek jego znów jest zadowolony z życia :) Tak więc robimy kolejne UFFFF! :) Jeśli to prawda, że ma ich 7 to ma jeszcze kolejne 4.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...