Jages Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 bela51 napisał(a):Halo :bye:, przypominam sie ze swoja prosbą o konto dla Kłopotka. Przepraszam Ciebie Cioteczko Kochana, ale wczoraj nie było szans się tu dostać... Jakieś problemy z wyświetleniem samej strony przez dwa dni miałam... Już posyłam co trzeba i dziękuję w Maksymiliana i naszym imieniu :loveu: Quote
bela51 Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Dziękuje za konto. Przelew zrobiony:lol: Quote
Guest awaldi Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Uściski wieczorne dla pięknego psa. Trzymaj się, Maksymilianie, jedz dużo, kochaj Panią i jak najdłużej bądź szczęśliwy. Quote
rudakacha Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Oby jak najdłużej bez bólu i w dobrej kondycji, 3mam kciuki b. mocno! Quote
daśka Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Dzisiaj byliśmy w odwiedzinach u Cioteczki Jages....Maksymilian prze prze prze szczęśliwy:-) Był spacerek,przytulanko,mizianko i kurczę pieczone oczekiwanie na obierki ziemniaków.....jakiś chory film.Generalnie jestem bardzo szczęśliwa,że Max żyje,jest z nami,że ma apetyt i to ogromny,oby tak dalej...tak bardzo tego pragniemy dla Niego.Zrobię wszystko,żeby żył sobie jak najdłużej:-) Niedzielny obiad Maxa wygląda tak... 4 udka (bez kości), 1 kg kurzych łapek (bez kości) ,0,5 kg mielonki indyczej a to wszystko gotowane z ryżem i z warzywami (startych na tarce).Zostało mu jeszcze na jutro.Oprócz tego zjadł też dzisiaj miarkę puriny:-) Coś niesamowitego,zauważyłam również podczas szczotkowania torbiel na brzuszku,taką miękką,bez sierści.... Quote
daśka Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Maksymilian uwielbia szczotkowanie,więc robię pożytek z moich 6 szczoteczek,wyczesuję mu ten zadredzony podszerstek,a on wówczas kładzie się na boku i śpi:-) Quote
daśka Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Nawet TZ Cioteczki Jages nie wierzył,że jeszcze z nim na spacer pójdzie,a dzisiaj był:-) Quote
brzośka Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 cudne wieści :loveu: oby takich jak najwięcej było! Quote
rudakacha Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 Dla takich wieści jeszcze mocniej zaciskam kciuki:multi: Quote
Guest awaldi Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 Kłopotku/Maksiu, kochany piesku, cały czas wysyłam dobre myśli i energię. Quote
fiorsteinbock Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 Cioteczki, fantastyczne wieści! Jeszcze wiele spacerków przed Maksiem w Waszym towarzystwie! Chłopina się nie spieszy nigdzie i bardzo dobrze! Quote
bela51 Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 Maksiu, kochany psiaku, nie masz pojecia ile osób Ci zyczy zdrowia ! Quote
Jages Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 bela51 napisał(a):Dziękuje za konto. Przelew zrobiony:lol: Dziękujemy Cioteczko BARDZO-BARDZO!!! Dziś wpłata od Ciebie została zaksięgowana na Maksiowym koncie :loveu: Quote
Jages Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 daśka napisał(a):Dzisiaj byliśmy w odwiedzinach u Cioteczki Jages....Maksymilian prze prze prze szczęśliwy:-) Był spacerek,przytulanko,mizianko i kurczę pieczone oczekiwanie na obierki ziemniaków.....jakiś chory film.Generalnie jestem bardzo szczęśliwa,że Max żyje,jest z nami,że ma apetyt i to ogromny,oby tak dalej...tak bardzo tego pragniemy dla Niego.Zrobię wszystko,żeby żył sobie jak najdłużej:-) Niedzielny obiad Maxa wygląda tak... 4 udka (bez kości), 1 kg kurzych łapek (bez kości) ,0,5 kg mielonki indyczej a to wszystko gotowane z ryżem i z warzywami (startych na tarce).Zostało mu jeszcze na jutro.Oprócz tego zjadł też dzisiaj miarkę puriny:-) Coś niesamowitego,zauważyłam również podczas szczotkowania torbiel na brzuszku,taką miękką,bez sierści.... Spotkanie z Maxem było magiczne! :loveu: Zupełnie psiak nie przypominał tego umierającego sprzed 3 tygodni! Napatrzeć i nadziwić się nie mogliśmy! :shocked!:Widać też, że kuchnia Daśki mu służy - DZIĘKI CI KOCHANA ZA TO :Rose: bo tu i ówdzie mu przybrało ciałka... Niestety, ale widoczne jest również spustoszenie, jakie robi w jego organizmie raczysko... :( Dzwoniłam dzisiaj do Kliniki Krzemińskiego i rozmawiałam z weterynarz, która go przyjmowała 23.01. Doktor Ania razem z nami cieszy się bardzo, że stanął Chłopak na nogi. Zawdzięcza ten fakt sterydowi, który musi brać do końca życia + renigast... Furosemid kazała odstawić. Z rakiem płuc powiedziała, że może w najlepszym wypadku pożyć parę miesięcy. Przedstawiła przypuszczalny scenariusz, ale oszczędzę Wam opisu... Cieszmy się, że dziś ma się on świetnie! Mój Adaś był niezwykle zdumiony jego obecnym stanem, wyznał mi, że pożegnał się z nim tego pamiętnego, bardzo szokującego diagnozą i smutnego z powodu jego stanu dnia 23.01. Z przyjemnością poszedł z nim wczoraj na spacer, dumnie trzymając osobiście na smyczy! :painting: Quote
Jages Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 daśka napisał(a): Coś niesamowitego,zauważyłam również podczas szczotkowania torbiel na brzuszku,taką miękką,bez sierści.... Pytałam weta o tę torbiel... z pewnością jej nie miał, kiedy go badano i robiono m.in. USG bo fakt ten byłby zapisany w jego karcie. Prawdopodobnie wyszła mu przepuklina. Quote
Jages Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 awaldi napisał(a):Kłopotku/Maksiu, kochany piesku, cały czas wysyłam dobre myśli i energię. Wysyłajcie, wysyłajcie bo to działa jak magia jakaś :cunao: Quote
Jages Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Uploaded with ImageShack.us Są to scany rachunków utrzymania Maksymiliana od 23.01. Quote
bela51 Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Mysle cały czas o Kłopotku-Maxiu. To takie psiątko, o ktorym trudno zapomniec. Mam nadzieje, ze ponure scenariusze nie do konca sie sprawdzą. Onka Saszka zyła bardzo długo ze zdiagnozowanym rakiem płuc. W koncu pokonał ją nadziąslak - monster:-(, a nie rak płuc. Quote
daśka Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Słuchajcie,ponieważ chcę,żeby to było na forum od przyszłego tygodnia po prawie miesięcznej nieobecności będę musiała zacząć czasami jeździć do pracy,tym bardziej,że czekają mnie bardzo nieciekawe rozmowy w różnych instytucjach.Maksymilian w ciągu dnia będzie przebywał na dworze. Innego wyjścia nie widzę,w domu niestety samego Go nie zostawię,miewa tendencje do forsowania wszelakich przeszkód,no i kwestia sikania.Nas w domu nie będzie od 9 tej do 19 tej. Quote
bela51 Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 A Kłopotek lubi spac w budzie ? Czy będzie niezadowolony ?:lol: Quote
daśka Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 A no Kłopotek to właściwie woli spać koło budy,ale do budy też wchodzi,oprócz tego jest to odgrodzony teren ok 100 metrów kwadratowych,na którym stoi mały murowany budynek gospodarczy ok 20 metrów z oknami i tam Max ma wstawioną budę,oprócz tego na całej podłodze jest gruba warstwa słomy.Są drzewa orzecha włoskiego o losie,które służą mu za toaletę;-),no a latem między drzewami rośnie sobie trawa.Nocki Max spędzi w domu,to zabezpieczenie tylko i wyłącznie podczas mojej nieobecności. Quote
daśka Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Buda Jest nowa,ocieplana również wyłożona grubą warstwą słomy. Quote
martasekret Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 mam nienapoczęte opakowanie Ranigastu. Mogę Wam przesłać. Quote
Jages Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Cantadorra napisał(a):To ja wpłacę na konto Kłopotka te 15%, w końcu przeznaczone dla niego. Poproszę nr konta. Właśnie zajrzałam na Maksiowe konto i co widzę... Wpłatę od Ciebie Cioteczko!! :Cool!: Moc kwiatów w podzięce dla Ciebie :Rose::Rose::Rose: Quote
fiorsteinbock Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Cioteczki, zaglądam do Maksia i cieplutko miziam za uszkiem. A jaka u Was pogoda? U nas wprawdzi mrozów niema ale zasypało nas po...pachy ;) Maksiu chyba poradzi sobie te kilka godzin w budzie, na pewno wyłoży sie w niej wygodnie jak tylko zacznie doskwierac mu chłód lutowych dni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.