Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oto odp.Doktora Mederskiego


Zdjęcia obejrzałem,
nadal twierdzę,że chcę zbadać tego psa. W tym miejscu nie ma rdzenia kręgowego tylko pęczek nerwów - tzw. ogon koński. Trzeba jak najszybciej zbadać psa. Jeżeli ma zachowane czucie głębokie to jest szansa na wyleczenie.

Pozdrawiam
Jacek Mederski



Uważam że jeśli mamy psu pomóc to czas nas goni okrutnie. Rozmawiałam z Wiosną.... Frodo ciągle na lekach p.bólowych. Wznawiamy apel o transport dla Frodo. Może ktoś ogłosi ten apel na FB?

Posted (edited)

Popieram, próbujcie dodzwonić się do dra Bieżyńskiego, żeby obejrzał też rtg i powiedział, co myśli - Wrocław bliżej, a dr Bieżyński ma bardzo dobrą opinię.

Jednocześnie szukajcie kogoś, kto może pojechać z Frodem, czy to do Grudziądza, czy Wrocławia, ALE JUTRO, pytajcie rodziny, znajomych, tych co są na miejscu. Frodo już nie może dłużej czekać.

Ja niestety jedyne co mogę to wyskrobać portfel na dołożenie się do kosztów transportu i operacji - daję 50 zł od ręki - za 2 tygodnie jeszcze coś dołożę.

Edited by keakea
Posted (edited)

Proszę o danie szansy jamnikowi, etanazję zawsze można zrobić. Ufam dr. Mederskiemu, ratował mi niejednokrotnie beznadziejne przypadki.Nie naciąga ludzi, gdy jest szansa mówi,gdy jej nie ma też mówi. Doktor stwierdził,że badaniem rtg. nie da sie stwierdzić jakie śrut zrobił spustoszenie w rdzeniu kręgowym.
Mój schroniskowy terier stanął na łapy po 8 m-cach, nikt mu nie dawał nadziei,znani weci twierdzili,że rdzeń uszkodzony jest trwale. Woziłam go wszedzie, słyszałam tylko eutanazja. Tu problem jest trochę inny , pies musi być zabrany od osoby u której jest obecnie. dziewczyna nie wyrabia fizycznie przy swoim stadzie. Finase pewnie też nie najlepsze, tak jak u większości,
Niech sie wypowiedzą fundacje ratujące jamniki _ gdzie jesteście ???

Edited by basia0607
Posted

Przyszło mi do głowy (może to głupi pomysł...) - może ktoś z dogomaniaków ma jakiegoś krewnego lub znajomego w OSP? Większe jednostki posiadają helikoptery (wiem, bo często patrolują nasze lasy), może jakiś litościwy komendant zgodziłby się na przetransportowanie biedaka...

Posted

Poczekajcie z wyrokami na rzetelną diagnostykę - po podstawa - bez tego można wygdybać wszystko. Nikt zapewne nie zamierza męczyć psa jeśli nie będzie szansy na zapewnienie mu godnego życia - ma odpowiedzialnych opiekunów - skupmy się na pomocy, nie dywagacjach.

Posted

znalazłam podkłady
właśnie weszłam zapytać o adres do wysyłki
widzę bardzo złe wiadomości
brak mi słów, przykro mi ogromnie,
nie wiedzialam, że jest tak źle

jeśli są potrzebne to proszę pisać
jutro idę na poczte tak czy siak

Posted

[quote name='nescca']Oto odp.Doktora Mederskiego


Zdjęcia obejrzałem,
nadal twierdzę,że chcę zbadać tego psa. W tym miejscu nie ma rdzenia kręgowego tylko pęczek nerwów - tzw. ogon koński. Trzeba jak najszybciej zbadać psa. Jeżeli ma zachowane czucie głębokie to jest szansa na wyleczenie.

Pozdrawiam
Jacek Mederski



QUOTE]

Jedyna optymistyczna wiadmość...

Posted

Po takiej wiadomości od dr Mederskiego a nie widzę innej opcji jak spróbować, niech obejrzy maluszka i wypowie się na temat szans! Jak nie znajdzie się ktoś kto dałby go radę przewieźć "przy okazji", to trzeba poprosić kogoś, kto po prostu wozi psiak po Polsce za zwrot kosztów benzyny i ewentualnie coś dodatkowo?Nie ma na co czekać, tutaj każda chwila ważna!

Posted

TRANSPORT SIEROSŁAWICE K.bYCZYNY DO GRUDZIĄDZA. DZWONCIE I PYTAJCIEBO JA NIE MAM JAK. JAK BEDZIE JUZ WIADOMO CO I JAK DAJCIE ZNAC...WYSTARCZY BZYCZEK JA ODDZWONIĘ. 660737137

Posted

[quote name='nescca']Zdjęcia Frodusia oglada właśnie dr.Mederski. Rozmawiałam z Wiosną....psiak bardzo cierpi. Do Grudziądza jest 340 km. Czy On nie będzie cierpiał podczas transportu? Reasumując..... jeśli chcemy Mu dać szansę to potrzebujemy natychmiastowego transportu Sierosławice k.Byczyny - Grudziądz. Potrzebujemy też organizacji która zajmie się zbiórką pieniędzy. Może Jamniki w potrzebie by się zgodziły? Mam mieszane uczucia....tak bardzo pragnę by maluch przeżył.....z drugiej strony tak się boję ,że On bardzo cierpi. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły lub gotowy plan co dalej..... proszę dzwońcie. 660737137

tel. do nessca

Posted

Jestem, sorry że dopiero,ale miałam dzisiaj dzień "urzędowy"

Jeżeli pies ma cierpieć jestem absolutnie za eutanazją. Ale ten psiak jest młody, jeżeli jest cień szansy jestem absoltnie za tym aby taką szanse dać. Pomyśle co tu "wyskrobać". Ja wiem ze wyglada to kiepsko, ze być mozę beznadziejnie, ale skoro jest jeszcze jeden lekarz który chce go obejrzeć to postrajmy się o to. Aby potem nie mioe c watplwiości "a może gdyby...". TO MŁODY PSIAK.

Czy ktoś sprawdzał OPCJĘ WROCŁAWSKĄ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...