Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ceris napisał(a):
Napisałam na wątku podesłanym przez Beatkę. Może ktoś się odezwie?Byłam też dzisiaj w schronisku, do którego trafiają psy z naszej gminy. Pan mnie nie wpuścił do środka, ale był bardzo miły w trakcie rozmowy. Nie wiem, czy pamiętacie, ale zgłaszałam w naszym urzędzie sprawę tych bezdomnych psów. Później po perypetiach ze zdobyciem numeru telefonu, zadzwoniłam i dowiedziałam się, że zlecenie odłowu mieli, ale psów na miejscu nie znaleźli. Psy są ciągle na mojej głowie. Zatem dzisiaj byłam osobiście z pytaniem co mam zrobić. Powiedziano mi, że jeśli zawiozę je tam sama, to płatność za dobę będzie wyższa niż z polecenia gminy. W związku z tym mogłabym iść jeszcze raz do urzędu, a ci zleciliby ponowny odłów. Tylko czy nie pęknie mi serce wiedząc, że zabierają dwa psiury, do których się przywiązałam, a one obdarzyły zaufaniem? :-(No i nie znam się na robieniu wydarzeń na fb :shake:
Dlaczego Pan Cie nie wpuscil?Platnosc wyzsza-nie rozumiem?

  • Replies 679
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

najgorsza jest taka bezsilność...
gdybyś choć miała możliwość odwiedzania tych psiaków, wyprowadzania na spacery...

A dlaczego Pan Cię nie wpuścił do środka do schroniska??

Posted

Schronisko jest za prywatną posiadłością właściciela. Od grzecznościowego dzień dobry rozmowa potoczyła się wokół interwencji względem "moich" psów. Nie zaproponowano mi wejścia na podwórze, rozmawialiśmy przez furtkę. Głupio mi było żądać wpuszenia mnie do środka. Nie przyszłam w sprawie adopcji, więc pan nie proponował obejrzenia psów.

Posted

źle to świadczy o schronisku, że nie wpuszczają na teren
wiadomo, ze prywatne schroniska w większości to maszynki do robienia kasy na psach
ja bym nie zgłaszała odłowu, lepsza bezdomność niż znalezienie się w takich Radysach czy Ruskiej Wsi
czy ktoś cos wie o tym schronie?był tam?wolontariat tam jest? pewnie nie

Posted

Nie wiem o wolontariacie w tym schronisku, ale podejrzewam, że takowy nie istnieje. Nie weszłam na teren, bo ewidentnie tego nie zażądałam. Pewnie dlatego nie zaproponowano wejścia.

Posted

ojojoj.... :( nie za ciekawie to wszystko wygląda:shake:

"Powiedziano mi, że jeśli zawiozę je tam sama, to płatność za dobę będzie wyższa niż z polecenia gminy."

A tego to w ogóle nie rozumiem..

Posted

ceris napisał(a):
Nie wiem o wolontariacie w tym schronisku, ale podejrzewam, że takowy nie istnieje. Nie weszłam na teren, bo ewidentnie tego nie zażądałam. Pewnie dlatego nie zaproponowano wejścia.


Może być tak, że jak one tam trafią, to po prostu zaginą w tłumie psów, nie będzie nic wiadomo na ich temat......

Posted

Gabi79 napisał(a):
Może być tak, że jak one tam trafią, to po prostu zaginą w tłumie psów, nie będzie nic wiadomo na ich temat......


I to jest bardzo prawdopodobna wersja....:(

Posted

ja też jestem z psiakami i martwie się o nie .Każde wyjcie wydaje się złe i zostawinie na ulicy i schronisko .Co by tu wykombinować ?

Posted

ceris, ja też uważam, że jeśli prywatne schronisko jest okey, to właściciele nie mając nic do ukrycia, powinni Ci pokazać w jakich warunkach żyją psy u nich.To jasne jak słońce! Jest lato, psom nie jest zimno, to trochę "wytrzymają", zanim trafi się dt. Są śliczne.Zamknięcie ich na paru, zafajdanych metrach z jedną miską, z innymi psami.....

Posted

Dodaliście mi pewności, że schronisko nie będzie dobrym rozwiązaniem. Dokladnie tak sobie dziś pomyślałam, że są wolne i mimo bezdomności szczęśliwsze niż w zamknięciu schroniskowym. Sprawa wyższej opłaty za dobę pobytu psa w schronisku, jeśli przywiezie go osoba prywatna, też jest jakaś dziwna...


Dziś nie widziałam moich pieszczochów. Jednak wychodzenie w nocy w poszukiwaniu Cypisa i Afika nie jest przyjemne. Wczoraj miałam spotkanie z jakimś szwędającym się facetem. No wiecie godzina 23, i ja sama. W dodatku o tej porze gaszone jest u nas światło uliczne.

Posted

Jesteś bardzo dzielna :)

Ja też uważam, że pies wolny, nawet jeśli niedojada, jest szczęśliwszy niż ten zamkniety w ciasnej klatce, który być może też niedojada.
W przypadku mrozów czy choroby to co innego.
Szkoda, że tam na miejscu jesteś sama.Trudno na odległość doradzić coś sensownego.

Posted

CZy te psiaki mają ogłoszenia? Jeśli nie to ogłaszaj je nawet jeśli żyja na ulicy. Jak dom się zgłosi to pojadą prosto z ulicy. Są tak śliczne, że nie będą długo czekały na swojego pana. Mają wszelkie predyspozycje ku temu. Takie ładne, kudłate , nieduże psy rozchodzą się szybko.

Posted

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zawitasz do schroniska i będziesz mogła się tam trochę rozejrzeć, może pomóc w adopcjach psiaków, które się tam znajdują?

Mam nadzieję, że psiaki są na tyle mądre i czujne, że nie wpadną gdzieś pod samochód.
Ostatnio we wsi pod moim miastem od 3 tygodni biegał psiak, każdy myślał, że pewnie poszedł za jakąś suką w cieczce.
Po dwóch tygodniach biegania luzem i dokarmiania przez jednych ludzi, psiak jak co dzień zawitał na podwórko, ale niestety z 2 ranami na boku.
Niestety jak to na wsi-nikt do weta nie zabrał, bo przecież to tylko pies, wyliże się.
Dopiero po tygodniu gdy psiak już był bardzo osłabiony i z bólu warczał na ludzi, zawiadomili nas o takim psie.
I od wczoraj mamy go pod opieką.
Zresztą to psiak z mojego podpisu (zdjęcie w sygnaturze).

Posted

Skoro schronisko nie jest pewne i decyzja została podjęta (moim zdaniem słuszna-dobrze to ujęła Mazowszanka), to nie ma się nad czym zastanawiać tylko ogłaszać psiurki i liczyć na to, że znajdzie się dla nich domek, żeby mogły opuścić ulice.

Posted

Cioteczki, znalazłam na jednym z wątków wpis Karmelci, która oferuje pdt - koszt miesięcznego pobytu to 300zł za jednego psiaka
Napisała mi, że mogła by wziąć oba "nasze biedaki". Tylko nie mamy jeszcze deklaracji. Problemem jest też odległość, ale zawsze można poszukać transportu. Co Wy na to??????????????

Posted (edited)

karmelcia napisał(a):
Witam,
jestem na zaproszenie Gabrysi...w sprawie tymczasu,uprzejmie donosze ze moge przyjac do siebie oba psionki,ceny podalam Gabrysi na pw
pozdarwiam


O właśnie, pisałyśmy posta w tym samym momencie

Kurcze, sprawdziłam na mapie, to 600km:-(

Edited by Gabi79
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...