lika1771 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 ceris napisał(a):Napisałam na wątku podesłanym przez Beatkę. Może ktoś się odezwie?Byłam też dzisiaj w schronisku, do którego trafiają psy z naszej gminy. Pan mnie nie wpuścił do środka, ale był bardzo miły w trakcie rozmowy. Nie wiem, czy pamiętacie, ale zgłaszałam w naszym urzędzie sprawę tych bezdomnych psów. Później po perypetiach ze zdobyciem numeru telefonu, zadzwoniłam i dowiedziałam się, że zlecenie odłowu mieli, ale psów na miejscu nie znaleźli. Psy są ciągle na mojej głowie. Zatem dzisiaj byłam osobiście z pytaniem co mam zrobić. Powiedziano mi, że jeśli zawiozę je tam sama, to płatność za dobę będzie wyższa niż z polecenia gminy. W związku z tym mogłabym iść jeszcze raz do urzędu, a ci zleciliby ponowny odłów. Tylko czy nie pęknie mi serce wiedząc, że zabierają dwa psiury, do których się przywiązałam, a one obdarzyły zaufaniem? :-(No i nie znam się na robieniu wydarzeń na fb :shake:Dlaczego Pan Cie nie wpuscil?Platnosc wyzsza-nie rozumiem?
Akrum Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 najgorsza jest taka bezsilność... gdybyś choć miała możliwość odwiedzania tych psiaków, wyprowadzania na spacery... A dlaczego Pan Cię nie wpuścił do środka do schroniska??
ceris Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Schronisko jest za prywatną posiadłością właściciela. Od grzecznościowego dzień dobry rozmowa potoczyła się wokół interwencji względem "moich" psów. Nie zaproponowano mi wejścia na podwórze, rozmawialiśmy przez furtkę. Głupio mi było żądać wpuszenia mnie do środka. Nie przyszłam w sprawie adopcji, więc pan nie proponował obejrzenia psów.
Randa Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 źle to świadczy o schronisku, że nie wpuszczają na teren wiadomo, ze prywatne schroniska w większości to maszynki do robienia kasy na psach ja bym nie zgłaszała odłowu, lepsza bezdomność niż znalezienie się w takich Radysach czy Ruskiej Wsi czy ktoś cos wie o tym schronie?był tam?wolontariat tam jest? pewnie nie
ceris Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Nie wiem o wolontariacie w tym schronisku, ale podejrzewam, że takowy nie istnieje. Nie weszłam na teren, bo ewidentnie tego nie zażądałam. Pewnie dlatego nie zaproponowano wejścia.
Beatkaa Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 ojojoj.... :( nie za ciekawie to wszystko wygląda:shake: "Powiedziano mi, że jeśli zawiozę je tam sama, to płatność za dobę będzie wyższa niż z polecenia gminy." A tego to w ogóle nie rozumiem..
mimiś Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 ceris..koniecznie obejrzyj to "schronisko"..w wielu wypadkach lepiej dla psów żeby zostaLy tam gdzie są:(
Gabi79 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 ceris napisał(a):Nie wiem o wolontariacie w tym schronisku, ale podejrzewam, że takowy nie istnieje. Nie weszłam na teren, bo ewidentnie tego nie zażądałam. Pewnie dlatego nie zaproponowano wejścia. Może być tak, że jak one tam trafią, to po prostu zaginą w tłumie psów, nie będzie nic wiadomo na ich temat......
Beatkaa Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Gabi79 napisał(a):Może być tak, że jak one tam trafią, to po prostu zaginą w tłumie psów, nie będzie nic wiadomo na ich temat...... I to jest bardzo prawdopodobna wersja....:(
kabaja Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 ja też jestem z psiakami i martwie się o nie .Każde wyjcie wydaje się złe i zostawinie na ulicy i schronisko .Co by tu wykombinować ?
zachary Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 ceris, ja też uważam, że jeśli prywatne schronisko jest okey, to właściciele nie mając nic do ukrycia, powinni Ci pokazać w jakich warunkach żyją psy u nich.To jasne jak słońce! Jest lato, psom nie jest zimno, to trochę "wytrzymają", zanim trafi się dt. Są śliczne.Zamknięcie ich na paru, zafajdanych metrach z jedną miską, z innymi psami.....
ceris Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Dodaliście mi pewności, że schronisko nie będzie dobrym rozwiązaniem. Dokladnie tak sobie dziś pomyślałam, że są wolne i mimo bezdomności szczęśliwsze niż w zamknięciu schroniskowym. Sprawa wyższej opłaty za dobę pobytu psa w schronisku, jeśli przywiezie go osoba prywatna, też jest jakaś dziwna... Dziś nie widziałam moich pieszczochów. Jednak wychodzenie w nocy w poszukiwaniu Cypisa i Afika nie jest przyjemne. Wczoraj miałam spotkanie z jakimś szwędającym się facetem. No wiecie godzina 23, i ja sama. W dodatku o tej porze gaszone jest u nas światło uliczne.
Mazowszanka13 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Jesteś bardzo dzielna :) Ja też uważam, że pies wolny, nawet jeśli niedojada, jest szczęśliwszy niż ten zamkniety w ciasnej klatce, który być może też niedojada. W przypadku mrozów czy choroby to co innego. Szkoda, że tam na miejscu jesteś sama.Trudno na odległość doradzić coś sensownego.
doris66 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 CZy te psiaki mają ogłoszenia? Jeśli nie to ogłaszaj je nawet jeśli żyja na ulicy. Jak dom się zgłosi to pojadą prosto z ulicy. Są tak śliczne, że nie będą długo czekały na swojego pana. Mają wszelkie predyspozycje ku temu. Takie ładne, kudłate , nieduże psy rozchodzą się szybko.
iwonamaj Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Też tak myślę, ogłoszenia i FB bardzo by się przydały psiaczkom...
gawronka Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 kurcze, gdzieś niedawno widziałam,że ktoś poszukuje niedużego psa. Edit. moli@ pisała ,że ma kontakt z takimi ludźmi, może warto zapytać: http://www.dogomania.pl/forum/threads/222326-Niewidomy-zmarznięty-bezpanski-piesek-pilnie-potrzebuje-pomocy!!!?p=19429068#post19429068
Akrum Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zawitasz do schroniska i będziesz mogła się tam trochę rozejrzeć, może pomóc w adopcjach psiaków, które się tam znajdują? Mam nadzieję, że psiaki są na tyle mądre i czujne, że nie wpadną gdzieś pod samochód. Ostatnio we wsi pod moim miastem od 3 tygodni biegał psiak, każdy myślał, że pewnie poszedł za jakąś suką w cieczce. Po dwóch tygodniach biegania luzem i dokarmiania przez jednych ludzi, psiak jak co dzień zawitał na podwórko, ale niestety z 2 ranami na boku. Niestety jak to na wsi-nikt do weta nie zabrał, bo przecież to tylko pies, wyliże się. Dopiero po tygodniu gdy psiak już był bardzo osłabiony i z bólu warczał na ludzi, zawiadomili nas o takim psie. I od wczoraj mamy go pod opieką. Zresztą to psiak z mojego podpisu (zdjęcie w sygnaturze).
iwonamaj Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Znalazłam bazarek ogłoszeniowy- pakiet 20 ogłoszeń za 5 zł http://www.dogomania.pl/forum/threads/229950-OG%C5%81OSZENIOWY!-Tylko-10-pakiet%C3%B3w!-Do-10-sierpnia-ZAPRASZAM!
paula_t Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Skoro schronisko nie jest pewne i decyzja została podjęta (moim zdaniem słuszna-dobrze to ujęła Mazowszanka), to nie ma się nad czym zastanawiać tylko ogłaszać psiurki i liczyć na to, że znajdzie się dla nich domek, żeby mogły opuścić ulice.
karmelcia Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Witam, jestem na zaproszenie Gabrysi...w sprawie tymczasu,uprzejmie donosze ze moge przyjac do siebie oba psionki,ceny podalam Gabrysi na pw pozdarwiam
Gabi79 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Cioteczki, znalazłam na jednym z wątków wpis Karmelci, która oferuje pdt - koszt miesięcznego pobytu to 300zł za jednego psiaka Napisała mi, że mogła by wziąć oba "nasze biedaki". Tylko nie mamy jeszcze deklaracji. Problemem jest też odległość, ale zawsze można poszukać transportu. Co Wy na to??????????????
Gabi79 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 (edited) karmelcia napisał(a):Witam, jestem na zaproszenie Gabrysi...w sprawie tymczasu,uprzejmie donosze ze moge przyjac do siebie oba psionki,ceny podalam Gabrysi na pw pozdarwiam O właśnie, pisałyśmy posta w tym samym momencie Kurcze, sprawdziłam na mapie, to 600km:-( Edited July 27, 2012 by Gabi79
karmelcia Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 moze transport laczony z innymi psiakami????wiem ze czasem tak sie robi,oglasza sie na transportowym i zazwyczaj sa chetni
Beatkaa Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 odległość spora...i pieniążki też musimy uzbierać jakoś.. :(
Recommended Posts