Martika&Aischa Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 zaglądam po urlopie nie tracąc nadziei ..........
paula_t Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Ceris, spróbuj naprawdę pojechać do tego schroniska, zobaczyć jakie tam są warunki, jacy ludzie, skoro to blisko Ciebie, bo jeśli psiaki tak reagują, a nie umiemy znaleźć innego wyjścia, to to wydaje mi się będzie dla nich najlepsze (jeśli okaże się, że schronisko jest OK). Mialabyś do nich blisko, mogłabyś je odwiedzać, porobić zdjęcia i na spokojnie, wiedząc gdzie są i że są bezpieczne będziemy je ogłaszać.
ceris Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 paula_t napisał(a):Ceris, spróbuj naprawdę pojechać do tego schroniska, zobaczyć jakie tam są warunki, jacy ludzie, skoro to blisko Ciebie, bo jeśli psiaki tak reagują, a nie umiemy znaleźć innego wyjścia, to to wydaje mi się będzie dla nich najlepsze (jeśli okaże się, że schronisko jest OK). Mialabyś do nich blisko, mogłabyś je odwiedzać, porobić zdjęcia i na spokojnie, wiedząc gdzie są i że są bezpieczne będziemy je ogłaszać. Tak zrobię, jednak pojutrze, bo jutro ograniczają mnie sprawy domowo-gospodarcze. Mają mi przywieźć opał na zimę i muszę to znieść własnymi siłami pod dach. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się udało.
Maruda666 Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Podczytuję od początku ale nijak pomóc nie mogę :shake: Choć podniosę. Gdybym bliżej mieszkała, przynajmniej z węglem bym pomogła ;)
beta ata Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 No, faktycznie, to dla mnie dokladnie po przekatnej drugi koniec Polski...
ceris Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 (edited) Ja to mam pecha, tam gdzie fajni ludzie, tam nie ma mnie :lol: Ale powiem Wam, że urodziłam się na Śląsku. A wracając do chłopaków, nie widziałam ich dzisiaj i nie dostały kolacji. Wychodzę ich jeszcze poszukać. Pół godziny później. Znalazłam Cypisa, biegł do mnie merdając ogonem z daleka. Łasił się czekając na jedzenie. W nagrodę dostałam łapę. Na każdą prośbę, dostawałam lewą łapę. Mańkut :evil_lol: Edited July 23, 2012 by ceris
paula_t Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Czyli cały czas gdzieś się tam szwendają w pobliżu raz jeden, raz drugi, innym razem wspólnie. To dobrze, mądre psiaki, wiedzą gdzie przychodzić.
Pipi Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 I ja odwiedzam. Tak bardzo przykro, ze nie ma dla nich dt. Nie wszystkie zwierzaki maja szczescie:shake::-(
beta ata Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Hm, słuchajcie... W okolicy Łodzi miały byc odebrane kiepskiej właścicielce trzy psiaki, znaleziono im już domy tymczasowe (z trudem, ale coś znaleźli), ale potem jednak zapadła decyzja inspektora, że psy zostają, bo właścicielka zaczęła się bardziej starać... Może daloby sie dogadać i do tych dt mogliby trafic chlopcy? Zaraz wkleję link. edit: Oto link do tamtego wątku: http://www.dogomania.pl/forum/threads/228648-3-mikruski-zostają-a-my-będziemy-pomagać-i-nadzorować?p=19415479#top
Beatkaa Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 beta ata napisał(a):Hm, słuchajcie... W okolicy Łodzi miały byc odebrane kiepskiej właścicielce trzy psiaki, znaleziono im już domy tymczasowe (z trudem, ale coś znaleźli), ale potem jednak zapadła decyzja inspektora, że psy zostają, bo właścicielka zaczęła się bardziej starać... Może daloby sie dogadać i do tych dt mogliby trafic chlopcy? Zaraz wkleję link. edit: Oto link do tamtego wątku: http://www.dogomania.pl/forum/threads/228648-3-mikruski-zostają-a-my-będziemy-pomagać-i-nadzorować?p=19415479#top Nie wiem....trzeba zapytać :roll: gdyby znalazły DT to byłoby wspaniale!
ceris Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Psy pojawiają się i znikają. Zastanawiam się gdzie one wtedy są. Nie sposób już przewidzieć kiedy będą i gdzie.
Beatkaa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 ceris napisał(a):Psy pojawiają się i znikają. Zastanawiam się gdzie one wtedy są. Nie sposób już przewidzieć kiedy będą i gdzie. Żeby tylko kiedyś nie zniknęły już na zawsze...:(
Vicky62 Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 ceris napisał(a):Psy pojawiają się i znikają. Zastanawiam się gdzie one wtedy są. Nie sposób już przewidzieć kiedy będą i gdzie. A może ktos je jeszcze dokarmia? Albo mają właściciela, który je wypuszcza na noc... A czy pieski w dzień też sie szwędają?
ceris Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 (edited) Cypis sypia w dzień na rynku: pod naszą sceną, pod sklepem spożywczym, bankiem, na parkingu. Na noc wyrusza dokądś i wraca. Czy tak zachowuje się pies mający dom? Trudno mi wybadać jakie są jego ścieżki. Dziś widziałam go przebiegającego ulicą. Zawołałam i piorunem poznał mój głos, zatrzymał się od razu ze ślinotokiem, ale w tej chwili nie miałam nic do jedzenia dla niego. No nie sposób mieć żarełko w każdej chwili. Wracałam z moim małym do domu ze spaceru i nie widziałam ani Cypisa, ani Afika. Wychodzę z domu teraz, tak jak wczoraj, może któregoś "upoluję". Muszę je nakarmić :lol: Wróciłam. Prawie pół godziny temu zgasili nam oświetlenie uliczne, ale zdążyłam Cypisa nakarmić. I wiecie co sie zdarzyło? Wyczochrany został na trawniku, a ja zaczęłam odchodzić z miejsca. Gdy byłam jakieś pięćdziesiąt metrów dalej, przeciągle zawył... Co to miało być? Aż mnie dreszcze przeszły. Odprowadził mnie wzrokiem i pobiegł swoją drogą. Afika nie ma. Edited July 25, 2012 by ceris
dydelfa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Czytam i podnoszę, popytam, może ktoś się skusi. A wył- to mnie wzruszyło, bo tak myślę, że zaczynasz być dla niego Jego:) pozdrawiam ludzi o dobrych serduchach.
ceris Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Dziękuję dydelfo za odwiedziny i również pozdrawiam. Może tam u Was znajdzie się jakiś dom chociaż dla jednego mojego wędrowniczka.
paula_t Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 One już Cię znają, ufają Ci, wiedzą, że od Ciebie bije dobroć...Z jednej strony chcą, potrzebują człowieka, a z drugiej się boją, bo ktoś je pewnie kiedyś skrzywdził....Biedaczki :(
iwonamaj Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Strasznie mi ich żal :(...I ciągle się denerwuję- będą czy nie :(...Kurcze, co robić. Może wydarzenie na FB, ogłoszenia, cokolwiek...
Gabi79 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Ceris, czy pisałaś do kogoś z wątku, którego link wstawiła beta ata w #210???????????
Beatkaa Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Widać,że już zaufały Ci ceris...aż naprawdę serce pęka żeby oddawać je do schroniska :( sama już jestem w kropce...ciągle mam nadzieję,że znajdzie się jakieś DT.
ceris Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Napisałam na wątku podesłanym przez Beatkę. Może ktoś się odezwie? Byłam też dzisiaj w schronisku, do którego trafiają psy z naszej gminy. Pan mnie nie wpuścił do środka, ale był bardzo miły w trakcie rozmowy. Nie wiem, czy pamiętacie, ale zgłaszałam w naszym urzędzie sprawę tych bezdomnych psów. Później po perypetiach ze zdobyciem numeru telefonu, zadzwoniłam i dowiedziałam się, że zlecenie odłowu mieli, ale psów na miejscu nie znaleźli. Psy są ciągle na mojej głowie. Zatem dzisiaj byłam osobiście z pytaniem co mam zrobić. Powiedziano mi, że jeśli zawiozę je tam sama, to płatność za dobę będzie wyższa niż z polecenia gminy. W związku z tym mogłabym iść jeszcze raz do urzędu, a ci zleciliby ponowny odłów. Tylko czy nie pęknie mi serce wiedząc, że zabierają dwa psiury, do których się przywiązałam, a one obdarzyły zaufaniem? :-( No i nie znam się na robieniu wydarzeń na fb :shake:
Recommended Posts