Poker Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Dzięki ,że przyszłyście. Jak na złość dziś leje deszcz i obawiam się ,że ze spaceru będą nici. A w domu ze względu na futrzaki to nie to samo. Fryga dała się bardzo ładnie po spacerze wytrzeć i łapki też. Bardzo bym chciała ,żeby ta pani ją zabrała, ale jednocześnie boję się. Jak na razie to nasza najtrudniejsza adopcja. Quote
Patmol Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 pani ma czas żeby przemyśleć i ewentualnie się wycofać więc jeśli się nie wycofa -to powinno być ok (może to właśnie jest TEN DOM) Quote
mestudio Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 O, ten wątek mnie dziś podbudował bo dowiedziałam się, że mieszczę się jeszcze w kategorii młoda... Podobają mi się takie domki, które same przyjeżdżają w odwiedziny do pieska i są zainteresowane całością. Oby Frydze się udało. Quote
malawaszka Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 To może być własnie taki dom jakiego Fryga potrzebuje - bardzo bym chciała, żeby tak było! Jak się nie da dyscypliną to może własnie miękkością się ją zdobędzie. Ja mam teraz taką 4 kg Furię :D maluch gryzoń, ale bez takiej traumy jak Fryga bo u niej ten ogonek mocno się odcisnął na psychice. Furia gryzła nas na początku jak przyjechała - nie możan było głaskać, nie można było brać na ręce - niczego nie można było, próby dyscyplinowania spełzły na niczym bo ona się spinała jeszcze bardziej, warczała, taki maluch robił to ze strachu tak myślę. Spokojem, cierpliwością udało mi się z nią porozumieć i ja mogę już wszystko z nią robić, ale mój TZ nie - chyba facetów nie lubi - do niego chodzi się bawić w atakowanie jego ręki :lol: ale bez poufałości Quote
Poker Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Oby tak było jak piszecie, ale nie chcę sobie robić zbyt wielkich nadziei.Muszę pokazać pani jak wygląda taniec Frygi za ogonem,żeby w razie takiej sytuacji u niej w domu nie była przerażona. Postaram się zrobić to w wersji Light, żeby pani nie wystraszyć nadmiernie. Jak ten test przebrnie , to jest szansa ,ze będzie dobrze. U nas musimy ją dyscyplinować , bo nie możemy pozwolić ,żeby tyranizowała Pokerka do kwadratu, czyli i psa i mnie.:eviltong: czy też chapała wnuki. Quote
togaa Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Podczytuję Frygę a w głowie mam naszą Misię..... Podoba mi się ten potencjalny domek. Trzymam kciuki za Frygunię.... Quote
wilczy zew Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 trzeba zaryzykować bo nigdy nie znajdzie domku,jeśli podbije serce Pani to się dotrą: Fryga się odpręży a Pani więcej wybaczy Quote
Poker Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 [quote name='wilczy zew']trzeba zaryzykować bo nigdy nie znajdzie domku,jeśli podbije serce Pani to się dotrą: Fryga się odpręży a Pani więcej wybaczy[/QUOTE] Tak właśnie myślę.Oby tylko pani nie zrezygnowała w przedbiegach. Jak tylko dzwoni telefon , to mi serce tłucze, bo się boję ,ze dzwoni pani z rezygnacją. Ehhhh te emocje.Zawału można dostać. Quote
NikaEla Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='Poker'] .Muszę pokazać pani jak wygląda taniec Frygi za ogonem,żeby w razie takiej sytuacji u niej w domu nie była przerażona. Postaram się zrobić to w wersji Light, żeby pani nie wystraszyć nadmiernie. [/QUOTE] poczekaj na 2-3 wizytę, gdy będzie zakochana po uszy[quote name='Poker'] Jak tylko dzwoni telefon , to mi serce tłucze, bo się boję ,ze dzwoni pani z rezygnacją. Ehhhh te emocje.Zawału można dostać.[/QUOTE]meliskę sobie zaparz w dużym dzbanku ;) Quote
Poker Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 [quote name='Nikaragua']poczekaj na 2-3 wizytę, gdy będzie zakochana po uszy ;)[/QUOTE] Tak mam zamiar zrobić. Nie dam na wstępie kobiecie po oczach. Quote
iwstar58 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Zaciskam kciuki za spotkanie. Oby Fryga zrobiła pozytywne wrażenie :kciuki: Powodzenia.. Quote
Poker Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Pani była tak jak się umawiałyśmy.Jutro też przyjdzie.Chciała zabrać Frygę w piątek ,ale nie da rady, bo w piątek będziemy mogli dopiero zrobić jej SPA. Wezmą ja więc rano w sobotę, bo pani chce z nią pobyć przez weekend ponieważ pani pracuje ok. 5 -6 godzin dziennie. Jeszcze nie mówiłam jej o tańcu, zrobię to jutro. Niesamowicie przeżywam tę Zołzunię. Quote
NikaEla Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Poker przesyłam ciepłe myśli. Będzie dobrze! (musi) Quote
terierfanka Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 czyli rozumiem, że w czasie wizyty Fryga zachowywała się jak normalny pieseczek? czy Pani probowała ją jakoś dłużej głaskać, miziać itp? Quote
malawaszka Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 no właśnie własnie - też jestem ciekawa :) Quote
Poker Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Tak, pani ją głaskała.Fryga podchodziła do niej merdając kikutkiem.Ale też sporo szczekała na początku.Ona musi coś wyczuwać, bo cały czas patrzy na mnie badawczo. Ogólnie jest grzeczniejsza jak nie ma męża.To jeszcze raz potwierdza moje wrażenie ,że ona powinna mieć jedynego właściciela. Dziś zdrzemnęłam sie po południu i ona ze mną pod kołdrą.Dała się nawet przytulić. Acha i łapy dała sobie wytrzeć chociaż momentami wargi podnosiła i pani to widziała. Generalnie widzę ,ze pani raczej będzie ustępować. Poprzednia sunia,którą miała 13 lat ,a umarła z 10 dni temu, była bardzo rozpieszczana, łącznie ze smaczkami po 120 zł/kg i gotowaną cielęciną. Ponieważ pani mieszka w ścisłym centrum Wrocławia poproszę ja ,aby przez parę dni prowadziła Frygę na spacer jednak w obroży, szelkach i na 2. smyczach. Fryga ogólnie nie boi się ruchu ulicznego ,ale kto wie co jej strzeli do łebka w nowym miejscu. Jak Fryga pójdzie do DS, to chyba odetchnę głęboko po paru tygodniach z nadzieją ,ze nie będzie zwrotu. Quote
Anula Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Ja też przesyłam ciepłe myśli i denerwuję się razem z Tobą.Każda adopcja to tysiące wątpliwości,no ale musi być dobrze. Quote
Nutusia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Musi, musi, musi się udać! A czy Frygunia nie biega za tym ogonkiem właśnie z powodu amputacji?... Może go czasami czuje, jak ludzie po amputacjach kończyn (bóle fantomowe). I może to z czasem przejdzie... Quote
Poker Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 (edited) Dzięki za kciuki. Fryga przeszła dziś samą siebie w sensie pozytywnym. Rano zawołałam ją do siebie do łózka. Wskoczyła od strony głowy, zgarnęłam ją , przytuliłam do siebie i tak leżałyśmy.Po jakimś czasie rozciągnęła się wzdłuż mnie z głową na poduszce ,a resztą pod kołdrą i tak sobie poleżałyśmy.Nawet dała się pocałować w łebek.Ja czuwałam, ona spała. Po powrocie męża była wielka radość, dała się mu wziąć na ręce. Dzwoniłam do pani ,żeby moze przyniosła dziś nowe szelki , bo kąpieli bym już jej założyła,ale państwo wybierają się na wielkie zakupy jutro .Planują kupić legowisko, szelki, smycz, miseczki, karmę,zabawki. My damy Frydze kocyk ,żeby miała swój zapach. A pani przyniesie dziś pluszaka do zamordowania, który sunia weźmie ze sobą. Prosiłam ,żeby Frygę na początku prowadzić na szelkach, obroży i 2. smyczach, mimo ze ona nie ma tendencji do wychodzenia z nich. Pani jest podatna na wszelkie sugestie. Aż się boję ,że to tak pięknie wygląda. Muszę dziś pokazać taniec za ogonem. Edited September 20, 2012 by Poker Quote
Patmol Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 no to wygląda ze bardzo chcą ją wziąć super, że chcą dla niej wszystko nowe kupić Quote
Anula Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Bardzo fajne wiadomości.Widać,że Pani jest przejęta adopcją Frygi i na poważnie podchodzi do adopcji. Quote
iwstar58 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='Poker'] ....Rano zawołałam ją do siebie do łózka. Wskoczyła od strony głowy, zgarnęłam ją , przytuliłam do siebie i tak leżałyśmy.Po jakimś czasie rozciągnęła się wzdłuż mnie z głową na poduszce ,a resztą pod kołdrą i tak sobie poleżałyśmy.Nawet dała się pocałować w łebek.Ja czuwałam, ona spała...[/QUOTE] aaaa :roflt:... bezcenne - Poker czuwa, małe niewiniątko smacznie śpi No cóż, na koniec /mam nadzieję/ wypada pozostawić po sobie miłe wspomnienia. I tak trzymaj zołzuniu... Ech, kciukam dalej i myslę że obejrzymy jeszcze jakies fotki Frygi Czy w czasie tego tańca można odwrocić jej uwagę np. smaczkiem? Hmm, tylko żeby znow nie popadła w zależnosc, że taniec=smaczek Quote
malawaszka Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 kurcze oby tak dalej!!!! fajnie to wygląda - Poker a może się wyluzowałaś bardziej jak jest domek i Fryga też bo odczytuje Twój spokój? Quote
marako Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='iwstar58'] Czy w czasie tego tańca można odwrocić jej uwagę np. smaczkiem? [/QUOTE] To ona w czasie tańca odwraca uwagę naszą od wszystkiego innego. Jakby nawet było trzęsienie ziemi, to raczej bardziej jej taniec byłby na pierwszym planie (ja się wystraszyłam, jak zobaczyłam) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.