Beatrx Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 bo można coś zrobić niechcący, faktycznie przez przypadek, a można coś zrobić specjalnie, a powiedzieć, ze to przez przypadek. i ja tą wypowiedź odebrałam w ten drugi sposób. Quote
evel Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Beatrx']a po co? pies nie jest winny temu, że ma durną właścicielkę i to nie on powinien za to obrywać.[/QUOTE] Mi się zdarzyło parę razy kopnąć jakiegoś maleńtasa, zwykle chodzę bardzo szybko i niestety nie opanowałam jeszcze umiejętności latania, żeby przypadkiem nie szurnąć psa jakiegoś niefrasobliwego właściciela, który nie potrafi wcisnąć guzika we flexi. Także zdarza się czasem, niestety. Quote
ailema Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Mieszkam w domu z podwórkiem bez ogrodzenia oczywiście niektórzy psiarze (na ich szczęście nie przyłapałam żadnego ) puszczają swoje psy luzem i czasem mam pół podwórka zaśmiecone psimi odchodami . Natomiast co mnie najbardziej irytuje sąsiad chodzący bez smyczy z suką Yorka .Miałam z jego psem już 3 starcia .Pierwsze byłam z swoją za domem owszem była bez smyczy natomiast jest usłuchana i nie oddala się odemnie na pół metra :)i nagle coś małego podbiega do nas i rzuca się na moją sukę .Nie widziałam nigdzie właściciela wiec chciałam odgonić słownie nie pomogło ,Łajkę przytrzymałam za obroże (do tej pory żałuje że to zrobiłam bo nie miała jak się bronić )skończyło się że kopłam agresora i uciekł . Innym razem sytuacje wyglądały podobnie Łajka szła na smyczy był zimowy wieczór około 19 i nagle od tyłu coś małego się na moją sukę rzuca .Ta się broni i jest mały dym ja podnoszę wrzask ale o nic nie daje więc odgoniłam sierściucha końcówką smyczy .mina mojej sucz bezcenna coś na zasadzie "dałyśmy radę" Owy "właściciel " był w oddali ale zero reakcji miałam na niego poczekać i przemówić do rozumu jednak on nie zapiął z powrotem swojego psa .Więc poszłam do domu .Tak się zastanawiam gdyby mój pies nie był kundlem ważącym ok 8 kg tylko jakimś większym psem i jakby tego Yorka poturbował jak można być takim bez mózgiem Quote
Diana S Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Beatrx']a po co? pies nie jest winny temu, że ma durną właścicielkę i to nie on powinien za to obrywać.[/QUOTE] Nie chodzilo, po co, a przez przypadek.. bo pies chadzał sobie na dlugiej fleksi....stad mozna latwo przez ta smycz kopnąc psa, bo pałęta sie kolo nogi pies z dluga linka, badz przechdzien mogłby potknac sie, o sama linke... Quote
Tree Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Diana S']Nie chodzilo, po co, a przez przypadek.. bo pies chadzał sobie na dlugiej fleksi....stad mozna latwo przez ta smycz kopnąc psa, bo pałęta sie kolo nogi pies z dluga linka, badz przechdzien mogłby potknac sie, o sama linke...[/QUOTE] No właśnie, ja kiedyś się prawie przewróciłam o linkę agresywnego prawie-terriera, który chciał zjeść mi psa. Quote
Szura Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Ja zaryzykuję odważne stwierdzenie, że w kwestii chamstwa psiarzy już mnie niewiele zdziwi. :evil_lol: I tylko się cieszę niebywale, że mojego psiaka udało się zresocjalizować, i 95% nieprzyjemnych spotkań nie ma dla nas nieprzyjemnych trwałych konsekwencji. Quote
gops Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 jako że są roztopy(i pełno smacznych rzeczy wyszło spod śniegu) + cieczka w okolicy(ma jajka i wole nie ryzykować jak konkurencja podleci) mój staffik chodzi w kagańcu , wieczorem robię z nim kurs po dzielnicy bez celu szybkim krokiem żeby trochę pochodzić i w ciągu jednego takiego spaceru 2 razy zostałam "niedobrym właścielem" bo po co psu kaganiec jak jest na smyczy i raz "dobrym właścielem i powinni brać z nas przykład " :lol: więc tak źle i tak nie dobrze :) ludziom się nie dogodzi . Quote
Tessi&Tola Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='asiak_kasia']No ja nie wiem, jak można takie wstrętne mieszańce trzymać :diabloti: ( btw macie jakaś galerię? Można was sobie obejrzeć?, bo Ciekawa jestem jak wyglądają takie mixy- w fota z awatara za mała dla mnie ;)) no wreszcie znalazłam, kto się pytał o zdjęcia - bo już mi się wszystko popindoliło na tym dogo... zkim, o czym i gdzie... nie będę robić galerii ale mam trochę zdjęć na picassie, może kiedyś się zmobilizuję i uzupełnię... [FONT="Calibri"]https://picasaweb.google.com/zibi315/Psy?authkey=Gv1sRgCO3f-KrIwYC-Xg# [/FONT] Quote
gops Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Tessi&Tola']no wreszcie znalazłam, kto się pytał o zdjęcia - bo już mi się wszystko popindoliło na tym dogo... zkim, o czym i gdzie... nie będę robić galerii ale mam trochę zdjęć na picassie, może kiedyś się zmobilizuję i uzupełnię... [FONT=Calibri]https://picasaweb.google.com/zibi315/Psy?authkey=Gv1sRgCO3f-KrIwYC-Xg# [/FONT] śliczne dziewczyny , molosowate z wyglądu . Quote
asiak_kasia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Tessi&Tola']no wreszcie znalazłam, kto się pytał o zdjęcia - bo już mi się wszystko popindoliło na tym dogo... zkim, o czym i gdzie... nie będę robić galerii ale mam trochę zdjęć na picassie, może kiedyś się zmobilizuję i uzupełnię... [FONT=Calibri]https://picasaweb.google.com/zibi315/Psy?authkey=Gv1sRgCO3f-KrIwYC-Xg# [/FONT] Piękne są :loveu: Kurde naprawde fajne pannice ;) Quote
Tessi&Tola Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 teraz są trochę "mężniejsze", bo ostatnie zdjęcia sprzed roku są w tej galerii... ale sama się dziwię, że tak ładnie wyszło:evil_lol: Quote
badmasi Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='gops']jako że są roztopy(i pełno smacznych rzeczy wyszło spod śniegu) + cieczka w okolicy(ma jajka i wole nie ryzykować jak konkurencja podleci) mój staffik chodzi w kagańcu , wieczorem robię z nim kurs po dzielnicy bez celu szybkim krokiem żeby trochę pochodzić i w ciągu jednego takiego spaceru 2 razy zostałam "niedobrym właścielem" bo po co psu kaganiec jak jest na smyczy i raz "dobrym właścielem i powinni brać z nas przykład " :lol: więc tak źle i tak nie dobrze :) ludziom się nie dogodzi .[/QUOTE] Nie przejmuj się tylko rób swoje. Moja collie zanim nie stała się socjalnym, w pełni ułożonym zwierzątkiem też chodziła w kagańcu. Co ja się musiałam nasłuchać, że taka Lassie i jest katowana kagańcem. Dla mnie kaganiec był gwarancją mniej stresującego spaceru co było niezbędnym czynnikiem do dalszego szkolenia. Co nie znaczy, że kaganiec miała zawsze. Oceniałam, w zależności dokąd się udawałyśmy czy jest potrzebny czy zbędny. Quote
gops Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='badmasi']Nie przejmuj się tylko rób swoje. Moja collie zanim nie stała się socjalnym, w pełni ułożonym zwierzątkiem też chodziła w kagańcu. Co ja się musiałam nasłuchać, że taka Lassie i jest katowana kagańcem. Dla mnie kaganiec był gwarancją mniej stresującego spaceru co było niezbędnym czynnikiem do dalszego szkolenia. Co nie znaczy, że kaganiec miała zawsze. Oceniałam, w zależności dokąd się udawałyśmy czy jest potrzebny czy zbędny. wiem wiem ,a jak biorę oba psy na wspólny spacer po dzielnicy i oba mają kagańce bo jak są razem sa 100 razy gorsze niż osobno i się nakręcają("o kotek" " o piesek się na nas rzuca" "o zobacz tam jest coś ciekawego") to obu zakładam kagańca wtedy dopiero się nasłucham :) tylko u mnie pies to "morderca" według wielu ludzi więc tym bardziej powinni byc zadowoleni że ma kaganiec a jednak są ludzie i ludzie. tak więc posiadam "tego morderce" i "małego wilczura" :evil_lol: http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/550049_558744274155464_1090352150_n.jpg Quote
Diana S Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Tessi&Tola']teraz są trochę "mężniejsze", bo ostatnie zdjęcia sprzed roku są w tej galerii... ale sama się dziwię, że tak ładnie wyszło:evil_lol:[/QUOTE] Z jakiej sa hodowli? Quote
omry Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='Diana S']Z jakiej sa hodowli?[/QUOTE] To mixy doga de bordeaux z podhalanem. Quote
Hej Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Mi ciągle ktoś zwraca uwagę, jak bardzo męczę psa każąc mu biegać z przypiętą linką. Przecież mu źle, ciężko i niewygodnie. Na początku tłumaczyłam, że ona zaczyna okres buntu, że przestała przychodzić na zawołanie, że uczę ją tego od nowa, że musi mieć linkę dla bezpieczeństwa, że mi odskakuje na bok jak próbują ją złapać itp itd. Prawie codziennie od kogoś w parku słyszałam, że powinnam ją puścić wolno niech pobiega. "Jak się wybiega to wróci". Wychodzi na to, że według niektórych to pies decyduje kiedy wraca. No i w końcu przestałam się tłumaczyć, jak się komuś nie podoba to niech nie patrzy. Quote
Milena9 Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Mi na przykład kiedyś ktoś kazał spuścić psa przy ulicy. Powiedziałam, że boję się, że wpadnie pod samochód i poszłam. Quote
katlis Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 (edited) [quote name='MollyMolly']Gdybym widziała objawy strachu ..jakąkolwiek reakcje, że obawiają sie mojego psa to oczywistym jest że zawołałabym do nogi ....skoro babsko mi twierdzi, że pies ją pogryzł i sie boi to czemu widząc mnie z daleka nie dała żadnego sygnału???? a co miała zrobić oflagować się, czy list Ci wysłać z prośbą o zapięcie psa [quote name='MollyMolly']Teren nie zabudowany głusza .....ci lezą całą szerokością drogi ....pies idzie! NIE BIEGNIE! spokojnie przeszedł miedzy nimi bo wiedział że ma sie trzymać drogi nawet na sekunde nie zawęzili szerokości po jakiej szli ...ja rower po krzakach musiałam przeciągać bokiem jak ich mijałam bo tez mi nawet na 10cm sie nie odsuneli ...a nawiedzone paniusie na szpilach do lasu lezą i pretensja że pies koło nich przejdzie ...awanture wręcz wywołują ...więc w czym problem ???? Roki muchy by nie skrzywdził wychowany z psami, dziećmi, kotami ... spokojnie reaguje na komende przywołania, nie mam zaburzonej oceny sytuacji i nie widziałam objawu strachu...więc po co miałam go przytrzymywać??? skoro on już ma 9lat wiek głupich wyskoków miał do 2 roku życia ...gdyby był w wieku miedzy 6miesiecy a dwa lata zawsze zapinałam na widok ludzi....wiedziałam że będzie próbował entuzjastycznie z kimś obcym sie przywitać Rocki mijając tych ludzi nawet na nich nie spojrzał, nie powąchał ....poprostu ich minął jedyną dostepną drogą .. właśnie może dla tego że teren nie zabudowany leźli całą szerokością drogi, wiesz jeżeli Ty mogłaś nie przestrzegać przepisów odnośnie smyczy itp, onie nie musieli stosować się do ruchu prawostronnego a co do histerii matki, poujadała na Ciebie i na tym się skończyło, inna matko może by Ci za to tyłek skopała więc nie oceniaj jej histerii[quote name='MollyMolly']dla zbulwersowanych "moim hamstwem " tam gdzie byłam z psem to nie miasto, nie park, nie skwer tylko zadupie na obrzeżach miasta gdzie każdy zabiera psa i spokojnie puszcza wolno sytuacje opisałam ponieważ od tylu lat tam łaże z Rokim i pierwszy raz mnie cos takiego spotkało Najbardziej mnie ciekawi jakież to mądrości ta kobieta dziecku w poi na temat zwierząt- Strach sie bać jak myślisz, gdyby pojawiła się tam SM, które z Was dostało by mandat, TY czy rozhisteryzowana matka idąca całą szerokością ścieżki na odludziu? Edited February 2, 2013 by katlis Quote
evel Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Hej napisał(a):Mi ciągle ktoś zwraca uwagę, jak bardzo męczę psa każąc mu biegać z przypiętą linką. Przecież mu źle, ciężko i niewygodnie. Na początku tłumaczyłam, że ona zaczyna okres buntu, że przestała przychodzić na zawołanie, że uczę ją tego od nowa, że musi mieć linkę dla bezpieczeństwa, że mi odskakuje na bok jak próbują ją złapać itp itd. Prawie codziennie od kogoś w parku słyszałam, że powinnam ją puścić wolno niech pobiega. "Jak się wybiega to wróci". Wychodzi na to, że według niektórych to pies decyduje kiedy wraca. No i w końcu przestałam się tłumaczyć, jak się komuś nie podoba to niech nie patrzy. Nie przejmuj się :) Ja byłam gnębiona chyba z miesiąc przez "dziadka dobra rada" odnośnie linki. Jak w końcu mi się ulało i spytałam dziadka, czy jak mi pies spier... za sarnami, to będzie za nim śmigał i go łapał, to pomyślał chwilę, po czym stwierdził, że nie, od tamtej pory miałam spokój ;) Quote
Hej Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 evel napisał(a):Nie przejmuj się :) Ja byłam gnębiona chyba z miesiąc przez "dziadka dobra rada" odnośnie linki. Jak w końcu mi się ulało i spytałam dziadka, czy jak mi pies spier... za sarnami, to będzie za nim śmigał i go łapał, to pomyślał chwilę, po czym stwierdził, że nie, od tamtej pory miałam spokój ;) Taki jeden "dziadek dobra rada" ostatnio stał w parku i z pół godz czekał na swojego psa :D pies zobaczył towarzystwo i poszedł się bawić, dziadek go woła o woła a pies nic. Zapalił se papierocha, stał i czekał :D aż mnie korciło żeby powiedzieć "jak się wybiega to wróci". Wzięłam swoją za linkę i sobie poszłam dalej. Quote
rozi Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Ja spotkałam dziś kilka młodych psów na smyczach i sobie pomyślałam, że one - puszczone luzem - nie będą się słuchać, bo nie znają żadnych komend oprócz "uspokój się". Ludzie nie dają psu żadnego polecenia, tylko ściągają smycz, bo tak im prościej, co mają sobie struny szarpać, skoro pies na uwięzi. W dodatku przepisy mówią, że puszczać luzem nie wolno, więc nie chce im się wychowywać. Quote
Hej Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Mnie denerwują ludzie z małymi pieskami na flexi, którzy zamiast zawołać psa to go z zaskoczenia szarpią, bo się pies zawęszył a powinien wyczytać w myślach właściciela, że właśnie teraz powinien do niego podejść. Zamiast tego psa zawołać to blokują smycze, w efekcie pies nigdy nie wie kiedy się poddusi ani za co. Można też oczywiście psa pociągnąć tak, że zaryje mordą o ziemię. Zawsze jak widzę taką sytuację to mam ochotę im powiedzieć, że powinni mieć malamuta. Wtedy sytuacja by się odwróciła i może zaczęliby pracować nad psem a nie ciągać go na tej smyczy. Quote
Diana S Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Hej napisał(a):Mnie denerwują ludzie z małymi pieskami na flexi, którzy zamiast zawołać psa to go z zaskoczenia szarpią, bo się pies zawęszył a powinien wyczytać w myślach właściciela, że właśnie teraz powinien do niego podejść. Zamiast tego psa zawołać to blokują smycze, w efekcie pies nigdy nie wie kiedy się poddusi ani za co. Można też oczywiście psa pociągnąć tak, że zaryje mordą o ziemię. Zawsze jak widzę taką sytuację to mam ochotę im powiedzieć, że powinni mieć malamuta. Wtedy sytuacja by się odwróciła i może zaczęliby pracować nad psem a nie ciągać go na tej smyczy. Jak przy fleksi pies sie poddusza? chyba, masz na mysli obroze pol zaciskowa, w co watpie, ze takie male cus ma takowa obroze. Raczej takiego psiaczka mozna szarpnac, ze ma isc, a nie ze sie go poddusza... Quote
Hej Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Diana S napisał(a):Jak przy fleksi pies sie poddusza? chyba, masz na mysli obroze pol zaciskowa, w co watpie, ze takie male cus ma takowa obroze. Raczej takiego psiaczka mozna szarpnac, ze ma isc, a nie ze sie go poddusza... widziałam małego pieska na flexi przypiętej do obroży, prowadził go jakiś facet, pociągnął mocno, tak że pies charczał dobre 5min. nie wiem czy się zakrztusił czy poddusił czy jeszcze coś innego, ale miał wyraźny problem z tym, że został gwałtownie pociągnięty, tak jakby miał trudności z oddychaniem. nie mógł iść tylko stał i charczał. no facet 90kg wagi pociągnął pieska 3kg, a wiadomo że facet ma tyle delikatności co buldożer. (no może nie każdy facet ale tamten akurat tak) Quote
rozi Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Diana S napisał(a): Raczej takiego psiaczka mozna szarpnac, ze ma isc, a nie ze sie go poddusza... Moim zdaniem psiaczka "można szaprnąć" w ostateczności, to znaczy jeśli nie reaguje na głos, a nie ma ku temu przyczyny typu robienie kupy na przykład (wiele razy widziałam jak ktoś szarpał psa i dopiero po chwili zauważył, że pies zwyczajnie nie może w tym momencie iść). Po pierwsze należałoby sprawdzić co robi pies (bo może sobie węszy, po to m.in. jest spacer), po drugie zawołać, a dopiero po trzecie użyć smyczy, zamiast z założenia traktować psa jak idiotę. Są ludzie, dla których spacer z psami to męczący obowiązek - mają do przejścia jakąś ustaloną trasę, więc chcą to załatwić jak najprędzej i szarpią te psiny, poirytowani, mam niedaleko dwa beagle przynaglane ze złością co minutę, patrzeć na to nie można. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.