dog193 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Własnie na wątek tego psa dostałam zaproszenie. Czy gryzie z bólu? Hmm... Quote
Victoria Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 ja mowilam o psach agresywnych i o bazarkach na ktorych sie na behawioryste zbiera. Jeśli jest osoba taka jak Ty, ktora sie psem jest w tsanie i chce zająć, to ok, nie mam nic przeciwko. Quote
zaginiona sara Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 dog193 napisał(a):Własnie na wątek tego psa dostałam zaproszenie. Czy gryzie z bólu? Hmm... A ja na bazarku odpowiedziałam skoro założycielka wątku potrafi w ten sposób odpowiedzieć. Zapychając komuś skrzynkę nie odpowiedziałabym w ten sposób. Takie wymuszanie i nachalne reklamowanie jest strasznie odpychające. Ten pies nie rokuje zbyt dobrze, jeśli zaczął gryźć wszystkich to coś jest nie tak. Quote
dog193 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 ulvhedinn napisał(a):A skąd wiesz, ze on właśnie nie gryzie z bólu? I jaka jest przyczyna gryzienia? Nawet w naszym schronie, mimo zupełnie niezłego zaplecza nikt się nie będzie bawił w doszukiwanie się ukrytych schorzeń u psa. U weta ląduje, jak ma chorą skórę, wymiotuje, kuleje, ma widoczną ranę itp. Po to wyciąga sie psy ze schronu, żeby móc je zdiagnozować i ewentualnie leczyć/uśpić. A to psa boli tylko jak się go dotyka? Żadnych innych objawów? Nie znam takiej choroby, która objawia się tylko i wyłącznie bólem (i ból od razu łączy się z agresją na dodatek) przy dotknięciu przez człowieka. Jeśli ktoś ma ochotę wyciągać agresywne psy i płacić krocie za ich hotelik - proszę bardzo. Niech sobie płacą, ich kasa, ich sprawa. Ja tego nie popieram i nigdy ręki do tego nie przyłożę - mogę? :) Quote
Victoria Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Taa, też na ten wątek zaroszenie dostałam. Nawet nie czytałam szczerze mówiąc Quote
ulvhedinn Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 dog193 napisał(a):A to psa boli tylko jak się go dotyka? Żadnych innych objawów? Nie znam takiej choroby, która objawia się tylko i wyłącznie bólem (i ból od razu łączy się z agresją na dodatek) przy dotknięciu przez człowieka. Jeśli ktoś ma ochotę wyciągać agresywne psy i płacić krocie za ich hotelik - proszę bardzo. Niech sobie płacą, ich kasa, ich sprawa. Ja tego nie popieram i nigdy ręki do tego nie przyłożę - mogę? :) Zdarza się. Pamiętaj, ze pies ma w instynkcie zakodowane "ukrywanie" bólu i wszelkich dolegliwości. Szczególnie w warunkch stresu, a jeszcze bardziej w grupie takiej jak w schronisku. Bo instynkt podpowiada mu, ze okazujac słabość jest pierwszy do wyeliminowania. I może dojść do tego, że pies pozornie nie pokazuje po sobie dolegliwości, ale już dotyk człowieka, czy innego psa jest dla niego nie do zniesienia. Pies wie, że może zaboleć, więc się broni na wszelki wypadek. Pikulca znasz ;) a przecież właśnie Pi jak ją zabrałam, wykazywała szczególną agresję przy dotykaniu głowy- i to własnie naprowadziło nas na ślad rzeczywistego problemu (że Pi jest poza tym niezupełnie normalna to inna bajka). Nie piszczała wcale, jadła noramlnie, a problemy z poruszaniem były zwalane wyłącznie na kolana. Pies z linka właśnie szczególnie zasługuje na porządną konsultację behawiorystyczną, chociażby po to, żeby móc ze spokojem podjąć decyzje o eutanazji, jeśli problem okaże się nie do opanowania. Żeby taki pies nie tułał się po kolejnych domach i schronach i żeby nie narażać kolejnych ludzi. Albo jeśli to możliwe, zeby miał nareszcie szanse na normalne zycie. A wracając do oceny "schroniskowej"- moja Lena ['] do schronu była przyjmowana na dwóch pętlach (!!!!) jako bardzo agresywny pies. Jasne. Przerażona staruszeczka, która nawet znienacka wystraszone najgorsze co potrafiła zrobic, to paść na ziemię i kłapnąc ostrzegawczo tak delikatnie, że się tego nie czuło. Pies, któremu wszystko można było zrobic bez kagańca, włącznie z oczyszczaniem cieknącego guza nowotworowego..... Quote
dog193 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 ulvhedinn napisał(a): Pies z linka właśnie szczególnie zasługuje na porządną konsultację behawiorystyczną, chociażby po to, żeby móc ze spokojem podjąć decyzje o eutanazji, jeśli problem okaże się nie do opanowania. Żeby taki pies nie tułał się po kolejnych domach i schronach i żeby nie narażać kolejnych ludzi. Albo jeśli to możliwe, zeby miał nareszcie szanse na normalne zycie. Tylko czy w sytuacji ogólnej psów w Polsce można sobie na to pozwolić? Żeby każdy agresywny pies zasługiwał na porządną konsultację behawiorystyczną? Jest kasa, to można, jasne, tylko no właśnie - jest kasa? Ode mnie nie ma i nie będzie. Ja wiem Ulv, że ty specjalizujesz się w beznadziejnych przypadkach ;) nie zmienia to jednak mojego stosunku do tej sprawy. Quote
ulvhedinn Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Myślę, że można a nawet trzeba, i sytuacja ogólna nie ma tu nic do rzeczy. Bo inaczej mamy do czynienia z dwiema skrajnościami- utrzymywaniem przy zyciu psów, które nie powinny żyć (bo np stanowią realne zagrożenie, ale też- bo ich życie jest cierpieniem), oraz z pochopnym uśmiercaniem psów, które sie do uśmiercenia zupełnie nie kwalifikują. A skoro wogóle są chętni, żeby temu psu pomóc..... ;) ...to tak jak z psami sparaliżowanymi- o ile w schronisku rozumiem, że nie tak naprawdę miejsca na opiekę nad takimi psiakami, o tyle, skoro ktos chce takim psem się zająć, a ktoś inny chce wpłacać na to kasę, to czemu odmawiać mu prawa do życia. Poza tym zawsze mam ochotę zadać pytanie- proszę konkretnie wycenić wartość psiego zycia. Tzn ile mamy prawo wydać na pojedynczego psa. 100 zł, 1000zł? I jaki jest wiek, który wg Was kwalifikuje psa do tego, żeby go było warto ratować. Rok, dwa, pięć lat? Zaginiona.sara, wpisz sobie w sygnaturze, że nie chcesz otrzymywać zaproszeń na bazarki i tyle. Ja tam nie widze w tym nic złego, że ktoś mnie zaprosi- nawet jeśli akurat i tak nie mam jak robić zakupów. A pokasowania niepotrzebnych wiadomości nie uważam za potwornie wielki wysiłek...... Quote
zaginiona sara Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 W sygnaturze mam ważniejsze rzeczy i takie info się nie mieści. Kasowanie iluś zaproszeń nie jest zabawne, tym bardziej jak właściwe pw przez to nie mają szansy dojść. O ile ktoś może nie wiedzieć, że sobie tego nie życzę o tyle taka odpowiedź jak od hop! na pw jest przegięciem. Chcę kasę i jestem miła ale jak odmówisz to już inna gadka. Moje pieniądze są moją sprawą i dopóki mnie ktoś nie sponsoruje to nie ma prawa mi dyktować na co ja wydaję swoje pieniądze. Quote
dog193 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Nigdzie nie pisałam o psach starych - pisałam o agresywnych. Czy psy agresywne nie kwalifikują się zupełnie do uśpienia? Ja wcale nie uważam, że TRZEBA i myślę, że sytuacja ogólna też ma tu sporo do gadania, bo gdyby psów w Polsce było MAŁO, to chętnie pomogłabym w ratowaniu tych nieadopcyjnych. Cóż Ulv, nie dogadamy się w tej kwestii, nie przekonasz mnie i już ;) Quote
ulvhedinn Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 [quote name='dog193']Nigdzie nie pisałam o psach starych - pisałam o agresywnych. Czy psy agresywne nie kwalifikują się zupełnie do uśpienia? Ja wcale nie uważam, że TRZEBA i myślę, że sytuacja ogólna też ma tu sporo do gadania, bo gdyby psów w Polsce było MAŁO, to chętnie pomogłabym w ratowaniu tych nieadopcyjnych. Cóż Ulv, nie dogadamy się w tej kwestii, nie przekonasz mnie i już ;) Oczywiscie że się kwalifikują, ale właśnie po rzetelnej ocenie (abstrahuję tutaj od podanego wątku, piszę ogólnie), bo ocenę schroniskową bardzo często można o kant tyłka roztłuc ;) Quote
Beatrx Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 ulvhedinn napisał(a): ...to tak jak z psami sparaliżowanymi- o ile w schronisku rozumiem, że nie tak naprawdę miejsca na opiekę nad takimi psiakami, o tyle, skoro ktos chce takim psem się zająć, a ktoś inny chce wpłacać na to kasę, to czemu odmawiać mu prawa do życia. jak ktoś bierze psa sparaliżowanego, chorego, chce mu pomóc to świetnie, ale, sorry za szczerość, ten pies nie stwarza dla nikogo zagrożenia. a zwierzę, które atakuje bez powodu, bez ostrzeżenia stanowi realne zagrożenie, dlatego dla mnie takie porównanie nie bardzo ma sens, bo w pierwszym przypadku tylko Ty jesteś zaangażowana w psa (jeśli Ty go weźmiesz) a w drugim może ucierpieć przypadkowa osoba, czy inne zwierzę. dlatego jak ktoś się chce psem zając, a kto inny chce na to płacić to okej, ale niech to nie będzie na takiej zasadzie, ze miejmy otoczenie gdzieś, bo pieseczek jest biedny. pomaganie jak najbardziej, ale trzeba podejść do tego zdroworozsądkowo, a nie wyłącznie emocjonalnie. Quote
Soko Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 A ja jestem na wątku Bazyla i tyle powiem.. jeśli był w stanie się przekonać chociaż do jednej osoby to już jest dobrze.. a wiecie, że psy które smutno patrzą właśnie w domu, gdy się swobodnie poczują, mogą pokazać ząbki? Z opisu wynika mi, że Bazyl wcale nie jest szczególnie agresywny. Tak naprawdę wyciągnięcie go ze schroniska i nie dotykanie przez dłuższy czas i pies będzie jak nowy, odżywiony, energiczny. Poza tym dla osób nieczytających wątek; Bazyl spotkał się z pewnym behawiorystą i był przy nim jak anioł ;) więc to też zależy od wszystkiego.. behawiorysta go nie prowokował i pies nie miał powodu by gryźć. Proste. Tutaj nie jest kwestia pieniędzy, ja bym psa wsadziła w zwykły DT bez innych psów z ludźmi, którzy nie będą próbowali mieć z nim bliższego kontaktu fizycznego. Quote
dog193 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Soko napisał(a): Tutaj nie jest kwestia pieniędzy, ja bym psa wsadziła w zwykły DT bez innych psów z ludźmi, którzy nie będą próbowali mieć z nim bliższego kontaktu fizycznego. No to wsadzaj :) Znajdź taki i wsadzaj. Quote
xxxx52 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 [quote name='Sybel']http://www.dogomania.pl/forum/threads/226104-Bazyl-dlaczego-jestem-z%C5%82y-%21-Sam-nie-wiem-czemu-gryz%C4%99-pomoC5%BC-mi-si%C4%99-zmieni%C4%87 Ten pies nie jest normalny, coś jest nie halo. Powinien być na obserwacji, która jeśli pokaże, że słabo rokuje, powinna po prostu zakończyć się jego uśpieniem. No sorry, ale jeśli psu nagle odwala w taki sposób, nie powinien po prostu trafić do adopcji, bo jest niebezpieczny i w nowym środowisku znów może mu odwalić. ten piesek wcale nie potrzebuje psiego psychologa. wypowiedzialam sie na w/w watku Chetnie go zabiore jak dla tego gryzaczka co mam org.znajdzie DS Quote
motyleqq Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 nigdy nie zrozumiem, dlaczego się o tym dyskutuje. sorry, ale nie obchodzi mnie niczyja chęć pomocy w takiej sprawie, bo ja nie chcę, by agresywny pies zerwał się ze smyczy akurat kiedy ja będę przechodzić. bo to, że jest gdzieś na świecie osoba, której agresor zaufa i wobec niej będzie się zachowywał odpowiednio, nie zmniejsza ryzyka, że rzuci się na kogoś innego. dla takich psów nie ma miejsca. wszyscy wiemy, jak bywa. nie jesteśmy w stanie tak kontrolować środowiska, by nigdy do agresora nie podbiegło dziecko Quote
Soko Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Ale tak samo na ulicy nie powinni przebywać psychopaci. Często nie wiadomo co kiedy komu odwali, razem z psami. Tak na dobrą sprawę każdy pies może mieć na sumieniu pojedynczy wyskok. Myślę, że agresywne psy mają miejsce w społeczeństwie, gdyby nie one, niektórzy NIGDY nie zainteresowaliby się psami, ich naturą, zachowaniami. Takie psy często otwierają oczy. Quote
anorektyczna.nerka Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Ale to nie jest pojedynczy wyskok, tylko utarty nawyk, bo jak pies rzuca się z mordą bez ostrzeżenia, to dla niego nie ma miejsca w społeczeństwie, ani psim, ani ludzkim. Quote
Soko Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 To, że robi to bez ostrzeżenia, może ocenić tylko doświadczony behawiorysta. Dla wielu pracowników schroniska lizanie się, warczenie, mruganie, odwracanie głowy, podnoszenie łapy, kulenie ogona, uszu i masa innych rzeczy to nie są ostrzeżenia. Więc ja na takich opiniach nie będę budować oceny psa. Quote
ulvhedinn Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 No bez przesady, akurat ten pies to nie jest jakiś gigantyczny, śmiertelnie niebeszpieczny potwór. Zakładając że znajdzie się dla niego odpowiedzialny dom, to nie wydaje mi się żeby stanowił takie chodzące potworne niebezpieczeństwo ..... Są po coś wymyślone smycze i kagańce. Problemem (poza zasadniczym, czyli CZEMU pies gryzie) jest właściwy dom i niestety to jest podstwowa przyczyna eutanazji psów "trudnych", czyli brak takich chętnych ludzi, którym można by powierzyć psa z problemem. Quote
Saththa Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Wiecie co... Ja właśnie umarłam a nie mam pojęcia gdzie mam się podzielić moim szokiem. Więc padło tutaj. Dostałam przed chwila PW. Od osoby która zarejestrowała się dziś mająca zero postów. Z tytułem : POMOC No to wchodze kurde no bo tak mam heh Hej! ;-) czy mogę mieć do Ciebie prośbę ? :smile: JA Ciekawe. Słucham Chodzi o to, że dostałam się do konkursu foto na stronie www.pies.pl i teraz zbieram głosy. Czy mogłabyś/mógłbyś na mnie zagłosować ? Wystarczy, że się zarejestrujesz w klubie i zagłosujesz na zdjęcie "Portret Natalii i Tosi nad Odrą" pod linkiem http://www.pies.pl/konkurs_foto_s.html . Pomożesz? To nic nie kosztuje... Bardzo mi na tym zależy, pierwszy raz dostałam się do tego konkursu. :smile: JA Przepraszam bardzo, ale zarejestrowałaś się dziś na tym forum i piszesz z prośba o pomoc w dostaniu się do konkursu? Jestem w szoku. WOW. Tylko tyle. Matko.... Quote
Kirinna Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 dzisiaj po prostu jeden właściciel przesadził. mijam w średnim wieku faceta z dwoma buldogami amerykańskimi, suka i pies. Suka nie wychowana a pies podobno chodził na szkolenie, ale z małym skutkiem. mój ładnie w miare przy nodze na smaka. nagle jednocześnie pies i suka zaczeły ciągnąc w kierunku mojego. Mój nie wytrzymał napięcia i w stronę buldogów. Ja swojego spokojnie utrzymałam na smyczy. Natomiast pan najpierw krzyknął, później próbował się zatrzymać, żeby w końcu upaść na ziemie. i tylko tym zatrzymał psy. Jeśli ktoś nie potrafi zapanować nad psami psychicznie, a tym bardziej fizycznie nie powinien ich mieć Saththa (ale skomplikowany nick:), strasznie mnie to rozbawiło , ciekawy sposób na wygranie nagrody:) Quote
Beatrx Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Soko napisał(a):Ale tak samo na ulicy nie powinni przebywać psychopaci. Często nie wiadomo co kiedy komu odwali, razem z psami. Tak na dobrą sprawę każdy pies może mieć na sumieniu pojedynczy wyskok. Myślę, że agresywne psy mają miejsce w społeczeństwie, gdyby nie one, niektórzy NIGDY nie zainteresowaliby się psami, ich naturą, zachowaniami. Takie psy często otwierają oczy. większe jest prawdopodobieństwo, że pies, który ma już coś za uszami zaatakuje niż taki, który ma spokojny, zrównoważony charakter i nic nigdy nikomu nie zrobił. i pies, który stwarza zagrożenie ze społeczeństwa powinien być wyeliminowany, bo o tragedię niestety nie trudno. Quote
Soko Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Ale tak jak zostało napisane wcześniej - są smycze, kagańce i naprawdę uprzęże cuda niewidy.. Quote
Beatrx Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 każdy karabińczyk może pęknąć, linka/taśma się przerwać, pasek się zerwać i nieszczęście gotowe. juz nie mówiąc o tym, ze jak agresorem jest duży pies to nie musi wcale ugryźć, żeby zrobić krzywdę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.