Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a ja miałam znowu nieprzyjemną sytuację , nie wiem czy to chamstwo czy zwykła głupota .
to już drugi raz jak miałam identyczną sytuację z tym samym właścielem i tym samym psem . idzie dziewczyna z 2 lata starsza odemnie czyli lekko po 20stce na smyczy ma suke amstafa Here (wiem bo kiedyś głaskałam tego psa pod sklepem jak był z innym właścielem i to świetny pies był !) ja wracam z rynku z moja suką na smyczy , widzę ich muszę je minąć więc normalne że skracam smycz biorę psa w lewą rękę tak aby moje nogi odzielały oba psy a dziewczyna co ? nie skraca smyczy , idzie jakby nigdy nic , pies jak nas mijał wyskoczył tak że dziewczyna się zachwiała i pies miał morde 5cm od mojej suki a moja dłużna nie była tylko że dziewczyna nadal nie skraca smyczy pozwala swojej suce kilka cm przed moja kłapać mordą .
ja nie jestem spokojnym człowiekiem najchętniej tego psa bym zwyczajnie kopnęła w morde bo na prawdę taka odległość to mega niebezpieczna sytuacja tym bardziej że mówię obie do siebie rwały (i moje nogi były zaraz obok jakby złapała?), miałam mega ochotę opieprzyć dziewczyne , spytać czemu nie skróciła smyczy, czemu skoro wie że jej pies się rzuca sama ją jeszcze podjudza , ale się zwyczajnie boję!
nie dziewczyny że mi coś powie czy zrobi(poradziłabym sobie ) , boję się że skoro jest tak hmm głupia to może puścić w końcu tego psa na moją suke i będę tylko zwłoki zbierać z chodnika.
to już drugi raz taka sama sytuacja , druga raz identyczna .
powiedziałąm o tym bratu który też wychodzi z suką czasami , jeśli spotka je to na pewno powie jej co uważa o jej zachowaniu oczywiście mając nasza suke na rękach :) (co nie jest wcale łatwe bo mało nie waży)

strasznie mnie zdenerwowały te sytuację , zwyczajnie to wielki stres widzieć taką wielka morde która chcę Ci zabić psa kilka cm przed własnym psem.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

motyleqq napisał(a):
ja tam uważam, że na spacerze powinien być również czas na swobodnie bieganie, węszenie, załatwianie swoich spraw, a nie ciągłe patrzenie na przewodnika i zabawa/ćwiczenia z nim


Jasne,ze tak. Ale pisząc swojego posta miałam przed oczami obrazki z lokalnego parku, gdzie większość odpina smycz po przekroczeniu bramy i lezie wokół parku właściwie sama, bo pies robi, co chce. Po okrążeniu parku zapinają psa na smycz (o ile się da!) i prosto do domu. I tak trzy razy dziennie. Jesli zdarzy się wypadek, np ich pies wda się w bójkę z innym, to zazwyczaj nawet nie dobiegną na czas.

Może moje nastawienie wynika z tego, jaki Bruno ma charakter. Mało go interesuje wąchanie nawet jak jest luzem. Łazi przy nodze i gapi się na mnie w oczekiwaniu na zabawę.

Posted

My znowu mieliśmy nieprzyjemności z psem w typie labradora. Z tym z osiedla omijamy się maksymalnie daleko, ale byłam na spacerze w lesie, mój pies na smyczy. Starszy pan wyprowadzał czarnego małego pieska i wielkiego labradora, oczywiście luzem, nie miał ze sobą smyczy. Chciałam ich ominąć, ale lab podbiegł do nas z zaczął się stawiać do mojego. Nie chcę dopuszczać do takich scysji więc zasłoniłam rudego i kazałam mu siedzieć. Widziałam, że ma ochotę dziabnąć tamtego. Odgoniłam laba i grzecznie poprosiłam pana żeby zabrał psa, bo mój go w końcu ugryzie. Pan, rozbrajająco tłumaczył, że ten pies go nie słucha i gonił go wokół nas. Dobrze, że chodzenie przy nodze wychodzi rudemu coraz lepiej, bo jakoś oddaliliśmy się od tych psów. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że nie podobają mi się takie sytuacje. Czuję się jak odmieniec chodząc po lesie z moim psem na smyczy lub lince, inne latają gdzie chcą.

Posted

No to gdy ja w czasie cieczki Wery miałam wielkiego czarnego psa pod jej płotem i nie mogłam wyjść na ani krok przez tydzień, pan mi tłumaczył że on ma sukę w cieczce i dlatego nie może trzymać swojego psa w domu. :shake:

Guest Elżbieta481
Posted

Dla mnie to bardzo ważne i dlatego zdecydowałam się zapytać:

czytam właśnie o wyroku jaki zapadł w sprawie zagryzienia przez 3 psy pięćioletniego Kuby..W jakich sytuacjach 2 suki i jeden pies atakuje bez powodu i zagryza?Same z siebie zaatakowały?
Myślałam,że ktoś szczuł te psy..Dlaczego zaatakowały dziecko bawiące się na huśtawce?Przepraszam za pytanie,ale ja nie rozumiem co się stało..Wytłumaczcie mi to-prosze..
Niedawno na mojego męża szczuto psa-mimo komendy pies nie zaatakował...
Czytam również,że po tym wydarzeniu sołtys podjął decyzję o usypianiu wszystkich biegających luzem psów bez nadzoru.Uśpiono 30 psów...
Elżbieta

Posted

Dziecko bawiące się na huśtawce to jak, hm, skaczący kot albo latająca wiewiórka, tutaj niestety nie wiesz co się psu uwidziało.. a jeden poszedł i reszta poszła za nim, psy biorą od siebie takie zachowania..
a psów luzem - szkoda.. lepiej właścicieli usypiać, ale to już kwestia przerabiana wielokrotnie..

Posted

A jak to w ogóle było na tym placu zabaw? Czy ja dobrze zrozumiałam, że rodzice zostawili pięcioletnie dziecko samo na placu zabaw, a teraz mają pretensje do całego świata i są wielce poszkodowani? Ja sobie takiej sytuacji w ogóle nie wyobrażam, a jeśli już, to miałabym pretensje tylko do siebie, bo to szczyt głupoty i nieodpowiedzialności.

Guest Elżbieta481
Posted

To były dwie suki i jeden pies..Jakoś nie chce mi się wierzyć w atak bez powodu..Pies to był Alaskan,suki-kundelki..Były głodne i zapolowały?..
Usypianie psów-zbiorowa odpowiedzialność?Chłopiec był na huśtawce..Sam pięćiolatek.?I to zadośćuczynienie finansowe...
E/W

Guest Elżbieta481
Posted

To było do mnie?Przecież ja nie znam Twojej Happy...Ja tylko pytałam co spowodowało atak tych psów,bo ja nie rozumiem,a myślę sobie,że tu na portalu psim dowiem się wielu rzeczy-więc pytam..
Elżbieta

Posted

Ale powiedziałaś że nie wierzysz że były głodne i zapolowały. No i nie były. Po prostu coś się interesująco ruszało. Dlaczego psy gryzą ludzi po nogach, itd.? Bo się ruszają..

Posted

Psy ras pierwotnych mają dość silny instynkt łowiecki. Może dziecko na widok psów zaczęło uciekać i piszczeć? To bardzo pobudza psy, więc sumując wszystko razem to dość logicznie wychodzi, niestety. Oczywiście mówimy o psach niedostatecznie socjalizowanych i bez kontroli właściciela.

Co do uśpienia - ja wiem, że to brutalne, ale być może to jedyny sposób, by dotrzeć do zakutych łbów właścicieli puszczających pieski, żeby "się wybiegały"?

Oczywiście wina jest dwustronna - ani dziecko, ani psy nie były pod wystarczającą opieką ludzi za to odpowiedzialnych.

Posted

Wystarczy że się huśta i przy tym krzyczy, piszczy - to tak jakby drażniło psy - raz na górze, raz na dole. 99% niewychowanych psów nie wytrzymałoby spokojnie takiego widoku.

Posted

dziecko się ruszało, to mogło sprowokować psy. trzy duże, obce psy zaczęły podchodzić do dziecka, a to mogło dziecko przestraszyć i sprowokować do krzyku, pisku czy ucieczki. a stąd już krótka droga do ataku ze strony psów, zwłaszcza jeśli to były zwierzęta puszczane samopas.
wina zarówno ze strony rodziców, jak i ze strony właścicieli psów. szkoda tych 30, które zostały uśpione, bo to i tak nic nie da. na ich miejsce przyjdą inne. trzeba uczyć właścicieli psów, rodziców, dzieci, a nie zabijać. co innego, gdy takie zwierzę stwarza realne zagrożenie.

Posted

plac zabaw i dzieci biegające to tu to tam, huśtawki i piski dzieciaków to duża pokusa. Podejrzewam że gdyby nie to że z Bemolem codziennie mijamy plac zabaw oraz że był przyzwyczajany to sam mógłby się niezdrowo zainteresować (może nie gryzł ale pewnie by przewalił albo chciał gonić) jednak i tak bym nie ryzykowała spuszczenia go na placu.

Posted

W puszczaniu psów luzem nawet nie chodzi o gryzienie. Przecież taki np. ON jak skoczy to potrafi na 2 metry, a jak będzie dziecko? Pazurem zahaczy o oko, przewróci, główka na beton i śmierć na miejscu.. i to wcale nie musi być agresja tylko chęć zabawy.

Posted

Nie wiem jak wyglądała ta sprawa, ale mam doświadczenie ze swojej wsi. Są psy całe życie w kojcu, są tak sfiksowane, że nie wiem co by się stało jakby się wydostały. Podejrzewam, że nie tylko dzieci miałyby problem. Sama boję się psa w typie rottka siedzącego całe życie w kojcu z metalowych blach??!!

Posted

Psy ras pierwotnych mają dość silny instynkt łowiecki. Może dziecko na widok psów zaczęło uciekać i piszczeć? To bardzo pobudza psy, więc sumując wszystko razem to dość logicznie wychodzi, niestety. Oczywiście mówimy o psach niedostatecznie socjalizowanych i bez kontroli właściciela.

Co do uśpienia - ja wiem, że to brutalne, ale być może to jedyny sposób, by dotrzeć do zakutych łbów właścicieli puszczających pieski, żeby "się wybiegały"?

Oczywiście wina jest dwustronna - ani dziecko, ani psy nie były pod wystarczającą opieką ludzi za to odpowiedzialnych.[/QUOTE]


Evel ma świętą rację psy ras pierwotnych często w małych istotach tym bardziej jeśli one piszczą, uciekają itd widzą zwierzynę...
Widzę po swoich psach jak to wygląda - kot, mysz, wiewiórka na naszej drodze i koniec - gdyby nie kontrola niestety zagryzłyby wszystko co się rusza... to przykre, ale mają strasznie silny instynkt pierwotny to tropienia i zabijania zwierzyny...
widzę jak patrzą na dzieci które biegają i piszczą i powiem Wam że niestety nie dałabym głowy za mojego samca czy by nie chapnął - tym bardziej że wzięłam go ze schroniska z boksu do uśpienia bo pogryzł dziecko właścicieli ...
strasznie szkoda mi tych psów które zostały uśpione... głupota ludzka nie zna granic ...

Posted

Moja koleżanka opowiadała, jak była u babci na wsi i poszła pobiegać. Nagle zobaczyła, że.. poluje na nią pies w typie malamuta. Wielkie psisko podążało jej tropem, namierzało ją. Jak stanęła, szła normalnie to była człowiekiem. Ale jak biegała, zostawiony samopas, zdziczały "pierwotniak" wziął ją za potencjalną ofiarę. Pewnie ze względu na to, że to jednak człowiek - dorosły, więc wysoki, dwunożny - nie postanowił urządzić polowania. Ale już widzę małe, piszczące, niezgrabne dziecko - a niech jeszcze się przewróci i będzie na czworaka... Przecież to kot czy młoda sarna, idealna do zagryzienia.

Arcyłagodna suczka husky moich znajomych zaatakowała znienacka yorka... Znała go dobrze, ale zaczął czymś się bawić, skojarzył się z kotem i instynkt wziął górę. A jeśli psy były zostawione same sobie, zupełnie niesocjalizowane, tworzyły stado, to nietrudno wyobrazić sobie, jak jeden uznaje dziecko za cel, a reszta rusza za nim.

Usypianie psów luzem to skrajna głupota, moim zdaniem. Bo zwalnia od obowiązku właścicieli, którzy i tak mają głęboko swojego psa, skoro go puszczają i mają gdzieś, że może strzelić auto czy wpaść w zęby innym psom. Pies nie wrócił do domu? Fajnie, to możemy wziąć od sąsiada szczeniaczka. Nawet ładniejszy jest. Tak samo jest ze strzelaniem do psów przez myśliwych. Dopóki wszystkie psy nie będą czipowane (np przy okazji szczepień na wściekliznę, na którą idą wszyscy - nawet właściciele łańcuchowców), nie będzie jednej spójnej bazy psów i nie będą wyciągane konsekwencje wobec właścicieli, to problem będzie narastał, bo i psów jest coraz więcej.

Posted

Było zgłaszane, ale właściciel ma jakieś wejścia i wara od jego psa. On tam nie mieszka, tylko jest od czasu do czasu. My czasem dolewamy mu wodę przez kraty.

Guest Elżbieta481
Posted

Nie napisałam jednej ważnej informacji z artykułu..Mianowicie-wklejam:
lokalny samorząd, w ramach Związku Gmin Działdowszczyzna, rozpoczął także starania o budowę schroniska dla bezpańskich zwierząt....
Wracam do czytania o zachowaniach psów..Winy właścicieli ja nie kwestionuję-mało jednak mówi się o winie rodziców..Ja się zastanawiam co stałoby się jakby zamiast psów tam był pedofil..
Elżbieta

Posted

Było zgłaszane, ale właściciel ma jakieś wejścia i wara od jego psa. On tam nie mieszka, tylko jest od czasu do czasu. My czasem dolewamy mu wodę przez kraty.

u nas też jest rotek w kojcu nigdy nie widziałam żeby był wypuszczony ma wyglad na świat z jednej strony reszta jest obłożona jakimiś blachami było to zgłoszone ale "przecież z psem nic złego się nie dzieje, nie jest na krótkim łańcuchu jeść i pić dostaje" to nie jest żadne znęcanie a w sumie pies ma dobre warunki (zawsze mogło być gorzej).

Ja nie chcę bronić rodziców ale ten plac miał być zaraz przed ich domem, blisko widać z okna...dużo ludzi daje to złudne poczucie bezpieczeństwa. Takie sytuacje są dość częste, ten plac o którym ja mówię jest naprzeciwko jednego z nielicznych bloków u nas i też się zdarza że niektóre dzieci są same bo przecież bliziutko żadnej ruchliwej drogi, sami znajomi (mała społeczność) ludziom brakuje wyobraźni. Z drugiej strony trudno żeby dziecka nie wypuszczać "na własne podwórko" bo ten plac tak funkcjonuje dla tych z bloku (no ale 5 lat to za mało jeszcze i tak)

Posted

jak ja w takich sytuacjach czytam "gdzie byli rodzice?" to mam ochote sie wymownie w glowe postukac.

oczywiscie 5latek nie powinien byc sam na placu zabaw, ale gdyby tam byla jego mama, to jestescie pewni, ze wyciagnelaby go z zebow sfory psow? albo np. gdyby sie tam bawily przedszkolaki, to co? pani przedszkolanka powinna zaslonic dzieciaka wlasnym cialem lub innym dzieciakiem?

sama nie mam dzieci, nie przepadam nawet za bachorami. ale troche zdrowgo rozsadku. dzieci nie trzyma sie w klatce. zdarzaja sie rozne sytuacje. dzieciak to tylko dzieciak i tyle.

jak czytam, ze usypianie takich psow to glupota to juz w ogole uwazam, ze ktos powinien trzepnac sie zdrowo w lep lub sobie wylac kubek zimnej wody na glowe dla otrzezwienia. a niby co z takimi psami nalezy zrobic? resocjalizowac? a pozniej oddac je do adopcji i to najlepiej rodzinom z dziecmi...

Posted

a_nusia ale dziecko możesz wziąć na ręce albo wsadzić na szczyt zjeżdżalni albo na drzewo.. a jak Cię nie ma to nie możesz NIC zrobić. Oczywiście, że są sytuacje gdzie po prostu nie ma żadnej możliwości uratowania dzieciaka ale nie można usprawiedliwiać rodziców.
Tak, psy należy resocjalizować i nie rozmnażać - i tak, to jest bajka nie do spełnienia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...