Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

enia napisał(a):
a czy Kaja jedzie na tymczas który kiedyś tu się zgłosił?


Nie wiem, czy warto ja przenosic i czy w ogole ona moze byc w budzie. Mysle, ze ona mnie lubi i dobrze jej z nami. Teraz nowi ludzie, zwierzeta, otoczenie. . . .chyba nie ma co fundowac jej nowych przezyc. Ale to moje zdanie i ja nie decyduje. Zrobie jak powiecie, choc nie ukrywam, ze ciezko byloby mi sie z nia rozstac.
Wiecie, ze ona pieknie łapke podaje?

  • Replies 665
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak pierwszy raz z Agą ją zobaczyłyśmy w tym garazu, to właśnie wtedy podawała nam łapkę. Ale jakos tak później umknęła ta informacja mojej uwadze. Mysle, ze ona zna tez inne komendy, trzeba poćwiczyć, może cos nam jeszcze zademonstruje.
Pipi Ciebie lubią ba, kochają wszystkie psy i napewno jest jej bardzo dobrze z Tobą i twoim zwierzyńcem, tylko czy to jest możliwe aby została z Wami?
A jak Kaja się czuje teraz? Kiedy zdejmujesz jej te szwy?

Posted

No pewnie, że to stres dla pisaka, chyba ona ma już wystarczająco stresów w życiu!! Jestem za żeby Kajunia została z Pipi, oczywiście jeśli Pipi chce i może sobie na to pozwolić!!! W tym całym pisaniu, to przecież widać gołym okiem jak Pipi kocha Kaję a Kaja Pipi!! :)

Posted

Na razie jest dobrze tak jak jest. Moze na wiosne poszukamy jej ds, jak wszystko bedzie dobrze.
Ja jak tylko ja zobaczylam na zywo, od razu ja pokochalam. To bardzo madra, kochana suka. Bardzo jest podobna z charakteru do mojej starej Saszy.

Evita, enia, bardzo dziekuje za bazarek dla Kai. Wplynęły pieniążki - 150 zl :loveu::loveu::multi::multi:

Posted

Bardzo doceniam to,co robi Pipi dla zwierząt,ale Ona ma ich już czterdzieści cztery.Na pewno kocha je wszystkie i one Ją kochają,ale to jest ciężka praca i koszty wielkie,a poza tym Pipi nie ma dwudziestu lat.Póki co,skora się zgadza niech Kajunia u Niej będzie,ale myślę że trzeba ją ogłaszać i szukać jej domu,tak będzie myślę uczciwie w stosunku do Osoby z wielkim sercem.Bo to właśnie Ona przygarnęła sunię i troskliwie się nią opiekuję,chociaż ma tak wielką gromadę .

Posted

zaraz może posypią się gromy na mnie...
ja jednak uważam, że warto skorzystać z DT proponowanego tu na wątku, wiem, że Pipi pokochała Kaję mimo iż na początku sprawy nie było kolorowo....
ale:
Irenko Twój dom jest przystanią przejściową dla kotów i psów, za moment na 200% znowu jakaś bieda "stanie Ci na drodze" i co wtedy? ano weźmiesz, bo taka jesteś i za to Cię kochamy, ale gdzie będzie? gdzie wciśniesz?
jeśli Asencja nadal chce Kaję jestem za tym by do niej pojechała,
proszę resztę pań o wypowiedzenie się w tej sprawie, bo nie ja tu decyduję, ino wyraziłam swoje skromne zdanie.

Posted

[quote name='azalia']Bardzo doceniam to,co robi Pipi dla zwierząt,ale Ona ma ich już czterdzieści cztery.Na pewno kocha je wszystkie i one Ją kochają,ale to jest ciężka praca i koszty wielkie,a poza tym Pipi nie ma dwudziestu lat.

Nadszedł czas żebym i ja się wypowiedziała.
Faktem jest, że w tej chwili u Pipi jest tyle zwierząt, ze chyba od dawna az tyle nie było. Azalia policzyła że aż 44 zwierzaczki. One wszystkie potrzebuja miłości, bliskości człowieka , trzeba je oporządzić, szczepić, leczyć, sterylizowac, adoptować i wielu innych rzeczy, które Pipi musi zrobić codziennie i prawdą jest że wiele z tych rzeczy robi samiuteńka. Wiele osób z tego wątku zna i kocha Pipi i jej zwierzaki, i szanuje ją za to, ale pamiętajcie że to Ona codziennie wykonuje przy nich pracę której ogromu niejedna z nas nie jest w stanie pojąć. Ja sama wiem, ze nie dałabym rady "obrobić " takiego stada w stopniu takim w jakim robi to Pipi. A dawanie samej miłości to niestety za mało.
Prawdą jest też, ze Pipi nie przejdzie obojętnie oprócz psiego czy kociego nieszczęścia i pomaga zawsze i bezinteresownie. Ale prawdą jest tez, co zauważyła Azalia, ze nasza Pipi nie ma dwudziestu lat i czuje sie coraz gorzej. Dlatego uważam, że każde kolejne zwierzę pogarsza sytuację Pipi a tym bardziej zwierzę chore i stare. Dlatego uważam, że skoro Asencja zaproponowała że przejmie opiekę nad Kają, zapewni jej dobre warunki i zadba o nią to należy z takiej oferty skorzystać.
Niejeden pies marzyłby o domu tymczasowym u Asencji a niejeden dogomaniak chciałby taką biedną psinę tam umieścić.
Pipi twoje jedne ręce nie przerobią wszystkiej biedy na świecie, a tyle jej wkoło. Zgódź sie i powierz Kaje w opiekę Asencji. Tak chyba bedzie najlepiej dla wszystkich.
Jesli jednak zdecydujesz inaczej to uszanuję twoje zdanie i bedę przy Tobie, bo uważam, ze tylko ty masz prawo podjąć ostateczną decyzje.

Posted

a ja uważam że Kaja już ma swoje lata i marne szanse na adopcje stało... u Pipi znalazła to co potrzebowała najbardziej - miłości, opiekę i ciepły kont i co najważniejsze człowieka który ją chce ;) a to jest bezcenne i uważam że jeżeli jest taka opcja żeby u Pipi została to uważam że powinna tam zostać. Pomyślmy tutaj o suni która się przywiązała do niej bardzo... może zróbmy tak że jak do Pipi trafi kolejna bida młodsza z większą szansą na adopcje to może Asencja zarezerwuje to miejsce dla innego psiaka od Pipi.

Bo jest pytanie na ile Asencja da jej ten tymczas ? czy jeżeli pies nie znajdzie w przeciągu paru miesięcy domu to czy będziemy musieli szukać dla niego czegoś innego... Kaja to staruszka potrzebująca spokoju - dajmy jej tą szanse żeby nie musiała opuścici ludzi których pokochała...

Posted

ja też uważam że jeżeli dt u Asencji jest aktualny to powinniśmy z niego skorzystać.Oczywiście adopcja Kai za względu na jej wiek,stan zdrowia będzie na pewno trudna.
Pipi jestem Ci bardzo wdzięczna za pomoc dla Kai,wiem że sprawa z Kają wynikła tak szybko niespodziewanie ,nie było czasu na przemyślenia i oczywiście Ty bez chwili zawahania zabrałaś ją do siebie,ale wiem też że to kolejny obowiązek dla Ciebie...a tak ja piszą dziewczyny psiej i kociej biedy u Ciebie dużo a ręce do pracy tylko Twoje...uszanuję oczywiście każdą Twoją decyzję.

Posted

Dzisiaj spotkalam sie z pania i panem Kai w Lecznicy. Pani zaczela chwalic sie jak to Kaja miala u nich dobrze. Mowila, ze wlasna koldre oddala do garazu zeby jej bylo cieplo. Kupowali najlepsze zarcie, zabierali ja na dzialke. A corka jak placze i nie moze im wybaczyc ze oddali jej ukochana niunię. Kaje leczyli i mysleli, ze jej ogon odetną, bo parchy miala od mieszkania w domu. Jej bylo goraco w bloku. Jak zapytalam, czy odpchliwali ja choc raz, to powiedzieli, a jakze, a jak zapytalam czym, to nie umieli powiedziec. Kobiecie powiedzialam, ze od spania na jej koldrze Kaja rozedmy pluc dostala, a parchy to miala od pchel. . . . .slow brak po prostu, jacy to "wspaniali opiekunowie". Facet podziekowal mi a z Kają sie przywital, a ta kobieta nawet nie odezwala sie do suki. Kaja zachowala sie tak, jakby ich pierwszy raz na oczy zobaczyla. Takich zaklamanych i bezvczelnych ludzi nie widzialam chyba nigdy.

Co do dt u Asencji, to moze ona sama niech sie wypowie, czy jeszcze ja chce wziac i czy jesli wezmie, to wezmie ja do mieszkania. Nie wyobrazam sobie zeby Kaja trafila teraz do budy.

Dzisiaj szwy zostaly zdjete, brzuszek miekki, szew suchy. Wracajac zajechalismy do cioci doris66, ktora Kajcie wytulila za wszystkie czasyi na spacerek chetnie poszla. Pogadalysmy sobie i bylo fajnie.

Posted

dreag napisał(a):
Co robili w lecznicy? Mają jeszcze jakiegoś zwierzaka?

To może ja odpowiem za Pipi bo znam całą historię, poniewaz częściowo brałam w niej udział. Otóz zażądałysmy ksiażeczki zdrowia Kai i zrzeczenia sie psa przez córkę. Najpierw pan nie odbierał moich telefonów i nie otwierał drzwi mieszkania ( twierdził,, że nie było go w domu , no mogło tak się zdarzyć ale w telefonie widział że dzwonię ). W końcu zdecydował sie rozmawiać. Rozmów było kilka , pomijam ich treśc bo mozecie sobie i tak wyobrazic w jakim były stylu. Ustaliliśmy a właściwie pan zaproponował, żę książeczkę zostawi u weta w lecznicy bo i tak chce z nim porozmawiać, czy historia Kai noie jest przez nas zmyslona i czy napewno ją leczymy i czy była operowana. Myslę, że po prostu nie wierzył nam i myślał żę Kaje przerobiliśmy już na smalec. Był u weta, dowiedział się wszystkiego, wet powiedział mu że Kaja jest w takim stanie między innymi przez zaniedbania włąściciela. Nie bardzo to rozumie ten gość, bo jego wyobrazenie o psie i opiece nad nim jest niestety prymitywne. A wczoraj Jak Pipi zdejmowałą szwy to postanowiła pokazać Kaje włascicielom ( bo nalegał że chce psa zobaczyć ) żeby zobaczyli,ze wszystko ok i zeby porozmawiac o zrzeczeniu sie psa. Zrzeczenie córka przyśle , a pan nam papier dostarczy.
Zachowanie tych ludzi opisała wam Pipi. No cóż , nic dodać nic ując.
Ale najwazniejsze że Kaja ma się dobrze.

Posted

Aha! zapomniałam dodać, ze Kaja jest przesłodka, to nie ten sam pies, którego zabraliśmy z garażu. Pomimo swojego wieku świecą jej się w jej mądrych oczach takie małe iskierki. Pewnie to iskierki radości, i miłości do Pipi, bo Kaja jest w Pipi wpatrzona jak w najpiękniejszy obrazek na świecie.
Słuchajcie a jak ona szybko zasypia i głośno chrapie. Jak jest zmęczona to zwija sie w kłębuszek i po chwili chrapie jak parowóz. Kochana babuleńka.

Posted

doris66 napisał(a):
Aha! zapomniałam dodać, ze Kaja jest przesłodka, to nie ten sam pies, którego zabraliśmy z garażu. Pomimo swojego wieku świecą jej się w jej mądrych oczach takie małe iskierki. Pewnie to iskierki radości, i miłości do Pipi, bo Kaja jest w Pipi wpatrzona jak w najpiękniejszy obrazek na świecie.
Słuchajcie a jak ona szybko zasypia i głośno chrapie. Jak jest zmęczona to zwija sie w kłębuszek i po chwili chrapie jak parowóz. Kochana babuleńka.


jak miło to czytać :)
pozdrawiam babuleńkę.

Posted

Dziekujemy wszystkim za pamiec, pozdrawiamy serdecznie.
Kaja czuje sie dobrze(chyba?) nie widze, zeby ja cos bolalo, ma apetyt, kupki w porzadku, z sikaniem sie unormowalo.
Od czasu kiedy jest u mnie kupilam:
5 kurczakow 60 zl
20 puszek kocich z Lidla(1x1,99) 40 zl
3 kg ryzu ok. 9zl
.............................................
koszt: 109 zl
buniaaga, prosze wpisz na pierwsza stronę
na koncie Kai jest 257 zl Bardzo serdecznie dziekuję

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...