Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

przed chwila zjadla kurczaka z marchewka i kluseczkami lanymi. Nie chce ryzu. Malo zjadla, ale dobrze, ze zjadla i popila deczko rosolkiem. Na jutro sprobuje rosolek z rybką jej ugotowac. Mysle, ze moze ona nie chce sie najadac, zeby jej brzuszek nie bolal. Ona ma rozciachane od gory do dolu, chyba ze "sto" szwow zalozonych. Mialam operacje kiedys i jak zjadlam po trzech dniach rosolu pol kubka, to zaczelo mnie bolec, a mialam tylko 6 szwow.
A jak mialam ciecie cesarskie, to tak mnie bolalo, ze nie dzialaly zadne leki p. bolowe, to dostalam dawke morfiny i spalam dwie doby po niej, a jak sie obudzilam, to juz mnie nic nie bolalo. Mysle, ze nic jej sie nie stanie od dwoch dawek tramala. Dostala zastrzyk, nie tabletkę.

  • Replies 665
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzieki azalia, staram się.

Wplynely wplaty:

Evita 100 zl :loveu:
buniaaga 245 zl :loveu:
buniaaga 348 zl :loveu:
dreag 100 zl :loveu:
..................................
razem: 793 zl bardzo dziekuje :loveu:

Wydatki:

RTG 50 zl + paliwo 50 zl do Bialegostoku
operacja 300 zl + 20 paliwo do Bielska P.
usg 40 zl
biochemia 70 zl
ceporex 15 zl
transport na badania 20 zl
.................................................
razem: 565 zl

793zl - 565zl = 228zl

Bardzo serdecznie dziekuję darczyncom za pomoc. Na koncie Kai jest 228 zl i dojda jeszcze pieniazki 100 zl od azali, wiec bedzie 328 zl.
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

U Kai bez zmian. Pomalutku dochodzi do siebie. Bardzo slabo je. Mialam dzisiaj jechac z nia do weta, ale mialam wyjazd i wrocilam ok 17 i jestem padnieta. Ona jest slaba, pomalutku chodzi, ale chyba jest lepiej, bo choc nie je, to Misce pokazala zeby, jak ta podeszla do jej talerza. Pije, zalatwia sie, troche je i tak godzina za godzina. Jutro po wizycie u weta napisze cos wiecej. Szew pomalutku sie goi, wyglada dobrze. Ogonek tez w ruchu. Nawet szczekaniem dzis mnie przywitala. Mysle, ze potrzeba jeszcze troche czasu do wyzdrowienia. Pozdrawiamy serdecznie i dziekujemy, ze jestescie z nami.

Posted

Pipi nie martw sie tak bardzo. Kaja jest słaba bo ma prawo taka być. Chodzenie nie jest łatwe, jak rana sięga od łapki do łapki i ciągnie. Włąsnie teraz zaczyna sie goic i bedzie bardzo ciągnęło. Maja moja to wcale nie chciała chodzić a jak już musiała to co chwile siadałą i zagladałą do brzuszka. Mimo, że ja nie bolała bo dostawała znieczulenie codziennie to i tak słabo chodziła i to długo. Wolała leżeć. A nawet dochodziło do tego, ze ją przekładałam z boku na bok bo nie chciała się ruszyć.
Jak tak piszesz o Kai to zauważam, ze ona jest w lepszej formie niż Maja ( po takiej operacji) i lepiej reaguje na wszelkie bodźce, to mam nadzieje że będzie zdrowa jeszcze długo. No trzeba wierzyć, bo co innego nam pozostało. Czekamy teraz co powie wet. Napisz prosze.
Jak ona jest słaba i nadal słabo je to jest taka pasta ( w tubce ) do kupienia w lecznicach , niestety nie pamiętam jak sie nazywa. Ta pasta jest wysokoenergetyczna i jak pies nie chce jeść to porcję takiej pasty podaje mu sie do gardła jak tabletkę i taka porcja zastepuje posiłek. Jak Maja miała pokleszczówkę i nie jadła wogóle to taka pastę polecił mi wtedy wet ten co ma gabinet w budynku biblioteki. Pomogo. Zapytaj może o tę pastę naszego weta.W tej paście są tez minerały, witaminy i wszystkie potrzebne do życia składniki.

Posted

Dzieki, ze przypomnialas o tej pascie. Zasugeruje wetowi. Pamietam dawalam taka pste kocikom jak byly chore bardzo.
Przed chwila zjadla cala puszke kociej karmy. Miala do wyboru kurczaka, kurczaka z ryzem i marchwia, rosolek, rybke gotowana. WYbrala kocia karmę. Dobre i to, aby jadla. Teraz tylko czekam, czy wyrzyga, czy nie. Musze juz antybiotyk podac, ale chyba poczekam z pol godzinki, niech sadelko zawiaze, bo jak sie zestresuje to zwroci co zjadla.
Tak, to byla ciezka operacja i nic dziwnego, ze marnie sie czuje. Oby tylko sie nie pogorszylo.

Posted

a poza tym pamietajmy ile ona ma lat, to też swoje robi......
całus w czółko dla Kajulki :loveu:, moje suki tez uwielbiają kocie puszki:lol:

Posted

Nie wiem co robic, bo noc spokojna, rano znowu zjadla i to tak calkiem dobrze. Robila w nocy kupe, taka nieladną, ale moze to jeszcze normalne, bo kilka dni nie jadla. Martwie sie tylko, ze kocia karma to nie bardzo dobrze. Mysle ze powinna lepszego jedzonka i lzejszego jadac teraz, a nie puszki.
Nie wiem teraz, czy jechac do weta, czy nie ciagac jej, tylko obserwowac.

Posted

Moim zdaniem obserwować. Jesli z raną nic sie nie dzieje, to nie ma co jej stresować. Chyba że tak się umówiłaś z wetem, to co innego. Myślę, że w tej chwili to dobrze że ona coś wogóle je i to, że to kocia karma to chyba też nie jest problemem. Poza tym Kaja sama instynktownie czuje co dla niej można. No nie wiem, tak napisałam jak myślę,ale chyba źle z nią nie jest.

Posted

Jutro pojedziemy do weta niech zobaczy czy wszystko prawidlowo sie goi. Juz nie rzyga, kupka ladna, troche lepiej je. Szew lekko rozpulchniony, w pachwinie zgrubienie ma. Boje sie czy to nie wezel chlonny. Pod udem troche odparzona skora. Dzisiaj jak spala, to trzymalam jej noge do gory dwa razy przez jakis czas, zeby skora pooddychala. Teraz na noc zasypalam maka ziemniaczaną.
Juz smacznie spi i mam nadzieje, ze do rana. Zaraz nakryje i tez zalegne. Dobranoc kochani

Posted

Miska choc ma prawie 8 lat, ciagle zachowuje sie jak malolata i jak tylko Kaja wstanie, to ona juz biegnie zeby razem isc. Nie rozumie widocznie, ze ta nie ma ochoty. No i nie wiem faktycznie co by bylo gdyby Kaja na lozko weszla w obecnosci Miski.
Noc przespana spokojnie. Nad ranem zaczela sie lizac i skonczyla w kolnierzu. Nie wiem jak dlugo wytrzyma, bo bardzo sie zestresowala. A obrazona jak na mnie, nawet patrzec nie chce w moja strone. Zaraz sie obrzadze to zdejme jej to i popilnuje, choc to bardzo trudne, poniewaz co chwile tam zaglada. Ona nie myje szwow, tylko te pachwine. Zlizywac zaczela make. Kubraczek jeszcze troche wilgotny, ale jak wyschnie, to zaloze. Trzeba codziennie prac, bo jednak cos tam z tego szwa sie wydobywa. Nie wiem, czy to dobrze. Wszystkiego dzisiaj sie dowiem. Ogolnie raczej nie jest zle.

Posted

To moje lozko, ale Miska zachowuje sie jakby bylo jej. Czasem przewrocic sie nie moge w nocy, bo rozwali sie i jeszcze steka, jak powiem zeby sie podsunela, ha ha ha .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...