Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 665
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Patmol']a co słychać u mojej ulubienicy - Siwy?

O jejkuuuu!!!!!! Siwa od wczoraj wyladowala na lancuchu niestety i bedzie chodzila na spacery tylko na smyczy, a pobiega jak bede na podworku. Wpadla na pomysl, zeby na polowanie chodzic. Wczoraj znowu sie podkopala i poszla do kur, zeby sie "pobawic". Zamordowala takiej babci starej wszystkie kury. Jak moj tz dobiegal zeby ja zabrac, to juz ostatnia trzymala w pysku. Babcia zrozpaczona i krzyczala w pierwszej chwili, ze na policje idzie, ale ugadalismy, ze kupimy jej drugie kurki nioski. No bo przeciez nie o kury babci chodzi, ale o jajka. Byly bardzo dobre, bo po dwa jaja nawet znosily(?). Oczywiscie ja to rozumiem i zal mi bylo kureczek, bo niektore to jeszcze trzepaly skrzydelkami, a Siwa za nastepne sie zabierala. W dodatku babcia zostawila je w chlewiku, bo w Kosciele byla, ale Siwa bez problemu tam sie podkopala od tylu. Kury nie mialy szans.
No i za kare uczepiona jest, malpa jedna. A jak plakala chyba przez godzine. A wieczorem maz puscil na troche, to prosto do bramy pobiegla i kombinowac zaczela. Nic z tego nie wyszlo, bo ogromne kamienie maz wkopal. Jednak nie ma gwarancji, ze w innym miejscu nie zrobi kolejnej dziury. Przy okazji wychodza za nia wszystkie te, ktore tez sobie chetnie lubia sie poszwedac.
Nie jestem pewna, czy dzielnicowy nie zawita do nas. Nowego mamy i jak babcia zglosi o tych kurach, to pewnie sie pojawi, zeby mnie poznac w koncu.
Siwa chyba ma cos w sobie z wilka. Nie jest przeciez glodna i nie jadla kur, ale mordowac lubi, ma potrzebę. Dobrze, ze kotow nie zaczepia.

Posted

no to biedna na łańcuchu- szczególnie jak lubi wolność i polowanie

a może jej wątek oddzielny założyć, może akurat ktoś doświadczony z dogo chciałby takiego psa, albo znałby kogoś kto takiego psa chciałby
może by ją ktoś wypatrzył

założyć - Pipi? ja mogę założyć i wtedy o jej wadach i zaletach można pisać

Posted

Pewnie, ze zakladaj, fajnie, dziekuje. Ja na nic czasu nie mam ostatnio. Dzisiaj soniamalutka rano przywiozla szczeniaki, te ktore miala na dt i ktore pojada zaraz do Evelin, a potem dalej do pati-c.
Wszystkie spakowane, jak to sie mowi.

Posted

Pipi napisał(a):
Pewnie, ze zakladaj, fajnie, dziekuje. Ja na nic czasu nie mam ostatnio. Dzisiaj soniamalutka rano przywiozla szczeniaki, te ktore miala na dt i ktore pojada zaraz do Evelin, a potem dalej do pati-c.
Wszystkie spakowane, jak to sie mowi.

No to szerokiej drogi maluszki...jedźcie po szczęsliwe życie.

Posted

Trzymam kciuki za wszystkie psiaki. Te które jadą w świat i te które zostają. A Siwa durna, ale instynkt jest silniejszy od niej samej.

Posted

Ej! cioteczki to watek Kajusi. Ciekawa jestem co u babuleńki słychać. Jej tymczasowa mamcia jakoś nic nie pisze ostatnio. Pewnie wiedzie szczęśliwe życie rodzinne i nie ma czasu. Jesli tak to wybaczamy ale i tak o Kajusie zapytujemy.

Posted

Życie zyciem w rodzinie, ale nie dlatego mnie nie bylo. Mialam od wczoraj jakas awarię neostrady i dopiero zrobili.
U nas wszystko pomalutku. Kaja juz razem z psami, ale jak chce odpoczac, wedruje do siebie i spi. Jak na razie wszystko dobrze.
Powiem jeszcze, ze Kaja uwielbia prasowane kosci. Male kostki gryzie, memla i zjada, a duze nie daje rady, to chowa i to jak smiesznie. . . .co raz to w inne miejsce. Jak ja siadam, to idzie, wyciaga, przynosi i rzuca mi pod nogi, albo stoi z ta koscia w zebach i macha ogonkiem. A jak zabieram, to smieszna taka, warczy i nie chce dac. Po chwili idzie i chowa w inne miejsce i jeszcze noskiem zagrzebuje.
Nevada, baaaardzo dogodzilas Kai z tymi kosciami, dziekujemy.

Posted

azalia napisał(a):
Jak się czuje Kajunia?


U Kai wszystko dobrze. Nawet biegac zaczela i bawi sie z psami. Apetyt dopisuje. Brzuszek glaszcze co jakis czas, bo sprawdzam, czy nie tworza sie guzki, tak jak mowilas doris66, ze bylo u Twojej Mai. Na razie nic nie ma, dzieki Bogu.
Zyjemy sobie spokojnie. Na spacery chodzimy tylko po naszej ulicy, bo dalej meczy sie niestety. Raz bylo tak, ze musielismy wszyscy zawracac od polowy drogi, bo Kaja usiadla i nie chciala isc dalej. Juz dla niej nie wskazane raczej zeby sie meczyc. Z oddechem jest spokojniej, ale jak spi to slychac takie furczenie, jakby chrapala.
Martwi mnie tylko, ze sie nie poprawia, choc dobrze je. Mysle, ze moze ja odrobaczyc znowu? Tak na prawde, to nie mamy pewnosci, czy jej podala tamta pani Marta te tabletki na robaki. Zreszta minelo juz troche czasu, wiec moze powtorzyc?

Posted

Raz dziennie podaje jej Wita - Vet i scanomune, po 1 tabletce. Podaje tez raz na dobe esentiale forte. Faktem jest, ze jak zaczelam podawac te witaminy, to poprawil sie jej apetyt. Mysle, ze jeszczesie poprawi. Sasza zaczela nabierac po 2 miesiacach od operacji. Wczoraj Pan doktor powiedzial, ze troche za bardzo przybyla na wadze. Odstawie jeden posilek, a ten, ktory dostaje rano popdziele na 2 tury.
Mam nadzieje, ze Kaja sie poprawi. Moze te witaminy nie sa dla niej dobre, nie zapytalam weta. Ot, tak sama z siebie, mam, to podaję. Sasza zjadla ich cale opakowanie.

edit: doczytalam, ze za malo jej podaje. W ulotce jest napisane, ze 1 tabl. na 10 kg masy ciala, a ona wazy 22 kg. Znowu boje sie o watrobe.

Posted

Witaj :lol:

Dobry, bardzo skuteczny, efekty widoczne prawie błyskawicznie
[FONT=&quot]Flawitol[/FONT][FONT=&quot] – z flawonoidami z winogron – preparat witaminowo-mineralny dla psów dorosłych
jest w proszku
[/FONT]

Posted

Dzieki Moli@, kupie i proszek. Wszystko dla naszej Kajuni kochanej. Ona dostala przydomek Mumi. Moja mama jak ja zobaczyla, to zaczela calowac i plakac i powiedziala do mnie: pamietasz nasza Mumi? toz to ona. nie sadzilam, ze ja jeszcze zobacze". Mojej mamy suka Mumi odeszla jakies 13 lat temu i ta ubzdurala sobie, ze narodzila sie jeszcze raz i to jest Kaja. Pyta teraz o nia przy kazdej okazji, a my w domu czasem nazywamy ją Mumi, Muminka, Mumia, he he he. Patrzy ona wtedy na nas i ogonkiem macha, smiesznota.

Posted

Pipi napisał(a):
Dzieki Moli@, kupie i proszek. Wszystko dla naszej Kajuni kochanej. Ona dostala przydomek Mumi. Moja mama jak ja zobaczyla, to zaczela calowac i plakac i powiedziala do mnie: pamietasz nasza Mumi? toz to ona. nie sadzilam, ze ja jeszcze zobacze". Mojej mamy suka Mumi odeszla jakies 13 lat temu i ta ubzdurala sobie, ze narodzila sie jeszcze raz i to jest Kaja. Pyta teraz o nia przy kazdej okazji, a my w domu czasem nazywamy ją Mumi, Muminka, Mumia, he he he. Patrzy ona wtedy na nas i ogonkiem macha, smiesznota.

Bardzo wzruszające. A czy ona do tamtej Mumi podobna jest.?

Posted

Tak, bardzo podobna. Ma tylko troche czarnego na grzbiecie, a Mumi nie miala. Poza tym taka sama. Mumi tez miala taki dobry charakter i zyla 17 lat. Rowniez miala operacje na to samo i po niej zyla jeszcze trzy lata. Rodzila dzieci tez tylko raz tak jak Kaja. Oczy, to samospojrzenie. Tak twierdzi moja mama, a ja nie bardzo pamietam. Tyle psow u mnie bylo.

Posted

Tak odebralam. Sa tam wpisy o podawaniu zastrzykow od powstrzymania cieczki. Są jakies szczepienia od wscieklizny, ale na poczatku regularne, ale chyba ze trzy lata. Potem co kilka lat jest wpis. Ksiazeczka zalozona jest w Poznaniu. Po kilku latach sa wpisy z "naszej" lecznicy, ale kilka tylko. Dokladnie popatrze, to napisze, ok?
Ogolnie, to co kilka lat szczepiona. Jest chyba wpis o porodzie i o uczuleniu. Tym co to niby miala od tego, ze w mieszkaniu bylo jej za goraco.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...