Zofia.Sasza Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='anka_szklanka']jak nie z otwartymi ranami to srają krwią, a to co chwila jakaś suczka w ciąży, a to psy uciekają (wiadomo, że wychodzą sobie same na spacerki), psy sa tak grube jak nigdy w życiu nie widziałam i wiele wiele innych. No ale "one mają tu lepiej niż gdziekolwiek" pani dyrektor je kocha przeciez... Aha no i te pogryzienia i cały bałagan to wina wolontariuszy, bo oni powinni zająć sie sprzątaniem i myciem garów, w lesie bałagan robią, zostawiają butelki po piwie i dyrektorka musi po nich pozniej sprzatać(!!!)[/QUOTE] Zbieraczka... Jakbym Wahlową słyszała :( Quote
Biesek Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Ehh, ktoś tu chyba pod wiatr sika. Jeszcze więcej takich zdjęć wstawić i se wolontariusze co najwyżej klamkę schroniska z zewnątrz będą mogli wyglancować... Quote
Blacky87 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Ale jak to? Co to w ogóle znaczy, że dyrektorka nie chce wolontariuszy? Nie mam psa, bywałam w schroniskach, ale nie mam żadnej wiedzy jak taka placówka funkcjonuje. No ale jak widzę takie zdjęcia i słyszę, że dyrekcja krzywo patrzy na wolontariuszy i łaskawie zezwala na szkolenie psów, to coś mnie skręca. Rozumiem osoby, które mówią, żeby nie wrzucać takich zdjęć, bo wiem, że polityka jest wszędzie. Ale chyba lepszą drogą będzie nagłośnienie sytuacji i szukanie jakiegoś wyjścia albo nowej dyrekcji. Działam w Stowarzyszeniu, którego działalność opiera się na wolontariacie - nie ma u nas żadnych pensji ani dochodów i w głowie mi się nie mieści, że można mieć pretensje do osób, które nie tylko deklarują chęć pomocy, ale faktycznie działają na rzecz zwierząt. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się to strasznym wypaczeniem idei humanitarnej ochrony zwierząt i szacunku do nich. Quote
mala_czarna Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='Biesek']Ehh, ktoś tu chyba pod wiatr sika. Jeszcze więcej takich zdjęć wstawić i se wolontariusze co najwyżej klamkę schroniska z zewnątrz będą mogli wyglancować...[/QUOTE] Fakt, najlepiej zamknąć gębę na kłódkę, bo przecież nie jest źle. Quote
bric-a-brac Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 A gdzie jest TOZ? Bez względu na decyzję powiatowego "weta", Toz nadal jest placówką zwierzchniczą przecież? Quote
Soema Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 I pomyślec, że mamy XXI wiek, centru, kraju... nie wierzę, że takie miejsca spokojnie sobie istnieją... :shake: Quote
epe Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='bric-a-brac']A gdzie jest TOZ? Bez względu na decyzję powiatowego "weta", Toz nadal jest placówką zwierzchniczą przecież? Wygląda na to,że czas na zmianę nazwy,adekwatnej do tego w jaki sposób się opiekują zwierzętami - a ile to miłosci i empatii do tych zwierząt:diabloti: Chyba,że ten skrót rozwiniemy następująco: TOWARZYSTWO OLEWANIA ZWIERZĄT!!!! Quote
Zyga Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 xxxx52 napisał(a):wejdzie prosze na Akcje -Na schroniska do Facebook to zobaczycie co sie dzieje w schronisku wrzesinskim i jaka jest rzeczywistosc szarego polskiego psa No i jak jest teraz w Celestynowie?Jak jest juz "tylko 600"psow,to powinno chocby troche sie poprawic.No i co?Jest coś lepiej? Quote
puma10 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 [quote name='Śnieżka']Przepraszam wszystkich wolontariuszy z Celestynowa, jak rownież trenerow z Dog Masters - robicie dla tych psów super robotę i chwała Wam za to! :) mocno też trzymam kciuki za jak najwiecej udanych adopcji. tym niemniej Wasze wypowiedzi utwierdzaja mnie w przekonaniu, że jest Wam tak trudno, bo sposób zarządzania schroniskiem daleki jest od optymalnego i tylko na to chciałam zwrócic uwagę... rzuca się to w oczy od najkrótszego kontaktu z informacjami na temat Celestynowa... Oczywiście dla Was tym większy szacunek, bo skuteczna pomoc zwierzakom, gdy dyrekcja nie pomaga, jest jeszcze trudniejsza... Powodzenia![/QUOT Quote
puma10 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Soema napisał(a):I pomyślec, że mamy XXI wiek, centru, kraju... nie wierzę, że takie miejsca spokojnie sobie istnieją... :shake: Też nie mogę na to patrzec.Czemu wreszcie nie zmienia sie nigdzie w zadnych schroniskach nieudolnych kierowników czy szumnie zwanych "prezesów" i nie próbuje dac w to miejsce fachowca a jesli ten nie bedzie umiał prowadzić schroniska to nastepnego fachowca.A tu wszedzie jak nieudolny prezes nie umie prowadzic lub jest nieuczciwy to zamyka sie schronisko. Quote
Soema Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 puma10 napisał(a):Też nie mogę na to patrzec.Czemu wreszcie nie zmienia sie nigdzie w zadnych schroniskach nieudolnych kierowników czy szumnie zwanych "prezesów" i nie próbuje dac w to miejsce fachowca a jesli ten nie bedzie umiał prowadzić schroniska to nastepnego fachowca.A tu wszedzie jak nieudolny prezes nie umie prowadzic lub jest nieuczciwy to zamyka sie schronisko. A gdzie ci 'fachowcy'? Kogo zamiast pani Działak? Tu nie wystarczy tylko zmienić zarządzającego.. tu trzeba poważnych zmian.. My jako stowarzyszenie, chcemy w Sandomierzu schroniska.. a władze chcą wybudować wielki moloch na kilka gmin, 60km od nas.. walka z wiatrakami się zaczyna. Dopóki nie zmieni się mentalność ludzi, po co są schroniska i jak wyglądać powinny, to będą takie miejsca jakie są.. i nic nie ruszy osób u góry. Quote
epe Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Soema! Nie rozumiem władz Sandomierza:crazyeye: Po co oni się martwią o inne gminy? Inne gminy niech sobie wybudują międzygminne schronisko,wcześniej przeliczając na ile zwierząt!!!!! Aby nie było jak w Libiążu,że na 150 jest plan,a z samego Olkusza ponad 100 jest rocznie!!! A gdzie psy z innych gmin? O tym nie pomyśleli i tak powstają mordownie:angryy: Czy Sandomierz nie może mieć schronu tylko dla psów z Sandomierza? Dziwne podejście - uważam,że każdy powinien dbać o siebie:cool3: Quote
Soema Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Sandomierz od kilku lat ma projekt schroniska wart ileś tam pieniędzy.. oni chcą "wejść" w udział tym właśnie projektem i dołożyć się niewielką kwotą do budowy ;) przymierzam się żeby wystosować oficjalne pismo z kim mają umowę po upadku Dymin, cyrki u nas. Jak wszędzie. Za tydzień kolejne spotkanie, zobaczymy. Quote
xxxx52 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Wiecie co pozamykajmy wszystkie schroniska ,psy na ulice i wszyscy sa Happy. uwazam ,ze nie nalezy likwidowac schronisk ,nalezy unowoczesnic ,wyremontowac. Przeciez w Celestynowie psow jest juz 600.Wszystkie sa kastrowane co jest marzeniem innych schronisk.Nalezy zwiekszyc i odmlodzic szefostwo pozostawiajac p.Dzialak ktora moze doswiadczeniem podzielic sie z mlodymi. osobiscie nie bylam w tym schronisku ,ale staly kontakt maja moje kolezanki. Quote
Zyga Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 xxxx52 napisał(a):wejdzie prosze na Akcje -Na schroniska do Facebook to zobaczycie co sie dzieje w schronisku wrzesinskim i jaka jest rzeczywistosc szarego p olskiego psa Raczej jest straszna.Widać idace bez celu bezpanskie psy,lub lezace niezywe przy szosach,lub czesto wygarbowane tylko skórki, trudne do zidentyfikowania. Nikt nie reaguje jak sie zgłasza do jednostek strazy czy policji. Quote
Ada-jeje Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 http://nieufnie.nowyekran.pl/post/16761,mini-fotoreportaz-z-przekazania-darow-do-celestynowa Quote
Zofia.Sasza Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 [quote name='Ada-jeje']http://nieufnie.nowyekran.pl/post/16761,mini-fotoreportaz-z-przekazania-darow-do-celestynowa Urocze. Zwłaszcza te uwagi pod adresem Milanówka - IMO najznośniejszego z podwarszawskich schronów :shake: Quote
Ada-jeje Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 [FONT=Verdana]W reportażu twierdzi się, że:[/FONT] "Na remont potrzeba około dwóch lat i co najmniej kilku milionów złotych, takich pieniędzy nie posiada TOZ - właściciel schroniska" [FONT=Verdana]oraz że[/FONT] "dotychczas funkcjonowało dzięki składkom społecznym" [FONT=Verdana]choć opublikowałem dokumenty, świadczące o tym, że to nie jest prawda.[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.boz.org.pl/mz/celestynow/index.htm[/FONT] Quote
jaanna019 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Mnie osobiście lżej po tym: "Pani Izabela... chce ustąpić. Powiedziała, że chciałaby na swoje miejsce znaleźć osobę, która nie da zrobić krzywdy jej zwierzętom." może wreszcie będzie przełom. Quote
Zofia.Sasza Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 jaanna019 napisał(a):Mnie osobiście lżej po tym: "Pani Izabela... chce ustąpić. Powiedziała, że chciałaby na swoje miejsce znaleźć osobę, która nie da zrobić krzywdy jej zwierzętom." może wreszcie będzie przełom. One wszystkie tak mówią. Ale gdy przychodzi co do czego - o ustąpieniu mowy nie ma :( I jakim "jej" zwierzętom? To jest schronisko utrzymywane z publicznych i prywatnych funduszy. Te psy nie należą do p. Działak! Quote
Ada-jeje Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 [FONT=Verdana]Nieważne, bo najweselsze jest dalej. Podpis pod jednym ze zdjęć brzmi: [/FONT][FONT=Verdana]"W maju skończyły się pieniądze, które schronisko dostało przed czterema laty od anonimowego ofiarodawcy. Od tego czasu z finansami jest coraz gorzej. Brakuje na jedzenie dla psów. Nikt z personelu nie odebrał jeszcze wypłaty za poprzedni miesiąc".[/FONT] [FONT=Verdana]Łatwo sprawdzić, że sformułowanie to jest żywcem przepisane z artykułu z Gazety Wyborczej publikowanego na starej, zapomnianej stronie schroniska pod adresem:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.znani.pl/schronisko/tekst_3.htm[/FONT] [FONT=Verdana]Artykuł ten i ta strona pochodzi z ... 2002 roku, co każdy trochę obeznany z internetem łatwo sprawdzi.[/FONT] [FONT=Verdana]A więc "w maju skończyły się pieniądze ... nikt z personelu nie odebrał wypłaty ..." - być może, ale w maju dziewięć lat temu !!![/FONT] Quote
Zofia.Sasza Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 [quote name='Ada-jeje'][FONT=Verdana]Nieważne, bo najweselsze jest dalej. Podpis pod jednym ze zdjęć brzmi: [/FONT][FONT=Verdana]"W maju skończyły się pieniądze, które schronisko dostało przed czterema laty od anonimowego ofiarodawcy. Od tego czasu z finansami jest coraz gorzej. Brakuje na jedzenie dla psów. Nikt z personelu nie odebrał jeszcze wypłaty za poprzedni miesiąc".[/FONT] [FONT=Verdana]Łatwo sprawdzić, że sformułowanie to jest żywcem przepisane z artykułu z Gazety Wyborczej publikowanego na starej, zapomnianej stronie schroniska pod adresem:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.znani.pl/schronisko/tekst_3.htm[/FONT] [FONT=Verdana]Artykuł ten i ta strona pochodzi z ... 2002 roku, co każdy trochę obeznany z internetem łatwo sprawdzi.[/FONT] [FONT=Verdana]A więc "w maju skończyły się pieniądze ... nikt z personelu nie odebrał wypłaty ..." - być może, ale w maju dziewięć lat temu !!![/FONT] Dooobreee :) Wrzuciłam linka na FB Milanówka. Z lekka się zbulwersowali. Quote
Ada-jeje Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 [FONT=Verdana]Taki to "reportaż" - wszystko pic![/FONT] [FONT=Verdana]W tej sytuacji można wątpić czy w ogóle była zbiórka darów i ich przekazanie do schroniska. Przecież łatwej tylko zrobić zdjęcia i opatrzyć je "czułymi" podpisami.[/FONT] Quote
puma10 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Soema napisał(a):A gdzie ci 'fachowcy'? Kogo zamiast pani Działak? Tu nie wystarczy tylko zmienić zarządzającego.. tu trzeba poważnych zmian.. My jako stowarzyszenie, chcemy w Sandomierzu schroniska.. a władze chcą wybudować wielki moloch na kilka gmin, 60km od nas.. walka z wiatrakami się zaczyna. Dopóki nie zmieni się mentalność ludzi, po co są schroniska i jak wyglądać powinny, to będą takie miejsca jakie są.. i nic nie ruszy osób u góry. Więc nie budujmy wielkich molochów.Nie sprawdzały się nawet w Związku Radzieckim. Wszystkie kołchozy raczej upadły. Nie znam pani Działak,ale sądzę,że są jacys fachowcy w tych stronach.Nie ma np zootechników,czy weterynarzy którzy juz sie gdzies sprawdzili?Przecież też nie trzeba ich przyjmować na całe zycie,tylko na okres próbny i jak nie sprawdzą się,to szybko zmienić na kolejnego,a nie zamykać schronisko. Quote
gerta Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Dary były, ale "samochody dostawcze" to nieco przesadzone określenie... Myślę, że niektórych bawi, jak wpadną od czasu do czasu do wybranego schroniska tego, czy innego, cykną parę fotek, całość zajmie 2 godzinki, a można uchodzić za "obrońcę zwierząt". Jak ten fotoreportaż był robiony byłam w schronie z wolontariuszami. Ci ludzie nawet nie zapytali nas, kto my, co my i dlaczego, choć z pracownikami nie mogli nas pomylić. Mnie powalił na kolna tekst "nie są agresywne". Tam jest jeden mały biały diabeł, który przegryzł mi dwie pary kaloszy. Bynajmniej nie w zabawie. No i jeszcze "Według powiatowego lekarza weterynarii z Otwocka to schronisko powinno liczyć nie więcej niż 200 psów." - cóż, gdyby było ich tam tyle, to może każdy miałby własną budę i kawałek wybiegu, choć wydaje mi się, że to byłoby ciągle zbyt dużo. Jutro (w sumie to dziś) jesteśmy w schronie od 9:15. Gdyby ktoś chciał poganiać po błocie z psami, to zapraszamy :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.