iza_szumielewicz Posted February 10, 2005 Posted February 10, 2005 No to po Józefowie mamy kolejny problem - Celestynów (stan obecny: 1560 psów i 300 kotów). Przed chwilą rozmawiałam z dyr. Izą Działak. I tak: najważniejsze są pieniądze, adopcje idą dobrze (8-9 psów tygodniowo dzięki temu, że Iza Działak występuje co tydizeń w TVP 2 o 11.20 w progrmaie "Pytanie na sniadanie' i przychodiz tam z psami, które od razu po programie idą do nowych domów). długi: - 9000 zł za karmę - 2000 zł za leki (potrzebne szczepionki dla szczeniąt, te na nosówkę, a nawet na wściekliznę, nie ma tez pieniędzy na sterylizacje) - 5000 zl za prąd - 2500 zł za wywóz śmieci - no i pensje pracowników Poprosiłam dyrektorkę o NATYCHMIASTOWĄ aktualizacxję strony internetowej i umieszczenie na niej psów do adopcji. obiecała, że to zrobi. Kochani, tak się zastanawiam, może by tak nadmiar tej slomy, którą macie dla Józefowa zawieźć do Celestynowa, co? No i jeśli możecie, to potrzebne są wpłaty na konto (sprawdźcie numer na:schroniska) Quote
Tomek_O. Posted February 10, 2005 Posted February 10, 2005 Jeśli chodzi o słomę to moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Co do pomocy, to jest mi naprawde bardzo żal tych zwierzaków z Celestynowa, ale nie wiem czy się uda pomagać kilku schroniskom na raz. Dobrze ze chociaż adopcje im dobrze idą.... Chyba ze karmę pozbierać i im przekazać - psy w Józefowie są dobrze odżywiane. Quote
asiaf1 Posted February 10, 2005 Posted February 10, 2005 Iza weszłam na stronę schroniska i z tego co zauważyłam nie ma tam tzw. wirtualnych adopcji (chyba że nie zauważyłam tego). Może powinni stworzyć taką możliwość (w taki sposób można adoptować psa w Korabiewicach-co ja tez zrobiłam). Wydaje mi się , że jak ktoś zobowiąze sie płacić na konkretnego psa (chociaż kasa idzie na wszystkie) to czuje się za niego w jakiś sposób odpowiedzialny. W korabiewicach dosc sporo psów ma swoich wirtualnych opiekunów. Może ta Pani dyr. W odróżnieniu od tej z Józefowa nie będzie miała nic przeciwko temu pomysłowi. Nie wiem jak wygląda to kosztowo i technicznie ale stworzenie takiej podstrony może trochę zwiększyłoby wpływy? Quote
Kasiek Posted February 10, 2005 Posted February 10, 2005 Słuchajcie słoma to tak niewielki wydatek (wystarczy niech każdy z nas 10-20 zł da) wiec mozna pomoc temu i temu. Tylko obawiam się ze transport może być problemem. To jest kawałek drogi z Warszawy. 1500 psów pomim tego ze 9 wychodzi tygodniowo!!?? :o Nie do wiary! :( Quote
eurydyka Posted February 10, 2005 Posted February 10, 2005 a jak Celestynow zaktulizuje fotki? Maja kogos, zeby to zrobil? Quote
Kora Posted February 10, 2005 Posted February 10, 2005 W sprawie slomy dla Celestynowa, sprawa wyglada tak bo rozmawialam z Iza Dzialak troche wczesniej niz Iza Szumilewicz :roll: , sugerujac sie waszymi sugestiami ze jesli nie Jozefow to inne Schronisko! Owszem sloma potrzebna, ale maja siano i sie nie pali z dostawa! Quote
tanitka Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Chciałam zapytać kto z dogomaniaków działa w Celestynwoie, bo to jakieś przepotworne miejsce, gdzie psy z przepełnienia latają bez dozoru po jezdni wokół niego?? Jak im można pomóc?? Quote
iza_szumielewicz Posted September 29, 2005 Author Posted September 29, 2005 Tanitka, szykuję zbiórkę na Celestynów, ale na razie (dopóki nie dogram szczegółów) nie mogę nic więcej napisać. :wink: Jedno jest pewne - jest tam więcej psów niż na słynnym warszawskim Paluchu, a zarazem mniej darczyńców..... Iza Działak ma dobre serce, ale samym sercem o psy nie zadba. :( Quote
tanitka Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 OK, czekam zatem na jakieś informacje, bo chciałabym jakoś pomóc! Quote
Marka Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Kasiek napisał(a):1500 psów pomim tego ze 9 wychodzi tygodniowo!!?? :o Nie do wiary! :( nic dziwnego - oni po prostu "obsługują" bardzo duży teren (mają umowy z wieloma gminami na wschód od W-wy) Asiaf1- z tymi adopcjami wirtualnymi to nie jest takie proste - tak duże schronisko musiałoby mieć chyba na etacie osobę, która zajmowała by się tylko aktualizajcą strony i współpracą z wirtualnymi-adopterami - to jest dużo roboty księgowo-finansowej i prowadzenia na bieżąco kontaktu z wpłacającymi (ludzie, którzy płacą na konkretnego psiaka zwykle chcą też na bieżąco mieć o nim nowe informacje, zdjęcia, itp. - to kupa roboty jest). Quote
ASICA Posted January 23, 2006 Posted January 23, 2006 Poszukuje osób które wiedzą na bierząco co sie dzieje w schronisku w Celestynowie. dziś rano w Pytaniu Na Śniadanie występowały panie z tego schroniska ,a z nimi dwa psiaki(jeden szczenior a drugi bez łapki) była mowa też o innych rasowych psach -czy ktoś może orientuje sie jak tam jest z adopcja psiaków?? aktualizacja na stronie pochodzi z 2003 roku więc raczej nic sie zobaczyć nie da,pozostaje telefon.:razz: Quote
bric-a-brac Posted January 31, 2006 Posted January 31, 2006 Ja od niedawna robię aukcje na Celestynów. Wybrałam to schronisko, bo nie widziałam, żeby na jego rzecz ktoś coś zbierał, a poza tym mam możliwość zawieźć tam jakąś pomoc, bo często tamtędy przejeżdzam. Dzisiaj tam dzwoniłam, dostałam kubeł zimnej wody na głowę, dyrekcja patrzy na moją próbę pomocy delikatnie mówiąc sceptycznie, ale nie będę tego rozwijać:shake: Mam nadzieje, ze po zawiezieniu pierwszej pomocy, ich stosunek się zmieni... I szczerze na to liczę:roll: A pytasz z ciekawości czy może masz jak pomóc? Quote
ASICA Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Bardzo dawno temu,będzie z 12 lat woziłam tam karme(odpady z stołówki pracowniczej i bufetu)ale od dawna nie mam już pojecia co tam sie dzieje:oops: w programie właścicielka opowiadała o rasowych psach do adopcji.(podobno są tam juz bardzo długo) nie wiem jak jest na chwile obecną ale mówiła coś o mastino neapolitano w liczbie 2-ch sztuk:crazyeye: troche mnie to zaintrygowało i zapadło w pamięć,ale ja nie mam możliwosci przejechać sie tam sama(autka brak)i zobaczyć jak jest. dlatego poszukuje kogoś kto na bierząco jest z informacjami na temat przebywających tam psów:roll: Quote
bric-a-brac Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Ja pojadę tam mniej więcej za 2 tygodnie, jak dobrze pójdzie, to może nawet wcześniej:lol: Wtedy chętnie napiszę co tam słychać:) Porobię też zdjęcia:) Quote
ASICA Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Fajnie by było:multi: mam pytanie :czy można jakoś uaktualnić strone? i dlaczego oni tak niechętnie patrzą na pomoc?? kobitka w telewizji była wręcz rozpływająca sie nad losem psów:diabloti: Quote
bric-a-brac Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Kiedyś ktoś temat ich strony poruszał tutaj na dogo, bo znalazłam przez wyszukiwarkę. Chyba mają za duo pracy żeby to zrobić. A przecież na stronie możnaby też prowadzić wirtualne adopcje. Spytam jak pojadę:roll: Może będą patrzeć chętniej po tym jak zawiozę pierwszą pomoc;) Quote
tanitka Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 ASICA - ja byłam w Celestynowie pół roku temu jak pojechałam zabrac dwa piaki do Irmy. To co tam zastałam było dla mnie SZOKIEM!! Nie mogłam do siebie dojść. Widziałam, że jedzenia mają dużo, a psów miliony:shake: Pracownicy byli bardzo podejrzliwi dlaczego jakaś Pani z Gdańska (Irma) adoptuje z tak daleka i to dwa on-kowate psy. Za każdego zażyczyli sobie 100 złotych!!! POruszyłam ten wątek na dogo - ktos mi odpowiedział (chyba Iza Szumielewicz), że wolontariuszy nie ma, a tam potrzebna jest przede wszystkim kasa. W schronisku mówili mi, że tygodniowo wydają do adopcji ok 10 psów. Tez chiałam jakoś pomóc, ale "niechęć' schroniska mnie ostudziła. Quote
ASICA Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 tanitka To co tam zastałam było dla mnie SZOKIEM!! Nie mogłam do siebie dojść jak to??:crazyeye: :crazyeye: jest aż tak zle?? po co im kasa?? Quote
bric-a-brac Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Podobno mają bardzo duże rachunki, bo duży teren i mnostwo zwierzat, wiec na pewno kasa jest potrzebna. Ja zamierzam kupić coś po uzgodnieniu co chcą, ale przez telefon powiedziano mi, że woleliby kasę na konto:roll: Ja rozumiem, że pieniądze są potrzebne, ale jeśli ktoś chce coś kupić, to chyba nie ma co marudzić:shake: Quote
ASICA Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 dokładnie !! na co pójdą twoje pieniązki jak je wpłacisz im na konto-tego nie wie nikt:angryy: czy napewno na psy?? nie wiadomo!!:razz: dlaczego nie chcą wolontariuszy i darów dla psów??? przecież jak nie wydadza pieniędzy na jedzenie -to zostaną one im na rachunki wiec.... ja tam tez lubie pieniążki ,czemu nie?:cool3: :diabloti: ale prezencikiem nie pogardze też:diabloti: :evil_lol: rozumiem ze tam jest wystarczająco dużo ludzi do opieki na psami-moze dlatego nie chcą wolontariuszy(ale sponsorów jak najbardziej!) czy to schronisko ma jakąś dotacje-z czego sie utrzymuje?? Quote
bric-a-brac Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Może nie "nie chcą" darów, tylko woleliby pieniądze. A jeśli chodzi o dary, to Pani wspomniała, że potrzebują szczepionek i kasy na sterylizację. Tylko, że dużo łatwiej jest przekonać ludzi żeby dołożyli się do karmy niż do szczepionek - brak karmy po porstu każdego chwyci za serce. A jeszcze trudniej byłoby zebrać kasę jeśli ludzie wiedzieliby, że schronisko dostanie właśnie pieniądze zamiast darów - to może budzić podejrzenia:roll: A z czego się utrzymują nie wiem, muszą mieć jakąś pomoc, bo to bardzo duże schronisko... Ale nie wiem, mogę spytać jak pojadę Quote
ARKA Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 [quote name='ASICA']dokładnie !! na co pójdą twoje pieniązki jak je wpłacisz im na konto-tego nie wie nikt:angryy: czy napewno na psy?? Po pierwsze. W Celestynowie WSZYSTKIE psy i koty sa KASTROWANE? Skads trzeba miec pieniadze na zabiegi! Po drugie. WSZYSTKIE zwierzeta sa szczepione p/wirusowka, skads trzeba brac pieniadze. Po trzecie. Sa zatrudniani ludzie i ponoszone sa koszty na funkcjonowanie schroniska: prad, ogrzewanie, wywoz smiec itp. Z tego co wiem i pamietam, jedzenie albo dostaja albo bardzo tanio kupuja Jest to schronisko spoleczne wiec aby je prowadzic to niestety ale PIENIADZE musi miec. nie wiadomo!!:razz: dlaczego nie chcą wolontariuszy i darów dla psów??? przecież jak nie wydadza pieniędzy na jedzenie -to zostaną one im na rachunki wiec.... Jesli, dokupuja bardzo tanio jedzenie to widocznie wychodza z zalozenia ze lepiej abys nie kupwala karmy w supermarkecie i przeplacala, to logiczne. Lepiej moze pieniadze wlasnie przeznaczyc na powyzsze co napisalm. Chyba lepiej kastrowac, szczepic zwierzeta niz aby sie mnozyly, chorowaly. Bylas w tym schronisku, widzials jak tam jest. Jak sobie wyobrazasz wyprowazenie psa wzietego ze sfory psow?? Czy zabranie z boksu i przeprowadzanie przez sfore psow? Tak tam jest i tyle. Tak zorganizowane i psom jest dobrze, to najwazniejsze jest. Sama dobrze wiesz, ze tam sa boksy ale.......DUZO psow-100-150(?) poprostu chodzi LUZEM. Dlatego wolontariat jest TAM nie mozliwy, bezposrednio przy psach. Napewno inna jakas forma wolontariatu jest mozliwa. ja tam tez lubie pieniążki ,czemu nie?:cool3: :diabloti: ale prezencikiem nie pogardze też:diabloti: :evil_lol: Zatanow sie, zanim cos napiszesz. I wlasnie moze potrzeba wolontariusza aby poprowadzili strone wwww i moze jakies psiaki, zdjecia, do adopcji. Quote
bric-a-brac Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Arka, masz rację :fadein: Chodzi tylko o to, że nie powinno się odrzucać jakiejkolwiek pomocy:roll: Jeśli ja zbieram kasę na dary, to niemiło jest słyszeć, że schronisko nie popiera takiej akcji:placz: Mam nadzieję, że tylko początek jest taki byle jaki i że dalej współpraca pójdzie gładko;) Quote
ASICA Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 Arka czy wszystko zawsze musi byc brane na powaznie??? troche uśmiechu jeszce nikomu nie zaszkodziło! przykro mi ale niebylo mnie tam kupe czasu wiec nie wiem dokładnie jak tam jest. dlatego pytam! rozumiem że wszyscy maja duże wydatki ale nie każdy moze sobie pozwolić na pomoc finansową-myśle ze powinni przyjąc kazda pomoc,wkońcu zwierzakom można pomagac na rózne sposoby czyż nie???ja akurat jestem kompletnie zielona w sprawach www więc może jakoś inaczej...? kiedyś bardzo chętnie brali karme,przyjmowali wszelką pomoc i wszyscy byli mili i zadowoleni-teraz już mają lepiej to karma jest be? a co bedzie za pare lat?,nie daj boże sytuacja sie pogorszy-jesli zalezy im na dobru zwierzaków nie powinni odrzucać pomocy!!:angryy: w programie pani była strasznie miła i sympatyczna,szczerze przejęta losem psów i jesli tylko będą chcieli to im sie pomoże. ja uważam że nic na siłe,bric-a-brac zrobiła pierwszy krok a od nich przedewszystkim zależy jak to sie potoczy dalej. Quote
tanitka Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 ARKA ma całkowita rację. Dla mnie szokiem była chmara wałęsajacych się wokół schroniska psów, które jako wolne stado krąży po nim i wokół niego. W kilku miejscach byłu ustawione taczki z resztkami surowego mięsa i każdy pies mógł do niej dojśc i zjeśc choćby 50 kg. Myślę więc, ze głodu tam nie ma. Przerażajaca jest ilość tych zwierząt!!! W budynku psy śpią dosłownie na wszystkim: podłodze, stołach, półkach, biurkach, leżakach itd. Jak okiem sięgnąć, w każdym zakamarku siedzi psiak. Uważam, ze wolontariat tam poza- zdjęciami - stroną www. nie ma racji bytu. To schronisko nie ma żadnych dotacji, a rachunki trzeba zapłacić gotówką, pracownikom pensje też. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.