Andzike Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 [quote name='mshume']Fajnie,że Szaguś już bezjajeczny ;) A domki już się interesują cudem? Ile kosztuje taka bezszwowa kastracja? Bozszzzz co to jest ta koronowiroza? Ja też - musiałam to sprawdzić... Jest to bardzo zaraźliwa choroba psów i psowatych. Objawia się zapaleniem jelit i żołądka. Najczęściej przebiega łagodnie i zazwyczaj nie stanowi zagrożenia dla życia psa. http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=26 Za Marcela (10 czy 12kg) płacilam 120zł. Za Szagiego powinno być ok. 100, więc mniej niż normalna... A z tego co wyczytałam wczoraj na odkopanym wątku Florentynkowego Skootka Florentynka płaciła 65zł (no, ale ona ma zniżkę za hurt ;) Domki się nie interesują, bo skutecznie ukrywam Szagiego przed światem ;) Quote
zerduszko Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Bezszwowa powinna być tańsza, skoro oszczędność na nitce :lol: Quote
Andzike Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 zerduszko napisał(a):Bezszwowa powinna być tańsza, skoro oszczędność na nitce :lol: I nie trzeba płacić dodatkowo za kołnierz ;) Quote
mshume Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Dzięki za info :)Ciekawe, ile by chcieli za chi? ;) Musze w takim sprawdzic, czy w szczepieniach kombajnem jest i ta choroba... Quote
Andzike Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 mshume napisał(a):Dzięki za info :)Ciekawe, ile by chcieli za chi? ;) Musze w takim sprawdzic, czy w szczepieniach kombajnem jest i ta choroba... Podobno w takim standardzie (Eucerin?) nie ma... :( Quote
malawaszka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 jak Szagutek się miewa? Andzike ile latek mu pisać na stronie? no i czy masz już jakiś opis/tekst? Quote
Andzike Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 malawaszka napisał(a):jak Szagutek się miewa? Andzike ile latek mu pisać na stronie? A bardzo dobrze - robi się z niego sznup pełną gębą - rozdarte toto na spacerach tak, że chodzimy opłotkami, żeby innych psów nie spotkał ;) Zagryzłby pewnie!!! Szwy goją się pięknie, mały się nimi zupełnie nie interesuje, śpi w różowych majtochach, a jak wychodzę do pracy zakładam mu kołnierz :) Kochany jest niesamowicie! Mały ma 1,5, max 2 lata :) Quote
malawaszka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 łoooo hahaha rozdarł się już??? :lol: a to niespodzianka :errrr: a jak zostaje sam? nie drze japy? Quote
Andzike Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 malawaszka napisał(a):łoooo hahaha rozdarł się już??? :lol: a to niespodzianka :errrr: a jak zostaje sam? nie drze japy? to mówisz, że się tego spodziewałaś ??? ;) Normalnie jest bardzo grzeczny i nie piłuje japy jak wychodze do pracy, bo dostaje michę z suchym ;) i ma się czym zająć :) Rozumie rytuał wychodzenia do pracy i tego, że zawsze wrócę ;) Za to wczoraj musiałam wyjść wieczorem, a TZa jeszcze nie było (przyszedł 20min. po moim wyjściu), pieski tak protestowały, że słyszałam ich oskarżycielskie wycie na drugim podwórku...:roll: Quote
malawaszka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 no bo kto to widział wchodzić ciemną nocą bez obrońców!!!!!! Quote
Jasza Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Znam to... Moje jak idę do pracy - to proszę bardzo, pani idź, tylko daj skarpety z kawałkiem boczku ;-) Ale jakbym chciała wieczorem - to zaraz panika, o co chodzi?? I nie ma mowy o zostawieniu krzykaczy.... Quote
Andzike Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 [quote name='Jasza']Znam to... Moje jak idę do pracy - to proszę bardzo, pani idź, tylko daj skarpety z kawałkiem boczku ;-) Ale jakbym chciała wieczorem - to zaraz panika, o co chodzi?? I nie ma mowy o zostawieniu krzykaczy.... No właśnie... Jasza to oczywiście wie, ale ja długo musiałam pracować z Nelką, żeby nie wyła w czasie mojej pracy - oczywiście sąsiedzi na karku, pisma do administracji, a przede wszystkim mój przestraszony pies, który nie mógł zrozumieć, że nie zostawiam jej na zawsze, tylko za każdym razem wracam. W końcu się nauczyła, ale wieczory... po pierwsze - nie mam serca zostawiać jej jeszcze samej wieczorem, po tym jak siedzi cały dzień w domu sama, po drugie- jak mi się rozwyje w nocy to już mnie całkiem sąsiedzi zamęczą ;) No chyba, że piesek zostaje sam w sobotę, po dniu pełnym wrażeń i atrakcji - wtedy nie ma nic przeciwko, żebyśmy zostawili ją na noc, oczywiście z włączonym radiem i światełkiem ;) Za każdym razem jak trafia nowy tymczasowicz to modlę się tylko, żeby nie był wyjcem i nie miał aspiracji do trafienia na wątek Szkodników:evil_lol: bo przez 10h mojej nieobecności mógłby się mocno rozwinąć ;) A przy okazji - może macie jakiś pomysł na Bobiego - chciałam go wziąć na DT po Szagim, znalazł inny DT, ale w niedzielę wraca z niego do schronu:-( bo jest ogromnym wyjcem i do tego nie lubi mężczyzn... Quote
zerduszko Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Każdego dnia dziękuję losowi, że moje suki nie wyją. Jak trzeba to i całą dobę zostają same, a ja wpadam tylko na spacer wyprowadzić. Lizka jest absolutnie cudowa, bo jak jakiś tymczas wyje, to jeszcze go upomina ;) Też składam modły o nie wyjący stosunek do samotności ;) Quote
Akrum Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Szagi odwiedzam cię po kilkudniowej nieobecności i widzę, że rogi pokazujesz :) Quote
malawaszka Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 a co u Szagusia? dziśteż weekendowo działeczkowo? Quote
Jasza Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Moje też zostają same dziennie dziewięć godzin i też nie mam sumienia ich jeszcze wieczorem zostawiać. Radio, lampeczki wygaszające się kiedy robi się jasno, smakołyki - standard. A sasiadów mam jakich mam :-( więc uff, że jest jak jest. Jak po weekendzie? Pogoda byla piękna, więc szaleńswa działkowe pewnie? ;-) Quote
Andzike Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 Weekend spędzony tradycyjnie u aikowo ;) Psiaki wyganianie, jakby mało było co-weekendowych atrakcji to jeszcze w niedzielę w odwiedziny przyjechało stadonabank :D Uwielbiam widok ośmiu psów biegających po ogrodzie :loveu: Jakieś tam zdjęcia z łąkowych szaleństw mam - wygrzebię wieczorem :) No i w końcu muszę się wziać za tekst do ogłoszeń...:siara: Quote
malawaszka Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 jest ostatnia doba allegra miniaturkowego więc wrzuciłam Szagiego zamiast Hugosia, który znalazl dom już, opis jest... jaki jest bo Andzike nie napisała porządnego :lol: http://allegro.onet.pl/sznaucer-miniaturka-sznaucerek-mini-do-adopcji-i1806741986.html Quote
Andzike Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 malawaszka napisał(a):jest ostatnia doba allegra miniaturkowego więc wrzuciłam Szagiego zamiast Hugosia, który znalazl dom już, opis jest... jaki jest bo Andzike nie napisała porządnego :lol: oooo :) podeślij linka proszę;) Quote
malawaszka Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 wstawiłam powyżej bo jakoś mi umknął :lol: Quote
Andzike Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 malawaszka napisał(a):wstawiłam powyżej bo jakoś mi umknął :lol: Dzięki :) Fajnie, że dodałaś info, że adopcja tylko na terenie Warszawy i okolic:diabloti: Quote
zerduszko Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Andzike napisał(a):Dzięki :) Fajnie, że dodałaś info, że adopcja tylko na terenie Warszawy i okolic:diabloti: Łeee, pani.... to my wydajemy nasze psy do Wawy, a Wy do nas nie chcecie? :obrazic: Quote
malawaszka Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Andzike posłałam Ci maila jakiego dostałam o Szagiego Quote
jostel5 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 [quote name='zerduszko']Łeee, pani.... to my wydajemy nasze psy do Wawy, a Wy do nas nie chcecie? :obrazic: Bo Andzike zawsze trzyma rękę na pulsie!I lubi mieć swojego tymczasa w zasięgu wzroku ,co dla tegoż tymczasa jest gwarantem bezpieczeństwa....:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.