Jump to content
Dogomania

KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)


Recommended Posts

  • Replies 711
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

napisał(a) Asior nooo wybaczam Ci :evil_lol: ale pod warunkiem, ze jeszcze będe mogła kiedyś wpaść do tej cudeńki :loveu:


Oczywiście, że możesz wpaść:lol:. Wprawdzie obawiam się, że znowu bedę miała powody do zazdrości :mad: , ale jakoś sobie z tym poradzę:oops:.

A Timba, chociaż po mamie odziedziczyła chyba tylko skarpetki, tez wyrasta na piekność. Na pewno tatuś był przystojny:lol: . Zapewniam, że Fraszka cieszy się ogromnym powodzeniem, więc mogła przebierać w adoratorach.

Posted

Jestem bardzo zmartwiona:-( a w nocy byłam przerażona


Wieczorem a właściwie w nocy Fraszka nagle upadła. Nie wiem jak to się stało- siedziałam przy komputerze a ona za moimi plecami na swoim legowisku. Wydaje mi się, że musiała próbować wstać. W pierwszej chwili pomyślałam, że to cos z łapką. Podniosłam ją i chciałam pomóc stanąć- przewróciła sie ponownie i jednocześnie zaczęła drżeć a przez moment ją wysztywniło. Byłam tak przerażona, ze nie jestem pewna co się działo naprawde a co mi się tylko wydawało. To drżenie trwało chwilę (mnie wydawało sie, ze wieczność, ale sądzę, ze najwyżej k. minuty). W panice przychodziło mi do głowy, że to atak padaczki, albo porażenie, paraliż, przerwanie rdzenia kręgowego (akurat chwile wcześniej czytałam na dogo o takim przypadku). Kiedy to drżenie ustapiło przeniosłam sunie na dywan ( myślałam, że na gołych panelach trudniej jej wstać). Rzeczywiście na dywanie podniosła się i później już wszystko było ok. Wydaje mi się, że sunia podczas tego ataku była cały czas przytomna, miała otwarte oczy, żadnego oczopląsu, czy czegoś w tym rodzaju. Celowo piszę, że było to drżenie a nie drgawki, bo nie wyglądało to tak jak przy ataku epi u ludzi. Pyszczek miała cały czas otwarty i lekko dyszała. Wydaje mi się, że język był bardziej czerwony (ale to może złudzenie). Nie była "wiotka", nie piszczała. Kiedy próbowałam ją postawić na łapy, wydawało mi się, że coś jest nie tak z jedna tylną- jakby była lekko "wybita", ale to znowu mogło być tylko moje "przywidzenie". Dzisiaj sunia zachowuje się jak zwykle- tzn. na spacerze biega jak torpeda, chodzi normalnie i nic niepokojacego się nie dzieje. Przypominam sobie, że podobny problem ze swoją suczka- jamniczką, miała kiedys moja koleżanka. Od tamtego czasu nigdy się to nie powtórzyło. Mam nadzieję, że tak też będzie z moją sunią, że to nic poważnego. Zaraz idę do weta. Jestem juz po "internetowej" konsultacji z lekarzem, któremu opisałam te objawy i on sugeruje, że to może byc wada serca. Nie wyklucza padaczki. Ja mam jednak nadzieję, ze to coś mniej poważnego.

Posted

Jeżeli język zmienił kolor, na taki w typie chow chow - to może byc wada serca. Moja suka ma taką wadę, stąd odpadają jej biegi, harce, skoki i wariacje. Musi prowadzić oszczędny tryb życia bez wysiłku i emocji (to pełen temperamentu airedale terier, więc sobie wyobraźcie). Obserwuj kolor języka w trakcie zabaw, biegania na dworze, wysłku - czy w takich momentach zmienia kolor. O tym trzeba powiedziec właśnie lekarzowi, ale najpierw poobserwować, upewnić się.
No a reszta wyjdzie na ekg.

Trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego.

Posted

jejku własnie wczoraj DOKŁADNIE ten sam przypadek miała moja koleżanka ze swoim psem, tyle, ze on miał taki atak przez ponad pół godziny....
I był bardziej nasilony, biegał, a razcej usiłował biegać ale obijał się o wszystko,
Poszły do weta i ten powiedział,z e to albo naurologiczna postać nosówki albo padaczka :(

Posted

Już po wizycie u weterynarza. Niestety nie czuję się uspokojona, mimo uspokajających zapewnien, że to prawdopodobnie nic grożnego. Pani wet. osłuchowo stwierdziła lekką arytmię seca i nieco zwolniony puls? (tego ostatniego nie jestem pewna, bo być może chodzi tylko o zwalnianie akcji serca jako objaw tej arytmii). Muszę zrobić ekg- wtedy bedzie szansa na diagnozę. Tem nocny atak mógł być padaczkowy, ale też mozliwy jest jakiś zakrzep, który spowodował chwilowe niedotlenienie. Może to był tylko epizod, który się nigdy nie powtórzy, ale może pojawiać się co jakiś czas. Na razie to wszystko gdybanie. Na szczęscie Fraszka, niczego nieświadoma, szaleje jak zwykle. Tyle tylko, ze teraz to szaleństwo jest źródłem mojego niepokoju. Nie wiem w jaki sposób miałabym opanować jej energię i radość zycia? Przecież nie spuszczam jej nawet na chwilę ze smyczy co wcale nie przeszkadza jej robić 100 km/h w promieniu 5 metrów. Proszę napiszcie coś pocieszającego!:placz:

Posted

black_sheep napisał(a):
Ma rudko nie mart się, Fraszeczka jest w kwiecie wieku! Nic jej nie będzie!!!


Próbuje się nie martwić, ale to mi nie wychodzi:-( . Przypomnę, że troche ponad 4 miesiące temu straciłam swoją Punię:placz: i do końca nie wiedziałam, że jest śmiertelnie chora. Teraz jestem pewnie przewrażliwiona, ale przynajmniej mam nadzieje, ze tym razem w porę zauważyłam, że dzieje się coś niedobrego. Czytałam przed chwilą o arytmi u psów. Rzeczywiście niekoniecznie jest to poważny objaw. Niepokoi mnie jednak, że ten wczorajszy atak nie był spowodowany zadnym czynnikiem zewnętrznym tzn. nie wystapił bezposredno po wysiłku, stresie. No chyba, ze Fraszka jest meteoropatką? Asior pisze, że wczoraj piesek koleżanki też miał podobny problem, to może ma to związek z pogodą?
Najbardziej boje się, zeby taki atak nie przytrafił sie podczas mojej nieobecności. Nawet nie mogę wykluczyć, że tak juz mogło być. Przecież wczoraj wystarczyło, żeby to sie stało godzinę później i pewnie o niczym bym nie wiedziała.

Posted

kiwi napisał(a):
wiejace obecnie wiatry sprawiaja ze psy s bardo podenerwowane


To prawda- Fraszka reaguje ucieczka na każdy odgłos spowodowany przez wiatr. Ale to nie tłumaczy ataku serca:shake:. Juz raczej zmiany ciśnienia? Tak, czy inaczej to jednak niepokojące. A ja już teraz zaczynam za nia chodzić jak......pies:oops:, bo boje się, że to sie powtórzy:-(

Posted

I jeszcze pozdrawiamy mamusie Timby i trzymamy kciuki za jej zdrówko:thumbs: , bo bardzo zmartwiłam się:placz: i wierzymy ze bedzie wszystko dobrze.

Posted

Timba to kawał zadziory. Lubi kolanka, fotele i już potrafi sama wspiać się na fotel (bez niczyjej łaski). a gdy biegamy w domu to Pola łapie mnie, Timba obgryza kostki Poli a kot (Neron) siedzi sobie gdzies i patrzy znudzony na te wygibasy.

Posted

Moze Tz będzie ,,łaskawy'':evil_lol: i zrobi nam fotke jak siedzimy wszyscy na jednym fotelu:shake: . Czasem dziecko musi się dopchać do mnie bo silna konkurencja:mad:

Posted

Własnie wróciłam z Fraszka od kardiologa, trochę uspokojona, bo ten atak w ubiegłym tygodniu nie był raczej objawem choroby serca. Nadal jednak nie wiadomo co było jego przyczyną. Dzisejsza wizyta była już trzecią konsultacją w tej sprawie. Wszystkie trzy panie(mamy szczęście do kobiet weterynarzy) stwierdzały osłuchowo arytmię, ale EKG nie wykazało niepokojących zmian. Zarówno z tego co mówiły w/w panie, jak i z moich własnych poszukiwań w internecie, wynika że na razie pozostaje obserwować sunię i dopiero gdyby atak się powtórzył można podejrzewać padaczkę. W dodatku koszt tej dzisiejszej wizyty też pozbawił mnie optymizmu (86 zł w tym szczepienie pw wściekliźnie)- gdyby to chociaż była cena mojego spokoju, ale niestety do pełnego uczucia ulgi jeszcze mi daleko.:shake:
Za to w 100% dobra wiadomość, że Fraszka czuje się dobrze. Jest coraz bardziej rozbrykana. Prawdę mówiąc podczas spacerów jej niespożyta energia jest nieco uciążliwa. Wszystko co się rusza wprawia ją w euforię. Pół biedy, jeżeli są to psy, koty,ptaki, czy ludzie. Ale już ochota suni na wyścigi z samochodami wymaga nie tylko ciagłej uwagi, ale też niemałej siły. Nie mam odwagi spuścić jej ze smyczy choćby na chwilę nawet w bezpiecznych miejscach, bo obawiam sie, ze w sekundę znalazłaby się poza zasięgiem moich oczu a jej słuchu. Ona nie chodzi, nie biega, tylko skacze. Zastanawiam sie czy nie jest mixem zająca:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...