ma_ruda Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Dzisiaj krótko z konieczności, bo już ledwo żyję, a rano wyjeżdżamy- boje się potwornie. Weterynarz uspokajał, że te ataki są słabe i odradza na razie leczenie farmakologiczne. Na czas podróży fraszka dostała sedalin, który ma wyciszyć lęki; podaję już dzisiaj ale na razie trudno mi ocenić skuteczność. W każdym razie nie ma żadnych sensacji, bo i tego się obawiałam, że reakcja na lek, może stać się kolejnym zmartwieniem. Teraz pozostaje mi mieć nadzieję, że za dwa tygodnie bedę mogła napisać jak wspaniale było nad morzem:razz: Quote
ma_ruda Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Wróciłyśmy wczoraj późnym wieczorem i chyba Fraszka zgadza sie ze mną- w domu najlepiej, tylko... morza brak:razz:. Okazało się, że moje obawy związane z wyjazdem były uzasadnione ale myślę, że było warto, bo mimo trudności, Fraszka chyba pokochała morze. Podróż pociągiem, której bałam się najbardziej minęła nadspodziewanie spokojnie- Fraszka przez 12 godzin (od wyjścia z domu o do przyjazdu do Koszalina) nie opuściła torby transportowej, którą kupiłam specjalnie na tę okazję i z obojętnością przyjmowała wszystko co sie działo wokół. Za to ja strasznie się denerwowałam, że może przesadziłam z dawką sedalinu. Podczas pobytu w Łazach zachowywała sie cały czas "po fraszkowemu", czyli reagowała panicznym lękiem wszędzie tam, gdzie było dużo ludzi. Niestety takich miejsc nad morzem nie brakuje, więc było to uciążliwe dla niej i dla mnie. Największym problemem były wyjscia do "miasta" ("miasto to kilka budek z pamiątkami, smażalniami ryb i innymi punktami gastronomicznymi, głośną muzyką i tłumami hałaśliwych wczasowiczów:roll: ) Ze względu na Fraszkę starałam się ograniczać pobyt w tym miejscu do niezbędnego mimimum a czasem zostawiałam ją samą w pokoju, ale najwyżej na kilkanaście minut, bo wtedy to ja szalałam z niepokoju. Na plażowanie wybierałam bardziej ustronne miejsca i tam Fraszka czuła się najlepiej. Jednak zdecydowanie największą frajdę sprawiały jej spacery brzegiem morza, kiedy już udało się nam dojść do "bezludnych" części plaży- takiej radosnej i zywiołowej nie widziałam jej nigdy wcześniej. Wskakiwała do morza i gryzła fale, uganiała sie za mewami, tarzała w piasku. Wtedy to ja musiałam walczyć ze swoimi lękami, bo bałam się, ze się utopi albo zgubi:cool3:. Podobnie było z pływaniem- wchodziła do morza i pływała dobrowolnie, ale nie odważyłam się wypuścić smyczy i chyba jej w tym pływaniu przeszkadzałam:oops: . Za kilka dni będe mogła udowodnić jej wyczyny pływackie udokumentowane fotograficznie. Na razie dysponuje tylko 3 fotkami z mojego komórkowego aparatu: 1. Fraszka w pociągu 2. Pierwszy raz na plaży: 3. Przed zachodem słońca Quote
Jagienka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Jakie piękne sobie zafundowałyście wakacje :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Ciekawa jestem czy w momencie, gdy do schroniska ja oddawało tych trzech knypków marzyła o czymś takim... ale miała szczęście :loveu: Quote
ma_ruda Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Prawdę mówiąc mam wątpliwości, czy akurat te wakacje nad morzem były jej marzeniem:roll: i czy w tych Łazach, nie tęskniła do "knypków":evil_lol:. Ale samo morze z pewnościa sprawiło jej frajdę:lol: . To zapowiadany dowód, że Fraszka pływa:multi: Quote
ma_ruda Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Nikt tu już chyba nie zagląda:-( Ale i tak przypomnę, bo jest okazja: PIERWSZA ROCZNICA dzisiaj minął rok od dnia kiedy Perfi C4arny uratowali Sisi (dzisiaj: Fraszkę) i jej dzieci i zabrali je ze schronu!!!!:Rose: Kleks, Kamil, Sara i Sowa to już dorosłe psiaki. Obawiam się, że nie dowiemy się co u nich słychać? Może chociaż domek Sowy (później Timby) sie odezwie? Ja właśnie zastanawiam się, kiedy będziemy obchodzić urodziny Fraszki? I które to powinny być urodziny? W schronisku oceniali jej wiek na 3 lata natomiast podczas mojej (i Fraszki) pierwszej wizyty u weterynarza- na najwyżej 2 lata:niewiem:. Chyba jednak bardziej mi odpowiada dwa, więc będziemy wkrótce obchodzić trzecie urodziny. Myslę, że jednak w grudniu, ale znowu nie wiem czy w dniu kiedy ją "wybrałam"?- wtedy nie byłam jeszcze pewna, czy Perfi zgodzi się, żeby Sisi była ze mną:p, kilka dni później już wiedziałam:multi:, ale dopiero chyba 12 grudnia zamieszkała u mnie:lol:. Trudno mi uwierzyć, że to już prawie rok a zdrugiej strony, że tylko rok- tak bardzo się do niej przyzwyczaiłam, jakby była ze mną zawsze. Dzięki niej potrafię żyć bez Puni, której wciąż mi bardzo brakuje ale gdyby nie ona, nie byłoby u mnie Fraszki. A teraz zdjęcie z ostatniej chwili: tak moja sunia spędza czas, podczas gdy ja siedzę przy komputerze. Nie wygląda chyba na zachwyconą:cool3: Quote
masienka Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Oczywiscie, ze ktos tu zaglada :cool3: Wszystkiego naj dla Fraszenki i perfidnych "szczeniakow":loveu: Quote
ma_ruda Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 masienka napisał(a):Oczywiscie, ze ktos tu zaglada :cool3: Wszystkiego naj dla Fraszenki i perfidnych "szczeniakow":loveu: :lol: Dziekuję w imieniu nas wszystkich Quote
Jagienka Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Nigdy nie wyjde z zachwytu nad nieprzeciętna urodą Fraszki... Pamiętam jak wczoraj, trzech facecików, z Sisi pałętająca się u stóp i malcami... była taka zdezorientowana, przerażona... a teraz :loveu: Quote
Czekunia Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Wszystkiego NAJ, dziewczynki i samych słodkości!! :multi::multi: No i oczywiście wielu, wieluuu lat razem... Quote
ma_ruda Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Radość z Waszych urodzinowych odwiedzin zakłócił wczoraj kolejny (niestety) atak padaczki u Fraszki:-(. Ale to nie z tego powodu nie powiedziałam jej ani słowa o zachwytach nad jej urodą:oops:- ukryłam to przed nią, zeby się jej nie przewróciło w łebku:evil_lol:. Za to ja z powodu tych zachwytów jestem dumna:lol: Quote
Perfi Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 sisior kochany :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Lavaa Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Timba jest kochana ale niestety coś zaczyna się dziać z jej zdrowiem - czasami ma ataki kaszlu i osłuchowo cos dzieje się w sercu i mamy na dniach badanie EKG - już mi ciarki przechodzą na myśl że to cos groznego - nawet nie mogę wyobrazić sobie stratę jej. Jest bardzo zżyta z Polą i jak by Ona sobie bez niej poradziła? :shake: Quote
ma_ruda Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 [quote name='Lavaa']Timba jest kochana ale niestety coś zaczyna się dziać z jej zdrowiem - czasami ma ataki kaszlu i osłuchowo cos dzieje się w sercu i mamy na dniach badanie EKG - już mi ciarki przechodzą na myśl że to cos groznego - nawet nie mogę wyobrazić sobie stratę jej. Jest bardzo zżyta z Polą i jak by Ona sobie bez niej poradziła? :shake: Tak się ucieszyłam, że jest wiadomość o Timbie a tu takie zmartwienie:shake:. Serce Fraszki też osłuchowo było "podejrzane" tylko że jeszcze przed badaniem EKG 2 wetów uspokajało, że to prawdopodobnie arytmia oddechowa, która jest normalna u psa (ale chyba nie każdy pies ją ma:niewiem:). Może więc Timba to odziedziczyła? Tylko ten kaszel...:-( Badanie EKG robiłam Fraszce po pierwszym ataku padaczkowym. Ataki wciąż jej się zdarzają, z różną częstotliwością (ostatni miała miesiąc temu) Lavaa napisz koniecznie jak będą wyniki badania EKG Timby. Ja na razie trzymam kciuki, żeby wszystko było ok:bigok: Quote
Lavaa Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 timba ma dzisiaj badanie ekg a jutro pewnie będa opisy. napisze jak juz bedzie wiadomo. wczoraj sie rozpisałam na temat Timby ale mnie wywaliło to juz to zrobię od razu z wynikami. Pozdrawiam Quote
ma_ruda Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Dzisiaj sfotografowałam Fraszkę "za miastem" tzn. na działce znajomych. Niestety nie dość że jakość zdjęcia jak widać to i tak bez większego znaczenia- nie jestem w stanie "złapać" jej w ciekawszej pozycji, bo rzadko się ode mnie oddala na odległość powyżej metra:cool3: Quote
ma_ruda Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Oto Fraszka "modnisia";) w kubraczku z bazarku taks: Quote
ma_ruda Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Chociaż od roku już chyba nikt tu nie zagląda ja i tak przypomnę moją już od 3 lat:loveu: Fraszkę . No do 3 lat brakuje jeszcze kilku dni- wtedy będzie okazja do świętowania. Straciłam już nadzieję :shake:na wiadomości o PERFIDNYCH szczeniakach ale próbuję wierzyć, że wszystko z nimi OK i są dzisiaj pięknymi, grzecznymi i mądrymi ( tak jak ich mamusia) trzylatkami Quote
Lavaa Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 [FONT=Times New Roman]U nas jest wszystko w porządku. Nie pisałam długo, bo jakoś ten czas leci a ja dwa lata temu pochowałam swojego 7 letniego kota. W dwa miesiące później adoptowałam kolejnego kocura, bo serce mi za kotem tęskniło i musiałam je czymś ukoić. Rok temu przygarnęłam kotkę z maluchami (7 sztuk!), Które udało mi się porozdawać (mam nadzieję że dobrze)a jedna została u mnie. Czyli mam dwa kocury w domu i oczywiście dwie moje dogomaniaczki, czyli Timbę i Polę. Timba bierze leki na serce, bo ma lewą komorę serca powiększoną i powinna ,,używać’’ mniej ruchu, ale to jest niemożliwe, bo dziewczyna ma tyle energii i szczególnie lubi ,,biegać’’- (czyt. Skakać jak zając) po największym śniegu. W sumie rzadko trafiają się jej ataki kaszlu. Dziewczyny są zdrowe i cały czas mają niespożytą energię. Pola ma ADHD- z wiekiem wcale nie mniejsze, a Timba jest hipnotyzerką. Gdy Pola z uporem maniaka, jak namol czegoś ode mnie chce, to Timba siedzi naprzeciwko mnie i gapi się nie mrugając oczami i nie odwracając nawet na sekundę oczu. Często udaje jej się osiągnąc swój cel. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo miło jest oglądać zdjęcia Fraszki, mam nadzieję że wszystko jest w porządku![/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.