Jump to content
Dogomania

KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)


Recommended Posts

Posted

Dzisiaj krótko z konieczności, bo już ledwo żyję, a rano wyjeżdżamy- boje się potwornie.
Weterynarz uspokajał, że te ataki są słabe i odradza na razie leczenie farmakologiczne. Na czas podróży fraszka dostała sedalin, który ma wyciszyć lęki; podaję już dzisiaj ale na razie trudno mi ocenić skuteczność. W każdym razie nie ma żadnych sensacji, bo i tego się obawiałam, że reakcja na lek, może stać się kolejnym zmartwieniem.
Teraz pozostaje mi mieć nadzieję, że za dwa tygodnie bedę mogła napisać jak wspaniale było nad morzem:razz:

  • Replies 711
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Wróciłyśmy wczoraj późnym wieczorem i chyba Fraszka zgadza sie ze mną- w domu najlepiej, tylko... morza brak:razz:.
Okazało się, że moje obawy związane z wyjazdem były uzasadnione ale myślę, że było warto, bo mimo trudności, Fraszka chyba pokochała morze.


Podróż pociągiem, której bałam się najbardziej minęła nadspodziewanie spokojnie- Fraszka przez 12 godzin (od wyjścia z domu o do przyjazdu do Koszalina) nie opuściła torby transportowej, którą kupiłam specjalnie na tę okazję i z obojętnością przyjmowała wszystko co sie działo wokół. Za to ja strasznie się denerwowałam, że może przesadziłam z dawką sedalinu.
Podczas pobytu w Łazach zachowywała sie cały czas "po fraszkowemu", czyli reagowała panicznym lękiem wszędzie tam, gdzie było dużo ludzi. Niestety takich miejsc nad morzem nie brakuje, więc było to uciążliwe dla niej i dla mnie. Największym problemem były wyjscia do "miasta" ("miasto to kilka budek z pamiątkami, smażalniami ryb i innymi punktami gastronomicznymi, głośną muzyką i tłumami hałaśliwych wczasowiczów:roll: ) Ze względu na Fraszkę starałam się ograniczać pobyt w tym miejscu do niezbędnego mimimum a czasem zostawiałam ją samą w pokoju, ale najwyżej na kilkanaście minut, bo wtedy to ja szalałam z niepokoju.
Na plażowanie wybierałam bardziej ustronne miejsca i tam Fraszka czuła się najlepiej. Jednak zdecydowanie największą frajdę sprawiały jej spacery brzegiem morza, kiedy już udało się nam dojść do "bezludnych" części plaży- takiej radosnej i zywiołowej nie widziałam jej nigdy wcześniej. Wskakiwała do morza i gryzła fale, uganiała sie za mewami, tarzała w piasku. Wtedy to ja musiałam walczyć ze swoimi lękami, bo bałam się, ze się utopi albo zgubi:cool3:. Podobnie było z pływaniem- wchodziła do morza i pływała dobrowolnie, ale nie odważyłam się wypuścić smyczy i chyba jej w tym pływaniu przeszkadzałam:oops: .
Za kilka dni będe mogła udowodnić jej wyczyny pływackie udokumentowane fotograficznie. Na razie dysponuje tylko 3 fotkami z mojego komórkowego aparatu:

1. Fraszka w pociągu



2. Pierwszy raz na plaży:




3. Przed zachodem słońca

Posted

Jakie piękne sobie zafundowałyście wakacje :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Ciekawa jestem czy w momencie, gdy do schroniska ja oddawało tych trzech knypków marzyła o czymś takim... ale miała szczęście :loveu:

Posted

Prawdę mówiąc mam wątpliwości, czy akurat te wakacje nad morzem były jej marzeniem:roll: i czy w tych Łazach, nie tęskniła do "knypków":evil_lol:.

Ale samo morze z pewnościa sprawiło jej frajdę:lol: .

To zapowiadany dowód, że Fraszka pływa:multi:

  • 3 months later...
Posted

Nikt tu już chyba nie zagląda:-( Ale i tak przypomnę, bo jest okazja:

PIERWSZA ROCZNICA

dzisiaj minął rok od dnia kiedy Perfi C4arny uratowali Sisi (dzisiaj: Fraszkę) i jej dzieci i zabrali je ze schronu!!!!:Rose:


Kleks, Kamil, Sara i Sowa to już dorosłe psiaki. Obawiam się, że nie dowiemy się co u nich słychać? Może chociaż domek Sowy (później Timby) sie odezwie?


Ja właśnie zastanawiam się, kiedy będziemy obchodzić urodziny Fraszki? I które to powinny być urodziny? W schronisku oceniali jej wiek na 3 lata natomiast podczas mojej (i Fraszki) pierwszej wizyty u weterynarza- na najwyżej 2 lata:niewiem:. Chyba jednak bardziej mi odpowiada dwa, więc będziemy wkrótce obchodzić trzecie urodziny. Myslę, że jednak w grudniu, ale znowu nie wiem czy w dniu kiedy ją "wybrałam"?- wtedy nie byłam jeszcze pewna, czy Perfi zgodzi się, żeby Sisi była ze mną:p, kilka dni później już wiedziałam:multi:, ale dopiero chyba 12 grudnia zamieszkała u mnie:lol:. Trudno mi uwierzyć, że to już prawie rok a zdrugiej strony, że tylko rok- tak bardzo się do niej przyzwyczaiłam, jakby była ze mną zawsze. Dzięki niej potrafię żyć bez Puni, której wciąż mi bardzo brakuje ale gdyby nie ona, nie byłoby u mnie Fraszki.


A teraz zdjęcie z ostatniej chwili: tak moja sunia spędza czas, podczas gdy ja siedzę przy komputerze. Nie wygląda chyba na zachwyconą:cool3:






Posted

Nigdy nie wyjde z zachwytu nad nieprzeciętna urodą Fraszki...
Pamiętam jak wczoraj, trzech facecików, z Sisi pałętająca się u stóp i malcami... była taka zdezorientowana, przerażona... a teraz :loveu:

Posted

Radość z Waszych urodzinowych odwiedzin zakłócił wczoraj kolejny (niestety) atak padaczki u Fraszki:-(.
Ale to nie z tego powodu nie powiedziałam jej ani słowa o zachwytach nad jej urodą:oops:- ukryłam to przed nią, zeby się jej nie przewróciło w łebku:evil_lol:. Za to ja z powodu tych zachwytów jestem dumna:lol:

  • 7 months later...
Posted

Timba jest kochana ale niestety coś zaczyna się dziać z jej zdrowiem - czasami ma ataki kaszlu i osłuchowo cos dzieje się w sercu i mamy na dniach badanie EKG - już mi ciarki przechodzą na myśl że to cos groznego - nawet nie mogę wyobrazić sobie stratę jej. Jest bardzo zżyta z Polą i jak by Ona sobie bez niej poradziła? :shake:

Posted

[quote name='Lavaa']Timba jest kochana ale niestety coś zaczyna się dziać z jej zdrowiem - czasami ma ataki kaszlu i osłuchowo cos dzieje się w sercu i mamy na dniach badanie EKG - już mi ciarki przechodzą na myśl że to cos groznego - nawet nie mogę wyobrazić sobie stratę jej. Jest bardzo zżyta z Polą i jak by Ona sobie bez niej poradziła? :shake:

Tak się ucieszyłam, że jest wiadomość o Timbie a tu takie zmartwienie:shake:.
Serce Fraszki też osłuchowo było "podejrzane" tylko że jeszcze przed badaniem EKG 2 wetów uspokajało, że to prawdopodobnie arytmia oddechowa, która jest normalna u psa (ale chyba nie każdy pies ją ma:niewiem:). Może więc Timba to odziedziczyła? Tylko ten kaszel...:-(
Badanie EKG robiłam Fraszce po pierwszym ataku padaczkowym.

Ataki wciąż jej się zdarzają, z różną częstotliwością (ostatni miała miesiąc temu)

Lavaa napisz koniecznie jak będą wyniki badania EKG Timby. Ja na razie trzymam kciuki, żeby wszystko było ok:bigok:

Posted

timba ma dzisiaj badanie ekg a jutro pewnie będa opisy. napisze jak juz bedzie wiadomo. wczoraj sie rozpisałam na temat Timby ale mnie wywaliło to juz to zrobię od razu z wynikami.
Pozdrawiam

Posted

Dzisiaj sfotografowałam Fraszkę "za miastem" tzn. na działce znajomych. Niestety nie dość że jakość zdjęcia jak widać to i tak bez większego znaczenia- nie jestem w stanie "złapać" jej w ciekawszej pozycji, bo rzadko się ode mnie oddala na odległość powyżej metra:cool3:

  • 4 weeks later...
  • 2 months later...
  • 1 year later...
Posted

Chociaż od roku już chyba nikt tu nie zagląda ja i tak przypomnę moją już od 3 lat:loveu: Fraszkę . No do 3 lat brakuje jeszcze kilku dni- wtedy będzie okazja do świętowania.
Straciłam już nadzieję :shake:na wiadomości o PERFIDNYCH szczeniakach ale próbuję wierzyć, że wszystko z nimi OK i są dzisiaj pięknymi, grzecznymi i mądrymi ( tak jak ich mamusia) trzylatkami

  • 1 year later...
Posted

[FONT=Times New Roman]U nas jest wszystko w porządku. Nie pisałam długo, bo jakoś ten czas leci a ja dwa lata temu pochowałam swojego 7 letniego kota. W dwa miesiące później adoptowałam kolejnego kocura, bo serce mi za kotem tęskniło i musiałam je czymś ukoić. Rok temu przygarnęłam kotkę z maluchami (7 sztuk!), Które udało mi się porozdawać (mam nadzieję że dobrze)a jedna została u mnie. Czyli mam dwa kocury w domu i oczywiście dwie moje dogomaniaczki, czyli Timbę i Polę. Timba bierze leki na serce, bo ma lewą komorę serca powiększoną i powinna ,,używać’’ mniej ruchu, ale to jest niemożliwe, bo dziewczyna ma tyle energii i szczególnie lubi ,,biegać’’- (czyt. Skakać jak zając) po największym śniegu. W sumie rzadko trafiają się jej ataki kaszlu. Dziewczyny są zdrowe i cały czas mają niespożytą energię. Pola ma ADHD- z wiekiem wcale nie mniejsze, a Timba jest hipnotyzerką. Gdy Pola z uporem maniaka, jak namol czegoś ode mnie chce, to Timba siedzi naprzeciwko mnie i gapi się nie mrugając oczami i nie odwracając nawet na sekundę oczu. Często udaje jej się osiągnąc swój cel. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Bardzo miło jest oglądać zdjęcia Fraszki, mam nadzieję że wszystko jest w porządku![/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...