Tak, jak napisałam, wyraziłam wyłącznie własne zdanie, a decyzja nie należy do mnie, więc (z mojej strony) nie ma o czym dyskutować.
Z jedną uwagą: lepiej, żeby do "raju na ziemi" nie trafiła - było nawet na dogo już kilka tych "rajów"... :(
Niech trafi do wspaniałego domku, najlePsiego dla niej. :)
I za to będę zaciskać kciuki z całego serca! :)