-
Posts
32985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Oczywiście, że ani Ty Eluniu, ani wiele osób tutaj nie zapomni Timusia. Jemu życie zostało uratowane i żył szczęśliwie przez 1,5 roku. Tamten biedak może lada moment odejść w bólu i cierpieniu. Timuś na pewno poparłby Twoją decyzję. Tak samo, jak dogomaniacy. Kochani kto może przenieść deklarację? Bardzo proszę w imieniu swoim i Elik
-
Eluniu, zapisz ode mnie do marca 2023
-
Eluniu, czy byłabyś w stanie założyć psiakowi wątek?
-
Eluniu, na początek ja skromnie 10 zł do końca roku. Mam nadzieję, że potem będę mogła kontynuować wpłaty.
-
Dzisiaj w parku spotkałam panią z pieskiem, który w Sosnowieckim schronisku był 2 lata . I to był długi staż że względu na fakt, iż był odebrany interwencyjnie i ciagnęly się sprawy z byłymi właścicielami. A tu.... brak słów. Trzeba działać. Jeśli my nie pomożemy nikt tego nie zrobi
-
Ja dostałam duże pudło fantów. Wesprę chociaż bazarkiem i potem kolejnymi
-
Przydałoby się znaleźć dla niego miejsce w hotelu, ale nikt mi nie przychodzi do głowy. Jeśli on tam zostanie już na zawsze będę miała jego obraz w pamięci....
-
Masakra........ Wszystkich tak samo szkoda, ale najbardziej tego chudziny, o którym pisze Jaaga. Tego też mi ogromnie szkoda:
-
Reniu, mnie siedzi w głowie ten piesek na posesji. Może zdecydujmy się razem mu pomóc. Sama nie mam odwagi.
-
Niech to szlag.... pewnie kupiona jako labrador........
-
Ewuniu to zasługa Twoja i Twojego męża. Psiaki nigdzie nie miałyby lepiej. Uwielbiam wchodzić na ten wątek za każdym razem oglądając zdjęcia i filmiki wylewam morze łez ze wzruszenia. Wszystkiego dobrego dla Was i pasiaków
-
Do diabła z takim domem, gdzie wypuszczają psiaka samopas. Mam nadzieję, że tam nie wróci.
-
Mam nadzieję, że Nukusia się przyzwyczai. Miałam kilka tymczasowiczów. Za każdym razem w nowym domu szybko się przyzwyczajały. Wyjątkiem był Misiu. Może niektórzy z Was pamiętają. Miał jechać do BDT za kilkanaście dni. To był dziaraski staruszek, który zupełnie nie radził sobie w schronisku. Wzięłam go na te kilkanaście dni, by u mnie czekał na wyjazd do DT. Do tamtego DT zawoziła go Anecik, nigdy nie zapomnę miny Misia, gdy się zorientował, że odjeżdża beze mnie. W nowym DT szalał, szczekał wył, nie pozwolił do siebie podejść. Więc... wrócił do mnie. Gdy wysiadł na parkingu nie mógł uwierzyć, we własne szczęście, szybko się załatwił i pociągnął do klatki schodowej. Tak pędził, że wywalił się na schodach. I został u mnie. Był cudownym, bezproblemowym, kochanym psiakiem. Od tamtej pory wszystkie tymczasy (w liczbie 2) zostały na stałe. Przepraszam, tak mi się zebrało na wspominki.
- 1416 replies
-
- 10
-
-
Biedactwo, nie mam głowy do szukania mu miejsca, ale może Jaaga by go przyjęła. W razie czego mogę zrobić bazarek i żebrać o deklaracje. Myślę, że długo by na domek nie czekał.