Gdy w hoteliku odszedł Oruś, usną i nie zbudził się więcej, odszedł na wieczną wachtę, pomyślałam, że przez jakiś czas pozostanę tylko z czwórką swoich podopiecznych. Odpocznę trochu. Jednak, kiedy na wątku maleństw zobaczyłam Jego, wiedziałam, że nie odpocznę. No bo jak odpoczywać, gdy w hoteliku jest wolne miejsce, a w schronie zamarza głodny, chory, zrezygnowany psiak? Nie da się!!!
Tim. Chudzina. Widać, że chory i załamany
Sprawmy, aby uśmiech zagościł na tym smutnym, zrezygnowanym pyszczku, a ogonek zakręcił młyńca.
Timuś dwukrotnie otrzymał wsparcie ze Skarpety im. Talcott
Bardzo serdecznie dziękuję