Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. W poniedziałek, 12 maja minął rok, od kiedy Duszka znalazła szczęście u boku Basi i vice versa :smile: Basia dzwoniła do mnie kilka dni temu. U Cocuni wszystko w najlepszym porządku. Basia 2 razy wyjeżdżała służbowo i wtedy Coco zostawała z Alice u Jurka. Jurka zna, z Alice się przyjaźni, zna mieszkanie i okolicę. Ale gdy przyszli z wizytą znajomi - przesiedziała cały czas ukryta pod stolikiem... Siedzą w niej jeszcze te demony z przeszłości, niestety :-( Basia mówi, że jest w pełni szczęśliwa - gdy się kładzie spać, z jednej strony mości się Coco, a z drugiej koteczka Nuka. Tak sobie właśnie Basia wyobrażała swoje SZCZĘŚCIE :smile: A jeszcze w tym tygodniu... dwie kolejne rocznice! :smile:
  2. [quote name='wawer']Czy to znaczy, że poniosłaś szkodę majątkową na poduszce kanapowwej w skutek deszczu i psiej nudy ;)? Niewątpliwie, trzeba by to wpisać w koszty. BDT nie wolno zjadać :).[/QUOTE] Ta, akurat nie wolno! Gdyby nie dobre dusze, co nas od czasu do czasu "umeblują i wyposażą", na gołym betonie by te wredoty się wylegiwały i spały (i my też...)!
  3. No, w końcu to żona najlepiej wie co zapodać mężowi w danej sytuacji ;) :) NIE PUSZCZAM!!!!
  4. No nareszcie dotarłaś! Bo to Ty się teraz w byciu DT OBIJASZ! ;) :) Gapiszon też jest podejrzany - to ona resztki butów nosi na posłanie. Powiem tak - wszystkie trzy są siebie warte ;) I mam tylko nadzieję, że Iki nie sprowadzą na "złą drogę"!...
  5. I słusznie! Pomijam oczywiście "nomenklaturę", ale gdzieś pani usłyszała, żeby psów w upał w aucie nie zostawiać i coś tam w głowie zostało. Czyli jednak warto mówić, powtarzać, uświadamiać! ;)
  6. Przy takich staruszeczkach nie znasz dnia ani godziny. Teraz jest dobrze, za chwilę już bardzo źle. Marysiu, jesteś rozsądną osobą o wielkim sercu. Bardzo mi przykro, że tak raz za razem spotykają Cię trudne wybory, ale wierzę, że właśnie to, co robisz ma najgłębszy sens...
  7. [quote name='dziuniek']Taką Grację zapamiętam :-( Prawdziwa z Gracji gracja... do końca...
  8. I ja do wspierania myślą się przyłączę. Dobre przynajmniej to, że ropa wyciekała, a nie sączyła się do środka, jak to było w przypadku naszej Tośki. Mam nadzieję, że serce wytrzyma narkozę i będzie już tylko lepiej i lepiej...
  9. Dres to niech sobie sam posesji pilnuje, albo wynajmie kolesi z zaprzyjaźnionej "mafii" ;) Zresztą oni wolą psy, które są do nich podobne - zero szyi, dużo mięśni i na wszelki wypadek - nie za duży :)
  10. Szefula, nie daj się! Nie będzie Ci tu jakaś smarkula podskakiwać!!! No, ale wiadomo - młodość ma swoje prawa...
  11. Równie prawdopodobna byłaby sugestia, że ja pocięłam karton na drobniutkie kawałeczki (wygodnie leżąc na psim tapczanie), a następnie powbijałam kły w rolkę papieru toaletowego, skutecznie ją obśliniając! :) Następnym razem zrobię zdjęcie "niewinnej główki Kresi" ;)
  12. Pokerku, przeca ja MAM tymszasowiczkę (link w podpisie). To Ty masz wakat i szybko go obsadzaj, bo wiesz... ;) A szczeniora mi szkoda przy naszej dłuuuugiej nieobecności w domu, więc biorę malce tylko "przymusowe".
  13. O rety, co to za matrix z tą plaskatą sunieczką?... A co do buldożka - tego się najbardziej obawiałam, że będzie... pręgusem. I odetchnęłam z ulgą, że to nie sunia, by bym za siebie nie ręczyła! :) Zgłosiłyście go miłośnikom rasy?
  14. Ale przynajmniej się ludzie interesują. Za Kasią i Tofikiem się ludzie oglądają, ale nikomu nie przyjdzie do głowy zagadać, by się np. upewnić, że Kasia go nie głodzi, bo tak lubi...
  15. Ja stawiam, że by przywykła do "rywala", bo przecież bardzo lubi psie towarzystwo. I byłoby jej raźniej, gdy sama w domu zostaje. Ale wiem... rozumiem... przyjmuję... i... czekam ;)
  16. Przyłączam się do życzeń - kolejnych szczęśliwych wspólnych lat na VII piętrze :)
  17. Co to tam było na trawienie? Hepatil, silimarol?... Same problemy z tymi facetami, tyle Wam powiem!
  18. Modzi z dogo ZNIKNĘLI! Naprawdę! Nie ma nikogo i o nic się doprosić nie można - nawet o bany ;)
  19. I rozbrajający uśmiech :)
  20. Już piszę do znajomej Wrocławianki :) Podpowiedziano mi i zareklamowano jako "kontrolera" jeszcze Basia1234 (ponoć mieszka stosunkowo niedaleko) ;)
  21. Krecha... Choć i Lili miała minkę nietęgą, tylko wytrzymać nie mogła z radości na nasz widok i zaryzykowała wejście do domu ;) Wczoraj Sławek zostawił im do zabawy karton. Po powrocie w strzępach był karton i... zostawiona z powodu przyjaźni z Niemcem w łazience rolka papieru toaletowego :) Cholerka, mogłaby już się wreszcie zrobić pogoda "zewnętrzna"...
  22. [quote name='AMIGA']A co do efektów stałej rehabilitacji, to przyznam szczerze, że ja za bardzo nie widzę różnicy w jej chodzeniu, bo widzę ją codziennie. Musiałby to ocenić ktoś, kto jej dłużej nie widział. Najbardziej rzuca się w oczy jej sztywne kolanko i dziwnie wyginająca się łapka w stawie skokowym, ale to niestety nie uda się poprawić :-([/QUOTE] Najważniejsze, że zostało naprawione, co tylko można było i że Nusia nie odczuwa bólu. Reszta to już pikuś ;)
  23. Rozpacz z tymi adopcjami :( Pierwsze tymczasy do adopcji trafiły do mnie latem 2010 i żaden nie czekał na dom dłużej niż 2-3 miesiące! A teraz? Ostatnia (młoda, ładna, mała) zasiedziała się aż na 8 miesięcy! Teraz mam sporą i już nie taką młodą - strach się bać :(
  24. Pokerku - Malagosowa czekała nie na tymczasa, tylko na ich całą bandę, co się będzie kobieta rozdrabniać na pojedyncze sztuki! :) Trójco, daj się złapać i NIE KOMBINUJ!!!! Karusia faktycznie podobna do Pokerkowej Neski :) Malagosie - ależ Ci zazdraszczam szczeniaczków!!!! ;)
×
×
  • Create New...