Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Wieści już są - te lepsze i te gorsze, niestety. Byliśmy wczoraj w lecznicy. Skóra o wiele lepsza, sierść nadal wypada garściami (aż się dziwię, że psica jeszcze nie jest łysa!!!), uszyska też już niewiele do życzenia pozostawiają. Dostałyśmy odrobaczacz na 3 dni z rzędu i zostałyby nam tylko szczepienia, gdyby nie... guz :( Zrobił się i urósł w ekspresowym tempie na zadku (pod tą ciemniejszą burą łatką). Niestety, jest mocno sczepiony z mięśniem :( To, że tak szybko się pojawił może być równie dobrze złym, jaki i dobrym objawem. Trzymamy się optymistycznej wersji, oczywiście! Niestety, guza nie da się wyleczyć - trzeba go usunąć :( Jesteśmy umówieni na zabieg w czwartek, za półtora tygodnia. Musimy tyle czekać, bo dr Hubert jest na urlopie i dr Darek nie może się na cały dzień zamknąć w sali operacyjnej, bo reszta ekipy lekarskiej nie daje sobie rady... Gdyby guz nadal tak szybo rósł, mamy dzwonić i ewentualnie wciskać się wcześniej. Zależy mi na czwartku, bo w piątek zajrzałaby do Iki Ula, a potem będę miała cały weekend na opiekę nad psiną. Tak mi jej szkoda - dopiero co była narkoza, teraz kolejna... Przy okazji narkozy, Doktor porządnie wyczyści uszyska i po raz kolejny pobierze wymaz, żeby naocznie się przekonać, że intruz wywiesił białą flagę. A teraz najlepsza wiadomość! Jeśli nic się nie zmieni, w czerwcu Ika pojedzie do nowego domu. Pani Ela, o której już tu pisałam (pomaga w lecznicy w opiece nad kociakami, opiekowała się też Iką...) opowiedziała o Ikulcu swojej szwagierce, która niedawno straciła sunię (jamnisię). Pani Danusia nie myślała o kolejnym psiaku. Tym bardziej, że została w domu sama (dzieci dorosłe), a pracuje na 12 godzinnych zmianach. W domu (z ogrodem) są 3 koty. Ale gdy poznała historię Iki i zobaczyła jej zdjęcia poczuła, że chyba są sobie przeznaczone ;) Niestety, p. Danusia mieszka daleko - aż w Bartoszycach (250 km!). Rozmawiałyśmy wczoraj długo przez telefon... Ika oczywiście mieszkałaby w domu - w ogrodzie zostawałaby pod nieobecność Pani w domu, przy sprzyjającej pogodzie. Gdyby nie ten wstrętny guz, Ika mogłaby pojechać już w najbliższy piątek (p. Danusia akurat będzie u Brata). Jednak w zaistniałej sytuacji nie ma co ryzykować, niech już psa prowadzi jeden lekarz. Następnym razem p. Danusia wybiera się w nasze strony w czerwcu i będzie się starała dopasować termin tak, by mogła zabrać Ikę. Może to i lepiej, bo w czerwcu na wakacje przyjedzie studiująca córka i Ika nie będzie zostawała sama. Aha, rozmawiałam wczoraj jeszcze z Doktorem o usunięciu oka. Wskazań medycznych do takiego zabiegu nie ma - nie ma żadnego wysięku, podrażnień... Amputacja miałaby na celu tylko poprawę estetyki. Niestety, jest to zabieg bardzo traumatyczny - zarówno dla psa, jak i dla lekarza, bo to oko (a właściwie nerw) trzeba... ukręcić! :( Jest to zabieg bardzo bolesny, dlatego musi być wykonywany w bardzo głębokiej narkozie. Opowiedziałam wczoraj p. Danusi o tym i obie uznałyśmy, że nie ma najmniejszego sensu, by narażać Ikę na kolejne cierpienia - zostaje tak, jak jest :)
  2. Oj, to długo... Fakt faktem, że mniej je, więc i produkcja z lekka wyhamowała ;) Ja będę tradycyjnie, od 18 do jakiejś 19.30, więc jak coś, daj znak życia i komisyjnie postaramy się... skupić :)
  3. [quote name='kejciu']tak mi też powiedziałaś jak do mnie zadzowniłaś - ale nie zmienia to faktu że p. Ela nic nie wiedziała i nie dowiedziała się tego odemnie :eviltong:[/QUOTE] A ja nie wiedziałam, że ona nie wie... W każdym razie z pewnością rozmowa "na temat", możliwie bez dygresji (o co nie będzie łatwo ;)) powinna wszystko wyjaśnić :)
  4. Cudów na razie brak, jeśli o mnie chodzi :( Ikreson szczeka przy bramie, biega GALOPEM i dziś jedzie się prać. Sierść co prawda jest całkiem OK, ale zostało nam jeszcze szamponu na jedno pranie, a że jest to szampon leczniczy, szkoda go zmarnować ;) Przy okazji nastąpi kontrola uszna i całokształtna. Można też kciuki trzymać, bo niewykluczone, że się domek na horyzoncie... zarysuje ;)
  5. Oj, to faktycznie dały im się szaleństwa we znaki - jak mi mój spacer ;) :)
  6. Pisałyśmy jednocześnie :) Wierkowy los jest zapisany w górze i wierzę, że to najlepszy scenariusz pod słońcem jest ;)
  7. Nie znam jamnika, któremu by ciepełko przeszkadzało :) Żeberka jeszcze widać, ale już nie przebijają skóry! Brawo! O której będziecie dziś na spacerku popołudniowym? Może uda nam się np. wspólnie ocenić... kupę? ;)
  8. Żadnej łatki! Ja rozmawiałam z p. Elą w sprawie Iki, zeszło na Wierkę, jej zwrot z adopcji... P. Ela ma m.in. bardzo chorą dużą sunię, która potrafi (potrafiła) być bardzo niemiła dla innych psiaków i ślepego psiaczka, który prawdopodobnie z powodu swego kalectwa bywa agresywny. I tak przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji trzeba się z p. Elą spotkać w tej konkretnej sprawie - najlepiej pewnie u niej, żeby poznać jej psio-kocie towarzystwo, prawda Kasiu?
  9. A tylne łapiny pomiędzy przednimi jak u... Lesia! :)
  10. Kresia we własnej osobie. Niestety, jamnior z niej wychodzi najprawdziwszy w takich "akcjach" :(
  11. Wciąga lepiej niż najlepsze używki ;)
  12. Może i droga do normalności długa, ale najważniejsze, że już jesteście na prostej ;) :)
  13. Pięknie, przepięknie, cudnie! :)
  14. Fajna z Ciebie księżniczka, Tolcia, że książąt pod postacią żaby szukasz. Nasza Krecha w książąt najwyraźniej nie wierzy i żaby.... unicestwia :(
  15. Cześć wyróżniona Kokocho! :)
  16. Może to i lepiej, że odchodzą przed nami. Ale Wiguś wciąż z nami jest i mimo przeciwności losu się nie poddaje, więc i my starajmy się myśleć pozytywnie...
  17. Żyć nie umierać po takich wieściach :)
  18. Oj tak, nie ma czego! Mogę też stać i chodzić. To znaczy... właśnie nie mogę :( Poszłam z Ulą na spacer przedwczoraj - wczoraj nie mogłam dojść od samochodu do gabinetu doktora. Dziś jest lepiej, ale o spacerowaniu mogę zapomnieć :(
  19. Czy Dropsio już ogłoszony z bazarku? Rzadziej teraz do końca miesiąca zaglądam na dogo i mam straszne zaległości... :(
  20. Hihiii.... Uwielbiam mieć rację, szczególnie TAKĄ rację ;) :)
  21. Czyli Pani skreślona definitywnie i już!!!!
  22. Jako i ja! :) Piszę mało, bo nie mogę teraz siedzieć, a na leżąco kiepsko się pisze ;)
×
×
  • Create New...