Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Głupia jestem jak ciotka w Czechach kogo łapać najpierw. Ale chyba dzieciaki, to mama będzie za nimi szła... Też kciuków nie puszczam!!!!!
  2. Ładnemu we wszystkim ładnie :)
  3. Witamy i dziękujemy za odwiedziny :) Ika coraz bardziej namolnie dopomina się głasków - najczęściej pakuje się łapskami na kolanka! ;)
  4. No i pięknie, przepięknie! Na zapas się nie martwmy, bo nasz Doktor raczej z tych czarno widzących - postraszy, a potem wcale nie jest tak źle - ja już do tego przywykłam ;) Obstawiam, że Pan T. jeszcze tak porządzi, że niejednemu oko zbieleje! :)
  5. Marne wieści, niestety, choć nadzieja umiera przecież ostatnia...
  6. Szczęśliwej drogi, agasz - a Ty Zuzinko odpoczywaj - od jutra NOWE ŻYCIE! :)
  7. A pewnie, że ma! :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252939-TOFIK-16-letni-PAN-JAMNIK-szuka-DS[/url]
  8. Księciunio z rączki karmiony, na leżąco, wybierane najlepsze kąski - nabierze ciałka jak nic! :)
  9. Poznałam wczoraj Tofisia vel Tadeusza vel Konczitę (na cześć uczestniczki/a konkursu eurowizji! ;)) Taki jest nieporadny, że chciałoby mu się nieba uchylić. U Kasi będzie miał to, czego mu najbardziej trzeba - ŚWIĘTY SPOKÓJ. A do tego najlepszą opiekę i najlepszych lekarzy. Kasia miała trochę wątpliwości czy jamnik się nie udusi zakopany w kocyki, ale dopiero jak sobie "umościł" posłanko po swojemu, zamruczał z zadowoleniem i zasnął kamiennym snem. Tak, że musiałyśmy go budzić na spacerek dopóki nie poczuł rześkiego nocnego powietrza był półprzytomny ;) Dziś już była pierwsza wizyta w lecznicy i pierwsze badania. O szczegółach napisze Kasia niebawem, ale w skrócie: problemy są i można się było tego spodziewać, ale nie jest tak źle, żeby nie mogło być lepiej! DAMY RADĘ! :)
  10. Poniedziałek już jutro!!! :)
  11. Rzeczywiście "prywatność" terenu jest problemem. Pamiętam jak łapałyśmy Lunkęi też byłyśmy zdane na dobrą wolę właścicieli. Byli bardzo mili, częstowali nas herbatą, ale to wszystko do czasu...
  12. Pięknie! Gratulacje! :)
  13. Obróżka bardzo... twarzowa!:) A co do nakolankowości, to myślę, że jest to "do wypracowania" ;)
  14. O tak - Laska to prawdziwa laska! Śliczna, zgrabna i bardzo przyjazna :) Sukienkę posterylkową można kupić u Doktorów. Ja niestety nie mam u siebie tak dużego rozmiaru - ostatnio same malizny u mnie się sterylkowały...
  15. Nasz Doktor wiele talentów posiada :) Teraz będziemy wspólnie robić wszystko, by zapiał z postępów jamnika Tofika, bo na razie dziś się na jego widok... za głowę złapał :( Ale nadzieja na sukces jest i tego się trzymamy! :) Laska i Ika - obie łagodne dla innych psiaków. A Ika dodatkowo wczoraj przeszła test na dziecko, bo w poczekalni jeden psiaczek czekał w kolejce z swoim starszym i młodszym pańciem. Chłopaczek - taki na oko z 5 lat - głaskał Ikę, a ona była zachwycona i dopraszała się o jeszcze. Szczególnie cieszył ją fakt, że może bezkarnie rozdawać buziaki, bo buźka Antosia była dokładnie na wysokości jej nochala i jęzora! :)
  16. Była wniebowzięta! Aż oczy mrużyła w ekstazie :) Niestety, w piątek się pochorowała. Ma zapalenie krtani. Wczoraj przeżyła "horror" związany z wyniesieniem z domu i wizytą w lecznicy. Ale gardło pokazała Pani Doktor tak pięknie, jak niewielu pacjentów :) Dostała zastrzyki i leki na 10 dni. Już dziś jest o niebo lepiej - nie kaszle.
  17. Najlepszy będzie portret rodzinny we wnętrzu... boksu u malagosów ;)
  18. Przepraszam, od rana kwitłam w lecznicy, psiaki mi się pochorowały... "Nasz" jamniś już u kejciu - dziewczyny dopadły jakiś transport, który go dziś przywiózł, a w drodze powrotnej zabrał Barta do Opola. Ale pięknie dziękujemy za chęć pomocy i mamy nadzieję, że kiedyś będziemy się mogły zrewanżować w jakikolwiek sposób. No, to niezły mamy bilans na dziś - życie się odmieniło dla 3 bezdomniaków! :)
  19. O masz! Jeszcze tego nie grali... :( Obawiam się, że bokiem wychodzą lata spędzone na zewnątrz :(
  20. Oj, dziś pół dnia w lecznicy... Od wczorajszego naszego powrotu z pracy Gapcia mocno kasłała - aż tak do odruchu wymiotnego. Ponieważ jest skrajnym "boi dudkiem" nie wyobrażałam sobie,że będzie z nami w lecznicy jeszcze z Lesiem i Iką. Dlatego najpierw pojechaliśmy z nią i z Lesiem. Gapiszonek ma zapalenie krtani i tchawicy. W gabinecie bardzo się bała, ale pięknie pokazała gardełko Pani Doktor. Dostałyśmy leki na 10 dni. Lesiowi Pani Doktor zdjęła szwy z powieki, osłuchała go (bo wcześniej też tak sobie "pocharkiwał") i... też dostał leki na kaszel. Teraz się modlę, żeby się reszta nie zaraziła, bo zwariuję!!! W lecznicy spotkaliśmy Marysię z Bodkiem. Gapcię musiałam postawić na podłodze, żeby przytrzymać Lesia. Mały sukcesik - nie przylgnęła całym ciałkiem do podłogi, tylko stała, rozglądała się (dotąd miała zawsze wzrok wbity w jeden punkt), a nawet polizała ciasteczko, które dostała od Pani Doktor! :) Wróciliśmy do domu, przepakowaliśmy psy, zabierając Ikę i z powrotem do lecznicy na kontrolę i pranie. Doktor aż zapiał z zachwytu jak pięknie się dzieje w ucholach! :) Oczywiście do zakończenia leczenia jeszcze się zejdzie (mamy kolejną baterię tabletek i kropli), ale sukces odnieśliśmy niewątpliwy! :) W związku z masowym gubieniem sierści Doktor planuje jeszcze badanie w kierunku tarczycy, ale najpierw musi przestać działać steryd. Póki co dał jeszcze preparat na wzmocnienie sierści i na skórę (takie kapsułki z wiesiołkiem, siemieniem i olejem). Rozmawialiśmy o amputacji oka i zaszyciu oczodołu. Można to zrobić bez problemu, ale musimy odczekać przed kolejną narkozą. Pytałam o koszty - usłyszałam "bez kosztowo". No i gadaj tu z takim Doktorem!!! Za tydzień w sobotę znów pojedziemy się wyprać, bo zużyliśmy dziś tylko pół butelki leczniczego szamponu Sebovet (oczywiście podarunek od Doktora!). Na wyjściu spotkaliśmy jeszcze Ciocię Wawer z nowym znaleziskiem (Laska). A za chwilę jadę poznać Tofika - leciwego tymczaska jamnisia, który właśnie dotarł do kejciu :)
  21. Faktycznie, Bodzio się dziś nie popisał odwagą! I wcale się nie przejął, że w gabinecie patrzą na niego Lesio i Gapcia! ;) Darł się tak, jakby go ze skóry obdzierali żywcem!!! :) Ale za to przystojniak z niego taki, że ech!!!
  22. Takie podwijanie stópki może być od kręgosłupa - miałam ostatnio taki "przypadek". O matko, tyle złego na jednego... małego, bezbronnego psiaczka :(
×
×
  • Create New...