-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
W weekend miałam przymusowy odwyk od dogo. Ale może to i lepiej, bo przyszłam na GOTOWE szczęśliwe zakończenie akcji - SZACUN! :) Jednego szczeniaczka miałam w zeszłe lato i była radocha, a co dopiero mieć 4! Zazdraszczam - TV ze wszystkimi możliwymi serialami niech się schowa ;) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Nutusia replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Terier... a miał być jamnik! Mój błąd, mój błąd ;) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hopcia z "jamnikami" wychowana - na moklej tlawie sama sobie brzuch mocz! ;) Jak deszcz pada, lecą wokół domu pod okapem i leją tak, że połowa na betonie, ewentualnie reszta na trawkę spłynie. To samo mamy ze śniegiem - sika się tylko na teren odśnieżony (czyli na podjazd) :) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Chyba w sumie lepiej odtylnym niż odprzednim, bo z przodu z Filusia jest super przystojniak :) -
Dzień dobry :)
-
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Witamy, witamy :) Ika wczoraj podniosła warki i warknęła na Lili. Powód? Na ławie stała miseczka z herbatnikami, a goście się... nie częstowali! ;) Wczoraj rano Ika dostała głupawki, jak szalona biegała dookoła komina (pośrodku domu), aż się wreszcie nie wyrobiła na zakręcie, poślizgnęła na terakocie i wywaliła!!! Dziś wreszcie psio-ludzka pogoda i towarzycho się weranduje (liczbę wykopanych nor podam jutro)! Od jutra mamy urlop - ja leczniczy, Małż wypoczynkowy, więc i pieski będą miały fajnie :) -
~ Vanilka - ślicznotka z przytuliska w SWOIM DOMKU we Wrocławiu!! :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Sorry - taki klimat, że się pies w maju tak może ubrudzić :) -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Nutusia replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Obiecałam Dropsinie ogłoszenia - bazarek już otwarty - zamówić pakiet? -
Jamnik szorstkowłosy spod wiejskiego sklepu znalazł cudowny DOM!
Nutusia replied to Marysia R.'s topic in Już w nowym domu
No i TAK właśnie miało być! :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Bieduś - bohater z Ciebie - tak trzymaj, Chłopaku! :) A Mimi - istne CUDO!!! -
W sobotę "styknęły" 3 lata od kiedy boksia Frania rządzi w Grodzisku Mazowieckim jako 4 kobieta w babskim domu :)
-
Oj, ja bym się mogła z babeszjozy... doktoryzować! :( U nas kleszczy jest zatrzęsienie, z roku na rok coraz więcej zarażonych. W najgorszych okresach pacjenci w lecznicy nie mieszczą się w gabinetach i na korytarzach - wszystkie psiaki pod kroplówkami :( Jeśli psa ukąsi zarażony kleszcz, są niszczone czerwone krwinki. Może tak być, że nie znajdziemy na psie kleszcza! Wystarczy, że się wbił i niedługo potem odpadł albo pies go wydrapał. Im szybsza interwencja lekarska, tym większe szanse na skuteczne wyleczenie. Nasz Doktor ma taką teorię, że jeśli zdrowy pies podejdzie do miski, powącha i odejdzie, należy pędzić do lecznicy co koń wyskoczy i zrobić morfologię. Bowiem już to podstawowe badanie jest w stanie pokazać obecność tego podstępnego pierwotniaka we krwi. Wtedy zazwyczaj wystarczy zastrzyk z imizolu i po krzyku. Choroba postępuje bardzo, bardzo szybko. Już następnego dnia pies jest osowiały, ma gorączkę, a mocz przypomina mocno zaparzoną herbatę. Na tym etapie potrzebne są kroplówki, antybiotyk, i to przez kila dni. W jeszcze cięższej postaci choroby, dla uratowania życia potrzebna już jest transfuzja. Oczywiście największe szanse mają psy młode i zdrowe. Choć ostatnio udało się uratować sunię, która jest u mnie w DT, a została przywieziona już nieprzytomna, w stanie skrajnego wyczerpania, wygłodzenia, w dodatku niedługo po porodzie. Przeszła transfuzję, sterylizację, nadal jest na lekach, ale z każdym dniem odzyskuje siły. Należy również pamiętać, by po leczeniu babeszjozy przez jakiś czas podawać preparaty regenerujące wątrobę. Weci nieczęsto o tym mówią, a zarówno sama babeszja, jak i lekarstwo na nią bardzo wątrobę obciążają. Tak więc, w przypadku Barta, na którym Dexterka znalazła kleszcza, można po prostu pilnie obserwować psiaka czy wszystko ok z jego apetytem i humorkiem. A gdyby pojawił się jakiś niepokojący objaw, biegusiem wykonać podstawowe badanie krwi w kierunku babeszji (zwykła morfologia). Trzymam kciuki, żeby mazowiecki kleszczor przywieziony na Śląsk okazał się jednak "zdrowy" ;)
-
O matko, oby to był PRZEŁOM! Jeszcze się nie cieszę, wcale się nie cieszę... :) Anico, co to jest polidypsja stresowa, tak po ludzku? ;) Jasia ma najpiękniejszą starość z możliwych! Jest zadbana, kochana i bardzo "chciana". Dokładnie tak, jak Tofiś (tylko żeby już wreszcie zechciał w to uwierzyć :)). Tego chciałby każdy stary pies, kot, koń... człowiek...
-
Chłopaki się sobie zwierzają na ucho ;) [url]http://www.iv.pl/images/81855425938720836078.jpg[/url] Przepiękne zdjęcia! :)
-
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja bym się bała zostawiać jednego maluszka... Z kotkami jest inaczej (chyba). -
FENDI - zrogowaciała skóra, wychudzenie, pasożyty...już w DS :)
Nutusia replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Moja pierwsza tymczasowiczka, dzięki której zaczęła się moja "przygoda" z dogo wyglądała tak: [IMG]http://i301.photobucket.com/albums/nn73/agamika/TOBIA%20ON/tobia100_1541.jpg[/IMG] [B]Podstawową przyczyną takiego stanu była niedoczynność tarczycy! [/B]Oprócz tego oczywiście wyniszczenie organizmu, nużeniec i ropne zapalenie skóry, ale rozpoczęciu podawania końskich dawek hormonu (euthyroxu - 7 tabl. 100 mg) dziennie, dość szybko zaczęła porastać. Niestety, doprowadzenie psa do takiego stanu skutkowało tym, że zostały uszkodzone mieszki włosowe i potem najmniejszy problem, infekcja, niestrawność powodowały, że sierść znowu wypadała. U Fendi łysienie nie jest jeszcze aż tak bardzo zaawansowane, poza tym jest młodsza o Tośki, więc jest szansa, że wróci do pełnego zdrowia, za co trzymam kciuki! -
Aaaaaa... zapomniałyśmy napisać, że Tofiś przybrał na wadze! :) Waga w lecznicy nieco oszukuje, ale w przybliżeniu można uznać, że przybrał co najmniej pół kilograma! Najbardziej chyba widać to na zadku, bo kości miednicy już nie "przebijają" skóry. Myślę, że jest to zasługa i częstego karmienia i regularnych spacerków (w końcu mięśnie też swoje ważą ;))