-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
No to mamy na odwrót - ja zawszę robię "uff", jeśli to sunia, a nie pies, bo psu nijak pomóc nie mogę... Ani niestety nikt z naszej wsi :( A jak pies ładny, to niech idzie mieszkać do miasta, skoro się na nim na wsi nie poznali ;)
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Faaaaaaaaaajna fota - tylko do ogłoszeń się nie nadaje ;) :) -
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jak to jednak niewiele było trzeba... Pies wybacza, bo nie zna słowa "zdrada". O matko, ten kołnierz, cóż to musiał być dla niej za dyskomfort :( -
Trzymaj się, Krysiu! Wiadomo jak to jest z dobrymi chęciami, ale bez nich byłoby jeszcze gorzej ;)
-
Ale to chyba lepiej, że wypuściłyście Mamę. Bo bez niej szczeniory mogłyby zrobić jakieś "głupstwo"... Sama niewiele zdziałasz. A masz przynajmniej jakiś transporterek, do którego mogłabyś włożyć złapanego malucha, by próbować chwytać kolejne?...
-
Czyli jednak najpierw maluchy... Jeszcze jedno za tym przemawia - Mama, nawet jeśli gdzie odejdzie, da sobie radę. Maluchy nie znają innego miejsca i jeśli się oddalą, może być różnie :( A są już na tyle duże, że nie mogą liczyć na pomoc Mamy.
-
KOKO - dom ma SPOKO! :)wpadła w końcu komuś w OKO :)
Nutusia replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Mari mieszka pod Wrocławiem, z tego co wiem. Napisz mi proszę o jaką dzielnicę Wrocławia chodzi - napiszę jeszcze do jednej Ciotki... -
Gracja za TM. Spij bez bólu, maleńka.
Nutusia replied to dziuniek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak mi przykro... Wandziu, przytulam Cię, Aniele... -
[quote name='rozi']Yumanji, czy mogłabyś nie brać już więcej psów? [/QUOTE] I kolejna światła myśl! Ze zwierzętami trochę jak z dziećmi - czy nie lepiej mieć tyle, na ile nas stać, by im zapewnić odpowiednie warunki, zagwarantować byt i przyszłość niż nie móc ich obdzielić jednym bochenkiem chleba?... Całego świata i tak nie da się zbawić, ale jeśli już się podejmujemy opieki nad jego kawałkiem, niech będzie to opieka efektywna. Najpierw psy, które są u mnie, a potem te "zza płotu".
-
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ale z Was... słodziaki! Aż mi goopio :oops: Ikerson to już prawie torpeda! Gdy wracamy do domu i cała banda wypada na dwór, Ika chwilę stoi w progu, a potem robi dwa radosne susy i już jest pod bramą! :) Zdarza też się coraz częściej, że BIEGA! Nawet po domu! :razz: W sobotę jeszcze raz poproszę Doktora o obejrzenie psicy pod kątem wieku, bo młodnieje nam w bardzo szybkim tempie :evil_lol: Dość bezceremonialnie pakuje się na fotel, a w egzekwowaniu głasków już chyba zdobyła palmę pierwszeństwa :eviltong: Wczoraj padał deszcz, a co robią psiaczki w czasie deszczu?... Nudzą się! :mad: Skutkiem ubocznym owej nudy jest unicestwiona poduszka z psiego posłania Pana Lesława oraz poszarpana poszewka (nowa!) z poduszki kanapowej :angryy: Winowajczynie bardzo się ociągały z powrotem do domu, pomimo lejącego deszczu i burzowych grzmotów :diabloti: -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Nutusia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
O jezusie, a ja właśnie uwielbiam plaskate, a to coś jest po prostu... do natychmiastowego przytulenia!!! :) -
Tofinek mnie znielubi, oj znielubi... Wczoraj go karmiłam na siłę i pozbawiłam zęba, dziś będę trzymać przy kroplówce. Ubranko pożyczyła zahartowana Krecha, bo jednak jest chłodno, a on nie ma nawet gramika tłuszczyku :( A koszyczek niegdyś podarowany przez Ellig czekał na właściwego lokatora (bo moi lokatorzy by go unicestwili w jeden dzień!) Wracając do zęba - po prostu wyszedł jak z masła! Najpierw próbowałam wetknąć strzykawkę w kąciku ust, ale się wyślizgiwała, więc spróbowałam od przodu i dobrze mi szło - Tofik się trochę opierał, ale połykał bez problemu. A po całej akcji, wycierając podłogę wokół "miejsca kaźni" znalazłyśmy ząb, a właściwie spróchniały pieniek :shake: Z pewnością nie pozostała w pysiu żadna rana po tym zębie - po prostu siedział tam sobie i się kiwał. Ech, żeby już tak można było pozbawić Tofcia i tych zepsutych zębów i jajek, żeby prostata wróciła do normy. Wtedy dopiero by nam Dziadzio odżył!... Ale do tego musi się wzmocnić, czyli jeść, a jeść nie może, bo paszcza boli - błędne koło, cholerka... Dobre jest to, że chłopaczek tak dziarsko się spisuje na spacerkach, bo w domu mało się rusza (nie licząc moszczenia się w posłanku i układania kocyka ;)). A na dworze drepcze całkiem raźno :)
-
Bieduś kochany... Ech, u mnie większość tymczasowanym psiaków albo się kuli albo wieje na widok mopa czy szczotki (a właściwie kija od nich). Też im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta...
-
Jamnik szorstkowłosy spod wiejskiego sklepu znalazł cudowny DOM!
Nutusia replied to Marysia R.'s topic in Już w nowym domu
Bodek, powiem Ci w tajemnicy, że nie jesteś największym jamniczym panikarzem - Tofik jest gorszym! ;) No, ale on jest stareńki i ma wiele przypadłości, więc i tak Twoje sobotnie wyczyny nie zostaną usprawiedliwione :) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Dobija mnie brak odzewu na Filonkowe ogłoszenia :( Tyle czasu już ten ktoś, kto w końcu Filusia pokocha... po prostu zmarnował!!!