Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Wieści dobre, ale szkoda psiaka, który wylądował niepotrzebnie w schronisku.
  2. Te koty przychodziły do mojej kur dożywiać się już wcześniej. Po zabiegu zostały u mnie. Tak już na stałe.
  3. Piękna psinka, nareszcie szczęśliwa. I potrafi z tego korzystać, co nie każdemu psu od razu się udaje.
  4. Trzymaj się Guciosławie!
  5. Witaj Czarnulku, spokojnej niedzieli, bez dodatkowych "obowiązków".
  6. Moje były sterylizowane jako koty bezdomne. Może dlatego fraczki miały w gratisie (dla Lali juz płaciłam). A porzecież na zdjęcie szwów musiały być w gabinecie, wcześniej na kontrolę. I po zdjęciu szwów kaftanik zostawał u weterynarza. Fakt, że on jest inny niż pozostali, u których zdarzało mi się bywać. W czasie choroby kocic niektóre wizyty liczył ulgowo, a ostatnie miały zupełnie gratis, podobno na szczęście i w nagrodę za wyleczenie (chociaż miały podawane leki). Fakt - w opiniach o tym gabinecie i jego osobie są bardzo, bardzo pozytywne opinie. No i nawet w niedzxiełe przez 1,5 godziny gabinet działa. Raz odbiłam się od drzwi w godzinach urzędowania, ale wisiała kartka, że jest na interwencji. Nawet przepraszał za to, ale przwcież takich rzeczy nie da się przewidzieć. A ja część "zielonki" suszę co by nie zajmować zamrażalnika.Suszenie na słońcu jest błyskawiczne. Biedna Benia. Miejmy nadzieję, że szybko jej przejdzie.Najważniejsze, żę nie jest z tym sama. Z czasem zapomni i będzie już całkowicie szczęśliwa. U mnie ani Nesia, a tym bardziej Lala nie wyczyniały żadnych płaczów. W przypadku Neski to nawet byłam zdziwiona, bo przecież przyszła do mnie z domu tymczasowego i tylko w czasie podróży, przez kilka minut , była zdezorientowana. Zanm dotarła do domu - już z ciekawością oglądała świat wokół siebie. Za bardzo się rozpisałam. Mam nadzieję, że następne wieści z Beniutkowego domu będą juz lepsze. Miłej niedzieli wszystkim, a Beni zaniku pamięci wstecznej życzę.
  7. Chyba w polskim języku nie ma słów na określenie takiego postępowania.
  8. Ja odbierałam kocicę w fartuszku i po zdjęciu szwów - zostawał on u weterynarza Może akurat tylko u tego jest taki zwyczaj.
×
×
  • Create New...