Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Wg mnie - szukanie dentysty to strata czasu. W wielu gabinetach robią to weterynarze. Lala jest po takim zabiegu, wszystko jest w porządku.
  2. My też zaraz wybierzemy się do weterynarza, ale trzeba będzie zacząć od badań.
  3. Dostałam smsa od Toli - weterynarz zgodził się na odstąpienie od sterylki!
  4. Ciekawe czy weterynarz dojechał i jaka jest decyzja...
  5. Brak mi wieści o poczynaniach rudzielca. Mam wrażenie, że nie tylko mnie, prawda?
  6. Dobry dzień wszystkim w deszczowy poranek. Od wczoraj popadało całkiem nieźle, grzmiało i lało. Biedna Lala nie miała dla siebie miejsca. Oczywiście o jedzeniu nie było mowy. Znikło ono w nocy choć nie wiem kto wyczyścił miskę. Rano tak padało, w końcu trochę przestało i biedaczka zdecydowała się na wyjście na siku. Ale chyba to nie koniec burz bo znów siedzi mi pod nogami.
  7. Ares mówi wszystkim deszczowe dzień dobry. I choć padało całkiem nieźle to on dzielnie wymaszerował na dwór. Ale teraz nie ma głupich - trzeba spać do oporu. Może za kilka godzin nie będzie już tej wilgoci pod łapami? Mimo wszystko - suche podłoże jest znacznie przyjemniejsze.
  8. Podobno każda wymówka jest dobra.
  9. No, nie bardzo tak się da. Drewno jest w workach - to odpady poprodukcyjne ze stolarni, niewielkie i wysuszone. Wysypanie tego do suszenia do byłaby syzyfowa praca. A brat ostatnio ma w pracy istny armagedon. Wystarczy, że nie przyjdzie jedna osoba i wszystko leży. Najpierw poszedł na normalne swoje 24 godziny a wrócił po 48! Zmiennik nie przyszedł, firma nie ma ludzi i siedział. Nie wiem jak to wytrzymał, ale jakoś wrócił. Wczoraj rano wrócił po 36 godzinach (bo nadal nie było nowego) i dziś rano poszedł na nowo (podobno na normalne 24 godziny, zobaczymy kiedy wróci. Nie miałam sumienia mówić mu wczoraj o wnoszeniu drzewa. Trochę sprzątnęłam, dziś też jeszcze trochę wniosę. A podobno jutro od rana mają być burze więc to co sprzątnę będzie suche, a reszta - jak Bóg da. Akurat tak wypadło. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Wypoczywajcie, nowy tydzień przed nami. Oby nie był gorszy!
  10. No nie wiem - Ares plątałby się pod nogami cały czas, zaglądał w oczy z każdej strony. A Lala wieczorem robiłaby to samo. To już wolę pilnować ich misek i podstawiać pod nos. A co przy tym nagadam to tylko moje.
  11. Lala dziś była markotna, łaziła za mną wszędzie. Najbardziej spodobało jej się leżenie na słońcu kiedy ja po trochu sprzątałam drewno. Nawet obszczekiwała (tylko nie wiem kogo czy co). A śniadanie jadła razem z kolacją. Ale w końcu zjadła a teraz spokojnie leży.
  12. Mam nadzieję, że tak będzie. A kiedy - to już czas pokaże.
×
×
  • Create New...