Księżniczka wita wszystkich w słoneczny niedzielny ranek - wyskoczyła na chwilę z domu i teraz zwinięta śpi niczym suseł. Na jedzenie za wcześnie więc cóż innego można robić?
Wolę jednak przelać do Ciebie . Niech sobie leżą w oczekiwaniu na wydanie. Przynajmniej będzie jasne rozliczenie. Może jeszcze dziś uda się to załatwić.
Nie wiem jakie miał ale teraz chłopak zaczął się buntować. Legowisko nie pasuje mu za bardzo. Najchętniej leży w kuchni na teracie. Nie potrafię tego zrozumieć. Niby ma na sobie bardzo dużo sierści (której nadal nie daje dotykać) - ale co to za frajda?
Za nami osiem miesięcy wspólnego życia. Fuks o tym nie wie ale, jak zwykle, czeka już niecierpliwie na śniadanie - trochę dziś późno wstałam a deszcz za oknem nie pomaga w podkręceniu obrotów. Oczy jeszcze mi się kleją.
Dziś świętujemy rocznicę przyjazdu Aresa. Szybko minął rok, prawda? Dziadzio dziś bez namysłu wymaszerował za drzwi prosto w deszczyk. Ale też i szybko wrócił.