-
Posts
26697 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Elik - już wcześniej pisałam, że ja płacę za pierwszą wizytę. 124, 00 zł opłacam sama. Może żeby wszystko się zgadzało to wpisz tę kwotę jako moją pomoc dla chłopaka i wyjdziemy na zero? Weterynarz powiedział, że wszystko w. porządku. Sprawdzałam linijkę po linijce i tylko w płytkach krwi jest minimalne przekroczenie górnej granicy. Dzisiejsza noc minęła spokojnie, chłopak już wyszedł na dwór i teraz śpi od nowa.
-
Udało mi się przespać za 20 minut. Dobre i to. I tak sobie myślę, że za kilka dni to będę miała ogromny problem z jedzeniem chłopaka. Teraz podstawiam pod nos wszystko co mu smakuje - niedawno wciągnął jajeczko z mięskiem z puszki. A po zjedzeniu usnął z pyskiem w misce. Miskę zabrałam a on śpi i za nic ma wszystko co się wokół niego dzieje. Na wszelki wypadek zapytałam weterynarza czy mogę mu dawać jajko codziennie - nie ma przeciwwskazań. Czyli codziennie jedna kura na jego usługi. O suchej karmie będę mogła na długo zapomnieć. Na własne życzenie.Podobno takie jest życie. Najważniejsze, że chłopak je z apetytem.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Trochę pokropiło, ale słychać grzmoty - ciężkie chwile dla Lali i Fuksa. Ale tragicznie nie jest. I chociaż trochę lżej się oddycha. A najedzony Ares śpi i nic mu nie przeszkadza. -
Jesteśmy w domu - chłopak czuje się znacznie lepiej. Wyniki badań w porządku, na szczęście. Już wczoraj wieczorem spacerował sobie (w swoim tempie) ponad 1,5 godziny. Rano o 4.30 znów wymaszerował, pospacerował. Zjadł trochę puszki z białym serkiem (na leżąco), znów pochodził i zabrałam go do domu. Tym razem w gabinecie pracował za aniołka. Znów kroplówka, zastrzyki i jutro jeszcze raz. Po przyjeździe trochę serka z puszką, wyszedł na dwór wysikać się a teraz spokojnie śpi. Przed ułożeniem się do snu jeszcze sporo wypił. Dobrze, że wszystko tak się ułożyło, nareszcie mogę sama trochę odpocząć.m Może pójdę w ślady Aresa? I jeszcze zapomniałabym - wczorajszy nieodebrany paragon czekał na mnie w gabinecie. Tego się nie spodziewałam.
-
Trzymajcie kciuki za Aresa - chłopak zaczął się sypać na dobre. Od 24 godzin ledwo zipię . Wczoraj przed wieczorem praktycznie nie miał siły podnieść się. Już wcześniej postanowiłam, że w poniedziałek pojedziemy na badania bo ostatnio niezbyt chętnie jadł i zaczął chudnąć, Ale czegoś takiego niż przeciągnął się do kuchni, zsikał się i tak leżał. przeniosłam go na posłanie a 4.30 wykąpałam i zasnął. Nie chciał pić więc dałam mu wodę strzykawką. Jakby mało było wszystkiego to jeszcze znaleźliśmy u niego na karku kleszczę i pojechaliśmy. Na szczęście chyba kleszcz był nieszkodliwy - chłopak nie ma gorączki i jeszcze odstawił cyrk przy pobieraniu krwi - szczekał tak głośno i tubalnie, że weterynarz nie mógł się nadziwić, szarpał się - nawet zerwał założoną opaskę jednym ruchem łapy (musiał mu założyć silniejszy zacisk). Wcześniej już dostał kroplówkę, jakieś 3 zastrzyki i jak tylko łapa była wolna - stanął na stole aby pokazać jaki zdążył zrobić na stole kupę. No, ale to już za nami. Po powrocie zjadł trochę gotowanego jedzenia, nawet popił i przespał sporo godzin. W tym upale to było najlepsze rozwiązanie. Tylko raz wyprowadziłam go na podwórku kiedy wstał, wysikał się i zaraz wracaliśmy do domu. Ponieważ nie chciał jeść -zrobiłam mu biały serek z jajkiem i mięsem z puszki. Nie było tego zbyt dużo, ale zjadł z apetytem. Nadal jest słaby ale wyprowadziłam go na smyczy na dwór i drepcze tam już z pól godziny. Wprawdzie powolutku ale sam. Zobaczymy co będzie jutro. Mam nadzieję, że zje jeszcze trochę gotowanego jedzenia. Trochę mi lżej ale ale do spokoju to jeszcze daleko. Dzisiejsza wizyta to prezent ode mnie -nawet nie pomyślałam o wzięciu paragonu.
-
Oczywiście, że tak.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wrócił na z góry upatrzoną pozycję. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wielkie UFFF -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Cholera, to było potrzebne.