Dziękuję Wam z całego serca.
Oczywiście wychodząc z psami wołam "Mila, Amiś, Sonia, Zulka, Nusia, na spacer!"..., w obiad szykuję też czerwoną miseczkę Milusiową. Ale wieczorem ją schowałam do szafki. Niech czeka na swoją kolej, na - może? inne wcielenie naszej Milusi?