Milka u nas została, bo od początku miała kłopoty ze zdrowiem, to raz, a dwa, ze od razu podbiła serce Tomka. ale ją dzielnie ogłaszałam jako mix border collie - przez ponad pół roku. Potem stwierdziłam, że skoro nie ma tłumu chętnych (ze dwa, trzy telefony, ale nie warte uwagi...), a suczysko jest cichutkie, kochane, nieabsorbujące, to niech sobie dalej leży na tej starej kanapie... Teraz w dt mamy też sunię od nas ze wsi, cudny charakter, ale uroda nie powala- ani jednego zapytania mimo ogłoszeń... Ale jej chciałabym znaleźć dom, bo kto wie, co jeszcze los przyniesie..