Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Fajna z niej sunia :) Ma ogłoszenia? Jest wysterylizowana?
  2. Szyszkowska jest urocza, na pewno będą o nią telefony :)
  3. Zagladam z nadzieję, że uda się sunię zlokalizować i dowiedzieć o niej czegoś więcej.
  4. Dziękuję Wam z całego serca. Oczywiście wychodząc z psami wołam "Mila, Amiś, Sonia, Zulka, Nusia, na spacer!"..., w obiad szykuję też czerwoną miseczkę Milusiową. Ale wieczorem ją schowałam do szafki. Niech czeka na swoją kolej, na - może? inne wcielenie naszej Milusi?
  5. Szok, i jeszcze raz szok. Jeszcze nie wierzę.
  6. Ja też byłam w sobotę nad Wisłą, i bardzo miło spędziłam czas z córką ;) Jest już dorosła i po prostu poszłyśmy na piwo :)
  7. Zdjęcia cuuuudne! Bonsai, dużo bym dała za sesję zdjęciową naszej tymczaski Amisi, by suczysko komuś wpadło w oko!
  8. Witojcies u nos! :) :) W Różanie mam znajome dwie panie pomagające bezdomniakom, jakby Ci się nudziło ;)....
  9. Mateńko kochana, u nas też dramat, odeszła w sobotę nasza Mila, "mazowiecki border collie", tymczasowiczka, która została u nas na stałe z powodu choroby; http://www.dogomania.com/forum/topic/122489-odesz%C5%82a-nagle-nasza-cudna-mila-czarno-bia%C5%82a-sunia/
  10. Z przyjemnością te jamnicze ryjki się ogląda, cudaki kochane!
  11. Oby się spodobał chłopak, bo dwa domy zainteresowane to podwójna szansa :)
  12. Jak to dobrze, ze są tacy ludzie, kochani i wrażliwi! Cudna wiadomość!
  13. a to zaleta, bo nie każda z nas po zdjeciu kiecki jest pełna wdzięku :P
  14. Obie cudne suczynki, ale i ja do takich stareńkich i wielkookich mam słabość....
  15. Ważne jest też to, ze jesteśmy tu w gromadzie, która rozumie się bez słów. Człowiek sam by nic nie zdziałał, bo nawet wypłakać się komuś w mankiet czasem trzeba, i jest ważne, komu.
  16. Aż się boję pytać, co przybyło.... U nas tragedia, odeszła nasza Mila http://www.dogomania.com/forum/topic/122489-odesz%C5%82a-nagle-nasza-cudna-mila-czarno-bia%C5%82a-sunia/
  17. Właściwy pies na własciwym miejscu :)
  18. Taka była nasza Mila: [url=http://postimage.org/][/url] odnalazłam jej wątek, przeczytałam cały, historia pięknego i mądrego psa.... http://www.dogomania.com/forum/topic/122489-odesz%C5%82a-nagle-nasza-cudna-mila-czarno-bia%C5%82a-sunia/
  19. Masz rację, to najgorsza chwila w tymczasowaniu psa- ta decyzja i potem po niej odczekanie jakiegoś czasu.... Ale i tak gorzej ma Mazowszanka z Kulką...
  20. Przypominamy się z Amisią. Czekamy na telefony w spawie adopcji, a tu nic, zero odzewu z ogłoszeń. Jutro zdejmujemy pannicy szwy po sterylce. smutno w domu bez Milki, jej miejsce w holu przeraźliwie puste....
  21. Mila odeszła wczoraj, w sobotę 21 czerwca [*] Od pewnego czasu kłopoty z uszami zaczęły się nasilać, kolejne antybiotyki i mazidła robione działały przez pewien czas, potem były coraz gorsze nawroty. Antybiogramy wykazywały wrażliwość na leki, które potem przestawały działać. Wizyta w klinice w Nowym Dworze Mazowieckim i kolejne badanie, tym razem w całkowitej narkozie, wykazała zatkanie przewodów słuchowych złogami martwiczymi i przerostami, co by wskazywało na autoagresję (i zmiany na brodzie i przy nosie). Pani dr pobrała krew w kier. tarczycy i na cukier, pełną biochemię oraz wymaz u uszu, i odcisk ze strupa z brody, czy nie pojawia się komórki występujące przy autoagresji. Wyniki przyszły drogą mejlową we wtorek - krew ok, tarczyca ok, za to potwierdziła się ta nieszczęsna autoagresja i bakterie wikłające: gronkowiec i paciorkowce. Antybiogram wykazał wrażliwość na pochodną penicyliny i uzgodniliśmy z panią dr, że po dajemy Mili 21 dni ten antybiotyk doustnie, a potem jedziemy do Nowego Dworu na wycięcie chrząstki z boku ucha, by odróżnić kanał słuchowy i opróżnić kieszonkę, w której zebrały się złogi martwiczo-ropne. Mila przyjmowała lek w jedzeniu (postać płynna antybiotyku) w czwartek i piątek. Ja byłam od piątku wieczór w Warszawie. Tomek rano pojechał na zgłoszenia na wieś, wrócił w południe, i po godzinie dał psom obiad. Mila ledwie tknęła swoja porcję, ale że ten lek ma lekko gorzkawy posmak, Tomek postanowił dać tę ilość leku ponownie, tym razem w pachnącej kociej saszetce za jakiś czas. Za godzinę Tomek dzwoni do mnie, ze Mila leży pod ławką na tarasie i jest bardzo gorąca, nie bardzo kontaktuje, jakby traciła przytomność. Na kocu przeniósł ja do lecznicy i zaczął podawać glukozę i leki nasercowe... Na rękach Tomka Mila odeszła. Prawdopodobną przyczyną było wylanie się tej brejowatej treści z ucha środkowego do mózgu i do krwiobiegu i zakażenie krwi, czyli sepsa - na to wskazuje tak wysoka gorączka, nagły przebieg i bardzo czerwone błony śluzowe, wręcz buraczkowe. Nie mogę sobie z tym poradzić. dziś wróciłam z Warszawy, i rozpamiętujemy z Tomkiem, co by było, gdyby... Ja się z nią nawet nie pożegnałam..........
  22. Zaglądam do Dziuńkowych podopiecznych
×
×
  • Create New...