Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/04/23 in all areas
-
3 points
-
Ostatnia sunieczka pojechała w objęciach pańci do domku. Kolejna wyprawka wydana, książeczka i umowa, zabawki, karma i kocyk z zapachem "gniazda". Sara matka niespokojna, pobudzona, szczeka, wyje. Oj, biedna, całe szczęście że dzieci odchodziły do domów stopniowo, a nie wszystkie na raz. Teraz pomysły mile widziane - komu taka dziczkę na socjalizację?2 points
-
Dziękuję Nadziejko :), pieniążki się przydadzą Łatusiowi bo teraz co miesiąc ma jakieś badanie a w tym jeszcze doszło mu leczenie u weta zmiany skórnej, najprawdopodobniej coś go ugryzło i wylizał sobie, wygryzł dziurę na skórze w sierści, trzeba go było pokazać u weta, na szczęście to nic groźnego.Natomiast kontrola próby wątrobowe i tarczycy wyszły dobrze. Hotelik za lipiec 465zl opłacony, badania plus leczenie wet 160zl zapłacone.1 point
-
Wow. Gratuluję. Mnie zostały jeszcze dwie sunie do wyadoptowania, a niby raowym latwej;)1 point
-
1 point
-
Jak to ostatnie szczenię pójdzie w świat, to suczka może łatwiej się oswajać.1 point
-
Kolejna malizna pojechała do domku. Została ostatnia sunia i matka.1 point
-
Nie Elu, nie oczekuje decyzji. Wiem oczywiście, że wiele psiaków usypia się natychmiast jak np przestają chodzić. Ale ja nie jestem w stanie uśpić pieska, który domaga się jedzenia. Umrzeć każdy jeszcze zdąży. Jest oczywiście bardzo ciężko. Miłeczek, wiadomo, gdyby coś rozumiał oczywiście wolałby być młody i zdrowy ale nie zdaje sobie biedak prawie z niczego sprawy. Po prostu jak jest ciepło, sucho i pełny brzuszek to sobie leży. Jak ma zdecydowany dyskomfort, np wypadnie z poslanka to poszczekuje, głośno mnie woła. Więc odczuwa różnicę między komfortem i dyskomfortem1 point
-
Złe, bardzo złe są te wieści Wiedziałam, że nie jest dobrze, ale nie sądziłam, że aż tak źle. Pocieszające jest to, że ma ochotę do jedzenia i odczuwa przyjemność w obcowaniu z człowiekiem, czyli, że chyba nie odczuwa bólu. Ale przecież w życiu nie tylko o to chodzi. Kasiu oczekujesz ode mnie decyzji, ale ja nie wiem, nie umiem jej podjąć Czy to na pewno już ten moment, czy jeszcze nie? Ja sama jeszcze nie jestem gotowa na podejmowanie takich decyzji. Myślałam, że jeszcze jest czas Zadzwonię jutro Kasiu do Ciebie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Każdy ma prawo dysponować swoim mieszkaniem tak, jak mu się podoba, nie musi kochać i akceptować psów - nawet malizn . To już problem właściciela psa, czy woli mieć psa czy określone mieszkanie. Może zresztą też nie ma wyboru, albo myśli, że nie ma.1 point
-
Okropni ludzie, co im przeszkadza pies i to jeszcze malizna. Pani nie może poszukać innego mieszkania?1 point
-
Cioteczki, pilna sprawa. Taki rudy/czekoladowy okruszek musi szybko znaleźć schronienie. Piesio ma problem z wchodzeniem po schodach. To przez wypadek, któremu psina uległa pół roku temu. Jego pani musi się wyprowadzić, a właściciel ,,nowego" mieszkania nie zgadza się na psa. Marysia się zamartwia...1 point
-
Wielkie wyrazy współczucia Mari. Przytulam.1 point
-
1 point
-
Bardzo mi przykro, przytulam Maryś1 point
-
1 point
-
Też czekam z nadzieją że uda się uratować Finusiowi wzrok choć w jednym oku. Czekamy1 point