Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/04/23 in all areas
-
6 points
-
Wczoraj przysłali wyniki badania guza: Rozpoznanie: Wieloogniskowy rozrost nabłonka przewodów wyprowadzajacych z torbielowatoscia i okołoprzewodowym zapaleniem limfocytarnym; mnogie ogniska złożonego o umiarkowanej złośliwosci, w badanych wycinkach nie stwierdzono naciekania naczyń, w wybranych losowo wycinkach pobranych z marginesów histologicznych nie stwierdzono ich naciekania przez komórki nowotworowe. W węźle chłonnym w barwieniu rutynowym nie stwierdzono komórek nowotworowych. Rozmawiałam z wetem, jest dobrze. Na razie będę kontrolowała drugą listwę. W środę zdjęcie szwów. Poniżej baleron z różowe różyczki:)5 points
-
4 points
-
Rozmawialam z Murką, Lukier też przerażony, na smyczy nie chodzi, ale daje się brać na ręce. Lepiej czuje się w domu niz na zewnątrz, ale tragedii podobno nie ma, już nawet macha nieśmiało ogonkiem.4 points
-
No kawał psa z niego, ale jest świetny, bardzo przyjazny. Myślę, że powinien szybko znaleźć dom. Psy wyjechały z Zamościa o 9.00, Asia ma dobry czas, ale trasa bardzo długa. Braci nie widziałam, bo byli już w klatce. Sunia z łapką nieśmiała, przestraszona, chowała się za nogi p. Wiesława. Sunia od chorej właścicielki pobudzona, skacząca. Wszystkie psy dostały obroże i smycze. Podałam też anecik i szafirce kocyki od pańci Czetki. Szerokiej drogi.4 points
-
3 points
-
Jest bardzo grzeczny i cichy. Początkowo drapał w drzwi, chciał wyjść i ziajał z ciepła w domu. Nie dziwne, bo ma bardzo grube i gęste futro. Teraz uspokoił się. Ładnie chodzi na smyczy, do psów zgodny. Merda ogonem, nie boi się, przychodzi po głaski. Teraz wygłupia razem z Zoją i Andrzejem (tzn z mężem). Dobrze, że nie mamy jeszcze sąsiadów za murem, bo pewnie dziwiliby się, kogo wołam, jak nie Szymon, to Andrzej, teraz doszli Roberto i Artur3 points
-
A ja mam mieszane uczucia co do przejecia Wojtyszek przez DIOZ ... Najpierw sie wk... bo im nie ufam i wiadomo ze chodzi o kase... I ze jeszcze beda placic Sieminskiej zamiast pomoc wsadzic ja do pierdla... Ale jak przemyslalam sprawe to nic nogdy nie jest czarno biale.. gdzie te wszystkie psy zabrac... Gdzie po zamknieciu Wojtyszek psy z tych wszystkich gmin mialyby trafiac jak jest deficyt schronisk... moze lepiej poprawic warunki wpuscis wolontariat i dzialac.. Kasa kasa kasa tylko to zawsze sie liczy :(( Nie ufam zadnym ** fundacjom ani tym od zwierzat ani tym od ochrony przyrody bo zawsze jak sie czlowiek wglebi w temat to wychodza syfy **(Wyjatkiem sa dwie ZEA i Północniaki)3 points
-
Sunia z chorą łapka już u Hani, Aska7 wraca do domu. Szerokiej drogi!2 points
-
Moja bida, jaka przerażona Kamień z serca. Tak dłuuugo czekałam na ten moment. Sunia nareszcie poza kratami.2 points
-
2 points
-
Pani Karolina też mi pisała, że ponoć bardzo śmierdzi. Teraz otwieraja przychodnię, zadzwonię i spróbuję wyprosić kąpiel na poniedziałek. Bardzo się cieszę, ze jest fajny, oby jeszcze do psów był ok. Przygotowałam mu szelki, jakie przysłała nam ostatnio Poker i dostałam fajną odblaskową obrożę, ale p. Karolina powiedziała, że to nie jest średniak, ale większy pies, waży ok 25 kg, więc chyba nie będą pasować. Własnie dzwoniła Tola i potwierdziła, że Artur jest duży i na dodatek zatuczony. Nowe życie rozpoczął też Roberto w typie chihuaha/pinczerka z Ukrainy. Teraz Andrzej wyjechał po niego . Ola już po siódmej pisała, że błaga, żeby go odebrac, bo jest najgorszy z całego transportu2 points
-
2 points
-
2 points
-
Jutro rano po nowe życie wyrusza 6 psów: Artur z okolic Tomaszowa (do Jagny) pod opieką: Stowarzyszenie z Tomaszowa Lub. Mała suczka po chorej właścicielce (do anecik) pod opiekę: Poker Mała Balbina, od początku listopada czeka na wyjazd ze schroniska (do Jagny) pod opieką: Tola Suczka z chorą łapką z zamojskiego schroniska (do szafirki) operacja, rehabilitacja - Zea, elik Dixi - jeden z braci z przytuliska w Kozienicach (do anecik) pod opiekę: Poker Pixi - drugi z braci z przytuliska w Kozienicach (do Murki) pod opiekę: Tola Wszystko dzięki ogromnej pomocy Aska7, pięknie dziękujemy Jak będą wątki, pouzupełniam linki.2 points
-
Nie może z tak wielką przepukliną być tak długo w drodze w klatce. Jak zobaczyłam tą przepuklinę to się popłakałam. Ja też strasznie się o niż boję. Już widziałam ją w dobrym domu, a tymczasem sunia walczy o życie2 points
-
Większe zdjęcie zaraz po zakwaterowaniu oraz parę fotek z pierwszego spaceru. Ogólnie jest dobrze, wieczorem już trochę pochodził. Nie załatwił się niestety (popuścił tylko trochę siku przy pierwszym wyjściu), mam nadzieję, że jutro do tego etapu dojdziemy. Ogólnie psiak proludzki i z każdą godziną otwiera się coraz bardziej. Zaraz po przyjeździe jak go na chwilę zostawiłam i wróciłam to już machał ogonkiem na mój widok a teraz na wieczornym spacerku już się wtualał jak przykucnęłam nie ma problemu z braniem na ręcę. Ze smyczką się spokojnie oswoi, nie ma szaleństwa, gryzienia, wierzgania, tylko po prostu ma opory, żeby chodzić na niej. Ale już jest plus bo wieczorem nie było problemu przy zakładaniu (po południu musiałam jeszcze trochę pokombinować, bo nie chciał współpracować). Ma apetyt i jest bardzo łasy na jedzonko1 point
-
Po położeniu go na podłogę, mało tatuńcia nie zeżarł Taką obraza. Musiałam go uspokajać i drapać na ogonkiem tak się uniósł. Jednak nie lubi męskiej konkurencji. W końcu ma się te 2,5 kg1 point
-
Łzy pociekły, jak grochy. Łzy radości na widok szczęścia Zajączka, z posmakiem smutku, że Fresuni tym razem się nie udało. Ale musi i ona zaznać psiego szczęścia. Czekamy.1 point
-
wielka modlitwa za zdrowko za szczescie za wszelkie dobre kazdego dnia kazdenkiej chwili1 point
-
1 point
-
W domu tymczasowym Sonia nie jest jedynym kotem z FELV. Umówiłyśmy się tak, że postaramy się w miarę możliwości wspierać kotkę karmą, żeby trochę odciążyć DT. Sonia może tam przebywać dożywotnio gdyby nie znalazła domu stałego (ale oczywiście będziemy szukać, bo fajnie byłoby gdyby miała człowieka na wyłączność, jest kochana). Zrobiłam zamówienie na początek - za prawie 115 zł, 50% od guccio i 50% ode mnie z utargu na bazarku FB1 point
-
Sunia ma przyjechać po ustaniu przeszkód. Kiedy tylko będzie to możliwe będzie miała operację usunięcia przepukliny.1 point
-
Mam nadzieję, że i z chłopakami się dogada, bo musi być w domu z Balbinką od Toli. Za to cziłał Roberto na szczescie jest malutki i jest świetny nie wiem dlaczego wszyscy się go czepiali, że taki okropny. Nie toleruje mężczyzn, ale na szczęście nie ma nic do kotów, kury i obu suniek, no i lubi kobiety. Normalnie król lew w rozmiarze xxs. Ciągle się z niego śmieję, rewelacyjny. Pół roku żył sam w pustym mieszkaniu, gdzie karmiła go wolontariuszka.1 point
-
1 point
-
Świetny jest, wyluzowany, najchętniej to by już poszedł na spacer. Reszta towarzystwa to biedy, no jeszcze sunia Poker bardziej odważna. Moja Balbina najmniej urodziwa A łapka u tej małej suni chyba jednak do amputacji1 point
-
1 point
-
Jesteśmy umówieni z Aska7 około 9.00, prosimy o kciuki.1 point
-
zapraszam https://www.dogomania.com/forum/topic/359121-nieplanowanyekspresowyna-kotydo-8-marcado-god%C5%BC20-tej/#comment-179697331 point
-
Artur już opuścił aktualny hotel i dojechał do Tomaszowa na nocleg. Uff, jutro rusza z Aska7 i szczęśliwcami ze schroniska dalej. Bardzo się cieszę. Podobno fajny psoul, od razu garnie się aby go smyrać. Choć podobno niesie za sobą niezły smrodek... Po weekendzie zaloze mu wątek na prośbę tomaszowskiego Stowarzyszenia.1 point
-
1 point
-
Za dużo do spłacenia:( a za chwilę będzie więcej,bo adopcje stoją w miejscu:( a Dogomaniaczki pomagają ile mogą,za co jestem bardzo wdzięczna,nie raz juz pisałam,że bez tej pomocy byłoby o wiele trudniej każda Dogomaniaczka ma pieska,kotka,czasami starego,schorowanego,wymagającego dużych kosztów utrzymania,leczenia mimo to jeszcze pomagają,mają wielkie serca kilka osób wysyła rzeczy na bazarki,proszą,żeby nie pisać,że od nich,chcą anonimowo mamy tutaj na wątku osoby,które nigdy nie przejdą obojętnie,jeśli proszę o pomoc bo nie robię tego dla siebie,tylko dla tych najbiedniejszych dlatego moja wdzięczność Kochani dla Was nie ma granic ale w tej chwili dług jest olbrzymi:( nie damy rady:(1 point
-
1 point
-
Sowo, gdzie jest ta "piątka dla zwierząt"? No gdzie? Liczyłam na nią bardzo. Ale wystarczyło, że oprawcy norek i lisów poszli ze skargą do pewnego faceta z Torunia. I przepadło. Więc nie jest to powód do chwały. Raczej przeciwnie. A to, że kilka organizacji działało przestępczo to nie jest powód, żeby zabraniać działania wszystkim. W ten sposób żadne instytucje nie miałyby racji bytu. Moja wypowiedź biorąc pod uwagę to, co się dzieje w kraju - ze zwierzętami i przyrodą szczególnie - była bardzo ale to bardzo elegancka. Jeśli straciłaś dla mnie szacunek, przykro mi, ale nie umiem udawać, że coś jest w porządku, jeśli jest zwykłym bandytyzmem i chodzi o to, żeby sobie kupić dodatkowe głosy przed wyborami kosztem cierpienia tysięcy zwierząt, którym teraz już nikt nie pomoże. Dziwię się, że tego nie widzisz. I jeszcze jedno - interwencje organizacji zawsze musiały być w asyście policji. Nikt sam sobie nie wchodził na cudze posesje czy do mieszkań. Więc nie możesz sobie założyć organizacji broniącej kanarków i wchodzić samej do sąsiadów, żeby sprawdzić czym kanarki karmią.1 point