Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/14/23 in all areas
-
3 points
-
Gdybym miała czas wolny, to mogłabym pisać o Babuciu, domowych kurach jak papugi witających nas z okiennego parapetu, oswojonych dzikich szczurach wyciągających swoimi dłońkami z ust slodycze, nutriach z pamięcią jak u słoni czy idealnych kuwetkujących królikach hodowlańcach. Niestety, tylko czasem łapię wolne chwile i tu coś wstawiam. Jesli mamy wiecej wolnego czasu, to staram się go wykorzystać wspólnie z dziecmi lub mężem, żeby utrzymać się i rodzine w pionie. Mam nadzieję, że i tak po moich wpisach i zdjeciach tu choć jedna osoba zrezygnuje z jedzenia wieprzowiny.2 points
-
Chyba zacznę zbierać deklaracje na psy, bo wtedy jest zainteresowanie wątkiem, a nie dawać sobie radę finansowo.2 points
-
2 points
-
Oczywiscie, caly czas "gada", jakby opowiadała. Podchodzi, zacheca do kontaktu, przystawia ciało. W zależności od tego, co komunikuje, to wydaje różne dźwięki. Jak jest zadowolona, to są to odgłosy takie dzidziusiowe, cichutkie pod nosem. Coś jak "swiergotki" przytulających się szczurków. Nie ten dźwięk, ale porównywalny w odbiorze. Od razu słychać, że istota szczęśliwa. Kiedy jest niezadowolona lub nagle cos ją zdenerwuje, to kwiczy. Rano, gdy czeka na śniadanie i wypuszczenie z zagrody, to jest chrumkniecie- gadanko i tak aż odezwę się przez okno. Jesli cos robie w ogrodzie, to cały czas jest blisko i do mnie nadaje. Kiedy my ją zaczynamy głaskać, to przewraca się na bok, wywala nóżki i trzeba głaskać i drapać po tłustym brzuchu, pod pachami i w pachwinkach. Grey jej pasuje, bo jest spokojny, nie biega, nie stanowi zagrożenia. Chodzi za nią, bo reaguje na czyjś ruch. Do tego jej nie widzi, a niektóre psy przy zapoznaniu najpierw ją oszczekuja, doskakują. Nic nie robią, ale ją to instynktownie denerwuje.2 points
-
Rozmawiałam z panem Piotrem, jutro ma przyjechać poznać Odisia. Mam trochę wątpliwości, ale.... nie przekreślam szansy. Oczywiście zastosuję się do wyniku wizyty przedadopcyjnej. Odiś to nie jest tylko grzecznie leżący chory piesek, pomimo niepełnosprawności to żywiołowy łobuziak. Nie chciałabym, żeby powtórzyła się sytuacja, jaka była u pani we Wrocławiu.1 point
-
Dostałam wyniki badań Nuukci, nie są najlepsze. Od razu została podana I dawka aranespu, kolejna za tydzień. Dostaje nefroactive. Zastanawiam się czy ponownie szukać azodylu - malutka brała go przez 4 m-ce i nie poprawił jej wyników, więc chyba zrezygnuję. Przygnębiły mnie te wyniki, wiem że stan nerek malutkiej jest jaki jest i nie ma co liczyć na cud, ale za każdym razem przed badaniami łudzę się że może jednak ... Koszt badań Nuusi 299 zł, leków 253 zł. Mój Dżekuś też od kilku dni czuje się gorzej. Dopiero co cieszyłam się, że ma mega apetyt i więcej sił, a tu nagłe pogorszenie ... Codziennie jeździmy do przychodni na zastrzyki, bo z trudem się podnosił, widać że bardzo bolał go kręgosłup i łapki, silnie utykał i upadał podczas chodzenia. Prawdopodobnie znów miał jakiś ucisk na rdzeń ( ma silne zwyrodnienia). Najdziwniejsze jest to, że mimo tego bólu próbował być w bezustannym ruchu, kręcić się w kółko, jak robi to od jakiegoś czasu w dzień i w nocy. Demencyjny przymus był silniejszy od bólu ... Zastrzyki podziałały, dziś jest wyraźnie lepiej. Wczoraj też, po półrocznej przerwie zdecydowałam się na powrót do podawania libreli, może znów zadziała jak na początku ... Wizyty_zwierze_012202036_2023_01_11_9999_12_31.pdf1 point
-
Tola ajakie duze i w jakim.wieku sa te psiny, to samce prawda? A ten pogryziony w jakim wieku i jaki duzy? Tak ca w kilogramach..1 point
-
1 point
-
Może warto mailowo skonsultowac go z neurologiem prof. Wrzoskiem? Nosówka w Polsce to na szczeście już rzadkośc. Osobiście miałam jako nastolatka psa po nosówce w wersji ocznej, mama miała na DT sunię ze schroniska z normalną nosówką, która trzeba było uśpić i znam jeden przypadek suni z Ukrainy, która zmarła na nosówkę po przyjeżdzie do Polski. Znam jej losy, bo myslałam o jej sprowadzeniu, zanim zdecydowała się na to fundacja. Tam akurat nosówka to nadal norma. Moze warto podpytac o rokowania i doleczanie np Marinę z Dniepra? Kokcydie jednak czesto skrawawiają jak parwo i zabijają. wtedy ratuje sie psy transfuzją krwi. Podobnie jest przy escherychii. Jest teraz juz praktycznie często lekoodporna. W przeciwnym przypadku i tak zanim dotrze antybiogram, to najcześciej zabija. Czasem zwierze i tak jest nie do uratowania, bo jest odporna na wszystkie antybiotyki. Krew jest mało popularna w podawaniu poza jej bankami, jednak jest czesto jedynym ratunkiem i warto zawalczyć. Myslę, ze to dobra decyzja. Pamiętam rozpacz koleżanki, która sprzedała swoja maltankę do domu, gdzie wczesniej piesek umarł na escherychię coli, a lekarz początkowo zakładał parwo ze względu na identyczne objawy. Sunia też umarła. Koleżanka była załamana. Lekarz powiedział, że była i tak bez szans, bo na ani jeden antybiotyk w antybiogramie bakteria nie była wrażliwa. Trudno pogodzić sie z tym, że mozna było zapobiec chorobie i śmierci zdrowego psa. Bardzo współczuję Szafirkom, bo wiem, jak trudno ogarniać kryzysowe sytuacje. Jesli bede mogła w czymś doradzić, to dzwońcie.1 point
-
Jadę dzisiaj do schroniska, czy ktoś potrzebuje zdjęć lub informacji o jakimś psie?1 point
-
Aż mi się ciepło zrobiło na serduchu jak do Was zajrzałam, niestety tak mi się poukładało że nadal nie mogę tyle ile bym chciała... spróbuję, chociaż troszeczkę nadrobić zaległości?..., miałam telefon w sprawie adopcji, dzwonił pan z Wałbrzycha , chciałby umówić się na spotkanie z Odisiem, nie widzi problemu z trudnościami w chodzeniu Odiego, chciałby go sam zobaczyć, pan Piotr jest osobą samotną, pracujący, mieszka w Wałbrzychu na parterze , niedawno odszedł jego 15letni pies, musiał go uśpić, taka była decyzja lekarza, który przyjechał do domu, pies miał atak padaczki po podaniu zastrzyku, atak się powtórzył, wet stwierdził że już się nic nie da zrobić? ( jak dobrze to wszystko zrozumiałam) ponieważ pan, zaraz idzie do pracy, obiecałam że jutro dotychczasowy opiekun Odisia odezwie się do niego, nie podałam godziny, ponieważ pan Piotr powiedział że jest dowolność ,ponieważ ma dzień wolny, Marii mogłabyś zadzwonić? numer telefonu podałam na PW .1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Już dawno moja wetka powiedziała, że lizaniem pies rozładowuje stres. Najczęściej liżąc właśnie łapki więc jest bardzo prawdopodobne, że nadpobudliwy Odiś, tak właśnie próbuje się uspokoić.1 point
-
To tak jak u mojego staruszka. Powinno trochę pomóc chowanie posiłku karmy w kong i lickimacie oraz dawanie gryzaków do żucia, które na długo zajmują.1 point