Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/11/23 in all areas
-
3 points
-
Dzwoniłam do DS Pusi. Pani jest zachwycona małą. Zdarzyła się wpadka z sioo i koo w domu, ale pani uznała, że to normalne. Pusia dostała na imię Kora. Wysłałam pani zdjęcia ze schroniska, żeby wiedziała jak Pusia wyglądała przed SPA. Pani wpłaci coś na konto ZEA, które podałam.3 points
-
2 points
-
Majeczka ma jak pączek w maśle Państwo zakochani, bardzo o nią dbają. W poniedziałek byli u weta. Wszystko jest super, malutka zdrowiutka. 30.01 ma szczepienie p. wściekliźnie. Majeczka na razie wychodzi tylko na ogród, nabiera odporności.2 points
-
Dzisiaj zadzwoniła do mnie redaktorka z TVN - w piątek rano robią program o czarnych kotach; urzekły ich nasze czarne maluchy, które są u Murki - Pralinka i Ciastek no i kociaki dostały zaproszenie do telewizji. Pani Katarzyna to kociara, zaproponowała nawet przenocowanie maluchów z czwartku na piątek u siebie w Warszawie, no ale taki wyjazd teraz jest niemożliwy, nie damy rady jutro tego zorganizować. W programie będą pokazywane koty do adopcji, to na pewno ogromna szansa na dom. Pani Kasia obiecała, że jeśli tylko wystarczy im czasu, to pokaże zdjęcia Pralinki i Ciastka, prosimy więc o kciuki. Jeśli ktoś z Was będzie miał w piątek o 8.00 możliwość obejrzenia programu, to też proszę, bo ja niestety nie będę mogła.2 points
-
Karma nie leczy, wspiera leczenie, ale nie zastąpi leczenia. U Odisia dr Bieżyński chyba nie zalecił leczenia, tylko środki przeciwbólowe, co też nie jest dobre dla organizmu. A "dieta" jest bardzo ważna, więc taka karma prawdopodobnie miałaby dobry wpływ na Odisiowy kręgosłup i obolałe łapki. Nie mam doświadczenia z taką karmą, bo na zakup karmy weterynaryjnej dla wszystkich moich staruszków po prostu mnie nie stać (tylko Kajtuś ma Hepatic), dla mnie zakup karmy lepszej, niż "średnia" (wcześniej Josera, ostatnio Brit Care) to spory koszt, dlatego pomyślałam, że skoro Odi ma "swoje" pieniążki, można je wykorzystać na zakup karmy tylko dla niego. Z uwagi na jego zachowanie przy misce karmienie go w oddzielnym pokoju nawet zalecane ;)) Dzisiaj wizyta u wetek, kaganiec dla "dzielnego pacjenta" przygotowany.2 points
-
Dziś Riko i Serduszko miały kastrację, a Czerni sterylizację. Kotki czują się dobrze Nowe nabytki z Izbicy (bura kotka 2 lata i kocurek 5-6 miesięczny) są bardzo fajne, zwłaszcza koteczka nie może się nacieszyć wszystkim i sama nie wie czy ma się ocierać o nogi, mruczeć, jeść czy bawić się Czekam na trochę mniej pochmurny dzień (bo słoneczka to się chyba nie uświadczy), żeby porobić im fotki.2 points
-
2 points
-
Szymuś zyskał wirtualnego opiekuna, będzie wpłacał 20 zł miesięcznie. Napisałam do Ratujemy Zwierzaki, czekam na odpowiedz, jak wypłacać te środki.1 point
-
Już po wizycie, umęczył Odiś nas mocno, ale trzy kobiety "dały radę" jednemu niepełnosprawnemu pieskowi Zacznę on najgorszej wiadomości czyli bezpośredniego powodu wizyty - Odi ma ropne zapalenie ucha, samo diagnozowanie, czyszczenie i podanie Neptry trwało ponad godzinę... za 2 tygodnie ucho do kontroli. Co do łapek - ma zaczerwienione przednie od spodu, tylne pomiędzy palcami - ewidentnie wylizuje - "ale czy z powodu bólu? - przecież zespół końskiego ogona nie boli raczej" - powiedziała pani wet. Karma 'Mobility" jak najbardziej zalecana, zamiast Royala poleca Eukanubę na ziemniakach, bez zbóż. Przeciwbólowe leki bez wyraźnych symptomów bólu raczej nie bardzo wskazane, bo on ma przecież problem z pęcherzykiem żółciowym i wątrobą. Obserwować mam, kiedy liże te łapki, być może tak odreagowuje swoją ewidentną nadpobudliwość. "Atrakcje" oczywiście były, pierwsza kupka zgubiona już w samochodzie, druga oczywiście na progu gabinetu - przypomniał chyba sobie, że ostatnio widział tam kota i się nakręcił już na widok drzwi, bez kota...... oj, świr na koty straszny z niego. "Zainstalował" się najbliżej gabinetu, z którego dobiegał zapach kota, a że to akurat była waga - wyświetliło 15,1 kg, chyba przytył :)1 point
-
Sliczna. Tez mialam na DT kocurka bez łapki. Znalazl super dom ekspresowo i tego życzę malutkiej. Może tylko powiedz dziewczynom, żeby zmieniły formę w ogłoszeniu. Chodzi o to "obowiązuje umowa adopcyjna i wizyta" i czerwony wykrzyknik na końcu. Wielu ludzi się obruszy, ze łaskę ktoś im robi, że da kalekiego kota i odpusci. Lepiej brzmi informacja w stylu, że adopcja po spotkaniu w potencjalnym domu i po prostu, ze kociak zostanie wydany z umową adopcyjną. Oznacza to samo, ale forma przekazu nie wbudzi negatywnych odczuć czy sprzeciwu.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pozdrowienia od p. Moniki i Fąfla Wszystko u niego w porządku. Sylwester w porządku, nie reagował na wystrzaly. Od kilku dni pojawił się mały problem...Otóż Fąfel nie chce wychodzić ani z panem ani z synem na spacer Wychodzi tylko z panią Moniką. Czeka na jej powrót i dopiero idzie. Pani Monika zaraz po pracy biegnie do domu jak na skrzydłach...1 point
-
Nowy dom Frania wzorowy, spokojny ogrodzony, pelen milosci dla piesków. Pani czekala na chlopaka wyposazona i gotowa. Przygotowala mu poslanko w swojej sypialni i nie ma w zwyczaju trzymac pieska gdzieś na ogrodzie tylko będzie mieszkal w cieplym domu i wychodzil na smyczy. Pani pracuje jeszcze zawodowo ale niedlugo idzie na emeryturę, lubi spokojną aktywność fizyczną, spaceruje chętnie. Franio będzie rodzyneczkiem , jedynakiem bo ostatni piesek odszedł już jakiś czas temu.1 point
-
1 point
-
1 point
-
a to chyba Rudasek już na pokładzie Malamutów (info z fb) uśmiech od ucha do ucha "Tabi jest w wieku ok. 2-3 lata. duży szczeniak. Jest niesamowicie kontaktowy i przyjacielski. Nie ma w nim cienia agresji. Do każdego podbiega z wielkim entuzjazmem. Podejrzewamy, że był raczej psiakiem podwórkowym, z którym nikt nie pracował. Tabi radośnie skacze po ludziach, rozdając buziaki i okazując wielki entuzjazm z towarzystwa. Obecnie Tabi jest bardzo szczupły, musi nabrać masy". Drugi psiak ten wilczasty też wyjechał ale jeszcze nie ma nowych info o nim1 point
-
Nie wiem dlaczego,ale patrząc na to zdjęcie od razu skojarzył mi się Kubuś Puchatek i Prosiaczek1 point
-
1 point
-
Guciuś dostał stałą od Mari - ogromne dzięki A on sam ma się dobrze, chociaż tryb życia to już mocno sabarycki ma - śpimy, budzimy się, idziemy na podkład w kuchni (ale stajemy na nim tylko przednimi łapkami - to wystarczy przeca), załatwiamy się, wychodzimy tak pro-forma na dwór na parę kroków, micha obowiązkowo, śpimy, budzimy się, micha, śpimy...1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point