Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/19/22 in all areas

  1. Przyszly odżywki dla Andżeli, zaraz odbieram z paczkomatu kapsułki. Andżela dzis energiczna, ale też byli goście i dziewczyny sa obie w domu, wiec dużo się dzieje. Przy gościach nawet nie szczeknęła, nie wstała. Zawsze byla izolowana, jak ktoś był. Oprócz p. doktor, bo ją zna, wiec przyzwyczaiła się. Od dzisiaj widzę, że nie musi być osobno. Jest super grzecznym psem
    4 points
  2. Po wyjeździe Blanki, Grey wieczorkiem wskoczył na fotel Fafla i dal się wygłaskać po głowie i nawet brzuchu. Wstawiliśmy łóżko do pokoju i dzis spala z nimi córka. Drugi tez spal z nimi i byl grzeczny. Czytałam, że Blanka u Anety również bezproblemowa, wiec wszystko dobrze się uklada
    4 points
  3. Blanka już u Anecik. Wysiadła z auta, zamiatała ogonem, pospacerowała, zrobiła co trzeba. Na razie zachowuje się nienagannie. Zjadła kolacje i grzecznie śpi na posłanku. Prosimy o kciuki i ciepłe myśli za jutrzejszą podróż.
    3 points
  4. Psiaki już u Anecik Nasza Isia, do wesoła, merdająca ogonkiem, miła i przytulaśna dziewczynka. Bez problemu załatwiła się, zjadła i napiła się. Bardzo cieszy się na widok człowieka i lubi być głaskana. Poza nauką chodzenia na smyczy pewnie niewiele trzeba będzie robić. Bardzo się cieszymy!
    2 points
  5. O właśnie tych słów mi było brak jak chciałam opisać Łatulka - że ma takie dobre ufne oczy staruszka . Witamy u Łatusia :). Podkłady są bardzo potrzebne, Łatusiowi nadal sączy się od czasu do czasu, więc zmieniamy je często żeby miał czysto i przyjemnie. Będę bardzo wdzięczna :). Faktycznie zapomniałam wcześniej ale już wszystko zrobiłam :). Łatuś jest naprawdę ładnym pieskiem :). Tylko nadal szczuplutki, ale widać że siły ma więcej. I głos ma taki mocny. Mam Myślę że cały czas jego stan się poprawia, daję mu jedzonko cztery razy dziennie żeby brzuszek się przyzwyczaił do normalnego jedzonka, może oczekiwałam bardziej spektakularnych efektów ale jednak nie da się dłuższego zaniedbania i stanu chorobowego w organiźmie , szybko wyleczyć. Na szczęście apetyt dopisuje, zawsze pilnuję żeby zjadł, no i żeby inni go nie okradli :D.
    2 points
  6. Sporo. Oby tylko szczęśliwie. Aska, bardzo dziękuję Złota Kobieta za gotowość , ale się cieszę, że nie musiałaś jechać dzisiaj. Pewnie i tak kiedyś skorzystamy z Twojego dobrego serca no i samochodu
    2 points
  7. Jadą!!!! Psiaczki już z Arkiem w aucie. Isia malutka wielkości Natki. Psiaczki niesione na rękach do auta, lekko zestresowane.. Ufffff Teraz kciuki za szczęśliwy powrót Arka. Na wschodzie zima...
    2 points
  8. Dzień dobry. Chciałam się przywitać na wątku Łatusia. Po moim psiaku pozostało mi trochę podkładów 58 x 90 cm., będzie tego tak ok 50 sztuk. Ja już tego nie potrzebuję a pomyślałam, że u Was na pewno się przydadzą. Czy mogłabym prosić o adres do wysyłki na pw.
    2 points
  9. 2 points
  10. Dziękuję za wyrozumiałość Mam nadzieję, że powolutku wszystko się ułoży. Za pieniążki jeszcze raz serdecznie dziękujemy
    1 point
  11. 1 point
  12. Eluś, bardzo przepraszam, że dopiero teraz, ale potwierdzam wpływ 100zł na konto Dylana. Z całego serca dziękujemy!!!
    1 point
  13. Dzwoniła Anecik z informacją, że psiaczki już na miejscu. Beżo wcisnął się w kącik pokoju i boi się. Wcześniej walnął koo. Jest łagodny. Jutro, za dnia może bardziej się ośmieli.
    1 point
  14. Jutro minie miesiąc od wyjazdu Agata ze schroniska. Zmienił się ogromnie. Wydaje mi się, że jest pieskiem bezproblemowym w stosunku do ludzi i zwierzaków. Ogromnie się cieszę, że udało mu się i ma szansę na normalne, szczęśliwe psie życie.
    1 point
  15. Ale Andżela jest piękną sunią ... A na środkowym zdjęciu jakie ma łobuzerskie spojrzenie Mam nadzieję, że nic złego z jej zdrowiem się nie dzieje mimo że ma mniejszy apetyt i schudła. Musi jeszcze przecież nacieszyć się życiem, po tym co przeszła w poprzednm ,,domu'' a potem w schronisku. No i pięknie
    1 point
  16. Dziewczynka łobuzuje - zgryzła poduszki z kanapy, materiałowe oparcia z foteli na werandzie, materac w sypialni państwa - najwyraźniej nie lubi żeby było miękko Do tego jest uparta i demonstruje swoja niezależność - jak nie chce by jej założyć szelki czy kubraczek to na to nie pozwala i koniec. Jak nie chce ze spaceru wrócić do domu to nie i już - można wołać i prosić. Przychodzi kiedy uzna za stosowne Ogólnie czuje się dobrze, ma apetyt, zaadaptowała się do nowych warunków, ale wciąż jest taka smutna i podobno wciąż na mnie czeka - biegnie do każdego podjeżdżającego do bramy samochodu, wypatruje na drogę, biegnie do drzwi gdy ktoś przychodzi, ale gdy tylko widzi kto przyszedł, odwraca się i odchodzi nie wykazując zainteresowania gościem ... Na zdjęciach ma wciąż taką smutną minę, a u mnie zawsze była roześmiana, nawet w kenelu ... Martwi mnie to, i jest mi źle z tym, że ją oddałam do hotelu, ale musiałam, nawet niszczenie bym przebolała, ale mój Dżekuś potrzebuje teraz całego mojego czasu i uwagi.
    1 point
  17. A moja chce być ciągle głaskana i wtedy nas liże.Kazdy ma tego dosyć i nikt już nie chce jej głaskać bo ciągle mało, jak się zacznie głaskać, to potem wskakuje na człowieka i domaga się więcej, więcej .Przepraszam za dygresje, ale może ktoś wie jak to opanować?
    1 point
  18. Kochane piesiulki. Nie wiedzą co się z nimi dzieje. Jak poczują ciepełko, jedzonko, to zrozumieją. Chyba pan Arek biedniejszy. Mam nadzieję, że miał ciuchy do przebrania.
    1 point
  19. Nowe zapachy. Nowi ludzie i psy..Viola twierdzi że nie okazywała pobudzenia ani strachu czy niepewności...Zamiatała ogonem dawała się głaskać.. Zobaczymy co będzie dalej.. Oby tak zostało...
    1 point
  20. Blanka już u Violi. Spokojna, grzeczna. Wyprowadzona z auta na smyczy. Obwąchała wszystko. Na razie odizolowana ponieważ Viola z czterema psami pojechala do weta na szczepienie. Czekam na info i pierwsze zdjęcia.
    1 point
  21. Już w czwartek Isia pojedzie do groomera. Będzie czysta, wyczesana. Potem tylko sterylka 10 dni po szczepieniu i bijcie się domki. Przejdziecie ostrą selekcję u Alaskan
    1 point
  22. Szczęśliwej, spokojnej podróży... Blanka podniosła ciśnienie ale wierzę, że będzie dobrze
    1 point
  23. Blanka w drodze. Nadal bez problemów. Nie szczekała, nie skakała, pozwoliła anecik podpiąć smycz bez żadnego problemu. Droga niezbyt bezpieczna, szklanka, u nas pada śnieg. W hoteliku DIVIA mają być ok 13. Kciuki bardzo potrzebne.
    1 point
  24. Rewelacyjnie się czyta wieści i ogląda zdjęcia zmienionego Łatusia Ale tylko Onaa wie ile serca i energii włożyła aby doprowadzić psa do tego lepszego stanu. A ile jeszcze do zrobienia.. Trzymaj się Reniu, jesteś WIELKA!
    1 point
  25. Dziękuję że zaglądacie do Łatusia , za Wasze dobre myśli, słowa :). Przyszły pieniążki dla Łatka , Aldrumka - 80zł skarpeta im. Talcott - 250zł bardzo dziękuje za wsparcie :). A Łatuś jest przekochany, widać że się już zadomowił, wciąż głównie śpi i odpoczywa, ale uczestniczy też w życiu rodzinnym :D. Ostatnio usiłuje wywalić się kołami do góry, to dobry znak, bo oznacza że psiak czuje się dobrze i bezpiecznie tam gdzie jest. U Łatusia biednego tylko jest taki problem, że tylna część ciała słabiutka, na zdjęciach tego nie widać ale można mu kości policzyć :(. Ale udało mu się na chwilkę wszystkimi czterema łapinkami do góry wystawić :). Trenował w nocy ;).
    1 point
  26. Na koncie ZEA są wpłaty dla Łatusia: Dominik F. - 201,60zł, Iza R. Pleszew- 20 zł, Daria S. - 15 zł, Beata Sz. Jelenia G. - 50 zł, Grażyna Sz. Lublin- 20 zł, Małgorzata W. Wiśniewo - 20 zł, Danuta S. Bytöw - 50 zł , Katarzyna S. Bielany Wrocławskie - 200 zł. Wszystkie wpłaty są z 14.11.
    1 point
  27. Ludzie, co się z Wami dzieje. Dlaczego brak Wam obiektywizmu? Wystarczy, że jeden coś trzepnie, niekoniecznie rzetelnie i zgodnie z prawdą, a natychmiast inni korzystają i przypinają swoje łatki-lajki. Czy posty Moli@, rozi i Jaaga to naprawdę była burza mózgów mająca na celu... na właśnie co miały na celu posty zwłaszcza Moli@ i rozi? Pogrubienie to nie moja sprawka, jest oryginalne. Określenie obraźliwe w stosunku do autora tekstu. Zarzuca się mu celowe działanie manipulacyjne. Bardzo konstruktywne uwagi w odniesieniu do adopcji, bo treść pierwszego postu jest w tym bardzo istotna i na pewno nic nie mają wspólnego z krytyką, prawda? To tylko burza mózgów z której jakby wynikało, że pobyt Micha w schronie, to też moja wina. I święte oburzenie, no bo jak można się bronić, gdy zarzucają nieprawdę??? I coś jeszcze o zdolnościach intelektualnych, a w zasadzie o ich braku. To właściwie nawet nie krytyka tylko złośliwość. Bo niby co powinnam była zrozumieć z wcześniejszego postu? A tak przy okazji wyjaśnię, że za przypomnienie o nie usunięciu swoich danych podziękowałam, a stwierdzenie śledzenia było w zupełnie innej sytuacji. Do postu Jaaga odniosłam się wcześniej więc nie będę się powtarzać, powiem tylko, że jeśli nie widzi się tam pretensji pod moim adresem, to nie jest się obiektywnym. Nie musi się wszystkich lubić, ja też nie dla wszystkich mam jednakowo ciepłe uczucia, ale tak jawnie i bez powodu je okazywać nie godzi się. W kontekście powyższych cytatów, stwierdzenie jest ewidentnym brakiem obiektywizmu, zwłaszcza, że tu nie było żadnej polemiki. Słowa krytyki padały bez odniesienia do moich konkretnych wypowiedzi. Sprawa adopcji Micha nie jest przesądzona, a jak już zostało to tu stwierdzone, każdy ma prawo mieć odmienne zdanie. Jeśli każdy, to chyba ja także? Nie odniosłam się do żadnego postu zawierającego odmienne zdanie od mojego, o ile nie zawierały osobistych wycieczek pod moim adresem.
    1 point
  28. To jest burza mózgów? W większości są to zarzuty pod moim adresem w dodatku bzdurne, nie mające żadnego wpływu na adopcję.
    1 point
  29. Gdzie widzisz tu zdziwienie, bo ja nic takiego nie widzę. Z góry zakładasz, że nie znajdzie się ktoś, kto ulituje się nad cierpieniem Micha? W takim razie może niepotrzebnie szukamy mu domu? Pamiętasz może niewidomego psa z Miedar z bardzo chorą wątrobą i "rozpadającą" się trzustką? DT nie mógł dłużej go trzymać. Zrobiłam ogłoszenie. Zgłosiła się pani Ewa z Krakowa. Razem z nią i Milo byłam u weta, który wcześniej badał Milo. Dokładnie poinformował panią Ewę i stanie zdrowia Milo. Pomimo świadomości o konieczności dużych nakładów finansowych z powodu na jego stan zdrowia, adoptowała go. Walczyła o niego i przeżył szczęśliwie ponad półtorej roku. Gdy odszedł został skremowany i nadal jest z nimi. Pani Ewa adoptowała chorą, niewidomą staruszkę z innego schroniska. Są ludzie o wrażliwych sercach. Nie należy z góry zakładać i oceniać innych bezpodstawnie. Jaga nie każ mi się tłumaczyć z wszystkich moich poczynań w sprawie psów, którymi się opiekuję, bo już i tak czasu nie mam dla swoich własnych potrzeb. Oczywiście, że pytałam LILUtosi o możliwość przeniesienia Micha na zimę do domu. Powiedziała, że na razie nie może odpowiedzieć, żebym poczekała. Czekam. "Trzeba było od początku lata szukać mu miejsca z ogrzewanym pomieszczeniem." A jesteś pewna, że nie szukałam??? Widziałaś ile hoteli obdzwoniłam, żeby wreszcie znaleźć miejsce dla Agata i to nie wszyscy byli z tego hotelu zadowoleni. Gdybym nie zaryzykowała, Agat nadal tkwiłby w schronie. Dziwi mnie Twoje stanowisko. Sama stawiasz warunki dla ewentualnych przyjęć do hotelu i to nie małe, a tu wypowiadasz się tak, jakby możliwości hotelowania psów było do wyboru, do koloru. Piszesz tak, jakby adopcja Micha była już przesądzona. Zamiast konstruktywnej pomocy krytyka, krytyka, krytyka... Przyjdzie się zastanowić, czy dam rady dalej być na dogo, bo to nie pierwsza taka sytuacja, gdy zamiast pomocy spotykam się z irracjonalną krytyką. Jest to moja ostatnia odpowiedź na stawiane zarzuty, gdy szukam dla psa pomocy.
    1 point
×
×
  • Create New...