Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/20/22 in all areas

  1. Może ktoś zajrzy, to napiszę, że Inka ma dom. Pani od zawsze ma psy, obecnie słodką Tosię. Zoja umarła w kwietniu, chyba miała guza mózgu. Oprócz psów pani kocha konie i ma własnego konika. Jeździe na nim i umie przygotowywać źrebaki pod siodło. Tosia jest wypieszczona i zapatrzona w pańcię, bardzo łagodna i słodka. Pani ma spore doświadczenie z psami. Jej wszystkie były szkolone w dobrej wrocławskiej szkole. Obok domu jest wybieg dla psów, ale pani i tak jeździ na spacery do dużego parku. Pani zabiera psy ze sobą na urlop do agroturystki. Pani chce pojechać po Inkę w sobotę razem z zięciem i Tosią i wziąć kilka dni urlopu. Była obecna też córka pani, która wyraziła zgodę na wpis do umowy i chęć zaopiekowania się psami w razie potrzeby.
    6 points
  2. Agacik wyjechał że schroniska Było trochę problemów z założeniem szelek, które przywiozła pani Magda, więc pojechał tylko w obroży, która podałam. Szczęśliwej i spokojnej drogi
    2 points
  3. Dziękujemy za pamięć Dżekunio różnie - poprzednie dwa tygodnie były ciężkie - ciągle leżał, nie chciał jeść, zrobiły mu się takie zamglone oczy, tak dziwnie zamglone, inaczej niż zwykle, takie nieobecne, a błony śluzowe rano miał bardzo blade, a za kilka godzin język prawie fioletowy, okazało się, że serduszko mimo leków momentami odmawia posłuszeństwa. Na domiar złego pękł mu guzek pod ogonkiem, mnóstwo żywej, jasnej krwi ... Przez ponad pół roku był wielkości groszku, ostatnio potroił wielkość, do tego fatalne umiejscowienie... Wszystko to kosztowało Dżekunia sporo sił, ale jakoś udało się to opanować i powoli mój chłopczyk doszedł do siebie (na ile to możliwe u dziewiętnastoletniego psa ... Czasem jest bardzo słabiutki, czasem dziarsko maszeruje, bardzo się cieszę, bo wrócił mu apetyt - dzielnie zmaga się ze starością i trzyma się mój chłopczyk Zabieram go do pracy, większość dnia przesypia pod biurkiem, ale czasem wstaje i drepcze po pokoju. Martwi mnie natomiast, że mimo iż zjada trzy- cztery posiłki dziennie, to zeszczuplał i zrobił się taki wiotki, a jeszcze niedawno jak brałam go na ręce by znieść ze schodów to był zupełnie inny w dotyku, ciało miał takie zwarte i silne, a teraz jak szmaciana laleczka .... Praktycznie codziennie jeżdżę z nim do przychodni, dostaje zastrzyki wzmacniające, pani doktor go osłuchuje, ogląda oczy, błony śluzowe, język. Wolę dmuchać na zimne, żeby codziennie obejrzał go lekarz, boję się żeby czegoś nie przegapić, u takiego staruszka każda rzecz może zaważyć na jego życiu.....
    2 points
  4. Minkę ma figlarną.... kto wie, czy abstynent
    2 points
  5. Sercem calem sciskam modle za Finusia i Guziczka Pieniazki przeleje na Stowarzyszenie zawsze to grosik do grosika Stowarzyszenie LePsie życie Tarnowskie Góry 11 1600 1462 1883 0896 8000 0001 Tytuł przelewu - Nadziejka z dogo dla Michałka
    2 points
  6. Małgoś i tak masz super porządną gminę. Żeby wszystkie takie były... Decyzje o adopcji dwóch biedusiek - wspaniałe! Gratulacje!
    1 point
  7. To nie takie proste, bo nie da się przesuwać między działami. Ale robią, co mogą. Ja z resztą zapytałam naszą p. skarbnik, czy są pieniądze na sterylkę jedne bezdomnej suczki? Ona się zaczęła zastanawiać, więc ja: to chyba wezwiemy schronisko...Ona aż krzyknęła: oj, nie, sterylizuj, pozwalamy!
    1 point
  8. 50 % dla cudnego kudlaczka https://www.dogomania.com/forum/topic/357710-na-fafelka-od-alaskan-malamute-i-moją-tymczasową-kocią-piąteczkędo-30-pażdziernikagodż2000/page/2/#comment-17929018
    1 point
  9. Dzięki Jaguś za miłe słowa Ja byłabym szczęśliwsza, wiedząc, że Finuś choć trochu widzi.
    1 point
  10. Niezależnie od wyniku badania on i tak już wygrał życie i jest szczęśliwy dzieki Tobie Elu
    1 point
  11. Kasa z imiennego bazarku Agata powinna być na koncie Idealnie się zgrało z wyjściem na wolność
    1 point
  12. Pracownik powiedział, że jak był przywieziony po wypadku to był leczony, w tym kojcu jest chyba od niedawna. Prawdopodobnie w niedzielę będę w schronisku, to zapytam też o tego rudaska.
    1 point
  13. Agat jest już po teście na lamblie - wynik negatywny P. Magda bardzo Agata chwali. Był mocno pobudzony, ale po kilkunastu minutach wyciszył się. W samochodzie zrobił kupę - rzadką. Dzisiaj będzie miał dzień wolny, ale od jutra będzie doprowadzany do należytego stanu. Za kilka dni dołączy do stada. Mogę wklejać na wątek wszystkie materiały jakie dostane od p. Magdy.
    1 point
  14. Ja też dziękuję za ten wątek i wszystkie starania, aby pies mógł opuścić schronisko. Dziękuję też wszystkim, dzięki którym było to możliwe
    1 point
  15. Obroży nie trzeba odsyłać, każdy pies dostaje od nas obrożę lub szelki na drogę. Agat jest bardzo ruchliwy, udało się założyć tylko obrożę, ale nie ma w nim ani odrobiny agresji. Zdjęcia też nie wyszły, pies cały czas w ruchu. Może p. Magdzie wyszły lepsze.
    1 point
  16. 4 października miał nasz Franuś imieniny....oj, my niedobre, zapominalskie cioteczki dużo zdrowia, Franeczku, bo szczęście to już masz :)
    1 point
  17. Kwotę 500 zł za fakturę za pierwsze badania Nuuki po przyjeździe do hotelu( z zeszłego miesiąca, a dopiero teraz wystawili fakturę) opłaciła Fundacja ZEA . Bardzo dziękuję za pomoc faktura_10_10_2022_18-10-2022.pdf
    1 point
  18. Co do Nuukusi, to nic się nie zmienia, rozmawiam z panią z hotelu codziennie - mała czuje się dobrze, je, chodzi na spacery i tyle. Jak uznaje że ma już za dużo psiego towarzystwa, to idzie do sypialni państwa i tam leży. Ostatnio pogryzła materac Tęsknię za nią, a ona za mną. Rozmawiałam z lekarką Nuukci - mała miała dziś robione kolejne badania - wyniki wciąż podobne do wcześniejszych. Nie nastąpiła oczekiwana poprawa po podaniu leku krwiotwórczego. Ogólnie pani doktor dobrze ocenia stan małej (biorąc pod uwagę jej wyniki) , jest tak samo jak moja wetka zaskoczona dobrym samopoczuciem i żywotnością Nuusi. Powtórzymy badania za kolejne dwa-trzy tygodnie i zdecydujemy o ewentualnym kolejnym podaniem preparatu. Nuuka.pdf
    1 point
  19. 1 point
  20. Na taki cel muszą znaleźć pieniądze, najwyżej jedno mniej "uroczyste otwarcie czegoś tam" zrobią i zaoszczędzą dla zwierzaków
    1 point
  21. Raczej ta górna granica, jeśli nie więcej teraz, bo weci ostatnio bardzo podrożeli, a zabieg kilka lat temu we Wrocławiu kosztowal ponad 3000 zl za jedno oko. I cena u okulisty w Krakowie byla wtedy taka sama. Tez mysle, ze zbiorka to najlepszy pomysł. Stowarzyszenie może ją zrobić na swoje konto, wiec będzie wiarygodna, co zwiekszy ilość wpłat. Przy moich psach zawsze udało się nazbierac ze zbiorek na ratujemy zwierzaki kwoty potrzebne na operacje.
    1 point
  22. Koszt zabiegu usunięcia zaćmy waha się od 2000 do 4000 tysięcy za jedno oko (może już więcej). To nie jedyny wydatek Finek jest młodym/ładnym/sympatycznym psem, życie przed nim..., może pomyśleć o zbiórce pieniędzy? Są fajne zdjęcia i bardzo dobry filmik..., na którym widać, że pies jeszcze widzi....ale jak długo? Potem tylko ciemność:( Dobry tekst... W tym przypadku na pewno wiele osób będzie rozsyłać link do zbiórki
    1 point
  23. Dzięki wielkie Nadziejeczko za wspaniałą robotę Jeśli mogę Cie prosić, to bardzo proszę, wpłać kasiorkę na konto Stowarzyszenia, na które są i jeszcze będą faktury za diagnostykę i leczenie Fineczka. To Stowarzyszenie opiekuje się wieloma zwierzakami i takie wydatki mogą całkowicie zablokować możliwość pomocy innym zwierzaczkom. Zadeklarowali opłacanie opieki weterynaryjnej Fineczka i Guziczka, ale chyba nie zdawali sobie sprawy z tego jakie to będą koszty. Musimy im pomóc. Stowarzyszenie LePsie życie Tarnowskie Góry 11 1600 1462 1883 0896 8000 0001 Tytuł przelewu - Nadziejka z dogo dla Michałka W piątek mam pojechać po odbiór przygotowanego lekarstwa na robale - koszt 110,00 zł, a to pierwsza dawka. 10.11. kontrolne badanie krwi w celu ustalenia czy otrzymywana dawka Euthyroksu jest właściwa - nie wiem jaki koszt. 15.11. wizyta u weta okulisty - 240,00 zł. Jeśli badanie okulistyczne potwierdzi przypuszczenia okulistki, będzie operacja usunięcia zaćmy - nie wiem jaki koszt. Po ustabilizowaniu hormonów sterylizacja - nie wiem jaki koszt. Tak więc diagnozy i ewentualne leczenie to będą spore koszty.
    1 point
  24. Dzisiaj byliśmy na kontroli po infekcji. Pani doktor osłuchała i obejrzała Gajulca i stwierdziła, że jest lepiej. Leki mamy jeszcze do poniedziałku. Jak wszystko będzie OK to w przyszłym tygodniu kolejne badania u naszej pani doktor. Chciałbym, żeby była chwila przerwy od stresu o stan zdrowia małej mordki. A tak wygląda dzienny zasobnik z lekami Gajulki.
    1 point
  25. Aha, i jeszcze dwie wiadomości1 1. W weekend przyjedzie do nas stareńka owczarka niemiecka, która na razie jest w hoteliku za Radomskiem - adoptujemy ją. Oby tylko zniosła spokojne moje dwa koty, a właściwie trzy..., bo: 2. W niedzielę pani przywiezie do nas starą bezzębną koteczkę, która po sterylizacji musiałaby wrócić na wieś, do zrujnowanego gospodarstwa. Też zostanie u nas na stałe.
    1 point
  26. to prawda. Dziś umawiamy na sterylkę. Gmina płacze i płaci...na wszystko brakuje pieniędzy, co za czasy...
    1 point
  27. Dopóki ludzie nie przestaną traktować psów jak modnych gadżetów i kupować ich pod kolor mebli lub dlatego, że teraz na przykład jakaś rasa jest modna. Cudowne psy umierają w śmierdzących schronach nie poznawszy domu, a "miłośnicy" psów kupują zdeformowanego, ledwo zipiącego w upały, buldożka - bo modny.
    1 point
  28. wózeczek rewelacyjny, a "kierowca" do kwadratu rewelacyjny
    1 point
  29. Jej pańcia tak pisze: U Heidi bez zmian, żyjemy, spacerujemy, grzybki zbieramy, leniuchujemy i kochamy naszą zakręconą psinę calymi sercami Ostatnio nawet biegamy
    1 point
  30. lustro nosa.....hmmmm.... uśmiecham się mając w pamięci natychmiastowe zlizywanie maści z nosa Łatusia (*)
    1 point
  31. I ja trzymam... Trochę czasu minęło. Jak teraz jej zdrowie?
    1 point
  32. Czasem tak jest, u mojego Dżekusia tak samo - w czerwcu WBC w normie, wczoraj prawie 38.000 Trzymam za Florcię ....
    1 point
×
×
  • Create New...