Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/12/22 in all areas

  1. Już po wizycie.. Teoś ma dom!!. Zamieszka w Mysłowicach z panią i panciem. Córcia p. Basi mieszka oddzielnie, adoptowala rok temu niewidomego pieska.
    6 points
  2. Wczoraj tyle emocji się we mnie kłębiło, że nie mogłam pozbierać myśli, i nie podziękowałam Ci Agata Za wszystko - za to że po nas przyjechałaś, że nas zawiozłaś, ale przede wszystkim za Twoją cierpliwość do mnie, do mojej histerii, do mojego niezdecydowania, do moich kilkugodzinnych rozterek co zrobić ... Dziękuję za wieczorne wysłuchiwanie moich lamentów i użalania się nad sobą, nie wiem jakbym sobie wczoraj dała radę bez Ciebie obok. Bardzo Ci dziękuję.
    5 points
  3. Maksio, bo tak go nazwałam ma już DS. W sumie zatoczył koło, z Zamościa pojechał do Nowej Soli, stamtąd go odebrałam i pojechał do mnie na BDT do Gorzowa Wlkp. A DS znalazł pod Katowicami :). W DS jest od tygodnia. Maksio to przekochany piesek, trochę jeszcze taki nieoszlifowany diament, jak się opanuje ciągnięcie na smyczy i rzucanie się na przejeżdżające auta to będzie ideał. A poza tym to wspaniały, wesoły, uwielbiający piłeczki psiaczek. Bardzo długo biłam się z myślami, czy nie zostawić go u mnie bo całkowicie zawładnął moim sercem. Przeważyło to, że mieszkając w domu jednorodzinnym , w spokojnej okolicy, gdzie nie jeżdżą non stop auta będzie mniej bodźców i będzie miał lepiej. I nawet nie zaczęłam go ogłaszać, DS sam się zgłosił :). Ten DS adoptował ode mnie 3 lata temu Axę z Radys. Wtedy Państwo jeszcze mieszkali w Katowicach. Potem kupili dom i wyprowadzili się pod miasto a teraz dojrzeli do decyzji o drugim piesku, towarzyszu dla Axy i dla siebie. Zadzwonili do mnie z pytaniem czy nie mam jakiegoś pieska do adopcji, chcieli psiaka z domu tymczasowego. To bardzo fajny dom, przez te wszystkie lata cały czas są ze mną w kontakcie, dzwonią i przysyłają zdjęcia. Państwo chcieli nawet przyjechać do Gorzowa po Maksia ale ponieważ ja jechałam do rodziny za W-wę więc umówiliśmy się w Strykowie niedaleko Łodzi na przecięciu autostrad A2i A1 i tam nastąpiło przekazanie Maksia. I chociaż wiem że ma super domek to ja nadal w żałobie...
    3 points
  4. 3 points
  5. Udało się Blakiego uchwycić. https://images89.fotosik.pl/618/205e2e69f6ff4e4cgen.jpg https://images92.fotosik.pl/619/cc76c8c0990ad025gen.jpg
    3 points
  6. Wczoraj wracając z lasu o zmroku wypatrzyłam dreptającego poboczem kilkupasmowej, ruchliwej trasy na Wisłę czarnego staruszka. Mąż go nie zauwazył, ale zatrzymał sie po iluś metrach na mój krzyk. Pobiegłam do tyłu za psiakiem. Jakimś cudem na wczesniejszym skrzyżowaniu za pagórkiem akurat było czerwone swiatło, więc nic nie rąbnęło małego ani mnie. Udało mi się go złapać, zanim przebiegł w poprzek drogi pod barierkami oddzielającymi przeciwne pasy. Trzęsłam się cała, ale byłam szczęśliwa, wracając do auta ze staruszkiem na rękach. Ogłaszam Krecika Zgredzika gdzie się da, ale na razie bez efektu. Nadal jednak mam nadzieje, że "to był moment" i komus uciekł i ktos go szuka. Krecik wygląda na nastolatka. Jest łagodny, proludzki, ma apetyt, ale skomli, bo chce do domu. Tylko gdzie mam go odnaleźć? Oczywiście chipa brak, nie wykastrowany, bez obroży. Nie oddam przeciez go do schroniska w Jastrzębiu, bo tam pracownicy z tego, co pamiętam, są tylko do popołudnia, a potem schronisko zotaje bez opieki. Jest w pokoju z moimi yorkami z cieczką. Na szczęście nie ma juz chęci do igraszek. Nasza Tola Niezawodna zrobiła mu ogłoszenie i liczę, że może jednak Krecik wróci do siebie. Jesli jednak nie, to będzie musiał zostać wykastrowany i szybko zaszczepiony. I pewnie nie znajdzie nowego domu w tym wieku. W takiej sytuacji prosilabym Was o pomoc w ogłaszaniu. Doradźcie proszę, gdzie go mogę jeszcze ogłaszać. Powstawiałam na grupy FB, zrobiłam OLX i plakaty papierowe.
    2 points
  7. I jeszcze ostatnia wiadomość z DS: Dzień dobry. Tusia pozdrawia z popołudniowej drzemki. Już się czuje pełnoprawnym domownikiem. Chyba już zrozumiała że jest u nas na zawsze Nauka pozostawania samodzielnego w domu przynosi efekty. Pozdrawiamy
    2 points
  8. Jak dla mnie to jest słodki. Napisz w ogłoszeniu, że żywa przylepa.
    2 points
  9. Odpukać jest dobrze. Osłuchowo OK, szew suchy, nie ma obrzęku, przy macaniu powłoki brzuszne niebolesne, temperatura w normie Dziś już kroplówki nie było tylko antybiotyk + przeciwbólowy, na jutro zastrzyk (antybiotyk) do podania w domu. Wenflon usunięto w lecznicy..., gazik ściągnęłam w domu - Czakuś szczęśliwy
    2 points
  10. Na razie cisza o Krecika, a on zawodzi, żeby go wypuścić, bo chce wrócić do domu. Odrobaczylam go i wyszły glisty. Wczoraj juz dostal Artrostetol od Lindy, bo tylne łapki są sztywne, a ogon wisi. Ma ogromny apetyt i dużo pije. Kiedy wynoszę go do ogrodu, to wszystko co chwilę obsikuje. Śmialiśmy się, że to mąż Amely, tylko szczuply, a po ponad dobie wypełnił się prawie jak ona. Sa podobni coraz bardziej Dzis mąż rozwiezie plakaty od Toli do przychodni weterynaryjnych, może to coś da.
    2 points
  11. Czekamy na wieści. Limonka miała z panią z hotelu rozmawiać wieczorem. Noc Nuukusi minęła chyba w miarę spokojnie, żadnych rewelacji nie było, ale Limonka mówi, że to taka psina, co zawsze stara się dopasować do otoczenia.. Chętniej chodzi za panem niż za panią (zdziwienie ) Mam nadzieję, że ona się zaprzyjaźni z jakimś psiakiem stamtąd. Prawie wszystkie są od niej większe, bo ona naprawdę jest kruszyną.. Jest jeszcze jedna sunia rozmiarów Nuuki z dwójką szczeniaczków - może z nią lub którymś z dzieciaczków się dogada, bo wczoraj najżyczliwiej podeszła do szczeniorka.
    1 point
  12. Jeśli wszystko wypali tak, jak zostało ustalone i zdążę z wizytą PA we Katowicach, to Cymuś razem z Hugo pojadą do Gliwic 19.09. Cymuś z Gliwic pojedzie z synem Pani Anity do DS do Poznania, a Hugo z nowymi opiekunami do Katowic.
    1 point
  13. 1 point
  14. 1 point
  15. Niepilnowane dostatecznie psy z demencją czasami się gubią. Znam dwa takie przypadki. Jeden pies znalazł się w schronisku, drugi przepadł.
    1 point
  16. Wam się tylko wydaje, że Gajulka śledzi wiewiórkę Zresztą nie samymi wiewiórkami pies żyje. Pomimo średniej pogody na działce udało się zrobić krótką wyprawę A po wyprawie pychol zadowolony Na drugiej fotce Iguś niezadowolony, bo nie był na środku i nie dało się przytulać do Asi.
    1 point
  17. I już wróciliśmy z Lucjuszkiem do Wrocławia -podróż była bez niespodzianek-Lucuś drzemał,patrzył przez okno a także spacerkował na postoju ! W Piątek przed wyjazdem całkowicie Nas zaskoczył - odezwał się w nim instynkt łowiecki Jamnika Szorstkowłosego -polującego-gonił za dziką kaczką krzyżówką nad brzegiem morza i tak był zaangażowany ,że skoczył i zanurkował za nią w morze !Myślałem ,że będę miał przymusową kąpiel podczas Jego ratowania,ale On dzielnie przypłynął do brzegu,ze 3 razy się otrząsnął i dalej gonił mewy ! Taki aparat z myśliwskim instynktem !Teraz wiemy ,że przynajmniej umie pływać i nie boi się wody.Po powrocie do domu przywitała Go kotka Pchełka i nawet pozwolił Jej się ocierać o Niego a także ocierać się o Jego nos ! Jest cudowny i kochany- wszyscy mówią -co potwierdzam autopsyjnie-jest bardzo mądry i wszystko rozumie co się do Niego mówi !Za rok znowu kierunek Sarbinowo ! Pozdrawiamy serdecznie wszystkich !
    1 point
  18. Można i tak. https://images92.fotosik.pl/619/ec2dc1423327045egen.jpg Żeby nie było, że żałuję im posłanek. https://images92.fotosik.pl/619/66492c9ad22671cdgen.jpg
    1 point
  19. Dzisiaj dopiero zauważyłam, że zdjęcie z pierwszych chwil Adelki z nowego domu wstawiłam na wątek szczeniaków Pokazuję je więc tutaj - Adelka zaraz po przyjeździe
    1 point
  20. U Adelki też wszystko dobrze Już zaprzyjaźniła się z rezydentem Miszą, a pierwszej nocy od razu znalazła drogę do łóżka swojej rodziny Państwo bardzo zadowoleni, mają nadzieję, że sunia też jest szczęśliwa
    1 point
  21. Ogrodniczki, robię badylki, otwarcie jutro o 20.000, zapraszam serdecznie
    1 point
  22. jeżeli w tym wózeczku ta część wystając nad dupcią służy do podnoszenia w górę to szukajcie takiego/podobnego Możliwość uniesienia tyłu bardzo przydaje się np w wchodzeniu po schodach, przy pokonywaniu wystających przeszkód itp. Wygodne dla opiekuna i dla pupila - szybko, bez wysiłku pomagamy psiakowi
    1 point
  23. Damulka, nie chce sobie pyszczka pobrudzić. Sto lat temu miałam sunię, która bardzo lubiła kaszę manną na mleku z masłem. Ale trzeba było ją karmić łyżeczką. Siadała, otwierała pyszczek i czekała na łyżeczkę, ściągała kaszę górnymi ząbkami i tak aż do końca miseczki.
    1 point
  24. U Wolfika vel Flokiego właściwie wszystko dobrze. Są problemy na spacerach, bo chce atakować rowerzystów, ludzi na skuterach, inne małe psy, młodzi pracują. W domu pies bezproblemowy no może za bardzo interesują go kocie kupy.
    1 point
×
×
  • Create New...