Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/12/22 in all areas
-
Bardzo dziękujemy za życzenia i za przeniesienie deklaracji na Nuukcię Dżekunio po tygodniu kroplówek i diecie nerkowej dużo lepiej, wrócił mu apetyt, chodzi sobie, powolutku ale chętnie Na spacerach wącha sobie trawę, obsikuje krzaczki, wita ze znajomymi psiakami - wrócił do żywych Tak strasznie się cieszę, mój waleczny Dżekunio nie ma ochoty się żegnać Pisałam że wiem że nadchodzi czas rozstania, ale tak naprawdę nie jestem i długo jeszcze nie będę na to gotowa.6 points
-
Zapomniałam jeszcze napisać, że malutka nie jest już taka malutka - waży równo 10 kg , przybrała 3,1 kg Myślę, że jeszcze góra 0,5 - 1 kg i wystarczy. Druga wiadomość - kąpiel. To była przygoda, a raczej szkoła przetrwania Kąpiel ( ze szczególnym uwzględniniem okolic tyłeczka) szamponem z chlorheksydyną zaleciła po zakończeniu pierwszej serii fenbendazolu pani doktor. Nie będę opisywać tych tych dantejskich scen, ale ważę już poniżej 50kg i dostałam z główki w szczękę, a koleżanka która mi pomagała, a którą to bardzo rozśmieszyło, po chwili zainkasowała strzał z obrotu tylnym kopytkiem w czoło. Co z kolei bardzo mnie rozśmieszyło. Tak że faktycznie, po co wychodzić, rozrywki pod dostatkiem2 points
-
Nie biję.... dziękuję! I nie chodzi o mnie, a o Odisia, który trafił do mnie tymczasowo ( i awaryjnie po tym, jak chciał zjeść koty Beaty;)) na czas diagnostyki. Sytuacja jest taka, że mój dom nie jest najlepszym miejscem dla Odisia z problemami zdrowotnymi, bo tzw. "wysoki parter" to 14 schodów. Żeby nie pokonywał ich ciągle, zostawiam go w dzień na dużym wybiegu, ma tam sporo miejsca do biegania, wieczorem wraca do domu, a rano radośnie pędzi "na trawkę". Jest czasem hałaśliwy, ale kochany bardzo i nie sprawia kłopotów, może tu u mnie czekać na DT lub DS tyle, ile trzeba. Nie jestem specjalistą, ale też wydaje mi się, że dr Bieżyński nie uznał przypadku Odisia za możliwy do wyleczenia i zalecił ewentualną konsultację neurologiczną, która raczej podobnym wynikiem by się zakończyła.Stan Odiego raczej poprawie nie ulegnie i dlatego sytuacja z Lolusiem tak bardzo mnie poruszyła. Przypomniałam sobie Charliego(*), którego 12 lat temu nosiłam po schodach....to z jego powodu, za namową kikou od której miałam tego biedaka, zalogowałam się na dogo... Jeżeli będzie decyzja o konsultacji u neurologa - mogę dowieźć Odiego pod Wrocław, tylko czy to ma sens? Odi nie ma zbyt wielu funduszy, z tego też powodu hotelik raczej odpada.... Gdyby znalazł się inny DT ( DS może) byłoby wspaniale dla Odiego, on naprawdę dzielnie sobie radzi, jest radosny i pełen energii. Jednak trzeba pamiętać, że za kilka lat to się może zmienić...2 points
-
1 point
-
Muszę zabrać się teraz za tego psiaka w kojcu, podobnego do Kolesia, ale większego. Ale... na razie goszczę młodsza wnusię, w niedzielę przybędzie tez i starsza ( z rodzicami, oczywiście bo to malusie-wnusie), we wtorek jade do Warszwy na kilka dni, więc moze po powrocie...1 point
-
Dziękuję, na razie podkleję na konto Czarusia, bo jest w trakcie profilaktyki i wiąże się z tym trochę wydatków.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Cudnie!!!!!! Oby więcej takich dobrych wieści!1 point
-
To, co się dzieje z Odrą sprawia, że płaczę spoglądając w stronę tej wspaniałej kiedyś rzeki..... u nas wprawdzie nie widać śniętych ryb, ale woda brudna, mętna, spieniona miejscami straszne....tu żyją czaple, orły bieliki, żurawie..... Mam nadzieję, że ci, co krzywdzą zwierzęta raczej na dogomanię nie zagladają Malamuta jednak NIKT nie szukał i nie szuka, wetka nigdy wcześniej go nie widziała, więc on chyba jednak wyrzucony, a jeśli nawet z tamtej posesji, to były podstawy do odebrania interwencyjnego... niestety (zbieram się na odwagę) czeka mnie wizyta na tej posesji, żeby sprawdzić, czy tam jest pies....1 point
-
Jutro wraca z urlopu. Tylko muszę ją uprzedzić, że labradorek z tego nie będzie. Ach te nóżki 3/4. https://images91.fotosik.pl/611/464d5d02998cc840gen.jpg https://images92.fotosik.pl/613/5c8077b9ef69dc48gen.jpg1 point
-
Widocznie któreś ogłoszenie jest źle opisane. Sprawdzę które i ewentualnie poproszę o zmianę na inne miasto. Tak, oczywiście moje ogłoszenie jest opisane nieprawidłowo. Zaraz go zmienię. Wielkie dzięki Tysiu za czujność Coś się niedobrego dzieje z OLX. Niedawno usunęli mi niesłusznie jedno z ogłoszeń. Po interwencji przeprosili i przywrócili. Kilka dni temu, również niesłusznie, usunęli inne i jak na razie nie odpowiedzieli na reklamację. Teraz długo nie otwierała się strona z moimi ogłoszeniami. Zmieniłam na Wieliczkę.1 point
-
Mikuś vel Bruno "Dzień dobry:-) Bruno juz po szczepieniu, zatem jeszcze kilka dni i zacznie pelnoprawne życie psa wychodzącego. Poki co bardzo dobrze trenuje w ogrodzie" "Coraz mocniej przekonuje sie, ze nikt mu nie podje karmy- bo na poczatku jadl z prędkościa swiatła i po kilku kesach chcial wyjadac Moli" "Bawia sie juz super razem i szalenstwom nie ma.konca, choc jeszcze nie nadaza za nasza sprinterką, ale trening czyni mistrza"1 point
-
Info z domku Marvela vel Frodo: Frodek zaliczył weta. Waży 6 kg! Jest zdrowiutki. Został odrobaczony. Dostał prearat wapniowy bo bardzo szybko rośnie. Dostał też specyfik od kleszczy i pcheł. Szczepienie za tydzień. Tak zdecydowal wet. Frodo ma ranę po ugryzieniu kleszcza. Została oczyszczona, ladnie się goi. Jutro wizyta w SPA. Mam obiecane zdjęcia. Tutaj ta ranka o ugryzieniu kleszcza.1 point
-
Ogłoszenia kotek na Warszawę Florka Mała koteczka Forka do adopcji! Warszawa Ochota • OLX.pl Matylda Piękna zielonooka Matylda do adopcji! Warszawa Ochota • OLX.pl Mamcia Mona, piękna zrównoważona kotka do adopcji! Warszawa Ochota • OLX.pl1 point
-
Jest najlepszy Bardzo lubi się przytulać i nie chce nas ani na krok opuszczać. Za miesiąc się wybieramy na kilka dni do znajomych i zabieramy go ze sobą, zatrzymamy się w agroturystyce i myślę, że będzie zachwycony Stał się teraz trochę z takiego podwórkowego psa pieskiem salonowym. W puszkach też czasem potrafi wybrzydzać Ale odkąd sami gotujemy, to ze smakiem wszystko zjada ostatnio zaczął ze mną jeździć autobusem, jest bardzo grzeczny i szybko się przyzwyczaja do większości nowych rzeczy. Więc widać ogromny postęp patrząc na to, jak wyglądało nasze pierwsze spotkanie. Jakiś czas temu byliśmy też z nim na wybiegu dla psów, bardzo się zdziwił jak go puściliśmy ze smyczy. Trochę pobiegał, zaglądał we wszystkie kąty, ale co chwilę do nas wracał żeby się upewnić, że jesteśmy niedługo też wybieramy się na wybieg z jego nowym przyjacielem, więc mam nadzieję, że będą chcieli się razem pobawić i trochę poganiać, bo koty w domu tylko czasem mają na taką zabawę z nim ochotę1 point
-
Dobrze, że Nuuka czuje się nieco lepiej. Zmiana leku widać wyszła na dobre. Niestety, nieraz weterynarze działają szablonowo, podają psiakom to samo, a każdy pies w gabinecie jest inny. Wcześniej psinie nie musiało pomóc to, co każdemu innemu psu. Zdrówka dla maleństwa :) Poleciała wpłata dla Nuuki za sierpień. A co z Dżekusiem ?1 point
-
Dobrze, że jej zmieniłaś lek. Lekarze często działają dość schematycznie i bezrefleksyjnie - może trudno pracować inaczej mając dużo pacjentów - ale to człowiek, który jest z psem i go dobrze zna, troszczy się o niego, powinien mieć ostateczny osąd czy coś dla psa jest dobre czy nie. Fajnie, że Ty go masz1 point
-
Żyjemy sobie pomalutku. Teraz dłużej pobyliśmy na działce. Gajulce nasiliła się pasja do kopania dołów Nie można małej mordki z oczu spuścić nawet na sekundę, bo się nowa dziura pojawi. Wcześniej tylko rozkopywała kretowiska, a teraz i na równym potrafi wykopać niezły dół. Podejrzewamy, że to efekt uboczny naprawiania tylnej łapki. Może teraz stabilniej stać to i kopie się wygodniej. Ogólnie pobyt udany, Gajka i Iguś jeszcze dziś odsypiają dłuższy pobyt na świeżym powietrzu. A na zdjęciach uśmiechnięty pychol.1 point
-
W niedzielę już po 9.00 rano przyjechała pani Weronika z mamą. Rozmowy oczywiście o zwierzętach, pokazywanie zdjęć, rozdawanie smaczków naszym psiakom. Koleś jakby wyczuwał, ze to o nim mowa, trochę się cofał przed ręką. Ale pani Weronika siedząc przy stole nawet na niego nie patrzyła, tylko podawała smaczek na wyciągniętej ręce. Podziałało i Koleś brał smaczki, na wyścigi oczywiscie z Bezią i Igusią. Potem spacerowaliśmy po ogrodzie, Koleś pobawiła się ze szczeniakami Mazowszankowymi (na weekend u nas), a potem... Założyłam drugą obrożę, dałam ulbubione 3 zabawki, trochę karmy i puszek, kocyk, na którym spał i na rękach go wniosłam do auta. Z tyłu była przygotowana psia mata, posłanie, nowe zabawki, kocyki. I pojechał... Wieczorem miałam relację - że na razie jego miejsce jest pod stołem, że na razie nie chce jesć, ale że go wszyscy pokochali i ze dadzą radę tym psim smutkom.1 point
-
Cieszą takie wieści Nie wiedziałem, że odpisuję prawie po 3 miesiącach Dużo się u mnie działo, wiesz to, ale i tak to nie usprawiedliwia tak długiej przerwy Z wiekiem czas bardzo szybko płynie i boję się co to będzie za 10 lat... Z pewną ulgą zobaczyłem, że przez ten czas tutaj postów przybyło chyba kilka razy mniej niż się spodziewałem. Chociaż w zasadzie nie jest to dobre. Już coraz więcej osób powoli wycofuje się z Dogo, a przynajmniej rzadziej tu zaglądają Ale na razie cieszmy się ze swojego towarzystwa póki ono jest Bardzo mi przykro i przepraszam, że tak późno przychodzę. Ty na "moim" wątku wypowiadasz się zawsze na bieżąco. Lepsza śmierć niż ciężkie życie, a pewnie takie by miał gdyby udało się go jakoś przywrócić do "normalności". Nowej, gorszej, normalności. Tego jestem pewien, jak i tego, że też jeszcze je kiedyś spotkamy... Dobrze, że w ogóle jest coś dobrego, chociaż powinno być na odwrót. A Ty szukasz domu gdzieś daleko Ale porównanie Nadal nikt??? Chyba już raz był potraktowany jak zabaweczka Waga królika, a nie psa Wykastrowanego królika Też tak uważam Brak słów na takich sąsiadów! Moi mają podobne podejście. Chyba nic nie da się zrobić... I co teraz będzie z małymi? Już przyszli do Ciebie po pomoc czy sami sobie poradzą, obojętnie jak, ale poradzą? Ajjj Nie ma psów idealnych niestety Piękna akcja! Jesteś niesamowita Tak serio serio Nie boisz się czasem, że ktoś niepowołany może podczytywać te posty? Tym, jak ciężko Ci rozstawać się z tymczasowiczem, potwierdzasz właśnie jak bardzo nadajesz się na DT Co prawda, Twój ból i tęsknota to już inna sprawa, ale psy są u Ciebie bezpieczne, zaopiekowane i kochane1 point
-
O tak, bardzo szybko Ja tu dotarłem gdy lato już jest w swojej drugiej połowie. I to bardzo Musiałem jednak oszczędnie zarządzać moim przydziałem "lajków" na dzisiaj bo by mi zabrakło na wszystkie zdjęcia Można i w tę stronę Piękna jak zawsze i się nie starzeje Chyba kiedyś już napisałaś co to za rasa, ale możesz jeszcze raz? Bo to zwykle tak wygląda Jak te ceramiczne owieczki pokryte tym sztucznym, watowatym futrem Oby, oby1 point
-
1 point