Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/08/22 in all areas

  1. W niedzielę już po 9.00 rano przyjechała pani Weronika z mamą. Rozmowy oczywiście o zwierzętach, pokazywanie zdjęć, rozdawanie smaczków naszym psiakom. Koleś jakby wyczuwał, ze to o nim mowa, trochę się cofał przed ręką. Ale pani Weronika siedząc przy stole nawet na niego nie patrzyła, tylko podawała smaczek na wyciągniętej ręce. Podziałało i Koleś brał smaczki, na wyścigi oczywiscie z Bezią i Igusią. Potem spacerowaliśmy po ogrodzie, Koleś pobawiła się ze szczeniakami Mazowszankowymi (na weekend u nas), a potem... Założyłam drugą obrożę, dałam ulbubione 3 zabawki, trochę karmy i puszek, kocyk, na którym spał i na rękach go wniosłam do auta. Z tyłu była przygotowana psia mata, posłanie, nowe zabawki, kocyki. I pojechał... Wieczorem miałam relację - że na razie jego miejsce jest pod stołem, że na razie nie chce jesć, ale że go wszyscy pokochali i ze dadzą radę tym psim smutkom.
    5 points
  2. Pare informacji dobrych, lepszych, mniej lepszych i bardzo dobrych Plama przeszedł kompleksowe badania echo - serce jak dzwon, wszystko super USG brzucha- jak u młodzieniaszka krew- super , za wyjątkiem tarczycy. Plama ma niedoczynność tarczycy. Dostaje leki Plamek jest też już po zabiegu ząbków, zostało usuniętych ok 15 zębów. Narkoze zniósł bardzo dobrze. Ale to co najważniejsze to PLAMA MA DOM Domek w Oświecimiu z ogrodem. Pies do domu, ale jest też urządzona buda na dworze, jakby chciał sobie poprzebywac na dworze. W domu drugi pies też adoptowany. Ludzie wydaja sie być bardzo cierpliwi Fotka z gabinetu po zabiegu
    1 point
  3. Rewelacja , wygląda na to , że chłopak ma swoją rodzinkę.
    1 point
  4. Kolesiu, masz już swoją rodzinę. Obyś szybko ich pokochał ♡ Wspaniałe wieści.
    1 point
  5. Żyjemy sobie pomalutku. Teraz dłużej pobyliśmy na działce. Gajulce nasiliła się pasja do kopania dołów Nie można małej mordki z oczu spuścić nawet na sekundę, bo się nowa dziura pojawi. Wcześniej tylko rozkopywała kretowiska, a teraz i na równym potrafi wykopać niezły dół. Podejrzewamy, że to efekt uboczny naprawiania tylnej łapki. Może teraz stabilniej stać to i kopie się wygodniej. Ogólnie pobyt udany, Gajka i Iguś jeszcze dziś odsypiają dłuższy pobyt na świeżym powietrzu. A na zdjęciach uśmiechnięty pychol.
    1 point
  6. Udało mi się wejść na dogo, ale nie wiem jak długo to potrwa. Taką mamy wiadomość od Jaagi:( Czesc, chcialam wziac Teosia na badanie krwi, bo nie na lamblii a jest bardzo chudy. Tosie chcialam wykapac przed zdjeciami i znalazlam pod sierscia na grzbiecie starsza rane po ugryzieniu. Pod strupem jest ropa, wiec ja tez biore do lekarza. Tym bardziej, ze jest na metronidazolu na lamblie, wiec powinno sie goic. Jaaga oczyściła ranę Tosi jak mogła, ale sunia gryzie przy próbie robienia czegoś przy niej. Jadą jutro do weta z obydwojgiem Pewnie dlatego chowała się i nie wychodziła na wybieg, bo ją gryzły duże suki Na szczęście już tam nigdy nie wróci. Wysłałam Jadze 70 zł za testy na giardię dla psiaków.
    1 point
  7. Szczeniaczki mają obcięte pazurki (bo drapały po nogach) i zostały zaszczepione przeciw wściekliźnie na koszt gminy:) Brawo gmina Krasnosielc i doktor Tomek !
    1 point
  8. Dziękuję wszystkim za wsparcie i dobre słowa, to naprawdę dużo dla mnie znaczy Malutka mimo słabszych wyników ma niezmiennie dobry humor i apetyt, wciąż chce się tulić i być blisko człowieka, niestety mam dla niej ostatnio jeszcze mniej czasu, ze względu na pogorszenie się stanu mojego Dżekusia. Obydwoje byli wczoraj na kroplówkach - Nuuka przed i po żywioł, Dżekuś przed i po śpi ... Jutro powtórka. Nuuka od wczoraj dostaje aniprazol na giardię, martwię się trochę czy to nie pogorszy jej stanu, bo to chyba silny lek, no ale trzeba pozbyć się giardii do końca. Kupiłam Nuukusi kolejne 10 puszek renala, aniprazol, dokupiłam też lypex, ( listek na którym jest 15 szt ma na tydzień ) . Rachunków za to, ani za wczorajszą wizytę nie wstawiam do rozliczeń Nuukusi . Próbowałam już wcześniej załatwić dla niej azodyl, udało się, mam, teraz będą się dzielić z Dżekuniem ... Dżekuś niestety nie ma takiego apetytu jak Nuukusia, on w ogóle nie chce jeść renala - ani suchej ani puszki, kupiłam dla niego takie małe renalki- saszetki, to jeszcze zjada, ale niewiele ...
    1 point
  9. Wtedy myksomatoza byla chorobą zwalczana z urzędu. Każdy przypadek byl rejestrowany, a zwierzęta likwidowane. Teraz nie jest tak traktowana, do tego klimat się zmienia, coraz więcej jest gatunków komarów i coraz więcej jest zarażonych. To tak jak z dirofilarią. Kilkanascie lat temu byla znana w Polce z podręczników, teraz coraz częściej lekarze rutynowo wykonują badanie u psów z podejrzeniem i sa regiony, gdzie jest dużo przypadków. Pierwszego, jaki zmarl na myxo mialam niewidomego hodowlańca z e.cuniculi, i chorym sercem, wiec nie mógł byc szczepiony. Potem zachorowal ten zaszczepiony mini. Nasza wetka ma bardzo dużo przypadków tej choroby co sezon. Dlatego radzę tu, bo gdybym sama wczesniej wiedziała, to od razu szczepilabym 2 razy w roku. Wielu właścicieli królików jest nadal (mimo łatwego dostępu do informacji) totalnymi ignorantami i los tych zwierzaków jest naprawdę nędzny. Dzis corka na olx widziała królika do oddania, trzymanego w ciasnym AKWARIUM, gdzie nawet nie miał kuwetki. Dlatego jestem zwolennikiem szukania krolikowi domu przez fundację. Żeby nie zafundować kolejnego domu na kilka miesięcy lub życia w pojemniku bez zapewnienia minimum potrzeb. Polecam tez grupy krolicze na fb, choć raczej odzew z ogłoszeń marny, a wymagania w większości z kosmosu.
    1 point
  10. Sprawdziłam, przepraszam za niedopatrzenie,wszystko poprawiłam i z całego serca dziękuję za wpłaty, bo finanse Gucińskiego coraz słabiej..
    1 point
  11. Dziękuję Wam Kochani z całego serca za dotychczasową pomoc dla Saruni! Dziś nie zrobiłam żadnego zdjęcia , ale wstawię z poprzedniej wizyty w gabinecie w oczekiwaniu na info od P.Profesora,
    1 point
  12. Maluchy pojechały dzisiaj do malagos, a my jutro na ślub. Wracamy w niedzielę.
    1 point
  13. Dziewczyny były dzisiaj u weta. Marinka ma około 2 lata, waży 6,5 kg. Jest zdrowa, rana po sterylizacji ładnie zagojona. Adelka ma około 5 lat, waży 6,2 kg. Szew po sterylizacji w jednym miejscu był zabezpieczony zszywką, zostało to zdjęte, rana zagojona. Jeśli chodzi o łapkę, to jest to wypadająca rzepka. Nasz wet mówi, że nie jest to świeża kontuzja, że operacja jest możliwa, ale nie ma gwarancji, że się coś poprawi. Ogólnie pieski żyją z taką przypadłością.
    1 point
  14. U mnie też, pamiętam i tęsknię za wszystkimi a trochę ich bylo przez te 54 lata.
    1 point
  15. Na pytanie w ankiecie dlaczego Madras, pani napisała: Mówi się, że serce nie sługa Te oczy, te uszy Nie ukrywam, że młody wiek jest dla nas atutem z uwagi na koty, natomiast w przyszłości chcielibyśmy dać dom jakiemuś staruszkowi ze schroniska . Dawno nikt tak nie cieszył się jak p. Ania gdy powiedziałam o decyzji Madras sprzed chwili
    1 point
  16. Z wypiekami na licu czytam Wasze opinie i sugestie dotyczące sytuacji psiaków i kotów w różnych miejscach. Dopóki ktoś kompetentny albo chociaż odrobinę rozgarnięty nie usiądzie na urzędniczym stołku i nie wysłucha mądrych argumentów - jest kicha. A tak w ogóle to staram się już nie myśleć globalnie o sytuacji zwierząt, bo wyląduje w psychiatryku albo zejdę z tego świata. Europa to i tak jest pod tym względem super. A wracając do spraw bardziej konkretnych, to Grafcio ma się coraz lepiej, już cieszy się na widok człowieka i biegnie po łące "jak konik" - takiego określenia użyła p. Kasia. Cieszy się z głasków, już wie, że nic złego go nie spotka i nie denerwuje się przy głaskaniu plecków Apetyt ma jak ta lala, wszystko mu smakuje, kupy ma piękne i - co bardzo dziwne - czyste bez robali! Dziś przyszedł ogólny wynik badania kału z 3 dni i brak pasożytów. Jutro jeszcze będzie wynik na lamblie. Kikou, odezwę się jutro do Ciebie, to zastanowimy się nad preparatem na kleszcze i pchły. Niestety kąpiel Grafa jeszcze się przesunęła, bo p. Kasia jest chora. Z tego też powodu nie dała rady zabrać go jeszcze dp weta i zrobić badań krwi. Stanie się to w przyszłym tygodniu.
    1 point
  17. Jak widać nie tylko labki są namolne, wiejskie, małe kundelki też bo moja Kama mnie zamęcza całymi dniami.
    1 point
  18. Tuptuś pilnuje godzin szamanka..., drepta na kolację znacząco oblizując się (musicie uwierzyć). Jaki z niego łakomczuch, złodziejaszek
    1 point
  19. Ale się cieszę. Cuda naprawdę się zdarzają. agat, wspaniale, że założyłaś jej wątek. Pędzę na transportowy. Ewa Marta, masz wspaniałego syna. Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
    1 point
×
×
  • Create New...