Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/05/22 in Posts

  1. Limonko, to są najszczęśliwsze dni w życiu Nuuki i zawdzięcza je Tobie. Nikt z nas nie wie, który pies odejdzie pierwszy, ważne moim zdaniem jest to, aby nie cierpiał i aby ufał opiekunowi. Odpłakać nasze psy zdążymy - póki są z nami, niech wiedzą, że nam też dają radość.
    4 points
  2. Czaruś nie wykazuje niedowidzenia, bardzo dobrze radzi sobie w terenie, więc to operowane oczko jak najbardziej działa. Dzisiaj już wychodził chętniej z domu i do niego wracał, ogonek częściej uniesiony był w górze, uszka również. Jego sierść jest matowa, do tego nadwaga - te korpusy i skóry dają odpowiedź na pytanie, to ich wina. Pamiętam, że takie psiaki przyjeżdżały z Radys, karmione były podobnymi odpadami. Odkarmimy właściwie Czarusia i będzie z niego przystojniak
    4 points
  3. W niedziele ma przyjechać rodzina zainteresowana Kolesiem Jeden telefon rzeczowy, normalny, sympatyczny. Wizyta pa w wykonaniu mojej córki Agi wypadał pomyślnie, to niedaleko od niej.
    3 points
  4. Przytulam. Niewydolność nerek to niestety nieuleczalna choroba. Gdyby Nuuka była człowiekiem to już byłaby dializowana i czekała na przeszczep nerki. W moim przypadku mój piesio przeżył od diagnozy prawie dwa lata, a jego ostatnie wyniki były, jeżeli chodzi o nerki lepsze. Z tego co czytałam niektóre pieski odchodzą wcześniej, przy mniejszej wartości kreatyniny, inne pod koniec dobijają do 8... Trzeba cieszyć się z każdego dnia, kiedy Nuuka ma w sobie tę swoją radość i wolę życia. Jesteś w trudnej sytuacji bo masz aż dwa chore psiaki i na dodatek musisz je izolować. Ja,zdając sobie sprawę z tego, że mój psiak nie ma przed sobą perspektywy długiego życia, że choroba postępuje, starałam się dawać mu jak najwięcej siebie, swojej obecności. Trzymam kciuki by malutka czuła się w miarę dobrze jak najdłużej. I Tobie Limonko życzę dużo siły - tej fizycznej i psychicznej.
    3 points
  5. Dalej najlepiej czuje się przy róży, chociaż zwiedził dzisiaj już więcej ogrodu.
    3 points
  6. Nie będę oryginalna. Póki życia, póty nadziei. Leczymy psa, a nie jego wyniki. Jak już ktoś tu napisał (co zawsze powtarza mój mąż), jak pacjent się uprze, żeby żyć, to medycyna jest bezsilna. Wiem, Limonko, co czujesz, jak Ci ciężko, ale i wiem też, że jak jest bardzo źle, to pies/człowiek, nie chce żyć. Póki Nuuka chce żyć, cieszmy się tym razem z nią. I mocno trzymam kciuki za Twojego staruszka
    3 points
  7. Jedzenie to w dalszym ciągu największe hobby Nuukusi, i są efekty - waży już 8,350 kg. Adaptil raczej nie działa na Nukcię, ale lick matę lubi, choć i tak woli lizać moje ręce i nogi Zjadłam - już do ciebie pędzę
    2 points
  8. Jest bardzo grzeczna u weterynarza, daje sobie pobrać krew i zbadać bez problemu, nie to co mój Dżekunio buntownik W dalszym ciągu jestem jej idolką, wpatruje się we mnie bez przerwy (no może z przerwą na jedzenie ) to zdjęcia z dziś z poczekalni.
    2 points
  9. O LUNI DOWIEDZIAŁAM SIĘ OD SYNA,KTÓREGO ZANIEPOKOIŁY WARUNKI W JAKICH PRZEBYWAŁA I PRZYSZEDŁ Z TYM DO MNIE, A JA OD TEGO MOMENTU JUŻ NIE MOGŁAM SPAĆ I TWORZYŁAM PLAN,JAK SUNI POMÓC...RODZINA: ONA W KOLEJNEJ CIĄŻY (ZALEDWIE 22L.) ON OD NIEJ SPORO STARSZY I 2-3 LETNIE DZIECKO, W WYNAJMOWANEJ CZĘŚCI DOMU I KOJCEM NA PODWÓRKU,W KTÓRYM BYŁ JEDEN DUŻY PIES I WŁAŚNIE LUNIA. NA PYTANIE DLACZEGO MAŁA NIE JEST W DOMU TYLKO W KOJCU? ODPOWIEDZIELI: BYŁA ALE TYLKO JEDEN DZIEŃ BO SIKAŁA,POGRYZŁA BUTY I ZAMIAST SIĘ BAWIĆ Z SYNKIEM TO CHOWAŁA SIĘ PRZED NIM PO KĄTACH, WIĘC ABSOLUTNIE NIE MOGŁA BYĆ W DOMU...JAK SIĘ OKAZAŁO,LUNIA MA OK. 5-MIESIĘCY,NIE MA ŻADNEJ KSIĄŻECZKI ZDROWIA,ŻADNYCH SZCZEPIEŃ I NIE BYŁA NIGDY ODROBACZANA. PO KILKU PODEJŚCIACH W KOŃCU SIĘ ZGODZILI ODDAĆ SUNIĘ I PODPISALI OŚWIADCZENIE O ZRZECZENIU.WCZORAJ UDAŁO SIĘ JĄ ODEBRAĆ I ZAWIEŹĆ DO HOTELIKU U HANI W NOWEJ SOLI. ZAPRASZAM SERDECZNIE DO ZAGLĄDANIA NA WĄTEK MAŁEJ LUNI.
    1 point
  10. 1 point
  11. Niestety, to się nasila, ja nie mogę się nigdzie ruszyć bez asysty. Poza tym coraz częściej dostaje głupawki i biega jak szalona po calym mieszkaniu z rozesmianym pyszczkiem, mały wariat. Apetyt ma duży, staram się ograniczać jak moge bo już się nieźle zaokrągliła ale jeszcze nie jest utyta choć chwilami zastanawiam się czy jej nie glodzę bo zjada wszystko chętnie i wyglada jakby mogla więcej.
    1 point
  12. Jak dobrze Cię widziec Bogusiu Malunia śliczna. Pomogę w szukaniu domciu.
    1 point
  13. dr Bieżyński zalecał konsultację neurologiczną bez większych nadziei , że coś wniesie pozytywnego.
    1 point
  14. Maksiu ślicznie dziękuje cioci Aska7 oraz szafirkom za transport oraz dodatkowo szafirkom za 1 dzień gościny a cioci Toli za organizację :).
    1 point
  15. Cieszę się Bogusiu, że znowu jesteś Teraz już malutka zacznie cieszyć się życiem. Jak trzeba będzie, to pomogę w ogłoszeniach. Sunia cudna
    1 point
  16. kotek cudny i słodki a Ty dzielna i wspaniała nie tylko ten kotek miał szczęście, że na Ciebie trafił...
    1 point
  17. Śliczna Fajnie Cię widzieć ponownie na dogo. Dziecko też powinni dać do kojca, bo by sikało gdzie popadnie.
    1 point
  18. u mnie dodatkowo niektóre staruszki oprócz sierści zostawiają kałuże i nie tylko..... często powtarzam, że mój dom jest najczęściej sprzątanym i jednocześnie najbardziej brudnym domem w miejscowości.... i nie zamieniłabym tego na "Wersal"...
    1 point
  19. Gdyby tak trafił na kochający domek , to mogliby zrobić dla niego taki wózeczek ,szeleczki ,podkładka i dwa kółeczka , koło nas widzę trzy pieski jeżdżą... achhhhh... , tak się rozmarzyłam . w takiej sytuacji ,powinien był dostać tabletkę na odrobaczenie ? tutaj też ciągle różne opinie? jedni twierdzą , że obowiazkowo 1raz w roku! inne opinie ,że to jednak silna trucizna i lepiej zrobić badanie kału ?
    1 point
  20. Już się to nie powtórzyło. Odi radosny i aktywny, ale kiedy nie skacze, to łapkami "zamiata", idzie albo szybko w podskokach, albo wolno, w sposób wywołujący u mnie łzy.... Sytuacja kochanego staruszka Lolusia uświadomiła mi dzisiaj, że za kilka lat w podobnym stanie może znaleźć się Odi.....
    1 point
  21. Rozmawiałam z MALWA i Ona popiera propozycję, żeby pozostałą po Gajuni kwotę przekazać dla chorej suni pod opieką limonka80. MALWA wieczorem potwierdzi to.
    1 point
  22. Dobrze, że Czaruś wyrwał się z tego "wspaniałego" miejsca. Długo by pewnie już tam nie pożył. Aska jestem pełna podziwu, że do całej hostorii transportowej doszły Ci jeszcze kwestie społeczne i dałaś radę. Dobrze, że choć ta jedna pani była na chodzie.
    1 point
  23. Aniu dosylam juz juz Cegielenki Szczescia z bazareczku juz przybyly posylam wiec jeszcze 30 zl Sciskam ogromnie za psinunia radosci wielka radosci ze jest bezpieczny
    1 point
  24. Mariiii czy ja już Ci mówiłam, że Cie kofam?? Jesteś wspaniała, ale to już wiesz
    1 point
  25. 1 point
  26. Pani z fb wspierająca Wiktorka prosiła o porcję głasków dla niej od niej :). Też widzę tego parówkowatego.., oni byli na zdjęciach razem z Wiktorkiem, może byli schroniskowymi towarzyszami , a teraz został sam . A czy on jest starszym pieskiem ? Coś o nim wiadomo ?
    1 point
  27. Ludzie są coraz głupsi.... Na szczęście Odiś nie wie, że ludzie nie doceniają jego oddania człowiekowi i dobrego charakteru, jest szczęśliwy. Wierzę, że znajdzie w końcu człowieka który go pokocha i da mu dom.
    1 point
  28. Czy ktoś jest jeszcze zainteresowany tematem? :D
    1 point
  29. Prosze o kontakt na priv, moze daloby sie cos wymyslec
    1 point
×
×
  • Create New...