Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/27/22 in all areas
-
Złapałam takie zakichane i wymęczone życiem osobniki: Tinka, 8+ lat, dwa lata temu miała zdrowe oczka; jest kochaną, nieśmiałą kiciunią, sobie tak po prostu siedzi. Pogłaskana zaczyna mruczeć i miziać się. Na jedno oko na pewno widzi, dobrze porusza się w nowym miejscu. Józia, 8+ Chyba w najlepszej kondycji, ale dość stateczna i zirytowana. Paca łapą pozostałe, trochę warczy i syczy. Niezbyt chce się miziać, więc albo nie lubi, albo jeszcze stres. Pokichuje trochę i jest niewielki wyciek z oczu Śnieżek młodszy chyba od kobiet, ma jajka ale jakieś takie dziwne - jakby zasuszone; może tak wyglądają po kastracji? Albo jakieś niedorozwinięte są. Zaglucony i zachrypnięty, chudzina, ale najbardziej miziasty, ciągle by się miział i do tego gada. Nosił imię Bałwan4 points
-
Dawno nic nie pisałam o Miłej, więc nadrobię zaległości, a wiadomości są bardzo dobre.:) Z p. Anią też dawno nie rozmawiałam; telefon ucieszył mnie, chociaż po ostatnich złych wiadomościach o starszych zamojskich psach w pierwszej chwili przestraszyłam się. Tym razem jednak były same dobre wieści - Miła czuje się bardzo dobrze i oprócz problemów z alergią nic suni nie dolega; jest sprawna, chętnie chodzi na spacery, często okazuje radość, potrafi nawet podbiec, podskoczyć z radości:) Ma też apetyt, nawet za duży, stan sierści jest coraz lepszy, ustąpił nawet ból stawów. Miła - z natury domatorka - nadal lubi wyjazdy na działkę, chociaż teren jest już dla niej za mały, stąd ta radość suni z dłuższych spacerów; jak ma dość działkowania to staje przy furtce i daje znać, że chętnie już by sobie stąd poszła. Miła jest znana na osiedlu, na którym mieszka p. Ania, jest tam lubiana, ma swoich psich przyjaciół, to jest już jej miejsce na ziemi, jej dom:). Pani Ania prosiła przekazać wszystkim tutaj ciepłe pozdrowienia i życzenia udanego lata i wypoczynku.3 points
-
https://images90.fotosik.pl/601/c719de89751976edgen.jpg https://images92.fotosik.pl/602/3514f5ce38110bc1gen.jpg https://images89.fotosik.pl/602/b0e3d10f769b43ecgen.jpg3 points
-
Bury jest nieco masywniejszy. https://images90.fotosik.pl/601/6f2c5aab49dd40f1gen.jpg https://images91.fotosik.pl/601/f9b6bb4e8fc6902egen.jpg https://images90.fotosik.pl/601/3c12c23d32982737gen.jpg https://images92.fotosik.pl/602/e6543cc5acf98633gen.jpg3 points
-
Kolejny 27 i jak widzisz Kochany Feniksie są ludzie, którzy o Tobie pamiętają. Dołącza się do nich i moja skromna osoba. Przytulam Cię Mari23 bo zdaję sobie sprawę, że nie jest to dla Ciebie łatwy dzień. Ty byłaś najbliżej tego wyjątkowego Psa. "czas nie leczy ran, jedynie przyzwyczaja do bólu....." Ja też straciłam mojego kochanego psiaka 27, dokładnie 8 miesięcy temu i muszę przyznać, że niestety prawdziwe te słowa. Mija kolejny miesiąc, wydawać by się mogło, że skoro czas leczy rany, powinno być łatwiej, a wcale tak nie jest. Boli ta pustka, którą po sobie zostawił Tofik. Są ludzie, którzy powiedzą - "to tylko pies", ale tyle ile ciepła i miłości potrafią nam dać te nasze zwierzaki ( w dodatku tak szczerze i bezinteresownie) to nawet nie każdy człowiek potrafi dać drugiemu człowiekowi. Ale chyba każdy, kto tutaj zagląda poczuł magię więzi, jaka potrafi połączyć człowieka z tak wyjątkową istotą jaką jest pies.2 points
-
Bardzo dziękuję Aniu. Jak napisałam w PW, jeśli nie masz nic przeciwko temu, to chciałabym pomóc tym dwu psiaczkom, bo one mają najmniejsze szanse na pomoc. bezdomne, błąkające się po wsi dwa psy w tym jeden bez oka Rozmawiałam z Martusią, będą się starali zlokalizować te pieski.2 points
-
Jeszcze zapomniałam dodać, że te wyjazdy na wieś to też dla wnuczka wspaniały kontakt z naturą i taka zielona szkoła dla maluszków, mam nadzieję nauka nie zostanie w lesie i że kiedyś w dorosłym życiu będzie dbał o wszystko co żyje. Na razie nauczyłam go przytulania do drzew2 points
-
Lilek powinien nazywać się Żółtek skoro ma żółte zęby. Mazowszanko , ogranicz mu papierochy i kup porządną, wybielającą pastę do zębów Fajnie, że maluchy bezstresowe, oby jak najszybciej znalazły domki.2 points
-
Przychodzę do pracy, uruchamiam komputer, myślę sobie - zaglądnę na chwilkę na DOGO. Kiedy zobaczyłam "u góry" wątek Bonuska i to, że ostatni post jest od Kikou trochę wystraszyłam się, że psiaczek może coś znowu narozrabiał. Wchodzę a tam zdjęcia, na których Bonus pałaszuje poziomeczki, słodziaczek. Na tym jednym zdjęciu jest ewidentnie tak szczęśliwy. Pomyślałam sobie - fajny początek dnia. Oby każdy psiak mógł sobie tak żyć beztrosko...2 points
-
Wstępnie Plama opuści Murke w sobote. Niestety w tych tańszych sprawdzonych hotelach dalej brak miejsc, na droższy nie jestem w stanie wykładać, wiec jak pisałam wcześniej zabierze go OTOZ. Tak dla przykładu -Ktoś mi wcześniej na pw dawał namiar na hotelik pod Wieliczką (nie ma miejsc) to ten OTOZ jak dobrze pamiętam to ma tam 9 psów umieszczonych. Oni mają mnóstwo zwierząt (też gryzonie, króliki) porozmieszczanych w hotelach i DT. Wiele razy jeżdżą do Czech żeby co niektóre zwierzęta poskładać do kupy u lekarza. Pisze to po to bo wiem że OTOZ może budzić jakieś obawy Takze wydaje mi sie na prawde to lepszą opcją niż powrót do Rudy Śląskiej gdzie miał być uśpiony. Jeśli ktos chce wpłacać na Plame można dalej, będe za te pieniądze kupować Plamie karme lub opłacać weta. Ogólnie będzie blizej mnie, więc będe mogła go widywać. Jeśli czasowo sie zgramy to będe się widzieć z dziewczyną z OTOZu i z Plamą w sobote na śląsku i może zrobimy mu jakieś profilaktyczne badania1 point
-
Tak jak wcześniej napisałam wybór psiaków a tym samym pomoc im należy do osoby odpowiedzialnej za dane psiaki.My będziemy calkowicie je wspierać pod względem finansowym.1 point
-
Ela już napisała do mnie pw.Wybór psiaków całkowicie należy do Eli jeżeli to Ona zajmie się psiakami.Może to być kto inny też. Jestem w kontakcie i uzgadniane są szczegóły.1 point
-
Łał!! No to wspaniałe wydarzenie! Gratulacje1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ogólnie to nie schodzę z 7 miu. Moje adopciaki i tymczasiaki. I do rymu-wszedzie kłaki, kłaki1 point
-
1 point
-
Tak, chwile radosne wciąż przeplatane tęsknotą i wspomnieniami. Zulcia bardzo lubiła wyjazdy na wieś, tutaj też razem z Tolą odpoczywają na zawsze, pod sosnami. My też prawie jak w lesie, bo mamy go tuż za płotem, staraliśmy się też posadzić na działce jak najwięcej leśnych drzew, mamy więc sosny, brzozy, dęby, jest jeden mały buczek, przywieziony z Warszawy, który dostałam na rozdaniu nagród za zbiórkę makulatury na ratowanie koni. Wymarzyłam sobie chatę prawie w lesie i w tym kierunku zmierzamy Wnuk na razie malutki, wszystkiego ciekawy, więc te wyjazdy na wieś to wielka atrakcja Kiedyś też siałam trawę, teraz dałam spokój, koszę to co wyrasta1 point
-
1 point
-
Mała lekko obrażona, ale bez afer. Lilek szczerzy swoje żółte zęby gdy się zbliżają, a one to respektują. Kot je olał, ma swoje sprawy "na mieście".1 point
-
Upał koszmarny, więc mimo pobytu na działce, żadnych wędrówek nie było. Gajulka z wiekiem zaczęła gorzej znosić upały. Jedyna aktywność to zwykłe spacerki po okolicy, ale i tak pycholek po spacerze zadowolony Teraz już jesteśmy w domu i Gajulec odsypia.1 point
-
Dzięki Tyska). jesteś niezawodna. Daj mi parę dni to dorobię bardziej eksportowe zdjecia.1 point
-
Melduję się na wątku1 point
-
Faktycznie dobrze trafił i niech tak bedzie do końca życia.1 point
-
Pani Kasia jedzie na Śląsk z początkiem lipca, a wracać będzie w Bieszczady 10 lipca i wtedy chce zabrać psiaczki. To pełne 2 tygodnie upałów. Boję się o nich Napisałam do Pani Magdy czy byłaby możliwość zabezpieczenia psiaków do tego czasu w osobnym kojcu, szpitaliku... Zapytałam też czy byłoby możliwe badanie krwi obu psiaków. Czekam na odpowiedź.1 point
-
Wczoraj przy kolacji nie poszło mu juz tak łatwo, bo przy misce pierwsza byla Linda. Ona zazwyczaj je osobno, bo jest bardzo wybredna, ale jakoś tym razem zasmakowało jej z psami. No i tym razem zajadłość ukrainska i praktyka w ulicznej walce o jedzenie wygrały z wilczymi grymasami i pokazywaniem zębów. Trochę się z niego pośmiałam, że mniejsza baba i to na wózku go odgoniła, ale nie za bardzo, żeby mu nie było wstyd Każdy z nich praktycznie przechodzi takie metamorfozy. Czasem widać to od razu na oko, a czasem dopiero kiedy przeglądam zdjecia, to widzę, jak dany psiak się zmienił. Gdyby jeszcze tylko domy znajdowały, to tych przemian mogloby być więcej.1 point
-
Moli@, nie nakrecaj spirali nienawiści kąśliwością, bo na mnie to nie działa. Nie musze ochłonąć; jak napisalam obie opiekunki Drugiego są poinformowane o jego stanie i gdyby cokolwiek się działo, to będą o tym wiedziały i dadzą znać.Większość zainteresowanych dogomaniaczek ma do mnie telefon oraz jestesmy w stałym kontakcie, wiec jak coś chcą wiedzieć, to po prostu rozmawiamy. Specjalnie dla Ciebie: Drugi jest psem nieuleczalnie chorym, ale nie jest w złym stanie. Jest w dobrej kondycji. Ma juz czynną tylko połowę pęcherza, twór nieoperacyjny rozrasta się. Kryształki poszły jednorazowo z moczem, mocz teraz nie wygląda źle. Działają podawane mu środki. Po badaniu wet da znać, czy potrzebna będzie dieta urinary. Z czasem zmiana może zająć cewkę moczowa i mocz przestanie wypływać, wiec musimy to obserwować. Druga niekorzystna opcja rozwoju zmiany to ból. Wtedy w grę wchodzą albo regularnie podawane leki przeciwbólowe albo eutanazja. Jako, że mam doświadczenie z chorobą nowotworowa i bólem, jaki powoduje, jestem za opcja humanitarnej eutanazja w takiej sytuacji. Jesli (a zakładam, że tak) jestes na watkach innych psów u nas, to wiesz ze próbujemy ratować dopóki tylko to ma sens.1 point
-
Na wątku Borysa nikt nie wyraził sprzeciwu, zeby pieniądze, jakie są na moim koncie, zostały przekazane Rudemu. W zwiazku z tym proszę o dopisanie 939, 65 zł do rozliczeń i informację, czy mam co miesiac doliczać z tych pieniędzy brakującą kwotę deklaracji za hotelowanie czy rozliczać od razu na dwa miesiace całość?1 point
-
Zdrowia kochanej Jadziuni zyczę poszedł przelew z konta SHA ( po Argo[*] ), ale to tylko część tej pomocy, więc Jadziunia ma jeszcze "zapas finansowy" :)1 point
-
I niech już tak zostanie piękna sunieczko Jadziunia cała jest piękna, a uszka ma przepiękne.1 point
-
Po paru miesiącach Wolfik szczęśliwie doczekał się własnej rodziny, faktury opłacone:) Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do zmiany jego losu, dziękuję za pomoc, ogłoszenia i za odwiedziny na wątku, ta Wasza obecność zawsze dużo dla mnie znaczy. Jagnie dziękuję za opiekę, troskę i wspólne rozmowy. Kolejny super psiak we własnym domu:)1 point