Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/28/22 in all areas

  1. Początek trochę się dłuży, ale za to w końcówce widać Adę w pełnej okazałości szczęśliwego psa. https://www.youtube.com/watch?v=yfoVa5p4JNs
    3 points
  2. Iwonka , teraz już chyba spokojnie można wkleić na początek nasze prawdziwe wojtyszanki Luńcia ma się dobrze, chociaż gdyby ktoś chciał psa otwartego, biegnącego z rozmachanym do człowieka ogonem, to babcia się nie kwalifikuje , bo Luniaczek po swojemu żyje, w swoim zamkniętym świecie. Czasem ma takie dni, że i ogon buja się mocno, i radości w psie jest dużo i sama do głaskania podchodzi, a dnia następnego, znowu chowa się w swojej skorupce niedostępności . Troszkę mamy takie dwie Lunki, i nigdy nie wiadomo, z którą będziemy się witać kolejnego dnia Tydzień temu przyjechała do Nas Shilunia, więc Lunka ma w psim domku towarzystwo, bo od śmierci Amosa, sama mieszkała . Co prawda , nie dzielą jednego pokoiku, tak jak to Amosik z Lunką mieli w zwyczaju, ale obie czują swoją obecnosć i wiedzą, że nie są same. A to już panna Matylda i panna Misia, zdjęcie z wczesnej wiosny, ale u Nas dziś tak zimno, ledwie 9 stopni i leje bez końca , że i kubraki aktualne, mimo że koniec maja mamy...
    2 points
  3. Tyle tu dzisiaj dobrych wieści - dorzucę zdjęcia małej Polinki we własnym domciu w Katowicach
    2 points
  4. Dokładnie rok temu w naszym życiu pojawiły się dwa wychudzone, 8-miesięczne słodziaki. Baloo nie podchodzący do tej pory do nikogo i Luśka odważniejsza, ale tylko na pozór. Byłam pewna, że to tymczasy, którym znajdziemy z Elunią wspaniałe domki. No i jak zwykle kiedy mówię "na pewno nie", życie płata mi figla i jest na odwrót. Nie planowałam adopcji dwóch dużych, młodych psów. To było miesiąc po śmierci Barsiczki, psychicznie i finansowo nie byłam na to przygotowana. Jacek od początku wiedział, że chce adoptować Baloo, o Luśce nawet nie marzył, zresztą ona pojechała na DT do Marty. Kiedy w końcu mój mąż przyznał się, że Balutka nie odda, wróciła do nas Luśka. Pamiętacie pewnie nasze dylematy, zastanawianie się, czy damy radę i czy to dobry pomysł, żeby została z nami. Dzisiaj wiem, że to była najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć i nie rozumiem, jak mogliśmy tak długo się zastanawiać. Może to zarozumiałe co napiszę, ale wiem, że one są z nami szczęśliwe. My z nimi też. Musieliśmy włożyć dużo pracy, żeby zrozumiały, zwłaszcza Luśka, że jest z nami bezpieczna. Ta praca ciągle trwa, bo lęki w niej zostały, ale radzi sobie z nimi świetnie i co najważniejsze dla nas ufa nam. Tak pięknie reagują na odwołanie, tak bardzo się pilnują teraz. Biegają swobodnie, bawią się z innymi psami, ale odwołane przybiegają. W zasadzie każde zwrócenie się do nich powoduje merdanie ogonków. Są bardzo wielkimi pieszczochami, mogłyby cały czas być głaskane. Nie umiem sobie wyobrazić ich życia tam na podwórku bez dotyku człowieka. Kiedy pracuję, Balutek kilka razy dziennie podchodzi i trąca mi rękę noskiem, po czym siada, dwie przednie łapki wkłada mi w ręce i prosi o głaskanie. Nie umiem mu tego odmówić Są stale przy mnie, nawet jak się kąpię, to pilnują pod drzwiami albo wręcz wchodzą do łazienki i sprawdzają, czy nic się złego nie dzieje. Ich relacja z Figą jest wspaniała. Bawią się razem, wylizują pyszczki. Peruszka też w końcu zaakceptowała to wyrażanie miłości, chociaż są dni, kiedy wyraźnie stawia granice. One to szanują i nie są namolne i za to kocham je jeszcze bardziej. Patrzę na nie, są śliczne, odkarmione, wesołe, szczęśliwe, posłuszne - czego chcieć więcej? Wywróciły nasze życie do góry nogami, ale dały tak dużo miłości, szczęścia, satysfakcji. Rok minął błyskawicznie. Teraz jesteśmy na etapie czerpania radości i satysfakcji z efektów naszej wspólnej pracy. Oby tych lat było jak najwięcej. Luśka, Baloo - jesteście naszą rodziną, kochamy Was bardzo i nigdy nie pozwolimy Was skrzywdzić
    2 points
  5. No dobra....Postanowiliśmy, że kotek nr 4 będzie nowym członkiem naszej rodziny. Już imienny... Mamy zaszczyt przedstawić ...Frugo Malinowski
    1 point
  6. Meldujemy, że u nas wszystko dobrze!! Koteczek okruszeczek ma nieziemski apetyt, zajada paszteciki Alamo nature, tylko mlaski słychać :-). Bawi się rozrabia i jest mega rozczulający. Na razie przechodzimy izolację z socjalizacją. Feliway friends cały czas pracuje.
    1 point
  7. to jeszcze to Z inicjatywy ukraińskich psychologów powstała strona, na której dzieci i młodzież mogą otrzymać pomoc psychologiczną (konsultacje online) w języku ukraińskim niezależnie od miejsca w którym się obecnie znajdują: Психологи поруч з підлітками під час війни | Спільний проект МОН України та UNICEF (poruch.me)
    1 point
  8. Masakrycznie futro wygląda ale pomimo tego to piękny pies . I ten siwy pychol, rozbraja mnie. Poproszę info na jakie konto przesłać stałą. Dołożę też trochę na dalsze wydatki.
    1 point
  9. @agat21 wolontariuszka pewnie dużo wie i szuka pomocy bezpośredniej ale może mama poradzi się w sprawie córki ( a może i swojej) najpierw telefonicznie Polskie Forum Migracyjne Wsparcie psychologiczne i interwencyjne, +48 669 981 038, w języku ukraińskim i rosyjskim (telefon działa w poniedziałki od 16 do 20, w środy od 10 do 14 i w piątki od 14 do 18) Webinar dla rodziców. PIERWSZA POMOC PSYCHOLOGICZNA DLA DZIECI PO DOŚWIADCZENIACH TRAUMATYCZNYCH (5.03) Po ukraińsku: Pierwsza pomoc psychologiczna dla dzieci po doświadczeniach traumatycznych (forummigracyjne.org) Fundacja Nagle Sami Pomoc psychologiczna przez telefon 800 108 108, który działa w poniedziałki i wtorki w godz. 17-20. Połączenia są bezpłatne, konsultanci rozmawiają w języku ukraińskim, rosyjskim i polskim. Centrum Medyczne Damiana Wsparcie psychologiczne w języku ukraińskim psycholog dyżuruje pod numerem tel. 22 566 22 27 od 1.03 w godzinach 8-20 7 dni w tygodniu ze strony https://fdds.pl/o-fundacji/co-nowego-w-fundacji/kompendium-zasobow-nt-pomocy-osobom-objetym-wojna-w-ukrainie.html?fbclid=IwAR29INGZCvUho22A7zIJ8UP1vYTgS09G6OMi94nhtxGhAkgpLbm5_iCIllY tam więcej różnych informacji; Czy Panie są gdzieś zarejestrowane jako nauczycielki ? Jeśli dziewczyny chodzą do szkoły to warto tam się dowiedzieć czy będzie lato w mieście i czy pomoc ukraińskojęzyczna byłaby może potrzebna.
    1 point
  10. Nie, nie ma zaległych rachunków..., rozliczenia były na bieżąco. Wielkie dzięki za smaczki dla sierścuchów
    1 point
  11. Karma zamówiona. + smaczki ode mnie. Moli@ zostały jeszcze jakieś rachunki do opłacenia ?
    1 point
  12. Jak zamknęłam Karmelka w sypialni Leoś szczekał takim piskliwym głosem pod drzwiami, że szkoda słów. Dzisiaj Karmelek stacjonuje na stole w pokoju, ma tam kuwetę i posłanko, może to niezbyt higieniczne, ale konieczne. Karmelek też na szczęście ma apetyt i szaleje, jak pijany zając.
    1 point
  13. Ojej...u mnie cisza spokój ale kociątko odizolowane jeszcze.. Na szczęście je, bawi się i rozrabia. Jest prześliczny
    1 point
  14. U mnie sajgon, psy szaleją i niestety nie ze szczęścia. Karmelek stacjonuje na wyższych partiach, jak stół, czy łózko, oczywiste pod moim nadzorem. Ładnie je, zrobił siku do prowizorycznej kuwety. Muszę kupić porządną.Dziękuję Aśka7 za przywóz Karmelka. Miło było Cię poznać. Dziękuję fundacji ZEA za zapas jedzona, żwirek i zabaweczki. Jak Karmelek zaśnie na chwilę założę mu wątek. Przepraszam, że piszę chaotycznie, ale muszę mieć na oku całą trójkę.
    1 point
  15. Myślę, że przy depresji Zewa, spotkanie Andżeli, podziałało jak potężna dawka prozacu i przywróciło mu chęć do życia. A już Jaagi w tym głowa, żeby ten powrót do życia był pod kontrolą Człowieka. Trzymamy za to kciuki i wspieramy.
    1 point
  16. Pewnie, że się nie obrażam , bo ja nie jestem szalona. Jestem chodzącym rozsądkiem. Przeważnie
    1 point
  17. Myślę, że kto jak kto, ale Jaaga ma pełną świadomość, że przy Andżeli i Zewie razem, no i kupie innych psów /kotów/zwierzów dookoła, trzeba być maksymalnie czujnym. Jaaga ma w dodatku ogromną wiedzę o psach, oraz odpowiedni charakter, żeby narzucić im swoją wolę. To było być lub nie być tego psa, chociaż wcale nie był gorszy/lepszy od Andżeli, która już wcześniej wygrała życie. Cieszę się, że i Zew dostał szansę i bardzo za to kolejny raz dziękuję Jaadze i Aśce. Będę go wspierać. Bo chociaż na codzień "wolę" pomagać sukom, bo są bardziej bite przez los, niż psy, to w tym przypadku, myślę, że to Andżela jest prowodyrem. Pewnie to antropomorfizacja . A swoją drogą, mokro mi się pod oczami zrobiło, jak zobaczyłam te dwa psy razem. I przeczytałam, co o tym napisała Jaaga. Strasznie biedny i upodlony jest ten Zew....
    1 point
  18. Już tyle ciepłych słów zostało powiedziane, że powiem tylko - jak dobrze, że i on się doczekał Jestem tak daleko pod kreską, że rozsądek bierze górę i niestety nie mogę obiecać stałej, ale po pierwszym przeleję 50,00 zł. Proszę o nr konta.
    1 point
  19. W czerwcu postaram się coś podrzucić coś dla owczarka, na razie jestem na minusie.
    1 point
  20. O rany!!! Podczytywałam trochę o tym psiaku.Dziewczyny jesteście szalone, ale……super , że go wyciągnęłyście, ode mnie proszę zapisać 50 zł deklaracji stałej . Dołożę też cosik na badania.
    1 point
  21. I jeszcze jedna bardzo dobra wiadomość - swój nowy dom na Łajka z okolic Tomaszowa, która jakiś czas temu trafiła pod opiekę fundacji Skrzydlaty Pies.
    1 point
  22. Aska7 i zwierzaki już w drodze, szczęśliwej podróży! A to Polinka w oczekiwaniu na Aska7
    1 point
  23. Kilka wspólnych dni za nami . Czas mija robaczkom leniwie , głównie na spaniu , bo pogoda senna , dzień po dniu mokro i pochmurno
    1 point
  24. Mam dobre wieści dotyczące szczeniaka suni - mała jedzie w piątek do Jaaga, a w międzyczasie znalazła dom w Katowicach:). Pani wypełniła ankietę, dzisiaj TZ Jagny był na wizycie i Polinka w piątek pojedzie już do własnego domu! Zamieszka w bloku u p. Kasi i jej 14 letniego syna. Rodzina niedawno straciła sunię, która nie wybudziła się po zabiegu operacyjnym.
    1 point
  25. Agatko kochana modle sciskam za Was za wszystko dzielne dziewczyny Niechaj moc sila i zdrowko Was nie opuszcza i o by bylo przy Was przy psinuniach jak najwiecej dobrych prawdziwych serc pomocnych zawsze i na zawsze
    1 point
  26. Wykorzystałam promowanie po Koszałku (do 09.06.) i podmieniłam na Natkę. Nadal na Kraków.
    1 point
  27. Jak miło, że się odezwałaś Dobrze, że działacie już na własny rachunek. Świetnie Wam idzie, psiska w dużej liczbie w nowych domach! Rezultaty wspaniałe, naprawdę Bardzo ładne szczeniorki, ale Candy ujęła mnie też bardzo i Krokusik.
    1 point
×
×
  • Create New...